SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

Samochody elektryczne - Leaf z USA czy ZOE z Europy?

Paciotti - 2017-11-05, 01:01
Temat postu: Leaf z USA czy ZOE z Europy?
Cześć! Nadejszła wiekopomna chwiła, gdy postanowiłem przesiąść się z benzyniaka (15 l/100 km) na elektryka. Chciałbym zmieścić się w budżecie wynoszącym 50 tys. zł. Jeździłem BMW i3 REX (świetne, ale nie na moją kieszeń), Nissanem Leafem (bardzo przyzwoite wrażenia), siedziałem też w ZOE (chyba najskromniej wykonane z całej trójki, ale też OK).
Widzę, że wielu użytkowników ściągało swoje auta z USA. Stąd pytania:
1. Ile kosztowały Wasze Leafy (samo auto w USA / łącznie po sprowadzeniu do Polski i opłatach)? Znajomy Mirek handlarz twierdzi, że za 10 tys. dolarów można nabyć tam już bardzo sensownego Leafa 2014+, a nawet bite BMW i3. Czy sprowadzaliście sami, czy też korzystaliście z usług pośredników?
2. Czy zamiast amerykańskiego Leafa lepiej kupić europejskie Renault Zoe i wynajmować baterie? Ceny za Zoe w dobrym stanie oscylują w granicach 35 tys. zł, wypożyczenie baterii to koszt ok. 350 zł za miesiąc. Musiałbym więc jeździć ZOE 3,5 roku, by dojść w kosztach do poziomu 50 tys. zł.
Wiem, że trochę w pytaniach odpowiadam sam sobie, ale może ktoś był już w podobnej sytuacji (pierwszy elektryk w podobnym budżecie) i podzieli się doświadczeniami. Będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam!

vwir - 2017-11-05, 08:00

Z leafem z USA zmieścisz się w 50 tys pln. Samo auto kupisz za ok 7-7,5 tys usd. Tylko szukaj bezpośrednio od nissana (poleasingowe). Wtedy jest ciut drożej, ale auta dokładnie opisane, serwisowane, bezwypadkowe. Mnie się trafił egzemplarz z 2013 roku, z 12 kreskami pojemności baterii, w kolorze jaki chciałem, ze światłami ledowymi, CHAdeMO, itp. Kupiłem na aukcji manheim. Sprowadziła mi firma, która się tym trudni. Zmieściłem się w 50 tys.
Patrz nie tylko na cenę zakupu, ale i sprzedaży. Jak na razie leafy trzymają cenę i jeśli sprowadzisz takiego z usa za 50 tys, to jutro nadal go sprzedasz za taką samą albo nawet wyższą cenę. Gdy kupisz zoe to wydasz na leasing baterii, ale nadal będziesz miał auto, które sprzedasz za maks. 30 tys. Więc na dzień dobry jesteś 20 tys w plecy. No i po 3 latach podpiszesz kolejną umowę o leasing baterii (na krócej niż 3 lata się nie da) i wtedy już cena wyskoczy znacznie powyżej 50 tys, a przy ewentualnej odsprzedaży auto będzie miało znikomą wartość. Nie mówiąc o jakości wykonania zoe vs leaf i o tym, że zoe jest po prostu z segmentu niżej. Jedyny plus zoe to ładny wygląd.

YANNOSICK - 2017-11-05, 08:48

vwir napisał/a:
Jedyny plus zoe to ładny wygląd.

Wyglądem ZOE wyprzedza Leafa o trzy długości. Poza tym Zoe nokautuje Leafa zasięgiem.
Jeżeli myślisz o Leafie ze stanów to poszukaj okazji na Volta II i będziesz miał dużo lepsze, ładniejsze i berdziej uniwersalne auto o tym samym zasięgu.

vwir - 2017-11-05, 09:09

YANNOSICK napisał/a:
vwir napisał/a:
Jedyny plus zoe to ładny wygląd.

Wyglądem ZOE wyprzedza Leafa o trzy długości. Poza tym Zoe nokautuje Leafa zasięgiem.
Jeżeli myślisz o Leafie ze stanów to poszukaj okazji na Volta II i będziesz miał dużo lepsze, ładniejsze i berdziej uniwersalne auto o tym samym zasięgu.

...w dwukrotnie wyższej cenie i będzie to hybryda, więc zapomnij o tańszym parkowaniu, korzystaniu z buspasów, itp.
Volt II to bardzo fajne auto, ale o zupełnie innym przeznaczeniu. To fajna opcja na główne auto w rodzinie, a nie jako drugie auto, do użytku typowo miejskiego.

YANNOSICK - 2017-11-05, 09:16

Trafiają się na FB oferty za 10-12k usd więc cenowo blisko a roczniki lepsze no i tak jak piszesz nie trzeba wydawać kasy na drugie auto. To po prostu lepszy wybór.
vwir - 2017-11-05, 09:23

O ile ktoś ma dużo więcej kasy i nie potrzebuje drugiego auta. Niektórzy mają żonę, która też potrzebuje mieć auto. No i nie mówmy o "okazjach", bo one nie bez powodu są tańsze. Tak patrząc to okazyjnego leafa spokojnie znajdziesz za 4 tys usd.
Paciotti - 2017-11-06, 16:31

Dzięki za odpowiedzi. Postanowiłem skupić się wyłącznie na elektrykach, bez hybryd - jeżdżę w zasadzie tylko po mieście (praca, dom, zakupy), mieszkam tuż pod Warszawą i mam możliwość ładowania auta w garażu w nocnej taryfie. Gdy wybieram się w Polskę, korzystam zazwyczaj z transportu publicznego. Słowem - elektryk wydaje się tu ciekawym rozwiązaniem.

Od prawie 7 lat jeżdżę mocnym benzyniakiem (człowiek był młody, to i głupi) - wydałem na jego zakup 25 tys. zł, a jak obliczyłem, na benzynę do dziś wydałem ponad 60 tys. zł (robiąc średnio 15 tys. km rocznie, czyli ok. 40 km dziennie; spalanie 15 l/100 km). Do tego dochodziły koszty napraw różnych części, których elektryk zwyczajnie nie posiada (np. uszczelka pod głowicą; auto było awaryjne i dziś warte jest może z 8 tys. zł).

Wspomniany budżet 50 tys. zł (sądzę, że znajdzie się wielu ludzi mogących przesiąść się na używane elektryki w takiej cenie) mógłbym przeznaczyć oczywiście na zakup czegoś w klasie ZOE/Leafa w granicach 35 tys. zł, ale na podtlenek LPG ;) Przy cenie gazu 2 zł/litr za zaoszczędzone 15 tys. zł mógłbym przy spalaniu 10 l/100 km (i zachowaniu dotychczasowej średniej pokonywanych kilometrów) jeździć przez 5 lat (przejechanie 15 tys. km kosztowałoby ok. 3 tys. zł).

Za 5 lat, przy zmianie auta na kolejne, mógłbym mieć więc na sprzedaż Leafa z baterią w niewiadomym stanie (ale własną), ZOE bez baterii (bo wypożyczaną z Renault), albo coś na LPG, wartego wówczas może 10 tys. zł. Zakładam, że ZOE i LPG najbardziej stracą na wartości, a najmniej Leaf (może będzie mieć wartość 20 tys. zł?). Zakładam również, że LPG będzie się też częściej psuć (więcej części itd.) i będzie mieć wyższe koszty ubezpieczenia.

Słowem, przy założeniu kosztów przemieszczania się z punktu A do B przez najbliższe 5 lat, najbardziej opłaca się:

1. Leaf (dziś wydane 50 tys. zł, sprzedany za 20 tys. zł). Koszt 30 tys. zł + ok. 3 tys. zł za prąd (i 5 tys. zł za domową stację ładowania) = łącznie 38 tys. zł

2. LPG (dziś wydane 35 tys. zł, sprzedany za 10 tys. zł). Koszt 25 tys. zł + 15 tys. zł na paliwo (+ częstsze przeglądy/naprawy; mogą przekroczyć 5 tys. zł) = łącznie 45 tys. zł

3. ZOE (dziś wydane 35 tys. zł, sprzedany za 10 tys. zł). Koszt 25 tys. zł + najem baterii (ok. 350 zł/mc), tj. 21 tys. zł + ok. 3 tys. zł za prąd (i 5 tys. zł za domową stację ładowania) = łącznie 54 tys. zł (!).

Oczywiście jest to rachunek uproszczony (elektryk też może się popsuć, a jego naprawa kosztować krocie, gaz zdrożeć itd.) i nie zakładający wielu innych czynników (cena ubezpieczenia, ewentualne darmowe parkowanie w miastach dla elektryków, większa użytkowość auta z LPG), ale tak to mniej więcej wygląda.

Nawet wariant 4 – kupno trupa na LPG za ok. 15 tys. zł, który po 5 latach pójdzie na złom, daje koszt 15 tys. zł + 15 tys. zł na paliwo = łącznie 30 tys. zł, nie mówiąc o kryjących się kosztach napraw, komforcie czy bezpieczeństwie.

Aha: będę wdzięczny za wykazanie ewentualnych dziur w rozumowaniu 😉

jas_pik - 2017-11-06, 16:42

pomyśl jeszcze o zakupie starego PSA :)
Koszt zakupu 10 000 15 000 zł
koszt wody przez 5 lat 300 zł
Koszt szczotek 100 zł
Koszty przeglądów przez 5 lat 800 zł
Koszt ubezpieczenia przez 5 lat -= 3500 zł
Koszt prądu przez 5 lat ( przebieg 75 000 km) = 4200 zł
Po 5 latach sprzedajesz za 5 000 zł
I który inny elektryk to pobije ?
Nie nie jest łady/szybki/nowoczesny
Ale coś lepszego potrzebujesz do miasta ?
Aha dolicz jeszcze 100 zł na starego smartfona i 40 zł na ELM-a abym miał całą aplikację do obsługi tego pojazdu :)

metu - 2017-11-06, 16:54

@jas-pik - dolicz koszt benzyny na ogrzewanie oraz co gorsze brak zapasowych akumulatorów na rynku co może unieruchomić samochód...
Dlatego kupiłem Leafa, a nie PSA (pomimo tego, że podoba mi się myśl techniczna PSA). Brak szybkiego ładowania też było dla mnie istotne.

Paciotti - 2017-11-06, 17:29

@jas_pik Takie elektryczne Saxo wydaje się super pomysłem (aż dziwne, że nie przyjęło się przed laty), gdy chodzi tylko o koszty (jeżeli nic poważniejszego przez 5 lat w było nie było leciwym samochodzie nie padnie, nie zje go rdza itd.), ale gdyby chodziło wyłącznie o to, bilet kwartalny także wydaje się dobrą inwestycją ;) Skłaniałbym się ku nowocześniejszej konstrukcji, dającej większy komfort i bezpieczeństwo.
Pod względem rachunku ekonomicznego jednak - całkowita zgoda! :)

vwir - 2017-11-06, 17:34

Zasięg takiego PSA też nie powala, a baterie pewnie nie przetrzymają kolejnych 5 lat (w akceptowalnej kondycji). Nie mówiąc o tym, że bezpieczeństwo i wygoda w starych PSA jest niestety na poziomie "trupa na LPG za ok. 15tys". Przykre, ale prawdziwe.

Leaf to naprawdę rozsądny wybór za taką kwotę. Masz nowoczesne auto, z chademo (czy choćby 6,6kW), do tego podgrzewane fotele (przód i tył), podgrzewaną kierownicę, możliwość zdalnego odpalania klimy/ogrzewania przez smartfona, pompę ciepła, światła ledowe (bardzo skuteczne), kamery 3D, niezłe przyśpieszenie (przy prędkościach miejskich), brak konieczności wachlowania biegami, itp. Za cenę 50tys pln to jest całkiem fajne wyposażenie i w tej cenie ciężko znaleźć nawet spalinowca na podobnym poziomie.

To co jest na minus: słabe zabezpieczenie antykorozyjne tylnych nadkoli (nie ma żadnego plastikowego nadkola, tylko błoto/piasek chlapią prosto w blachę), przez co trzeba tam robić dokładną konserwację.

jas_pik - 2017-11-06, 17:42

Oj tam oj tam .
Rdza ich nie zje bo sa w całości ocynkowane - w odróżnieniu od innych pojazdów.
A co ma paść - ja w swoich trzech wymieniłem z rozpędu całe zawieszenie przednie - to koszt na obie strony 650 zł .
No może jeszcze padnie tylna belka - koszt nowej ( po regeneracji ) to 740 zł
W peugeocie syna wystarczają dwa pełne zbiorniki na ogrzewanie ( 2 x 8 l= 16 litrów Pb).
Można dokupić w Lidlu/Biedronce/Aldim podgrzewane pokrowce na siedzenia po 49,99 zł :)
A jak się skończą akumulatory Saft ( co nie do końca jest prawda bo można je regenerować) to zawsze można włożyć konserwy z używanego leafa. Będzie jeździł szybciej i dalej :)
Na szybkie ładowanie też znalazłem rozwiązanie :)
Zrobiłem taką szybką ładowarkę opartą na 4 zasiaczach Eltek ( uniiwersalna do szybkiego ładowania Saxi i Berlingo)

wodnik7 - 2017-11-06, 19:23

@Paciotti: gratuluje pomyslu, liczenia, i obys znalazl czego szukasz. Na Twoim miejscu rowniez sklanialbym sie do leafa, aczkolwiek z 6,6,kW (jednak wazne, gdzies bedac przydaje sie...)

Zobaczysz, ze majac elektryka nigdy wiecej nie bedziesz chcial sie przesiasc do innego auta:) Mysle, ze za 40.000 powinienes znalzec dobrego w dobrym stanie (lub sprowadzic ladnego z USA, tam nie-dzwony mozna juz dostac u dilera (!) za okolo 7-9tys USD, na forum opisane jest, jak ktos tam takie 2 kupil). Patrz tylko, by byl on ze stanu w miare umiarkowanego klimatycznie (wiesz, ze bateria potrafi padac zbyt szybko...)

Gratuluje!

Paciotti - 2017-11-06, 20:32

@wodnik7 Dzięki. Auto zamierzam sprowadzić na wiosnę, do tego czasu może uda się chociaż znieść w Polsce akcyzę na samochody elektryczne ;)
Przejrzałem oferty dilerów Nissana w USA, kupno certyfikowanego auta z baterią 30 kWh to wydatek jakichś 15 tys. dolarów. Tu już można rozglądać się za używanym i3, chociaż nie byłbym taki absolutnie pewien, czy to auto dużo lepsze od Leafa. Ceny mam nadzieję zaczną spadać w 2018 r. po wprowadzeniu nowego modelu Leafa - i jakoś się zmieszczę ze wszystkim w +/- 50 tys. zł.

Jeśli czyta to ktoś, kto sprowadzał Leafa/i3 z USA, będę wdzięczny za podzielenie się wrażeniami.

wodnik7 - 2017-11-06, 20:36

30kWh to faktycznie sa drogie, ale 24kWh juz wiele tansze. Na pewno zmiescilbys sie w Twoim przedziale cenowym (tak, wiem 6kWh to roznica..ale czy dla Twojego stylu jazdy?)

i3 nie kupowalbym. Same opony to okropny wydatek, a o serwisowaniu w razie gdyby cos, nie wspomne.. i wcale szybsze/dalej jezdzace nie jest...:)

w Warszawie masz duzo chademo, i jeszcze wiecej type2. opalca sie leafa miec:)

vwir - 2017-11-06, 21:10

No przecież pisałem, że ja sprowadziłem z stanów i zmieściłem się w 50 tys. Auto z 2013 roku, biała perła, z jasnym wnętrzem, ledami, chademo, bezwypadkowe, 50 tys km przebiegu. Stan praktycznie idealny, od dealera nissana, poleasingowy.
Paciotti - 2017-11-06, 22:04

Tak, dzięki, ale może ktoś jeszcze się podzieli swoją historią :)
friendselectric - 2017-11-07, 18:05

@Paciotti Odnośnie Twoich wyliczeń, to możesz spokojnie zaoszczędzić na stacji ładowania. Jeśli do ZOE dostaniesz w zestawie dwa kable, do szybkiego i domowego ładowania, wystarczy jak dokupisz sobie gniazdko Green'up Access (zapłaciłem za nie ok 350zł na eBay). Z domowej ładowarki wyciągniesz wtedy 3.2kW zamiast 2.3kW ze standardowego gniazdka. To spokojnie wystarcza na ładowanie nocne przy baterii 22kWh.
friendselectric - 2017-11-07, 18:26

@Paciotti do rozważań dołożyłbym jeszcze jedną kwestię. W przypadku ZOE jest techniczna możliwość wymiany baterii na nowszą - 41kWh. Mam potwierdzenie z Holandii i Szwecji, że wykonują to za 3500 Euro (w przypadku najmu baterii). Renault Polska obecnie tego nie umożliwia, ale będę z nimi walczył w tym temacie. Fajna opcja na przyszłość.
jas_pik - 2017-11-07, 18:27

friendselectric napisał/a:
gniazdko Green'up Access

A cóż to takiego jest ?

friendselectric - 2017-11-07, 20:00

Green'up Access to gniazdko firmy Legrand rekomendowane do ładowania ZOE w domu z kabla Flexi Charger.
jas_pik - 2017-11-07, 20:13

Przecież to zwykłe gniazdo Schuko 16A.
Tak wynika z tego filmu reklamowego.
https://www.youtube.com/watch?v=gzCFoLtHGoI
Jeśli tyle zapłaciłeś to mocno przepłaciłeś .
W zasadzie wszystkie gniazda w PL są zaplanowane do takiego obciążenia.
Nie wiem skąd Ci się wzięło 2,3 kW ?
Jeśli chcesz szybkiego ładowania to prawdopodobnie od nowego roku zacznę sprzedaż moich (prototypowych) małych domowych EVSE 3f zakończonych gniazdem type2 o mocy 11 kW , wtedy ładowanie w domu przy standardowej w PL instalacji 3f 16A będzie trwało 2 godziny :)
Sądzę że cena końcowa będzie poniżej 1000 zł :)

friendselectric - 2017-11-08, 15:54

Są, ale firmowa ładowarka nie pozwala ciągnąć więcej dopóki nie "przywita się" z odpowiednim gniazdkiem.
jas_pik - 2017-11-08, 16:59

Nie wiem skąd czerpiesz ta wiedzę ?
Możesz rozjaśnić jak EVSE się ma poznać z odpowiednim gniazdem na czucie/magnesem czy jeszcze czymś innym?
To że standardem we Francji były do tej pory gniazda 12A instalowane w domach a te na 16A są specjalnymi do samochodów elektrycznych?
I dlatego firmy samochodowe wprowadziły większość EVSE na natężenie 10A ?
A EVSE 16A nazywają szybkimi ładowarkami?
Ta wg Ciebie firmowa "ładowarka" może oddać tylko taki prąd do samochodu na jaki została zbudowana.

friendselectric - 2017-11-08, 20:09

Być może masz rację, ale skoro u nas standardem są gniazdka 16A (popraw mnie jeśli się mylę) to rozumiem, że ładowarka powinna ładować z taką samą mocą ze standardowego gniazdka domowego jak i wspomnianego Green'upa. Po wymianie gniazdka różnica w czasie ładowania sięga jednak kilku godzin. Przy naładowanej do 40% baterii pozostały czas ładowania ze standardowego gniazdka wynosił 11:30h, po wymianie na Green'up było to 7:10h.
vwir - 2017-11-08, 20:40

Szybkość ładowania zależy od ładowarki, a nie gniazdka/wtyczki. No chyba, że masz naprawdę podłej jakości wtyczkę/gniazdo to wtedy faktycznie może nie dać rady puścić 16A. Ale nie potrzeba do tego żadnych specjalnych wtyczek, tylko dobrej jakości standardową wtyczkę za kilkanaście pln.
friendselectric - 2017-11-08, 22:47

Kable i gniazdka są dobrej jakości, więc wszystko wskazuje na "magię" gniazdka. Ale tak serio, musi być jakiś element identyfikacji gniazdka, po której ładowarka decyduje o mocy ładowania. Pewnie dlatego wskazany jest ten konkretny model. Wydaje się to dziwne, ale tak to wyglada w praktyce.

"The Green’up Access socket will allow charging at 14 A (3.2 kW), while plugging on a standard home socket will only give 10 A (2.3 kW)."

wodnik7 - 2017-11-08, 23:23

Gdzies kiedys cos na ten temat czytalem, jakis wlasnie magnes chyba byl.. wlasnie szukam znow:)

juz mam! https://www.youtube.com/watch?v=mjaYwQX3xM4

Panaceum - 2017-11-08, 23:28

Wybacz friendselectric, ale na wyjątkowo wybredną ładowarkę trafiłeś.
Ja ostatnio zaliczyłem takie zdarzenie: gość (pozdrawiam, bo czyta to forum) kupił u mnie ładowarkę 16A, taką najprostszą. Podłączył, chwilę ładowała, po czym Chevrolet Volt zaczął krzyczeć (alarm) i na desce pojawiła się pomarańczowa kontrolka, zamiast zielonej. Sytuacja powtórzyła się dwa razy. Zadzwonił do mnie. Pojechałem (akurat tylko 22km) z ładowarką, która ma wyświetlacz, na którym jest widocznych wiele parametrów.
Okazało się: ładowanie prądem 16A z gniazdka przez mój przedłużacz o przekroju przewodów 2,5mmkw powodowało spadek napięcia do 203V. Natomiast on podłączył ładowarkę do swojego przedłużacza i jak sprawdziłem na jego przedłużaczu napięcie po jakimś czasie (przewody się nagrzały) to spadło do 190V i wtedy samochód się zdenerwował.
Twoja ładowarka wymaga odpowiedniego gniazdka, OK. Ale co będzie, jeżeli przed gniazdkiem jest zbyt mały przekrój przewodów, lub (co się u nas zdarza) instalacja jest zrobiona na Aluminium?

wodnik7 napisał/a:
Gdzies kiedys cos na ten temat czytalem, jakis wlasnie magnes chyba byl.. wlasnie szukam znow:)
juz mam! https://www.youtube.com/watch?v=mjaYwQX3xM4

Czyli prosty kontraktron we wtyczce? A gniazdko pewnie krocie kosztuje.

wodnik7 - 2017-11-08, 23:38

Panaceum napisał/a:

Twoja ładowarka wymaga odpowiedniego gniazdka, OK. Ale co będzie, jeżeli przed gniazdkiem jest zbyt mały przekrój przewodów, lub (co się u nas zdarza) instalacja jest zrobiona na Aluminium?


Dlatego na Zachodzie sprzedaja to gniazdko do ZOE razem z ZOE, ale kaza montowac tylko przez elektryka - ktory ma zbadac zabezpieczenia i sposob polozenia kabli.

A ladowarke mozna, jak widac na przytoczonym filmie, latwo przechytrzyc:)

(apropos Volta, to u mnie ladowal sie ampera Patryk, i jemu tez na przedluzaczu mocno spadlo napiecie - i tez zapiszczala ampera:) Wydaje sie, dobrze ladowac przedluzaczami krotkimi (acz z tego, co wiem, to w teorii nie powinno przedluzaczy zadnych byc:)

PatrykS - 2017-11-08, 23:47

Panaceum napisał/a:
Czyli prosty kontraktron we wtyczce? A gniazdko pewnie krocie kosztuje.
Taką łądowarkę ma kolega z Gdańska od Peugeota Partnera EV - napis na niej głosił chyba 8 i 13A, ale żadnego info, jak wybrać ten większy. I też trafiłem w sieci na informację, że przełączenia dokonuje się magnesem :-)

wodnik7 napisał/a:
acz z tego, co wiem, to w teorii nie powinno przedluzaczy zadnych byc:
Z jednego powodu - trzeba mieć trochę wiedzy i jej użyć. Przewód przedłużacza musi być odpowiedniej grubości, dodatkowo większej, jeśli jest długi. Do tego połączenie przedłużacza z EVSE trzeba uszczelnić albo czuwać czy nie pada. Smutna to prawda, ale ten powód eliminuje zdecydowaną większość ludzkości z grona używaczy przedłużaczy.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group