SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

Samochody elektryczne - Elektryk za 40 tyś na przebiegi dzienne 100km, jaki?

ded - 2018-09-14, 18:00
Temat postu: Elektryk za 40 tyś na przebiegi dzienne 100km, jaki?
Temat elektryka dla mnie upadł, ale pojawiła się potrzeba zakupu auta dla żony. Z uwagi na zmianę pracy potrzebny dojazd do pracy, 40km w jedną stronę. Co prawda jest to duża firma produkcyjna i na pewno mają 3 fazy ale nie wiem czy będzie można tam ładować auto- muszę założyć że nie. Jazda po trasie, w sumie zero korków, pewnie w okolicach 100kmh. Żona nie ma jakiś szczególnych preferencji, ale chciałbym żeby autko nie było takie małe miejskie. Obowiązkowo 4 drzwi, zasięg do 100km dziennie. U nas na wsi to raczej nie mogę liczyć na jakąś szybką ładowarkę, ale w domu mam 3 fazy i jeszcze w tym roku montuję fotowoltaikę, więc dorzucę kilka paneli i będę jeździł za darmo. Wstępnie myślałem o Leafie. Np taka oferta https://www.olx.pl/oferta...D5-IDuwZlx.html Pytanie, jak z zasięgiem w zimę, jak szybko bateria przestanie starczać na te przejazdy (szacuję 25-30 tyś km w roku). W domu dysponuję ciepłym garażem, to chyba atut w zimę. Budżet 40 tyś zł, im młodszy tym lepszy ale wolę większy i szybszy, ewentualnie z większym zasięgiem, żeby mieć bufor na zmniejszającą się pojemność baterii.
jas_pik - 2018-09-14, 18:36

Jeśli żona nie będzie się bała jeździć anglikiem - to dlaczego nie?
Ja bym Ci polecił trojaczki ( ImiEV/iON/C-zero) bo na 100 km zasięgu to jest idealny pojazd.
Ładowanie jeśli potrzebujesz więcej jazdy to około 20 km/h z gniazdka domowego.
A jeśli masz własną fotowoltaikę to jeździsz za darmo :)

ded - 2018-09-14, 18:50

Tak zręcznie zrobił te foty, że myślałem że to auto z USA :P Ale na telefonie oglądałem, pewnie dlatego. Angol odpada. Trojaczek robi wrażenie małego miejskiego auta, a żona będzie trzaskać trasy. V-max 120 i ponad 15 sek do setki to jednak kiepskie parametry na trasę. Żona będzie dojeżdżać do sąsiedniego miasta. Trojaczki są chyba 4 osobowe, a my nie wykluczamy 3go dziecka, więc fajnie żeby móc zabrać się całą rodziną.
jas_pik - 2018-09-14, 20:04

Musisz się przejechać - na trasie sprawdza się idealnie . Wiem bo co bardzo często jeżdżę takim autkiem po autostradzie.
Nie wiem gdzie wyczytałeś że prędkość maksymalna to 120 km skoro jest to 130 km/h czyli jedziesz tyle be problemu .
Ale z każdym elektrykiem ( nawet z teslą) jest tak że jeśli będziesz jeździć z prędkościami autostradowymi to zasięg będzie klika razy mniejszy niż podawany jako maksymalny.
Przyspieszenie do setki nie powala ale do 50 km/h żaden spalinowiec Cię nie wyprzedzi jesli ma silnik mniejszy niż 2 litry :) .
No tak 4 miejsc nie przeskoczysz. Ale to już się spodziewasz ? Zdążysz zmienić :)
A w Twoim budżecie mieści się tylko któryś z trojaczków oczywiście używany.

vwir - 2018-09-14, 21:36

Za 40 możesz próbować leafa, ale nie będzie łatwo. Obowiązkowo szukaj polifta (od 2013 wzwyż) bo przedlift zimą bez pompy ciepła może nie zrobić 100km.
ded - 2018-09-15, 13:59

Dane techniczne obczajałem na wiki, nie sprawdzałem z innymi źródłami. Myślę, że nie tyle 4 miejsca są problemem, co po prostu te auta są małe i słabe. Wiem, że konie koniom nie równe, ale żona nie lubi małych a i tak wyzwaniem będzie ją namówić na wątpliwej urody leafa. Boję się też trochę tego zasięgu, niby 80km to powinien zrobić swobodnie teraz i za kilka lat, ale w zimę może wracać już na oparach. A jest ciepłolubna i godzina jazdy gdy jest ostry mróz bez ogrzewania to odpada zupełnie. Przyjrzałem się dokładniej ofertom leafa i faktycznie bliżej 50 tyś trzeba szykować. Podaż trojaczków jest natomiast znikoma, jak już to rozbitki, angliki, rozbite angliki i co drugi bez aku. Chyba jednak trzeba iść w popularniejszego leafa. Przed zakupem elektryka hamuje mnie jeszcze jedna sprawa. O ile zdaję sobie sprawę, z korzyści (w przypadku fotowoltaiki niezaprzeczalnych) wynikających z tego typu auta, to nie chciałbym, żeby "to była moja wina". Do wyboru auta podchodzę analizując temat ze wszystkich stron, nie chcę dawać żonie za bardzo wyboru, bo jak tak zrobię to kupimy czerwony z szyberdachem panoramą... Wiecie o co chodzi- ona ocenia tylko kwestie estetyczne. Ale jak coś droższego lub trudnodostępnego się sypnie, to będzie moja wina. Bo jak chciałem takie auto kupić... Ale jak by się okazało, że prądu nie starcza na dojazd do pracy i z powrotem, to wtedy już doskonale rozumiałbym jej nerw. Po to właśnie to auto kupujemy.
granit - 2018-09-15, 14:53

Przy tym budżecie, jeśli ma być w miarę duże, szybkie i ładne to wykluczyłbym typowe elektryki i rozejrzał się za Amperą/Voltem. Nawet jak załączy Ci się silnik to uśredniając zużycie paliwa będzie ono śmieszne.
ded - 2018-09-15, 15:07

Muszę zgłębić temat, spalanie benzyny w zamian za możliwość użytkowania auta na trasach to niewielka "cena". Bardziej martwi mnie komplikacja konstrukcji i koszty utrzymania związane z tym. W 100% elektryku chyba jednak jest sporo mniej do naprawiania oraz do serwisowania. Dlatego wstępnie wykluczyłem hybrydy, rozumiem że te są plug-in. Nie wiem jak jest w tym modelu, ale w większości jednak ten zasięg na samych aku jest znacznie poniżej wymaganych 100km i takie auto bardziej widziałbym w przypadku, gdy robię 20-40 km po mieście i okazjonalnie wyjeżdżam w trasy. Fakt, że volt jest spory i to na pewno na plus, choć wujek miał służbowego Cruzea i wykonanie wnętrza było kiepskie a 170-konny diesel też nie powalał mocą.
jas_pik - 2018-09-15, 18:27

ded napisał/a:
Podaż trojaczków jest natomiast znikoma, jak już to rozbitki, angliki, rozbite angliki i co drugi bez aku.

Nie wiem jak wypatrzyłeś trojaczka bez aku ....
Podaż trojaczków jest olbrzymia ale nie na rynku polskim lecz francuskim . Jest tego zatrzęsienie

ded napisał/a:
Chyba jednak trzeba iść w popularniejszego leafa.

Leafaów tez .
A ceny i tego i trego są w w granicach cen polskich . Ale wybór większy i nie musisz kupowac rozbitków ( większość EV w Polsce to niestety mocno klepane rozbitki).


ded napisał/a:
Przed zakupem elektryka hamuje mnie jeszcze jedna sprawa. O ile zdaję sobie sprawę, z korzyści (w przypadku fotowoltaiki niezaprzeczalnych) wynikających z tego typu auta,.....

Oczywiście i dlatego warto iść w elektryki. Nie wiem do którego miasta będzie jeździć żona ale EV ma zaletę jazdy po buspasach i parkowania za darmo

ded - 2018-09-15, 18:44

Nie będę jeździł do Francji kupować auto. Na zamówienie kota w worku też nie kupię. Jak nie znajdę nic sensownego w kraju to kupię z silnikiem spalinowym i tyle. Żona będzie jeździć z Ciechanowa do Pułtuska, wychodzi 44km w jedną stronę. Pod firmą jest parking, ale taki poza jej terenem, więc z podładowania pewnie nici. Trzeba się nastawić na wariant pesymistyczny. Buspasów brak, parkowania w płatnej strefie nie przewidujemy, na pewno nie nagminnie. Zawsze mogę się z nią zamienić na auto, ale najwyżej chwilowo. Jeśli pojemność aku leafa spadłaby tak bardzo, że w zimę nie dałoby się dojechać i wrócić, to auto byłoby dla mnie bezużyteczne.
jas_pik - 2018-09-15, 21:19

ded napisał/a:
Nie będę jeździł do Francji kupować auto.

A czym się różni zakup za granicą od zakupu w Polsce - niczym prawie , no oprócz tego że musisz przez internet zapłacić akcyzę (chociaż zapewne jeszcze przez kilka miesięcy). Ale za to nie zapłacisz PCC . A masz i wybór i często gwarancję której nie uświadczysz w Polsce.
Ale to Twoje pieniądze i Twój wybór.

tomusy - 2018-09-15, 21:24

Zakladajac około 100 km dziennie przy spalaniu 5 litrów/100 to koszt około 25 PLN dziennie. Na tydzień roboczy to już 125 PLN, w miesięcznie (4 tyg) wychodzi 500 PLN, rocznie (x12) 6000 PLN na paliwo. (uproszczenie)

24kWh (w Leafa wejdzie z 20-21kWh) w taryfie nocnej zaladujesz za niecale 5 PLN (20 gr/1kWh), tygodniowo 25 PLN, miesięcznie (4tygodnie) 100 PLN, rocznie 1200 PLN,

różnica między spalinowym, w elektrykiem to 4800 PLN. (uproszczenie)

Nie licząc innych większych kosztów w spalinowym.

Na pewno warto brać to pod uwagę.

Jeśli auto w zimie masz w garażu to można ustawić nagrzanie z gniazdka przed wyjazdem więc chociaż podróż do pracy powinna być komfortowa. Powrót w wysokie mrozy mógłby być "na styk" (zaoszczędzone nagrzewanie w jedną stronę). Ale jeśli w rodzinie masz auto spalinowe to może warto na mrozy się zamienić. Ale oczywiście decyzja Twoja.

Z czasem może w Pułtusku znajdzie się jakaś możliwość doladowania w zimie.
W lecie spokojnie się wyrobisz w dwie strony.

jas_pik - 2018-09-15, 22:04

Nie wiem jak inni używają samochodów elektrycznych że Leafem z aku 24 kWh nie przejadą w zimie 100 km.
Ja korzystam od 6 lat z elektryków i nie mam żadnego problemu z jazda w jedną stronę 50 - 60 km ( dla samochodów z zasięgiem ok 80 km czyli starych PSA) oczywiście musiałem wcześniej przemyśleć gdzie się będę mógł podładować. Od 10 miesięcy jeżdżę trojaczkami których zasięg nawet w najgorsze mrozy wynosi 100 km. Oczywiście nie przy grzaniu pełną mocą bo wtedy zasięg spadnie do 80 km . Ale właśnie po co grzać pełną mocą ? To tak jakby jechać z prędkością autostradową pałując obroty na 7000 na trójce i spalać wtedy 20 l/100 km.
Nikt myślący tak nie jeździ.
Chcesz w zimie samochodem elektrycznym robić duże zasięgi - a bardzo lubisz ciepło - żaden problem - zamontuj Webasto spalinowe . Ono na godzinę zużyje Ci około 0,3 l paliwa i będziesz miał saunę w samochodzie :)
Już pisałem że bez problemu na jednym ładowaniu imieva czy iona przejeżdżam trasę z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego autostrada czyli 50 km w jedna stronę . Oczywiście w zimie ( w lutym ) aby taką trasę pokonać bez problemu programowałem ładowanie tak aby był w pełni naładowany i ogrzany z gniazda sieciowego dokładnie na porę wyjazdu .
Ale teraz to już nie jest problem bo w razie problemu z brakiem prądu zawsze po drodze mam płatne ( a lekko zbaczając - nadrabiając 5 km ) bezpłatne Chademo.

vwir - 2018-09-16, 06:19

jas_pik, właśnie chodzi o to, żeby nie trzeba się było doładowywać, planować, rezygnować z ogrzewania, montować webasto, itp. Mówimy o codziennych doazdach do pracy, więc nadrabianie kilometrów i zatrzymywanie się na doładowanie jest mocno uciążliwe.
Leaf zimą zrobi 100km, z ogrzewaniem ustawionym na komfortowe temperatury, ale trzeba jechać dość spokojnie. Tyle tylko, że za 3-4 lata, gdy zasięg spadnie o 10km, to taki zimowy przejazd zacznie być wyzwaniem. Szczerze mówiąc to jeśli w domu nie ma drugiego auta spalinowego i możliwości zamiany gdy będą duże mrozy, to ja bym przemyślał ten zakup.

ded - 2018-09-16, 06:58

Zakup za granicą jest o tyle kłopotliwy, że trzeba tam jechać, pewnie przenocować, znać język, dopilnować aby dostać wszystkie dokumenty itp. Nie mam zupełnie żadnego punktu zaczepienia. Są ludzie, którzy biorą nowy z salonu a stary zostawiają w rozliczeniu, tracą na tym np 20% co uważam za nadmierną rozrzutność. Ale oni po prostu chcą jeździć a nie szukać auta np z zagranicy i lekko uderzonego bo to super okazja. Handlarz morze sobie tak przekalkulować i mieć zysk, ja potrzebuję możliwie bezproblemowego auta. Kupię dobre, zaraz i tak będzie do zrobienia coś w zawieszeniu czy hamulcach- normalna sprawa. Jeden ma taką koncepcję, drugi inną.
Tak jak viwir napisał, chcę kupić auto, które da żonie względny komfort użytkowania. Dojazd i powrót z pracy ma być GWARANTOWANY, a miło, żeby dało radę skręcić do marketu i nie martwić się, czy paliwa starczy. To samo webasta itp. Czytałem, że podgrzewanie foteli znacznie poprawia komfort cieplny i nie trzeba tak mocno grzać w kabinie, ale jest jeden szkopuł. Żona średnio potrafi takimi systemami sterować. Jak jej w moim aucie za zimno, to podbija temp np o 3-4 stopnie- gdy podróżujemy razem to widzę, że spokojnie wystarczyłoby o 0,5 albo jeden stopień ale nie. Czasem zamiast temp, zmniejsza nadmuch... Powiedzmy że maszyna mechaniczna to nie jest jej naturalne środowisko :P
Koszty kalkulowałem trochę inaczej, jakieś 100 konne oszczędne auto w gazie spali na trasie 8-10l. Miesięcznie liczę ok 350zł. Wcześniej wspomniałem, że za chwilę montuję fotowoltaikę. Falownik wybrałem taki, że mogę dorzucić kilka paneli jeśli zapotrzebowanie wzrośnie. Ogrzewanie wody użytkowej i kuchenkę gazową mogę zamienić na elektryczne odpowiedniki a na auto powinno też "starczyć dachu". Wtedy można kalkulować prąd za zero złotych, czyli jeden panel zwraca się co 2 miesiące z samego paliwa.
Jeśli zamiana aut będzie konieczna np w temp dochodzących do -20 to spoko. Takiej zimy jest z reguły kilka dni w roku. Gorzej jak pojemność baterii spadnie tak bardzo, że już od 0 stopni będziemy musieli się zamieniać. Przywykłem do starej, dużej, mocnej beemki a w takim kompakcie to się na dłuższą metę męczę. Żona wtedy dostaje auto, które spala na trasie 13-15l i to się mocno kłóci z pomysłem na oszczędności. Choć nie zaprzeczę, że duży silnik nagrzewa się dosyć wolno i wsiadać do ciepłego miałbym wygodniej. Teraz mam do dyspozycji ciepły garaż i ciekaw jestem jak byłoby korzystniej z niego skorzystać? BMW w garażu, ma ciepło więc szybciej przełącza się na gaz. Leaf pod wiatą i zdalne odpalanie ogrzewania lub klimy, puki jest jeszcze na kablu. Czy odwrotnie?

verona - 2018-09-16, 07:39

Do ded

Cześć.

jas_pik przekazuje Tobie rady, oparte na praktycznym doświadczeniu.

Czytając Twoje wątpliwości,optymalnie plasuje się w temat Opel Ampera/Volt.

Jest jednak 4 miejscowy.Zarazem komfortowy i nie mały.

Nie będzie problemu że prądu zabraknie,większość tej trasy zostanie wykonana bez PB.

Poczytaj o kwestiach tzw.łożyska w tych autach z pierwszych lat produkcji.

Jeżeli chodzi o obawy zakupu auta za granica.

Skorzystaj z doświadczenia i pomocy merytorycznej YANNOSICK-a z Hollandii.

Przeczytaj na forum o porządnej firmie w NL którą poleca.

Mateusz tam blisko mieszka,pewnie pomoże z tematem językowym.

Zarazem gratuluje tematu PV,ja jestem tuż przed montażem.

Życzę podjęcia dobrej decyzji.

pozd.

ded - 2018-09-16, 07:44

Jak wpadłem na pomysł na PV, to zrobiłem sobie stosowne szkolenie, uprawniania SEP i nawet udało się zdać egzamin w UDT. Teraz mogę całe farmy montować :) Tylko jak bym zlecił, to by już to było zrobione, a sam to ciągle nie mogę znaleźć czasu. Ale przed zimą obowiązkowo musi być ogarnięte, bo na licznik się jeszcze miesiąc czeka.
Volt faktycznie duży, Cruzem jeździłem i był spoko a to chyba ten sam rozmiar. Tak jak wcześniej wspomniałem, nastawiam się w miarę możliwości na full elektryka, żeby nie popłynąć za bardzo z serwisem ale może faktycznie volt będzie najbardziej asekuracyjnym wyjściem.

KubaPHV - 2018-09-16, 09:26

Sorry, ale chyba sam nie wiesz czego chcesz...
Jak chcesz tanio to kup benzynę i załóż gaz... żaden elektryk tego nie przeskoczy (cena zakupu).
Elektryk to jeszcze luksus...
Jak nie chcesz sprowadzać, to kup nowe, bo w Polsce ceny dobrych używek to „kosmos”, reszta to „gnioty” handlarzyn...

ps. dajcie spokój z tą Amperą/Voltem :) to zwykła hybryda plugin, wiec nie jest to elektryk, a Opel to Opel :)

A co do ładowania z paneli to przecież będzie ono w godzinach 6-18, czy wtedy auto będzie stało pod domem i się ładowało? Czy masz jakiś rozwiązanie na magazynowanie takiego prądu? No i ile masz tych paneli, że przy ich niskiej efektywności wystarczy Ci na ogrzewanie, gotowanie i jeszcze ładowane auta? :)

granit - 2018-09-16, 09:32

ded napisał/a:
Jak wpadłem na pomysł na PV, to zrobiłem sobie stosowne szkolenie, uprawniania SEP i nawet udało się zdać egzamin w UDT. Teraz mogę całe farmy montować :) Tylko jak bym zlecił, to by już to było zrobione, a sam to ciągle nie mogę znaleźć czasu. Ale przed zimą obowiązkowo musi być ogarnięte, bo na licznik się jeszcze miesiąc czeka.
Volt faktycznie duży, Cruzem jeździłem i był spoko a to chyba ten sam rozmiar. Tak jak wcześniej wspomniałem, nastawiam się w miarę możliwości na full elektryka, żeby nie popłynąć za bardzo z serwisem ale może faktycznie volt będzie najbardziej asekuracyjnym wyjściem.

Jeśli chodzi o koszty serwisowe to poczytaj w wątku o nich, bo Volt/Ampera to na prawdę udane konstrukcje, które nie rujnują kieszeni użytkowników. Silnik spalinowy jest bardzo prosty, na łańcuchu, z bateriami też problemu mieć raczej nie będziesz. Zawieszenie jest z Astry/Cruza. Wykończenie na o wiele wyższym poziomie, także do tych aut przyrównywać ich nijak.

tomusy - 2018-09-16, 11:41

zestaw w domu PHEV (volt/ampera, outlander, prius i inne lafowane z gniazdka) plus czysty EV to dobre rozwiązanie. Sam mam już outlandera phev i aurisa hybrid, którego za rok chciałbym wymienić na BMW i3 z 2014. Lokalnie mąż, żona mogą śmigać na EV a w dłuższe trasy (1-2 tys km) na benzyne.
RadekNet - 2018-09-16, 12:30

Chciałem cicho zauwazyć, ze @ded to kolejny "klient" na powerbank rozszerzający zasieg o 30-50km ;)
vwir - 2018-09-16, 12:51

To jeśli przy dużych mrozach możecie się zamienić autami, a ponadto masz zamiar montować PV, to leaf to dobry pomysł. Przez 90% roku taki dystans to drobiazg, a gdy będą mrozy po -15 czy -20 stopni to się zamienicie. Przy temperaturach rzędu 0 stopni nie masz się czym martwić.
tomusy - 2018-09-16, 13:08

Co do doświadczeń zakupu za granicą. Mam dwa (udane zakupy), więc mogę polecić.
4 lata temu jeździłem ze znajomym lawetą po Aurisa do Hamburga. Aurisem wróciłem na kołach, a znajomy pojechał dalej lawetą po auta dla siebie. Ogólnie męcząca podróż, do wytrzymaniabo wiadomo nie codziennie ma się wysoki poziom adrenaliny. :)

W tym roku inna metoda (Outlander PHEV). Pomoc kolegi na miejscu w Niemczech, który zadzwonił wypytał i umówiliśmy się w Berlinie u handlarza (dodatkowo ztargował 500 Euro więc zarobił na siebie, zwróciłem mu koszty podróży i zmarnowanego dnia). Rano w Warszawie w samolot LOTem, a wieczorem byłem już w domu. Zdecydowanie praktyczniejsza forma zakupu.

Różnica taka, że 4 lata temu można było kupić wyrobione tablice (tymczasowe 5dni) na granicy.
Teraz musiałem postać w urzędzie komunikacji w Berlinie i zarejestrować auto tymczasowo na siebie. Zeszło 4 godziny. Na miejscu są wyspecjalizowani pośrednicy, którym płaci się w granicach 120-150 Euro (całe koszty rejestracji) i pomagają wypełnić papiery. Pośrednicy - mam wrażenie - że znają wszystkie języki świata, więc jak znasz podstawowe zwroty po angielsku to wszystko załatwisz.

ded - 2018-09-16, 16:08

Z fotowoltaiką jest tak, że jeśli zużywasz na bierząco produkcję to super. Jeśli nie, to nadwyżka idzie do sieci i w przeciągu 12 miesięcy możesz ją odebrać np w nocy, czy w zimę jak jest mała produkcja. Wtedy ponosisz "kaucję" w wysokości 20% swoich oddanych uzysków. Ogólnie można zamontować gniazdko, które aktywuje się przy dodatnim bilansie i ładuje tylko podczas produkcji. Niestety, wtedy nawet przy 3 fazach nie starczyłoby mi czasu w zimę na ładowanie do pełna. Więc po prostu podłączam auto od razu po powrocie do domu, żeby w miarę możliwości nie tracić tych 20%. Ogólnie jak ktoś ma bieżące zużycie na poziomie 30% to już jest sukces, resztę odbiera się, gdy instalacja już nie pracuje. Kluczowa kwestia to dobranie odpowiedniego rozmiaru instalacji. Aktualnie potrzebuję 5kw, jak rodzina usłyszy, że "prąd jest za darmo", to pewnie zużycie wzrośnie. Chcę zrobić kuchenkę i CWU na prąd, więc pewnie 7kw będzie ok. Falownik ma potencjał na 8,5kw i jeśli starczy dachu to mogę i auto prąd za darmo ładować.

Co do ekonomicznego auta w gazie, to się zgodzę. Tym bardziej, że żona jest niedzielnym kierowcą, to będzie tak na prawdę jej pierwsze auto, bo moim jeździ tylko jak ja nie mam czasu odwieźć dzieci albo z imprezy... Ja bym widział jakieś 10 letnie audi a3/a4 albo innego golfa 1.6 w gazie. Tak do 15-20 tyś max, spali mało, serwis nas nie zabije, a uwzględniając jej zdolności do obcierek to nie szukałbym za ładnego... Ale żona ma taki trochę kompleks, że dla niej auto to wyznacznik statusu. Ta praca też nie jest za kokosy, co tym bardziej nie uzasadnia zakupu drogiego auta. Jak już cena modeli przeglądanych przez żonę weszła na 40 tyś, to pomyślałem o elektryku. Ogólnie bardziej bym widział jakiegoś golfa 4 albo oktavie. Tani, byle się koła kręciły ale żona się burzy, że moje 20 letnie bmw to szrot. Pewnie ma rację, ale jeszcze nie wie, że nie będzie jej stać na trzaskanie 30 tyś w roku fajnym autem, jak będzie zarabiała 2 klocki z małym ogonkiem. A ja nie zamierzam do jej ego dokładać :) Także jak widać sytuacja jest bardziej skomplikowana i próbuję pogodzić kilka bardzo sprzecznych potrzeb. Do tego z takich miejskich kompaktów to chyba właśnie elektryk to jedyne auto, które w jakikolwiek sposób by mnie "jarało". Ona to zwyczajnie nie wie czego chce, oprócz tego żeby ludzie zazdrośnie patrzyli. W co ją wsadzę tym będzie jeździć, jeśli można za paliwo nie płacić, to elektryk jest moim wyborem.

A zakup za granicą odpada z różnych przyczyn. Choćby praca pon-pt, nie znam nikogo zaufanego co takie auta przywozi. Na pewno nie dam zaliczki za kota w worku. Jak by był taki urodzaj aut na prąd, to by je przywozili i byłyby do obejrzenia w kraju. Motoryzację z grubsza kumam i totalnego gruza nie kupię. Najwyżej się najeżdżę.

jas_pik - 2018-09-16, 17:26

Ja też pracuję ale na wyjazd po samochód wystarczy Ci max 3 dni .
Jakie są ceny we Francji możesz sprawdzić na portalu podobnym do OLX-a.
Przykładowy Leaf :
https://www.leboncoin.fr/voitures/1461426347.htm/
BMW i3
https://www.leboncoin.fr/voitures/1452357359.htm/
Sprawdź czy któryś z Twoich znajomych nie mieszka obecnie we Francji :)

Urodzaj jest ale handlarze wciąż wolą ściągać bite VW/BMW/Mercedesy bo blacharzy maja nagranych i oporniki zamiast poduszek już opanowali a elektryków jeszcze nie poznali . Nie wiedzą jak je ugryźć pod względem elektrycznym.

Jest już kilku handlarzy którzy ściągają w dużych ilościach bite Leafy/Tesle z USA . Sprawdź w jakich cenach je tam kupują i w jakim stanie , zazwyczaj po miesiącu wypływają w Polsce jako super samochody bezwypadkowe.
Przejrzyj ogłoszenia na Otomoto.

tomusy - 2018-09-16, 19:49

ded napisał/a:
Na pewno nie dam zaliczki za kota w worku.


Zaliczki nie trzeba dawać. Szukasz w necie auta, które Ci pasuje (mobile.de, autoscout24.de). Dzwonisz Ty lub znajomy (tu akurat znajomość języka będzie potrzebna, aczkolwiek na mobile.de niektórzy sprzedawcy wpisują j. polski, być może w komisie jakiś Polak też pracuje).

Ewentualnie zostaje pisanie emaili przez google tłumacz. Na jeden-dwa dni sprzedawca zreguły przytrzyma auo bez zaliczki jeśli jest pewny na 100% opisanego stanu. (u mnie dwa razy tak miałem). Wsiadasz w samolot sam lub z kolegą i lecisz na zakupy i wracasz autem.

Akurat ja wolę wsparcie zabrać, ale mój szwagier wciągu ostatnich lat już trzy razy latał do Francji po samochód dla siebie. Francuskiego nie zna, ale zna angielski bo "za młodu" kilka lat pracował w Anglii.

Aczkolwiek ostatnio zastanawiam się czy dałbym radę z Francji/Niemiec/Holandii elektrykiem z zasięgiem 120-140 km dojechać do kraju czy lepiej pojechać lawetą na zakupy. PlugShare znam i korzystam, ale może w następnym roku jeszcze dojdzie trochę ładowarek.

highend - 2018-09-16, 20:20

laweta z Francji to koszt 2500-3000 PLN zapraszam jak coś ;)
KubaPHV - 2018-09-16, 21:06

Jak nigdy nie sprowadzałeś to zostaw temat... Teraz we Francji popularne jest sprzedawanie samochodów, które wcześniej zostały zakupione na podstawie czeków bez pokrycia (czeki nadal są popularne na zachodzie). W takim wypadku bank wypłaca kasę właścicielowi, a ubezpieczenie wypłaca kasę bankowi, staje się właścicielem auta i wpisuje je na europejską listę kradzionych samochodów. Procedura trwa chwilę wiec zdążysz już odebrać twardy dowód. Po około 3 miesiącach od zakupu spodziewaj sie wizyty Policji z lawetą, a auto będzie na parkingu ale Policyjnym. Jak już sie zdecydujesz to: przed zapłaceniem sprawdź czy sprzedający to ta sama osoba co właściciel w dokumentach (najlepiej dowód osobisty). Jak nie to omijaj szerokim łukiem. Ewentualnie szukaj auta w ASO, dostaniesz fakturę zakupu wiec prawdopodobieństwo odzyskania kasy masz większe. Oczywiście weź pod uwagę fakt, że takie auto będzie droższe od tych w Polsce. A samochód od handlarza w Polsce nie różni się niczym od Marokańczyka czy Turka... Dobre auta rodowici Francuzi zostawiają w ASO w rozliczeniu, kupując nowe. A okazje sprzedają handlarzom, którzy picują i pchają naiwnym jako nówki...
tomusy - 2018-09-16, 21:34

highend napisał/a:
laweta z Francji to koszt 2500-3000 PLN zapraszam jak coś ;)


Czy autolawetą + załadowany np. .Leaf/BMW i3 można jechać na kat. B ?
Jak to należy ustalić?

jas_pik - 2018-09-16, 21:51

Masa własna Leafa to 1550 kg
masa własna BMW i3 to ok 1200 kg
Masa własna autolawety to około 1700 - 1900 kg
Czzyli całkowita masa autolawety z takim samochodem miesci się poniżej 3500 kg
A to oznacza że bez problemu możesz na prawku kategorii B jechać

gienek333 - 2018-09-16, 22:07

Można na clicktrans dać ofertę.
vwir - 2018-09-17, 05:57

Zależy od autolawety. Musisz znaleźć taką, której DMC mieści się w granicach 3,5t i ma ładowność taką, żeby mogła wieźć leafa.
granit - 2018-09-17, 08:53

KubaPHV napisał/a:
Sorry, ale chyba sam nie wiesz czego chcesz...
Jak chcesz tanio to kup benzynę i załóż gaz... żaden elektryk tego nie przeskoczy (cena zakupu).
Elektryk to jeszcze luksus...
Jak nie chcesz sprowadzać, to kup nowe, bo w Polsce ceny dobrych używek to „kosmos”, reszta to „gnioty” handlarzyn...

ps. dajcie spokój z tą Amperą/Voltem :) to zwykła hybryda plugin, wiec nie jest to elektryk, a Opel to Opel :)

A co do ładowania z paneli to przecież będzie ono w godzinach 6-18, czy wtedy auto będzie stało pod domem i się ładowało? Czy masz jakiś rozwiązanie na magazynowanie takiego prądu? No i ile masz tych paneli, że przy ich niskiej efektywności wystarczy Ci na ogrzewanie, gotowanie i jeszcze ładowane auta? :)


Apropos ps. dlaczego mamy dać spokój, skoro to auto zdecydowanie lepiej wpisuje się w oczekiwania pytającego niż typowy elektryk w tym budżecie? Poza tym nie jest to zwykła hybryda plug-in, a EREV, czyni to różnicę, ponieważ Amperą/Voltem jeździsz jak elektrykiem pod warunkiem, że dziennie nie robisz więcej niż średnio 60 km.

vwir - 2018-09-17, 09:10

No właśnie dlatego, że robi więcej niż 60km. Pisał wyraźnie, że rozmawiamy o przebiegach dziennych rzędu 100km. Więc volt/ampera zużywałaby codziennie zauważalną ilośc paliwa.
granit - 2018-09-17, 09:15

vwir napisał/a:
No właśnie dlatego, że robi więcej niż 60km. Pisał wyraźnie, że rozmawiamy o przebiegach dziennych rzędu 100km. Więc volt/ampera zużywałaby codziennie zauważalną ilośc paliwa.

Tak, pisał też o budżecie 40 tys zł i tym, że zimą żona lubi jeździć w komforcie termicznym i że nie będzie miała jak doładować się w pracy. Więc chyba lepiej zużyć litr paliwa czy dwa niż marznąć zimą lub stanąć przy drodze.

vwir - 2018-09-17, 09:35

Większośc elektryków przez 90% roku zrobi ten przebieg z palcem w ... bucie. Przez pozostałe 10% czasu trzeba albo jechać delikatnie, albo mogą się zamienić samochodami.
Jaki jest sens codziennie zużywać paliwo (znacznie więcej niż litr, bo to będzie minimum 40km na paliwie, a w zimie raczej 60km) gdy tak naprawdę potrzebne to będzie przez jakieś 2-3 tygodnie w roku, gdy są duże mrozy?

No a 40tys to wystarcza na amperę tak samo jak i na leafa, więc albo wyjeżdżony egzemplarz, albo na taki po przejściach. Ba, tak naprawdę to porównywalna ampera (przebieg i stan) jest o jakieś 10tys droższa niż podobny leaf. Więc argument ceny jest mocno nie na miejscu.

tomusy - 2018-09-17, 10:06

Z tego co obserwuję, w naszym narodzie jest pewna obawa (nie mówiąc strach) przed autem elektrycznym.
Czasami do zakupu EV trzeba dorosnąć etapami.
Sam 4 lata temu kupowałem Aurisa hybrid to większość znajomych się dziwiła co to za „wynalazek”, że na prąd jeździ. Teraz przy „Pluginie” również to samo. Następne auto wiem, że już będzie w pełni elektryczne.
Więc jeśli ktoś ma wątpliwości czy sobie z „elektrykiem” poradzi to niech spróbuje PHEVa lub EREVa (chyba od Extender Range EV).

vwir - 2018-09-17, 10:27

To prawda. Sam bym chętnie zamienił mojego spaliniaka na jakiegoś plugina. Tyle tylko, że ampery są za stare i mają za mały zasięg na prądzie. Szkoda, że nie zrobili odpowiednika Volta II na Europę.

W zasadzie wolałbym w 100% elektryka, ale w rozsądnej cenie moje wymagania spełnia jedynie Ampera-e, która praktycznie nie istnieje. Pozostaje opcja sprowadzenia Bolta, ale wtedy musiałbym wymieć gniazdo ładowania (żeby mieć europejskie DC). Inna opcja to czekanie na większą baterię w nowym leafie.

granit - 2018-09-17, 12:28

vwir napisał/a:
Większośc elektryków przez 90% roku zrobi ten przebieg z palcem w ... bucie. Przez pozostałe 10% czasu trzeba albo jechać delikatnie, albo mogą się zamienić samochodami.
Jaki jest sens codziennie zużywać paliwo (znacznie więcej niż litr, bo to będzie minimum 40km na paliwie, a w zimie raczej 60km) gdy tak naprawdę potrzebne to będzie przez jakieś 2-3 tygodnie w roku, gdy są duże mrozy?

No a 40tys to wystarcza na amperę tak samo jak i na leafa, więc albo wyjeżdżony egzemplarz, albo na taki po przejściach. Ba, tak naprawdę to porównywalna ampera (przebieg i stan) jest o jakieś 10tys droższa niż podobny leaf. Więc argument ceny jest mocno nie na miejscu.


Nie wiem jak liczysz, że 40 km będzie wykonywane w trybie hybrydowym (bo to też nie działa w Amperze tak, że tylko na benzynie), a zimą 60 km, jeśli w obie strony autor napisał, że jest ok. 80 km. Ja wiosną/latem bez większych starań robię Amperą 60-65 km w trybie czysto elektrycznym, a jeżdżę autem w zasadzie tylko w weekendy. Co do cen, jeśli przyjmiemy, że szukamy w Polsce to masz rację, jeśli mamy umiejętność poszukania np. w Holandii to zapewniam Cię, że za 40-44 tys zł możesz mieć już fajną Amperę. W tym roku kupowałem swoją i w zeszłym tygodniu byłem z kolegą po sztukę dla niego. Moja zamknęła się z kosztami sprowadzenia w 38 tys zł, jego, z mniejszym przebiegiem zamknie się w ok. 44 tys zł. Oprócz tego weź pod uwagę, że z bateriami Ampery raczej nic się nie zadzieje, w Leafie za ok. 40 tys zł może być już różnie z ich pojemnością. Podsumowując moje zdanie elektryk jak najbardziej tak, ale z zasięgiem w ok. minimum 200 km, z szybkim ładowaniem i bateriami, które są chłodzone. A tutaj budżet 40 tys zł jest za mały.

PatrykS - 2018-09-17, 12:44

vwir napisał/a:
Tyle tylko, że ampery są za stare i mają za mały zasięg na prądzie. Szkoda, że nie zrobili odpowiednika Volta II na Europę.
No akurat różnice w zasięgu między Amperą a Voltem II są dość kosmetyczne - 20%?
vwir - 2018-09-17, 13:22

Nie takie znowu kosmetyczne, wg EPA VOLT I ma zasięg 61km, VOLT II 85km. Czyli 40% więcej.

Jeśli piszemy o szukaniu za granicą, to leafa też można spokojnie znaleźć taniej. No i będzie miał 50-60 tys przebiegu, a nie 180tys (lub więcej), jak większość amper na rynku. Więc - tak jak pisałem - porównujmy auta o podobnym przebiegu i w podobnym stanie.

Kolega pisał o przebiegach dziennych 80-100km (tak przynajmniej go zrozumiałem). Jeśli mówimy o 80km to w ogóle nie ma o czym dyskutować, bo tyle to leaf nawet w największe mrozy przejedzie.

Żeby nie było - nie jestem przeciwnikiem hybryd plug in. Sam rozważam zakup takowej. Ale w tym przypadku to po prostu nie ma sensu. Dochodzi dużo bardziej skomplikowana konstrukcja, konieczność spalania paliwa (bo za duży dystans na sam prąd), wymiana oleju i filtrów, itp.

PatrykS - 2018-09-17, 14:06

vwir napisał/a:
Nie takie znowu kosmetyczne, wg EPA VOLT I ma zasięg 61km, VOLT II 85km. Czyli 40% więcej.
Najnowszy ma baterię o pojemności 18,4kWh, najstarszy 16kWh - 15% różnicy. Wątpię, żeby w jakiś sposób udąło im się poprawić masę/opory, więc o ile nie zwiększyli zakresu pracy ogniw z oryginalnego 20%-85% to z zasięgiem aż tak dobrze być nie może.
vwir - 2018-09-17, 14:21

Możesz wątpić, ale jednak to zrobili. Zjechali z 22kWh/100km w pierwszej generacji do 20kWh/100km w drugiej generacji: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Chevrolet_Volt_(second_generation)

Ja tutaj nie zgaduję, tylko podaję oficjalne dane z testów EPA.

PatrykS - 2018-09-17, 14:47

vwir napisał/a:
Możesz wątpić, ale jednak to zrobili. Zjechali z 22kWh/100km w pierwszej generacji do 20kWh/100km w drugiej generacji: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Chevrolet_Volt_(second_generation)
No to jest 10% różnicy. Przy 20kWh/100km zrobisz ledwo 65km zakładając 13kWh dostępnych z całych 18,4kWh. Testy testami, a fizyka fizyką - wg testów mocne diesle VW były ultraczyste.
vwir - 2018-09-17, 15:06

Widzę, że już wjeżdżamy w kategorię teorii spiskowych, więc chyba nie ma sensu dalej ciągnąć tej dyskusji ;) Równie dobrze można powiedzieć, że dla Volta I były robione takie same przekręty jakie robił VW.

Zużycie 20-22kWh/100km jest podawane w trybie combined, a nie wiem, dla jakiego trybu jest liczony zasięg na samym prądzie. Nie zmienia to faktu, że było to liczone w takim samym trybie zarówno dla Volta I jak i II, więc tak czy inaczej różnica procentowa jest jaka jest. Zresztą poczytaj opinie użytkowników - piszą o zasięgach ponad 50 mil, bez żadnych sztuczek w stylu jazda metr za tirem. W Volcie I to było poniżej 40 mil.


Edit: No i chyba się wyjaśniło. Zresztą jest to napisane w linku, który podałem. W Volcie II do dyspozycji jest 14,3kWh. Tymczasem w Volcie I było 10,6kWh. Do tego dochodzi mniejsze zużycie w Volcie II i masz różnicę 40%.

PatrykS - 2018-09-17, 15:42

vwir napisał/a:
No i chyba się wyjaśniło. Zresztą jest to napisane w linku, który podałem. W Volcie II do dyspozycji jest 14,3kWh. Tymczasem w Volcie I było 10,6kWh.
Wychodzi wzrost zakresu używania baterii z 65% w I (10,3/16) do 77% w II (14,3/18,4). Może w końcu będzie widać jakieś zużycie baterii po kilku latach :-)
Pawiel - 2018-09-17, 16:23

Do tego dochodzi różnica wagi pomiędzy Voltem II (1600kg) a Voltem I (1750kg), czyli 150 kg na korzyść Volta II. Czyli jakieś -10% masy, czyli adekwatny wzrost zasięgu. Cudów nie ma. Czysta fizyka.
PatrykS - 2018-09-17, 22:17

Pawiel napisał/a:
Czyli jakieś -10% masy, czyli adekwatny wzrost zasięgu.
10% masy nie zmieni zasięgu o 10%, no ale ziarnko do ziarnka.

Pawiel napisał/a:
Cudów nie ma. Czysta fizyka.
Nic tylko kupować :-) Wygląda że 122km w jedną stronę, które co miesiąc pokonuję, można by zrobić bez paliwa i bez przystanków - kusząca opcja. Niemniej na razie nie skorzystam - jestem dość stały w uczuciach, a miłość do Ampery jeszcze silna :-)
granit - 2018-09-18, 12:25

PatrykS napisał/a:
Pawiel napisał/a:
Czyli jakieś -10% masy, czyli adekwatny wzrost zasięgu.
10% masy nie zmieni zasięgu o 10%, no ale ziarnko do ziarnka.

Pawiel napisał/a:
Cudów nie ma. Czysta fizyka.
Nic tylko kupować :-) Wygląda że 122km w jedną stronę, które co miesiąc pokonuję, można by zrobić bez paliwa i bez przystanków - kusząca opcja. Niemniej na razie nie skorzystam - jestem dość stały w uczuciach, a miłość do Ampery jeszcze silna :-)

Jakby ten Volt II miał jeszcze opcję szybkiego ładowania :)

PatrykS - 2018-09-18, 17:18

granit napisał/a:
Jakby ten Volt II miał jeszcze opcję szybkiego ładowania
Dla chcącego nc trudnego :-)
wodnik7 - 2018-09-18, 18:32

PatrykS napisał/a:
granit napisał/a:
Jakby ten Volt II miał jeszcze opcję szybkiego ładowania
Dla chcącego nc trudnego :-)


Czyzby to delikatne potwoerdzenie, ze chademo w amperze juz dziala?;)

PatrykS - 2018-09-18, 18:54

wodnik7 napisał/a:
Czyzby to delikatne potwoerdzenie, ze chademo w amperze juz dziala?;)
Raczej autozachęta do pracy nad tym :-)
mmazi - 2018-09-19, 12:34

A może dopłacić i kupić Sparka EV lub Fiata 500e ?

Gdzieś wyżej kolega pisał jak można jeździć elektrykiem by nie wykręcić min. 100km. Ano można. Mój styl jazdy jest taki, że czasem ledwo mi starcza na 100km w Sparku. Ale 542Nm stanowczo lubię czuć na kręgosłupie :) Więc traktuję "przepustnicę " jako 0-1. Ale fakt, delikatne jeżdżenie daje spokojnie zasięg w granicach 170 - 180km z włączoną AC.

Klima pobiera w Sparku przy +30 wg. torque pro - ~700- 800W
Grzanie jest gorsze bo pobiera przy +5 na start 9kW i po około 2 minutach spada na 5kW by po około 5 minutach spaść do 1kW. - ustawione na +23 w kabinie.

vwir - 2018-09-19, 13:14

W pierwszym poście jest napisane, że małe autka odpadają. No i szczerze mówiąc w pełni to rozumiem - jeździłem małymi autami (wprawdzie nie sparkiem, ale jednak) i na trasie przy 100km/h nie jest to nic przyjemnego. Szczególnie dzień w dzień, po 80-100km.
Co innego po mieście albo zabawa na zakrętach - im mniejszy i lżejszy, tym lepiej. Ale nie na trasie.

jas_pik - 2018-09-19, 13:28

Kolega chce mieć samochód klasy co najmniej t3 za cenę 40 kzł .
czyli minimalny zasięg 100 km bo w jedną stronę ma do przejechania 50 km drogami lokalnymi ( czyli z prędkością max 90 km/h .
Samochód ma być 5 miejscowy i ma wygrać na światłach z każdą bmw :)
Ma być tez ładny bo Leaf I jest brzydki a to ma być samochód dla żony właściciela BMW.
i3 też nie może być bo nie jest 5 miejscowy.
Nie może być żaden PHEV bo na prądzie nie przejedzie tych 100 km .
To miało być napisane w pierwszym poście.
Ale kolega jeszcze żadnym nie jeździł tylko czytał .
Takich samochodów na rynku nie ma na dziś i raczej szybko nie będzie ( oprócz Leafów z USA po dużych dzwonach)

mmazi - 2018-09-19, 13:42

A ja nie rozumiem. Robię dziennie od 70 do 100km. z czego 70km jade ja i moja córka. Więc nie rozumiem po co kupować duże auto żeby jedna osoba jeździła nim a resztę to powietrze. Ja wiem że autko jeździ "prawie" za darmo, ale mimo wszystko. Leaf jest fajnym rozwiązaniem ale system aktywnego chłodzenia/podgrzewania ogniw w nim nie istnieje. Dlatego taka cena i lecąca na łeb/szyje pojemność akku. Jeśli Pani Żona ma jeździć 80km dziennie, to robiąc 1600km miesięcznie do samej pracy dosyć szybko odczuje co to znaczy mniejsza pojemność. Dlatego tez nie zdecydowałem się na Leafa ze względu na opinie z USA. A one są jednoznaczne - robisz dużo kilometrów, leaf nie jest dla ciebie (w tym przedziale cenowym - nowe podobno nie mają tej wady). Jeden gościu pisał nawet, że jedną "kropkę" tracił co 8000 mil. Swoją drogą, mierzył ktoś w Leafie temperaturę bateryjek po dłuższej/ ostrzejszej jeździe ?
vwir - 2018-09-19, 13:52

Auto z USA można sprowadzić samemu i będzie pewny, bez dzwona, do tego tańszy niż w PL. Mnie wyniósł poniżej 50tys, ale to było 1,5 roku temu, więc teraz powinno być taniej (do tego dolar był wtedy droższy). Moim zdanie dokładając niewiele ponad 40tys można kupić bardzo ładnego poliftowego leafa. Trzeba się przy tym jednak nieco wysilić.

Przedliftowe leafy traciły szybko pojemność. Czyli roczniki 2011 i 2012. Od 2013 ten problem został znacznie zredukowany. Z tego co czytałem to w centralnych i północnych stanach (klimat podobny do PL) ubytek pojemności jest na poziomie 2-3% rocznie, więc dramatu nie ma. Pokrywa się to zresztą z tym, co widzę po moim aucie - obecnie SOH mam na poziomie 88% (auto ma 5 lat).
A jazda na trasie małym autkiem to nie tylko kwestia mniejszej wygody, ale też mniejsze bezpieczeństwo. Moja żona miała wypadek małym autem i długo z tego wychodziła. Przy kupnie kolejnego auta bezpieczeństwo było więc priorytetem i jestem w stanie zrozumieć innych, którzy tak samo myślą. Nie wspominam o podatności małego auta na wiatr boczny, trudniejsze wyprowadzenie z poślizgu, itp. Przy małych prędkościach w mieście - nie ma problemu (nie bez powodu małe auta nazywane są autami miejskimi). Ale przy 100km/h na trasie? Ja jednak bym podziękował.

jas_pik - 2018-09-19, 15:21

Nie wiem jakim autkiem żona miała wypadek ale trojaczki jako typowe autka miejskie są idealne do podroży po mieście czy bliskich okolicach.
Bezpieczeństwo - nie wiem czy inne autka miejskie maja taka ilość poduszek jak trojaczki.
Tak jest wrażliwy na podmuchy bocznego wiatru ( ale tak samo są wrażliwe i inne samochody) - oprócz niskich aut sportowych.
Prędkość 100 km/h jest dozwolona w Pl tylko na trasie ekspresowej lub dwujezdniowej poza granicami miast. Wyższe to tylko Si A.
Ja tym miejskim trojaczkiem często śmigam z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego autostrada A2 i zarówno w lutym w mrozy jak i teraz nie miałem problemu z zasięgiem oczywiście nie jadę ile mógłbym 130 km/h tylko się wlokę równo z TIR-ami 90 -100 km/h . Autko ma już 6 lat i właśnie dobija do 80 kkm przez ostatnie 2,5 miesiąca zrobiłem nim 3000 km. Wożąc własnie siebie oraz prawie codziennie swoją małżowinkę po Warszawie i najbliższych okolicach.
Bez składnia tylnych siedzeń bez problemu robimy duże zakupy w marketach. Z przewozem mebli z IKEA też nie ma problemu . Po złożeniu tylnych siedzeń przywieźliśmy komplet mebli na wyposażenie dwupokojowego mieszkania ( z pralką i lodówką co prawda na dwa razy ale i tak było to za darmo)
Oczywiście gdybym mógł zrobić deal i zamienić te dwa trojaczki na używaną teslę to byłbym zadowolony .
Co do sprawdzania z USA - ile zapłaciłeś Cła przecież to 10% wartości celnej i ile VAT-u bo to 23% wartości celnej powiększonej o cło i akcyzę .

vwir - 2018-09-19, 16:13

Ja wiem, że się da. Wszystko się da. Jeździłem ibizą (zrobiłem nią ponad 200tys km i to właśnie nią żona miała wypadek) a potem przesiadłem się do toledo. Po prostu przepaść jak większe auto zachowuje się na trasie, w koleinach, przy podmuchach bocznego wiatru, na nierównej drodze, itp. Jest dużo mniej 'nerwowe', nie trzeba go tak często korygować, nie podskakuje na dużych nierównościach.

Poduszek możesz mieć i milion, ale i tak masz mniejszą strefę zgniotu, przez co i-MiEV ma 4 gwiazdki w testach NCAP. Gdzie jakiekolwiek większe auto (nawet leaf) ma już 5 gwiazdek.

Gdy liczysz koszt to weź pod uwagę, że leaf kosztuje w stanach w okolicach 7 tys $. Innymi słowy 25 tys pln...

Karwoś - 2018-09-22, 14:52

Fiat 500 może jest mały ale bardzo ciężki jak na taki samochód. W trasie prowadzi się bardzo dobrze. Oczywiście jak ktoś chce większy to co nam do tego. Za 40 000 kupi - może - ale sam w USA.
mmazi - 2018-09-22, 17:15

Tak nawiasem to Ile 500e waży ? Bo to klasa Sparka Ev a Spark 1350kg
electriCARs.pl - 2018-09-24, 12:23

Fiat 500e waży 1355 kg.
Piotrek11 - 2019-09-15, 21:39

jas_pik napisał/a:
Kolega chce mieć samochód klasy co najmniej t3 za cenę 40 kzł .
czyli minimalny zasięg 100 km bo w jedną stronę ma do przejechania 50 km drogami lokalnymi ( czyli z prędkością max 90 km/h .
Samochód ma być 5 miejscowy i ma wygrać na światłach z każdą bmw :)
Ma być tez ładny bo Leaf I jest brzydki a to ma być samochód dla żony właściciela BMW.
i3 też nie może być bo nie jest 5 miejscowy.
Nie może być żaden PHEV bo na prądzie nie przejedzie tych 100 km .
To miało być napisane w pierwszym poście.
Ale kolega jeszcze żadnym nie jeździł tylko czytał .
Takich samochodów na rynku nie ma na dziś i raczej szybko nie będzie ( oprócz Leafów z USA po dużych dzwonach)


Chyba nie do konca ? Miałem okazje jakis miesiąc temu przejachania się Mercedesem B klasą .Sam mam Lefa 2016 r.Mysle , ze dla kobiety to samochód doskonały.Komfort jazdy bajeczny,
5 - osobowy, siedzi sie bardzo wysoko.Idealny samochód do miasta i w jego okolicach.Silnik od Tesli jak i baterie.Reszta Mercedes. Jedyny problem to kupic.Nie ma ich wcale w ogoszeniach.A duzo tanszy od Tesli.Wywarł na mnie ogromne wrazenie

jas_pik - 2019-09-15, 21:46

Piotrek11 napisał/a:
Chyba nie do konca ? Miałem okazje jakis miesiąc temu przejachania się Mercedesem B klasą .......... r.Mysle , ze dla kobiety to samochód doskonały.Komfort jazdy bajeczny, 5 - osobowy, siedzi sie bardzo wysoko.Idealny samochód do miasta i w jego okolicach.Silnik od Tesli jak i baterie.Reszta Mercedes. Jedyny problem to kupic.Nie ma ich wcale w ogoszeniach.A duzo tanszy od Tesli.Wywarł na mnie ogromne wrazenie

Nawet w USA nie znajdziesz nie bitego za mniej niż 6000 USD ( a tyle musiałby tam kosztować żeby łaczne koszty z transportem/cłem/Vat zamknęły się w 40 kzł , nieprawdaż ?
I byłby bajeczny jakby za drobne 3000 USD dokupiło się do niego Jdemo :)

Piotrek11 - 2019-09-15, 22:23

jas_pik napisał/a:
Piotrek11 napisał/a:
Chyba nie do konca ? Miałem okazje jakis miesiąc temu przejachania się Mercedesem B klasą .......... r.Mysle , ze dla kobiety to samochód doskonały.Komfort jazdy bajeczny, 5 - osobowy, siedzi sie bardzo wysoko.Idealny samochód do miasta i w jego okolicach.Silnik od Tesli jak i baterie.Reszta Mercedes. Jedyny problem to kupic.Nie ma ich wcale w ogoszeniach.A duzo tanszy od Tesli.Wywarł na mnie ogromne wrazenie

Nawet w USA nie znajdziesz nie bitego za mniej niż 6000 USD ( a tyle musiałby tam kosztować żeby łaczne koszty z transportem/cłem/Vat zamknęły się w 40 kzł , nieprawdaż ?
I byłby bajeczny jakby za drobne 3000 USD dokupiło się do niego Jdemo :)


Zgoda. Mercedes B Klasa to na pewno nie przedział do 40 000 zł.Ale ktos tutaj podnosił aspekt bezpieczenstwa. który z pewnoscia jest duzo wyzszy niz w małych samochodach .jeszcze raz tylko podkresle komfort jazdy.Nie umywa się do mojegol Lifka.Coraz bardziej chodzi mi po głowie ta B klasa.Urzekła mnie :-)

rarek - 2019-10-16, 18:09

raczej połowa tesli
1/2 silnika
1/2 aku
a środek masakra helmucia
jeździ nie najgorzej
i mogliby zmienić chociaż wskaźnik naładowania aku
wskaźnik paliwa wyskalowany na %aku = koszmar

rarek - 2019-10-16, 18:16

http://moto.pl/MotoPL/1,8..._do_Polski.html
to przemalowana klasa B

jas_pik - 2019-10-16, 18:47

rarek napisał/a:
http://moto.pl/MotoPL/1,88389,9813282,Chinskie_elektryki_jada_do_Polski.html
to przemalowana klasa B

Niezły z Ciebie archeolog
Cytat:
20.06.2011 17:57

jak do tej pory homologacji chyba nie uzyskał mimo zapowiedzi że maiła być juz 7 lat temu.
I tak tez będzie dopóki któryś z dużych producentów nie wykorzysta wyłącznie chińskich montowni produkując światowe modele tam ze względu na koszty.
Tak przecież działało Apple , a teraz pewnie zadziała Tesla .
Chociaż to też ma krótkie nogi - coraz więcej elektroniki duże korporacje lokują produkcję już nie w Chinach a w Wietnamie ( koszty ludzkie są mniejsze)

rarek - 2019-10-16, 18:55

tak
nie tylko wietnam jest tańszy, my też produkujemy dla chińczyków.
:shock:

Leaff - 2019-11-22, 23:00

Napaliłem się na LEAFa jak szczerbaty na suchara. Na moje szczeście/nieszczęście w okresie kiedy za kwartał cena może spaść bo wszyscy będą kupować elektryki nowe z dopłatą. Wypadało by poczekać do 2020 i kupić wtedy. Nie wiem czy dotrwam bo chętnie już bym zaczął jeździć elektrykiem :roll:

na dzień dziejszy za 40-50 można takiego LEAFa łyknąć z populanych serwisów internetowych. pytanie jaka będzie korekta w 2020? 10, 30, 50%? 8-)

vwir - 2019-11-22, 23:09

Najbardziej spadną ceny tych najdroższych, za 80k i więcej (bo zrównają się cenowo z nowymi autami). To kaskadowo spowoduje spadek ceny pozostałych, ale im tańsze tym mniej stanieją. Dla nich nowe już raczej nie będą alternatywą. 10% to na pewno spadną, ale na 50% bym nie liczył.
Apolonia - 2019-11-23, 13:16

Wg mnie nie spadną, bo nikt nie jest chętny oddawać tanio, jak może poprostu nadal uzywac.
Raczej zrobi się zastuj w autach 2-3 letnich 2017-8, to się już stało w tym roku dla wszystkich
aut od wiosny 2019 kiedy potencjalni nabywcy czekali jakie będę te dopłaty.
Po ogłoszeniu warunków dopłat się rynek ruszył dla aut poniżej 2017.
A nissan no cóż coś przespał i rynek zweryfikował proporcje ceny do oferowanej technologii.
Pokazali ile rzeczywiście jest warty ten model i zapewne będą zmiany technologiczne.
Bateria 60 kWh, chłodzenie baterii, lądowanie AC 3-fazy, ladowanie DC 100 kw cena 150 tys.
Taka lista zyczen, ale wówczas będę fanem Leaf i możliwe że kupię, jeżeli TM3 się nie uda.

Bronek - 2019-11-23, 13:36

Jest w tym powyższym poście wiele racji jak nie sama racja.

Nissan w swej obecnej formie to super auto dla lokalnej jazdy .
Taniej tak komfortowego auta do takich celów nie kupię. i tym samym go tanio nie sprzedam .

Jedyny powód chęci pozbycia się , to może być potrzeba pieniędzy na coś innego np. na samochód dalszego zasięgu. jeśli jednak taki jest już w domu , to Nissan z wypasem jest super.

Ps Autopilot Nissana też niczego sobie S6 Kołobrzeg /Koszalin w tylko przy wyprzedzaniu dotykalem ręką kierownicy .
Niestety : powyżej 120km/h z zasięg traci mw o 1/4 szybciej od zadeklarowanego. Czyli empiryczne : przejechane 110 km a zużycie jakbym przejechał ponad 150/160 km.

Co w tej cenie tak jeździ ? Ma grzane fotele kierownicę itd..zdalnie uruchamiane..
https://youtu.be/QJMd7-mYbMc

adam83 - 2019-11-24, 09:45

Apolonia napisał/a:
Wg mnie nie spadną, bo nikt nie jest chętny oddawać tanio, jak może poprostu nadal uzywac.
Raczej zrobi się zastuj w autach 2-3 letnich 2017-8, to się już stało w tym roku dla wszystkich
aut od wiosny 2019 kiedy potencjalni nabywcy czekali jakie będę te dopłaty.


problem będą mieć handlarze którzy skusili się na wejście w rynek elektryków, oni (handlarze) nie mogą czekać na to żeby samochód stał na placu ... Te samochody rozejdą się po rodzinie w najlepszym przypadku. Rodzina też "przejmie" samochody 2-3 letnie jak komuś skończy się leasing.
Leaff napisał/a:
na dzień dziejszy za 40-50 można takiego LEAFa łyknąć z populanych serwisów internetowych. pytanie jaka będzie korekta w 2020? 10, 30, 50%?


Elektryki mieszczące się w dotacji to są totalne golasy ... chociaż nawigacja do samochodu miejskiego z zasięgiem 150 - 200km ... to jest trochę przesada.
I teraz pytanie czy nie warto dołożyć 30KPLN i masz nową generację z większą baterią i normalnym wyglądem i z salonu....tylko przewalenie trochę papierów ...

Bronek napisał/a:
Ps Autopilot Nissana też niczego sobie S6 Kołobrzeg /Koszalin w tylko przy wyprzedzaniu dotykalem ręką kierownicy .

Propilot - jest genialny na trasę i w korku.
Oferowany samochód za 82kPLN nie jest wyposażony Propilota jest to najtańsza wersja LEafa II
https://www-europe.nissan-cdn.net/content/dam/Nissan/pl/brochures/Pricelists/NEW_LEAF_PL.pdf

vwir - 2019-11-24, 10:34

adam83 napisał/a:

Propilot - jest genialny na trasę i w korku.
Oferowany samochód za 82kPLN nie jest wyposażony Propilota jest to najtańsza wersja LEafa II
https://www-europe.nissan-cdn.net/content/dam/Nissan/pl/brochures/Pricelists/NEW_LEAF_PL.pdf


Niby najtańszy, ale kosztuje 118 tys. Więc spokojnie można dorzucić dowolny lakier, kamery 360 stopni i podgrzewane fotele i kierownicę, a jeszcze trochę zostanie. Do acenty pro-pilota nie można dorzucić nawet za dopłatą. Tak samo jak ledowych reflektorów. Szkoda.

Apolonia - 2019-11-24, 11:08

adam83 napisał/a:
eraz pytanie czy nie warto dołożyć 30KPLN i masz nową generację z większą baterią i normalnym wyglądem i z salonu....tylko przewalenie trochę papierów


Adam, nie poznaje, przecież to Ty jesteś jednym z bohaterów tego tematu
EV do 40 tyś, ja mialem takiego zapraszalem, tylko bateria w RCI była.
Właśnie ją wykupulem na własność.

adam83 - 2019-11-24, 12:20

Apolonia napisał/a:
adam83 napisał/a:
eraz pytanie czy nie warto dołożyć 30KPLN i masz nową generację z większą baterią i normalnym wyglądem i z salonu....tylko przewalenie trochę papierów


Adam, nie poznaje, przecież to Ty jesteś jednym z bohaterów tego tematu
EV do 40 tyś, ja mialem takiego zapraszalem, tylko bateria w RCI była.
Właśnie ją wykupulem na własność.


No tak jak już 50 KPLN ktoś wydaje to czy czasem nie warto dołożyć ? Wynajem baterii "zjada" całe zyski finansowe z posiadania elektryka. Poza tym ZOE jest mniejszym samochodem niż Leaf I i II. Apolonia raczej wiesz że szukam coś co przewiezie wózek. Powinieneś wiedzieć że, odroczyłem zakup o rok/dwa, jak widzisz nie bez powodu i wydaje mi się że to była dobra decyzja. Ceny spadają i będą spadać.

Jeszcze jedno ceny używanych baterii spadają, moduły baterii też mają niższe ceny. Więc potencjalny serwis również będzie tańszy.

adam83 - 2019-11-24, 12:22

vwir napisał/a:
adam83 napisał/a:

Propilot - jest genialny na trasę i w korku.
Oferowany samochód za 82kPLN nie jest wyposażony Propilota jest to najtańsza wersja LEafa II
https://www-europe.nissan-cdn.net/content/dam/Nissan/pl/brochures/Pricelists/NEW_LEAF_PL.pdf


Niby najtańszy, ale kosztuje 118 tys. Więc spokojnie można dorzucić dowolny lakier, kamery 360 stopni i podgrzewane fotele i kierownicę, a jeszcze trochę zostanie. Do acenty pro-pilota nie można dorzucić nawet za dopłatą. Tak samo jak ledowych reflektorów. Szkoda.


No tak ale 82 tysiące wydajesz, to tyle co trzeba wydać na samochód segmentu B/C i to biedzie.

Apolonia - 2019-11-24, 13:00

I tak powoli dochodzisz do tego co radzi inni koledzy, czyli dołóż i pojezdzisz. Co do wynajmu baterii, to inni uzytkownicy, krzywdy nie widzieli. Kupuja auto za 40 tys., płacą wynajem i się przekonują, że warto dołożyć 20 tyś. na wykup baterii, bo już poczuli ją jak własną. Co do matematyki, to podam cyferki. RCI oczekiwało za baterię nowa 8 tyś euro to jakieś 32 tyś zl, czyli rozkładając to ma miesiące, to jakieś 8 lat, gdzie po każdym roku możesz ją wykupić. Dziś bateria ponad 3 lata opłacana przez ostatni rok kosztowała jakieś 4 tyś zł nie licze poprzednich właścicieli, bo nie moje pieniądze. Dziś wykup 21 tyś zł plus te 4 tyś, plus poprzedni właściciel też da nam ponad 30 tyś. Do czego zmierzam? To właśnie rozwiązanie dla nieprzekonanych, którzy nie chcą ryzykować za wielu środków i dostają wybór, przekonają się lub nie. Tu nie możesz oczekiwać super auta z baterią z segmentu C za 40-50 tys. Owszem może jakiś z bogatą historia lub przezyciami.
Teraz historia auta z wynajmem. Wzioł chłop na testy na tydzień-dwa.
Jeździł pół roku, zapłacił za auto i postanowił wykupić baterię, tylko z powodu ograniczenia rocznego limitu km.
Cieszy mnie że podnosisz limit o 30 tyś. ale wg mnie, teraz to dopiero warto poczekać, bo przyszły rok pokaże nam sporo możliwości cenowych EV. Dlaczego bo Elon zrobił ślicznego Tarpana i jedno ciekawi. Wycenil na 250 tys najnowsze silniki i zasieg 800 km przy bryle cv-karton to jaka tam jast bateria? Wielka!
To oznacza dla np. Nissana pełne gacie o sprzedaż już przestazalego Leaf i podobnie dla Renault, bo zrobili to co Nissan czyli lifting. Czas na technologię u nissana już w 2020 a i Renault musi wprowadzuc cos tanszego i cos nowego.
Nissan szuka właśnie Ciebie jako chętnego na kwaśne jabłka.

vwir - 2019-11-24, 15:04

adam83 napisał/a:
vwir napisał/a:
adam83 napisał/a:

Propilot - jest genialny na trasę i w korku.
Oferowany samochód za 82kPLN nie jest wyposażony Propilota jest to najtańsza wersja LEafa II
https://www-europe.nissan-cdn.net/content/dam/Nissan/pl/brochures/Pricelists/NEW_LEAF_PL.pdf


Niby najtańszy, ale kosztuje 118 tys. Więc spokojnie można dorzucić dowolny lakier, kamery 360 stopni i podgrzewane fotele i kierownicę, a jeszcze trochę zostanie. Do acenty pro-pilota nie można dorzucić nawet za dopłatą. Tak samo jak ledowych reflektorów. Szkoda.


No tak ale 82 tysiące wydajesz, to tyle co trzeba wydać na samochód segmentu B/C i to biedzie.


Nie neguję. Chodziło mi o to, że 118tys to 7tys poniżej limitu, więc można to auto trochę doposażyć i zaczyna być już dość przyjemnie. Byłem wczoraj w salonie opla i oglądałem nową corsę. Niestety - dla mnie to auto jest stanowczo za małe. Po wsadzeniu fotelika na tylne siedzenia musiałbym przedni fotel przesunąć maksymalnie do przodu. Bagażnik też jest malutki. Udało mi się wynegocjować rabat na poziomie 8tys, więc można zapomnieć o reflektorach matrix, e-pedal nie ma dostępnego w ogóle, tak samo jak aktywnego tempomatu. To jest małe miejskie auto i nie ma co go kupować na trasę. Czyli jak dla mnie zostaje nowy leaf albo nowa zoe. Ewentualnie czekanie na id.3, ale na razie to auto-widmo.

Apolonia - 2019-11-24, 15:44

vwir napisał/a:
dla mnie zostaje nowy leaf albo nowa zoe.


Nowe Zoe w wersji 125 tyś zł to nie jest dobry pomysł. Renault zrobiło tylko lifting budy. Nie ma nic w tym aucie co by przekonało. Atuty 10 kWh batetii wiecej i moc silnika 135 KM, ładowanie DC 50 kW, tylko za dopłata w starym AC 43 kW, większy wyświetlacz tylko w najlepszej wersji., leży pewnie też. Gołego Zoe nie polecam, pewnie i Ty nie polecisz gołego Leafa

vwir - 2019-11-24, 16:11

Na dopłaty łapie się leaf acenta (a nie visia) i zoe zen a nie life. Czyli nie takie całkiem golasy. W leafie jest już pompa ciepła, tempomat aktywny, załapią się też kamery 360 stopni, podgrzewane fotele i kierownica, navi z android auto, awaryjne hamowanie, asystent pasa, etc. Dramatu nie ma. Brakuje mi tylko do szczęście pro-pilota i świateł full led (są tylko ledy do jazdy dziennej). Kojarzysz, jak to jest z zoe? Zrobili jakąś bieda - zen żeby się załapała na dopłaty, czy w miarę normalna wersja? Nie ukrywam, że kusi mnie dodatkowe 12kWh. Na ładowaniu 43kW mi nie zależy. Ba - wystarczy mi nawet 3,6kW, o ile jest DC.
Apolonia - 2019-11-24, 16:18

DC zawsze za dopłatą 3000 zł, dlatego wolę gratisowe AC 43kW.
Ciekawi mnie też krzywa tego ładowania głównie zimą poniżej 5 stopni.
No bateria 10 kWh wieksza, to jest argument wart 70km trasy.
Czyli godzinna przerwa na ladownie, zamiast po 250 km, to po 300 km.

vwir - 2019-11-24, 16:22

Czy ja dobrze widzę, że zoe zen ma klimatyzację manualną? Chyba kogoś konkretnie po...liło. Albo to jakiś błąd przy tłumaczeniu na polski. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić manualnej klimy w elektryku.
Apolonia - 2019-11-24, 16:27

No ma manualna klime, dlatego nie polecam nowego Zoe w wersji 125 tys, bo wiem że miałaś lepiej.
vwir - 2019-11-24, 16:31

Ok, dzięki. Czyli zostaje nowy leaf. Szkoda, bo bateria trochę za mała. Ewentualnie czekanie na id.3, ale na razie nie wiadomo, na co czekamy. Brak sensownych testów, cennika, etc.
Barca - 2019-11-24, 18:34

Zamówiliśmy nowego Leafa. Acenta + kolor metalic + pakiet zimowy za 1000. Wielka szkoda że nie można było wziąć LEDów ale i tak uważam, że oferta zacna. 2000 zł zaliczki i auto masz do końca roku, jest na placu w Polsce.
3,6kW w ogóle nie straszne jak ładujesz w domu i wracasz o godziwej porze. 11-12 godzin na naładowanie całej baterii może być problemem co najwyżej gdy wracasz z zerową baterią i z samego rana musisz znowu jechać w trasę - w moim przypadku bardzo teoretyczny przypadek.
Chademo jest, wiadomo że CCS coraz popularniejsze (vide Ionity) ale wyeliminowanie Chademo z ładowarek to odległa przyszłość a poza tym od czego są przejściówki.
Szczerze rzekłszy to ta Acenta z pakietem zimowym ma wszystko co Leaf I w wersji Tekna, bez skóry, LEDów i Bose. W II-ce bardzo spłaszczyli te wersje i już w standardzie masz naprawdę dużo (np. w I-ce bieda wersje nie miały nawet wyświetlacza centralnego, w II-ce masz to już w najgorszych wariantach).
Bateria niechłodzona? Mam doświadczenia z Leafem I i jak wiesz jak tego używać to Ci to niestraszne a degradacja zupełnie akceptowalna.
Auto za niecałe 90 tys. złotych z 5-letnią gwarancją (8 lat na baterię). Za 5 lat, przy założeniu uniknięcia płacenia za paliwo 6000 zł rocznie, jesteś do przodu 30 tys. Kup dziś nową spalinę z takim wyposażeniem za 60 tys. W salonie stał Juke za 58.000 - wiało XIX wiekiem.
A inni?
Peugeot e-208 - może coś kiedyś ale generalnie nie wiemy i trzeba czegoś
Renault ZOE - 3 razy mieli oddzwonić i nie oddzwonili, prosiliśmy się o kontakt przez tydzień

Bronek - 2019-11-24, 19:28

Tempomat aktywny ? Autopilot? Czy parkowanie automatyczne ? Kamery 360? Grzanie foteli ? Grzanie kierownicy? Asystent pasa , ? Ochrona pieszego ? Ledy itd .. ....ma ?

Nie dowalam ale do wyposażenia Tekny trochę pierdolek brakuje .

Z swojego doświadczenia jedynie parkowanie automatyczne można odpuścić , reszta się przydaje.

I fakt bateria niechlodzona to problem nie dla tego samochodu , który jest do jazdy lokalnej i dotyczy pewnie ulamka procenta użytkowników.
A Jedynie czego nie rozumiem to tej słabej ładowarki . Może to być problem gdy czasem będzie trzeba doładować szybciej w domu , lub w tanim prądzie przy taryfie nocnej tak aby się zmieścić

Niemniej fajne auto i Gratuluję :!:

Barca - 2019-11-24, 20:06

Jest tempomat aktywny, grzanie foteli i kierownicy, asystent pasa ruchu. Reszty nie ma. Parkowanie i kamery zupełnie niepotrzebne - jeździłem Leafem II z tymi bajerami i jak ktoś umie jeździć to mu to do niczego niepotrzebne. Asystent pasa tylko wkurzał drżeniem kierownicy no ale jest to biorę :) No ale wiadomo - co kto lubi. Nam te rzeczy akurat nie są przydatne. A o jakiej ochronie pieszego piszesz? Jest też hamowanie awaryjne, zawiadomienie o martwym polu, ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu i rozpoznawanie znaków (dla mnie duperele).
A pisząc o porównaniu do Tekny to porównywałem raczej Acenta w II-ce do Tekna w I-ce niż do Tekny w II-ce.
Za miłe słowa dzięki, uważam że dobry deal.
Rok 2019, ludzie podśmiewują się z Leafa że ponoć "przestarzały" (najczęściej piszą to posiadacze smrodowozów) a potem idziesz coś kupisz i nadal najsensowniejszy wybór :) Mam też wrażenie, że dużo posiadaczy I-ki idzie teraz po II-kę (w salonie było oprócz nas małżeństwo z dziećmi, które też przyjechało I-ką i oglądało II-kę a i tu na forum jakiś posiadacz I-ki też pisał iż zamówił II-kę). Aha, jest możliwość jakiegoś rabatu lojalnościowego 3000 zł w takim przypadku ale np. ja się chyba na niego nie złapię bo I-kę mam z prywatnego importu a nie z salonu Nissana w Polsce.

Bronek - 2019-11-24, 20:55

Hamowanie awaryjne jak ci ktos wlezie i mnie się zdarzyło OK . Radar gdy nie widać a jedzie coś Tesla tego nie ma .
Fakt "dopaśli".
Jeżdżę teraz i Teslą i Leafem i mam mieszane uczucia co do komfortu . Leaf nawet jest milszy cichszy i jakiś czas bardziej miękki . Jedynie to wiadomo, Tesla to power !!!. Parkowanie z 360 kamerami lepsze jest w fazie początkowej niż w Tesli tylko ekran w Nissanie malutki

Tu filmiki z wczoraj/przedwczoraj akurat ta sama trasa .

tesla model 3 https://youtu.be/1oJ8IbwgUno
:-D
Leaf https://youtu.be/QJMd7-mYbMc

Dodam ,że Autopilot Tesli jest nerwowy i czasem nieobliczalny , obraża się i blokuje . Hamuje niekiedy głupio .
W Leafie bardziej spokojny , tylko dłuższy ma start i częściej wymaga dotknięcia kierownicy ...kolanem , nie zmienia pasa, i sam po 3 sek już nie wystartuje bez RES.

A Leaf jest przestarzały dla tych co nie mają nic lub inne auto bardziej jeszcze przestarzałe. Mam Teslę i Leafem jeżdżę z przyjemnością!!!!

adam83 - 2019-11-24, 21:20

Barca napisał/a:
est tempomat aktywny, grzanie foteli i kierownicy, asystent pasa ruchu. Reszty nie ma. Parkowanie i kamery zupełnie niepotrzebne - jeździłem Leafem II z tymi bajerami i jak ktoś umie jeździć to mu to do niczego niepotrzebne. Asystent pasa tylko wkurzał drżeniem kierownicy

Asystent, tempomat a po co mi to... brzmi jak: wolę manuala bo chcę mieć większą kontrolę nad samochodem ... pieprzenie. Systemy te mają ułatwić bądź uratować życie, są sytuacje gdzie wkurzają cóż nie wszystko jest doskonałe.
Więc mi by brakowało najbardziej aktywnego tempomatu z propilotem, cóż cena swoje robi i za 82 KPL nie ma co się spodziewać fajerwerków.

Bronek - 2019-11-24, 21:35

Pamiętam gdy "nasi" wymontowywali poduszki bo wybuchają.
Potem szyby elektryczne , na początku z przodu .
Klima , strefy , teraz .....tempomat aktywny i autonomia itd ...
Ja już się nie cofnę do manualna czy zwykłego tempomatu itp...

Tesla/Leaf pod tym względem , porównując nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
W jedynym to w drugim tamto ma przewagę .
Tylko w Tesli jest szansa na poprawki w danym samochdzie . Nissan tego nie daje.

Apolonia - 2019-11-24, 21:44

Do 40 tyś to można zarezerwować Cybertrack, ale dolarów.
Chciałem to zrobić, ale przy płatności Czech są, a brak Polski.
Duma narodowa mówi mi, poczekaj, aż zauważą twoj kraj.

lookash_c - 2019-11-24, 21:46

Apolonia napisał/a:
Do 40 tyś to można zamówić Cybertrack ale dolarów.
Chciałem to zrobić, ale przy płatności Czech są, a brak Polski.
Duma narodowa mówi mi, poczekaj, aż zauważą twoj kraj.


Nie może być, największego sojusznika w Europie nie ma?! Ja bym do rządu z tym uderzył jutro rano! :-P

Apolonia - 2019-11-24, 21:47

Ja wolę ich po portfelu uderzyć, już dzis, nie płacę.
vwir - 2019-11-24, 22:49

Odnośnie leafa - kamery 360 stopni, ochrona pieszego, asystent pasa, aktywny tempomat - to wszystko jak najbardziej jest dostępne w acenta i łapie się na dopłaty.
Bronek - 2019-11-24, 22:57

Jesli tak to za te pieniądze warto
Rok czy dwa obecnie to olbrzymi skok.
Dlatego to co wtedy było jako opcja za kasę teraz jest w standardzie .

To jest okazja jeśli realny zasięg w trasie ok 190 i ponad 240 w miescie wystarczy . To realne dane przy normalnej jeździe i nie ekstremalne.
Bardziej komfortowego auta za te pieniądze się nie kupi.

Nie mogę pojąć faktu tej słabej ładowarki ? To może być kłopotliwe bardziej od rapid gate

adam83 - 2019-11-24, 22:58

Apolonia napisał/a:
Do 40 tyś to można zarezerwować Cybertrack, ale dolarów.
Chciałem to zrobić, ale przy płatności Czech są, a brak Polski.
Duma narodowa mówi mi, poczekaj, aż zauważą twoj kraj.

a ja chciałem zamówić 10 sztuk ale moja duma narodowa by ucierpiała i nie zamówię :)

vwir - 2019-11-24, 23:00

Nie ma ledów i propilota. Szkoda, no ale bez przesady. To auto za niecałe 90 tys. Gdyby ktoś chciał ledy to na allegro używane reflektory po ok. 2tys sztuka. Nie wiem tylko czy pasują bez przeróbek.
Apolonia - 2019-11-25, 08:48

adam83 napisał/a:
Apolonia napisał/a:
Do 40 tyś to można zarezerwować Cybertrack, ale dolarów.
Chciałem to zrobić, ale przy płatności Czech są, a brak Polski.
Duma narodowa mówi mi, poczekaj, aż zauważą twoj kraj.

a ja chciałem zamówić 10 sztuk ale moja duma narodowa by ucierpiała i nie zamówię :)


Wy w Mielcu odrazu zbrojeniowke chcecie wyposażać.
Pewnie z zysku jeden sobie byś zostawił.

Apolonia - 2019-11-25, 08:57

Cytat:
Nie mogę pojąć faktu tej słabej ładowarki ?

No i ja też tego pojąć nie moge. Bez urazy, ale i Leaf i Zoe zrobili niepojęte kroki w tył.
Leaf z ładowarką AC i chłodzeniem baterii jej pojemnoscia, oddali to w cenie w dół.
Zoe z ładowaniem CCS, kiepskim makijażem i ceną ze 130 na 150 tys
Wiem, że tras nie trenowałeś, ale właśnie w trasie szybkie ladowanie jest ważne.
Też nie lubię stać godzinę na ładowarce wolę Teslowe 20-30 min.
Przecież oboje byśmy nie myśleli o Tesli gdyby Leaf miał 60 kWh i 3 fazy AC.
Nissan wówczas mógłby kosztować 180-190 tyś a marzył bym tylko o AWD.

Cav - 2019-11-25, 08:58

Bronek napisał/a:

To jest okazja jeśli realny zasięg w trasie ok 190 i ponad 240 w miescie wystarczy . To realne dane przy normalnej jeździe i nie ekstremalne.


Czy na pewno zużycie prądu w porównaniu do leafa1 jest aż tak sporo mniejsze?
Bo realne wartości zasięgu Leafa 1 (z aku 30 kWh) stosunku do tego co podałeś, są jednak sporo mniejsze, niż tylko o 1/4, która to różnica wynika z pojemności aku (w Leaf 2 ma 40 kWh).

No chyba że mówimy o jeździe w okolicach 70 km/h max.....

Bronek - 2019-11-25, 09:15

Ja jeżdżę przepisowo i na tyle co mogę powiedzieć jest tak jak wyżej Czyli jadę np do Koszalina i z powrotem to ok 110 km . Trasa 110 km/h 90% reszta miasto . I wyjeżdzam z 210km zasięgu a zostaje ok 40km . tak to wygląda w realu bez trybu eco , na zew 5 st C w środku mam z 19/20 i lekko grzany fotel .Wszystkie systemy włączone . Nie badam tego naukowo tylko praktycznie . Tak to wygląda czyli trasa zabiera wiecej o 1/4 do 1/3 z prognozy . W mieście to inna bajka wtedy te zasiegi są prawie realne . To tez nie jest zawsze tak samo , inaczej w upały inaczej gdy chłodno i czy wyprzedzasz itd ...
Wszyscy co zaczynają dzielą włos na czworo , jak tak nie mam ,kupuj i ciesz sie jazdą . czy 20 czy 40 km w lewo czy prawo i tak to samochody do jazdy w 90% w okolicy . Ci co chcą w trasy to maja zabawę .

Dla mnie przy zakupie było jasne że w najbliższych latach w Kraju Węgla i Stali do 100km w jedną stronę dalej to autobusem :mrgreen: Do tego go kupiłem oprócz ciekawości .
Ale przez kilkanaście miesięcy nigdy tym autobusem nie musiałem jechać . Samochód w kosztach firmy a cena eksplotatacji znikoma


Ad Apolonia :mrgreen: Dlatego że Leaf sie sprawdził jako auto lokalne , to na wszelki wypadek przy zmianie samochodu żony (Wranglera -4lata miała 284KM ) drugi elektryk i tym razem pozwalający na ewentualne aczkolwiek raczej bardzo mało prawdopodobne dłuższe trasy . Niestety o ile Leaf jej nie przypadł do gustu to TESLA tak i mam pozamiatane. :cry:

Nissan ma kilka kretynizmów .
1. Bateria niechłodzona, co urosło do rangi problemu ale moim zdaniem rozdmuchanego .
2. Dwa ta ładowarka na 7 KW to też kiepsko a 3 to już bardzo kiepsko .
3 Trzy kierownica z jedną osią regulacji
4. Ciągłe potwierdzanie zgody na przekazywania danych na ekranie
5. wyłączenie lokalizacji w aplikacji bo RODO ??
6. Jedna szyba tylko automatyczna .
7 Luki w podświetleniu klawiszy na drzwiach Pierdołka ale mnie wkur ...
8 Napęd na jedna oś i do kitu opony co wymaga lekkiej nogi .

vwir - 2019-11-25, 09:16

Pewnie zależy od tego gdzie i jak jeździmy. U mnie leaf I z baterią 24kWh pokazuje średnie zużycie (z iluśtam miesięcy) 7,4km/kWh. Czyli jeśli mamy mamy dostępne realnie 37kWh (jak w leafie II) to mówimy o zasięgu rzędu 270km. Na trasie zostanei z tego może z 200.
Barca - 2019-11-25, 09:18

Przy jeździe w cyklu mieszanym (z czego ok. 50% to trasa 90-95km/h a drugie 50% to prędkości mniejsze i znacząco mniejsze) mam w Leafie I od 7 do 7,1 km / kWh. Przy mojej baterii 19kWh (realna pojemność uwzględniająca SOH) oznacza to ok. 136 km zasięgu. Więc licząc 7 * 38kWh w II generacji wychodzi 266km. Jeździłem parę dni "dwójką" i z pewnością jest to zasięg do osiągnięcia przy założeniach jakie podałem na wstępie.
Apolonia - 2019-11-25, 09:32

Panowie Bronek pisze, że nie jedzie na rekord. Ja też widzę różnice, jak głównie robię trasy,
a w mieście mam odwrotnie, bo rozdeptuje EV ciesząc się jego zwrotnoscia i dynamiką.
lato trasa/miasto to 13/15, zimą jest płasko 15 kWh. Jak się robi trasę codziennie to się drogę
zna na pamiec na 70 km rekuperacja to 0,2 kWh bo wiem gdzie N wrzucić i wówczas schodzę
latem do 10-11 kWh na 100 km. To efekt rozpoznania topografii mimo zmylek optycznych.

Barca - 2019-11-25, 09:34

W ogóle N to podstawa - jak się człowiek tego nauczy i ograniczy rekuperację to różnica jest znacząca.
Bronek - 2019-11-25, 09:54

Dodam ,że jak ma się możliwość ładowania w domu i do tego tanio to te 2/3 zł więcej w tygodniu oszczędności nie jest warte odbierania sobie przyjemności z jazdy .
Nie widzę żadnego sensu po za koniecznym zwiększeniem zasięgu w danej sytuacji, by jeździć w kufajce i rękawiczkach w tempie traktora .
Gdy w domu czy pod domem mamy gniazdko .
Owszem można dla sportu lub z fobii oszczędzania ,która może sie pojawić, jak u Górala, co przestał dawać jeść owcom . Pozdychały ale gdyby jeszcze jeden dzień wytrzymały, to może w ogóle bez żarcia się obyły??
.


PS Jeżdżę w trybie B bo lubię hamowanie ePedal a niby ma byc agresywniejsze ??.
Tryb A ??? nie widzę różnicy jakiejś w hamowaniu . ?
N nigdy nie używałem i nawet nie wiem jak .

Przejechałem właśnie 99 km z tego 80km z tempomatem 120/h - zużycie napisał 21kwh/100km Na starcie było 93% baterii, 175kmzasieg , zostało 19% i 38km zasiegu
bez eko 20 st w kabinie na zew 3 st C grzanym folel w na wejściu było 175 km prognozowanego zasięgu czyli s przejechał 100 a zużycie jakby przejechał ok 130 km .
Nie analizuje tak to auto ma przy komfortowej jeździe. Po ok 100 /120 km szybkiej jazdy należy szukać ładowarki . Po mieście , prawie dwa razy dłużej i tyle.

Cav - 2019-11-25, 17:49

Bronek napisał/a:

Przejechałem właśnie 99 km z tego 80km z tempomatem 120/h - zużycie napisał 21kwh/100km


Po mieście zużycie mam jakieś 18-19, więc 30 kWh wystarcza zimą na jakieś 130 km.
Na trasie mniej, przy 120 km/h (realnym, czyli wg gps) to zużycie pewnie byłoby ze 25.

Przy licznikowym 120 , może być jak piszesz, bo licznik przekłamuje o jakieś 15%.

Nadal nie widzę jak dodanie 10 kWh ma spowodować, że przejechałbym drugie tyle.
Fakt, zimą sporo odejdzie dzięki pompie ciepła w leafie 2 (ja nie mam), ale to nadal za mało.

Bronek - 2019-11-26, 08:27

O ile nie kłamie, aplikacja i strona www.- podaje że średnio zużywa 19 kwh /100km/rok

Dzisiaj naładowałem do 100% i w związku z porą roku , temperaturą i pewnie ostatnimi przebiegamistylem jazdy ostatnio trasa z ponad 110km/h ! pokazuje przy tych 100% niecałe 200km zasięgu .

Gdzie w lecie widziałem ponad 300!! teoretycznie

Czyli estymacja czyli prognozowanie robi chyba w taki sposób? Ale ja mam swoją :mrgreen: nie jadę dalej jak 100km w jedną stronę . I ładować się 230v nie zamierzam w trasie. To dla mnie nie do przyjęcia .
...............................
Licznik w Leafie nie ma tak dużego przekłamania , chyba nawet zerowe ??/ sprawdzę . Inne auta miały okolo 7 km/h podwyższania .

Cav - 2019-11-26, 08:40

Bronek napisał/a:
O ile nie kłamie, aplikacja i strona www.- podaje że średnio zużywa 19 kwh /100km/rok


Ale w praktyce przejechałeś kiedyś 200 km?
Ja najwięcej przejechałem coś koło 125, nie przekraczając realnych 100 km/h, a wtedy pozostały zasięg pokazywał w granicach 25 km.
Ale to było, gdy jeszcze nie musiałem używać ogrzewania.

Bronek napisał/a:

Licznik w Leafie nie ma tak dużego przekłamania , chyba nawet zerowe ??/ sprawdzę . Inne auta miały okolo 7 km/h podwyższania .


Mój (Leaf 1) ma, żeby prędkość wg gps wynosiła 100, na liczniku muszę mieć grubo ponad 110.
Ale one chyba nie wychodziły na oponach wielosezonowych, a mój takie ma, więc może poprzedni właściciel założył zły rozmiar....

vwir - 2019-11-26, 09:25

Mój ma fabryczne wielosezonowe (bridgestone ecopia). Na których zresztą jest bardzo małe zużycie prądu. Teraz założyłem zimówki i zużycie drastycznie skoczyło do góry. Podejrzewam, że zarówno z powodu opon jak i innych felg.
Bronek - 2019-11-26, 10:03

Cav napisał/a:
Ale w praktyce przejechałeś kiedyś 200 km?


Tak ok ??? 225 i dojechałem na 4/5% do garażu. Kołobrzeg- Cmentarz - Słupsk Galeria handlowa - Kołobrzeg . Z /8 10 km doładowałem w Koszalinie w Galerii z 16A bo dziewczyny piszczały .
Ale i bez tego by dojechał . Jednak w drodze powrotnej jazda 90 km/h i bez intensywnego grzania . Listopad ub roku .

Cav - 2019-11-26, 11:47

Bronek napisał/a:
Cav napisał/a:
Ale w praktyce przejechałeś kiedyś 200 km?

Tak ok ??? 225 i dojechałem na 4/5% do garażu.


No to miło, czyli to nie tylko większy aku, musi po prostu być bardziej oszczędny.
U mnie max zasięg który prognozował to 185 km, ale w praktyce jest dużo mniejszy.
Fajnie wiedzieć, że po zmianie auta na Leaf 2, problem powinien być mocno zredukowany.

Cav - 2019-12-17, 09:35

jas_pik napisał/a:

Ja bym Ci polecił trojaczki ( ImiEV/iON/C-zero) bo na 100 km zasięgu to jest idealny pojazd.
Ładowanie jeśli potrzebujesz więcej jazdy to około 20 km/h z gniazdka domowego.
A jeśli masz własną fotowoltaikę to jeździsz za darmo :)


Toto ma możliwość szybkiego ładowania?
Bo rozumiem, że zasięg 100 km dziennie nie jest możliwy do zrobienia, przy aucie np. 7-8 letnim z racji stanu baterii?

Bo właśnie myślę o czymś dla dziecka na za rok, a i może dla mnie na czas oczekiwania na Leafa II....

PatrykS - 2019-12-17, 10:40

Cav napisał/a:
Toto ma możliwość szybkiego ładowania?
Tak, CHAdeMO, przydaje się jak się okazuje, że bateria pusta, a trzeba gdzieś szybko pojechać. W niektóre trasy w ten sposób też można się wybrać.

Cav napisał/a:
Bo rozumiem, że zasięg 100 km dziennie nie jest możliwy do zrobienia, przy aucie np. 7-8 letnim z racji stanu baterii?
Roczniki 2012 i młodsze mają szansę tyle zrobić, w starszych nie ma co liczyć.
Cav - 2019-12-17, 10:55

PatrykS napisał/a:
Cav napisał/a:
Toto ma możliwość szybkiego ładowania?
Tak, CHAdeMO, przydaje się jak się okazuje, że bateria pusta, a trzeba gdzieś szybko pojechać. W niektóre trasy w ten sposób też można się wybrać.

Cav napisał/a:
Bo rozumiem, że zasięg 100 km dziennie nie jest możliwy do zrobienia, przy aucie np. 7-8 letnim z racji stanu baterii?
Roczniki 2012 i młodsze mają szansę tyle zrobić, w starszych nie ma co liczyć.


Jak ma Chademo to ok, tak wystarczy.
Z jaką prędkością toto się ładuje przez Chademo?
Tak jak Leaf I czy wolniej?

lookash_c - 2019-12-17, 11:01

Cytat:
Jak ma Chademo to ok, tak wystarczy.
Z jaką prędkością toto się ładuje przez Chademo?
Tak jak Leaf I czy wolniej?


Teoretycznie 40kW, ale praktycznie tyle w porywach na początku ładowania. Z moich doświadczeń - ok. 7 kWh doładowuje w ok. 25 minut.

jas_pik - 2019-12-17, 11:21

No tak mój rekord w lecie ( sierpineiń tego roku gdy temperatury oscylowałey w okolicach +30 stopni to 160 km) . Teraz jak jest zimno to ok 110 km.
Ale mój ma już prawie 100 kkm na zegarku :)
reset BMS-a jednak pomaga ( nie tylko )

Apolonia - 2019-12-17, 11:35

Zgadza się, te wysokie ładowanie głownie latem przy baterii od 25 stopni i w niskim stanie załadowania, później spada.
Cav - 2019-12-17, 12:21

lookash_c napisał/a:
Cytat:
Jak ma Chademo to ok, tak wystarczy.
Z jaką prędkością toto się ładuje przez Chademo?
Tak jak Leaf I czy wolniej?


Teoretycznie 40kW, ale praktycznie tyle w porywach na początku ładowania. Z moich doświadczeń - ok. 7 kWh doładowuje w ok. 25 minut.


Czyli dobre 2 - 2,5 raza wolniej niż w Leafie, który taką prędkość ładowania trzyma do 80% baterii.

PatrykS - 2019-12-17, 13:25

lookash_c napisał/a:
Teoretycznie 40kW, ale praktycznie tyle w porywach na początku ładowania. Z moich doświadczeń - ok. 7 kWh doładowuje w ok. 25 minut.
Potwierdzam - w starszym niż 2012. W moim na rozłądowanej baterii moc ponad 30kW trwa mniej niż minutę, potem dość szybko spada.

jas_pik napisał/a:
No tak mój rekord w lecie ( sierpineiń tego roku gdy temperatury oscylowałey w okolicach +30 stopni to 160 km) . Teraz jak jest zimno to ok 110 km.
Ale to jest rocznik młodszy niż 2012. Mój rekord to 110km, 2011r., 80 tys. km.
MOTORASTA - 2019-12-17, 17:48

Cav napisał/a:
Bo rozumiem, że zasięg 100 km dziennie nie jest możliwy do zrobienia, przy aucie np. 7-8 letnim z racji stanu baterii?
Roczniki 2012 i młodsze mają szansę tyle zrobić, w starszych nie ma co liczyć.[/quote]


Albo Wy nie czytacie ze zrozumieniem albo ktoś :) napisał głupoty - ja spokojnie dziennie robię ponad 200 km jak jest taka potrzeba a mam ponad 180k na szafie, mój rekord to 437 km

tomekmisio - 2019-12-17, 21:16

MOTORASTA napisał/a:
Cav napisał/a:
Bo rozumiem, że zasięg 100 km dziennie nie jest możliwy do zrobienia, przy aucie np. 7-8 letnim z racji stanu baterii?
Roczniki 2012 i młodsze mają szansę tyle zrobić, w starszych nie ma co liczyć.



Albo Wy nie czytacie ze zrozumieniem albo ktoś :) napisał głupoty - ja spokojnie dziennie robię ponad 200 km jak jest taka potrzeba a mam ponad 180k na szafie, mój rekord to 437 km[/quote]

Na jednym ładowaniu?????
Ja ty tyle nie robię trochę wiekszą krową z extra pakietem made in PatrykS!!!

PatrykS - 2019-12-17, 22:52

MOTORASTA napisał/a:
Albo Wy nie czytacie ze zrozumieniem albo ktoś napisał głupoty - ja spokojnie dziennie robię ponad 200 km jak jest taka potrzeba a mam ponad 180k na szafie, mój rekord to 437 km
OK, diabeł często tkwi w szczegółach, pytanie czy jest gdzie się ładować w ciągu tego dnia :-)

tomekmisio napisał/a:
Ja ty tyle nie robię trochę wiekszą krową z extra pakietem made in PatrykS!!!
Raczej made by bodix - ja tam ręki w zasadzie nie przyłożyłem :-)
domino - 2019-12-28, 20:57

MOTORASTA napisał/a:

- ja spokojnie dziennie robię ponad 200 km jak jest taka potrzeba a mam ponad 180k na szafie..


A z jaką mocą ładujesz się - pomiędzy i jak długo?

cielak94 - 2019-12-30, 16:53

Witam
Panowie ponawiam pytanie, da radę kupić elektryka bądź hybrydę za 40k zł ? Jeździłem jako pasażer w bmw i3 oraz w Zoe to powiem miazga. Udało się też przejechać maluchem aTomka. Do roboty mam gdzieś 16-18km w jedną stronę. Outlander PHEV wygląda też spoko i ma AWD. Pytanie czy można jakieś sensowne auto pod względem mechanicznym/elektrycznym w tej cenie kupić. Bo aspekt wizualny jest dla mnie drugoplanowy. Chyba żeby się wstrzymać bądź wziąć kredyt i dysponować wtedy budżetem 50-60k zł. Wyczytałem również, że nie warto kupować auta w Polsce bo są to tzw. "gruzy" i handlarze też muszą coś zarobić. Jakie auto proponujecie i w jakim budżecie oraz gdzie się po takowe udać? Ewentualnie macie jakiś namiar na kogoś za granicą kto sprowadza auta w rozsądnych pieniądzach, bądź może pomóc w zakupie ?
Pozdrawiam

Cav - 2019-12-30, 17:11

cielak94 napisał/a:

Wyczytałem również, że nie warto kupować auta w Polsce bo są to tzw. "gruzy" i handlarze też muszą coś zarobić.


To dotyczy właśnie aut sprowadzanych.
Więc kierunek powinieneś przyjąć dokładnie odwrotny niż zamierzasz, tzn. szukać aut krajowych.
Na Zachodzie auta są droższe niż w Polsce, więc jeśli już coś jest tanie, to jest po prostu mocno bite/kiepskie lub mocno podejrzane.

vwir - 2019-12-30, 17:12

Za 40tys z małym okładem spokojnie możesz szukać zadbanego poliftowego leafa. Poniżej 40tys to jak na razie z leafem cięzko - będzie albo przedlift z szybko degradującą baterią albo poliftowy gruz składany z trzech.

Jeśli chcesz coś mniejszego to trojaczki spokojnie mieszczą się w budżecie.

Odnośnie aut sprowadzancych - moje obydwa obecne auta kupiłem za granicą (sprowadzałem sam). Jeden i drugi mocno zadbany, dobrze wysposażoony, bezwypadkowy i z małym przebiegiem. Więc nie uogólniałbym na krajowe i cała reszta, bo każdy egzemplarz jest inny.

Apolonia - 2019-12-30, 17:13

cielak94 napisał/a:
Witam ..........Pozdrawiam


Fajne żarty noworoczne, czyli oczekujesz, że wystawimy Ci okazję, a Ty ewentualnie będziesz kręcił nosem.
Wstrzymaj się z zakupem aż będzie taniej i ładowarek więcej, bo teraz są gratis i nam kolejkę zrobisz.
Mam Zoe, chcesz? ale nie za 40 tys. Widziałem za 40, z baterią, takie z rowu wyciągnięte, obok i3 leżało.
Ja nie wiem czy Ty czytałeś cały ten temat i nie wiem czy ktokolwiek, tu poszukujący, coś kupił za 40 tys.
Cav napisał/a:
Na Zachodzie auta są droższe niż w Polsce

Nie dotyczy Zoe bez baterii, ale przy tym trzeba pogłówkować, na gotowo jest drożej.

O BMW i3 zapomnij w tej cenie chyba że tylko chcesz zaliczką zapłacić.

Cav - 2019-12-30, 17:20

vwir napisał/a:

Odnośnie aut sprowadzancych - moje obydwa obecne auta kupiłem za granicą (sprowadzałem sam).


I na tym polegała różnica, pewnie nie szukałeś ich tam, gdzie szukają polscy laweciarze.
Ani w cenie która dałaby im zarobić kilkadziesiąt procent....

vwir - 2019-12-30, 17:26

Jeden był tańszy niż podobny w PL, a drugi był droższy niż analogiczny u nas. Nie ma reguły - tak jak pisałem - każdy przypadek jest inny i nie ma co uogólniać że krajowe to syf czy też że sprowadzane to gruz.
cielak94 - 2019-12-30, 19:59

Dzięki Panowie za rady! Będę się rozglądał i może się coś trafi po delikatnych przejściach typu stłuczki parkingowe. Pozostaje hajs zbierać.
P.S.
Robotę by trzeba by było zmienić, aby jakieś godziwe pieniądze zarobić "zagramanicą". Ale muszę w obecnej jeszcze z rok może dwa porobić. Bo wszędzie gdzie szukają to min. 3 lata doświadczenia w branży. Bo jechać na przysłowiowe ogórki to nie ma sensu.

Happy new year!! :)

Apolonia - 2019-12-30, 20:15

Zoe po stluczce to 10-15 tys
Bateria 25 tys
Naprawiasz i masz 2013 z 80.000 km

cielak94 - 2019-12-31, 20:09

Z ciekawości rozglądałem się za rozbitkami i za płotem mam coś takiego
https://www.olx.pl/oferta...D5-IDBMpir.html
Natomiast troszkę droższe zoe dużo lepiej wyglądają, ale są bardziej oddalone od mojego miejsca zamieszkania . Trzeba by lawete pożyczyć.
A baterie 41kWh znalazłem na allegro za 30k i gość ma fakturę zakupu na nią. I wysyła fotę nalepki która znajduje się na baterii.


Tu jest coś dość sensownego i z większą baterią. Pytanie czy bateria na własność. Biorąc pod uwagę cenę, nie trzeba by było bawić się w klepanie rozbitków i zakładanie baterii.
https://www.olx.pl/oferta...D5-IDCOldF.html

Jak długo ładuje się taka bateria 41kwh? Tj mając dostęp do trzech faz i wallboxa?

Co przemawia na korzyść lub niekorzyść leafa po 2013 roku? Pytam gdybym to jego miał kupić.
Take care!

Apolonia - 2019-12-31, 21:18

Pierwszy link to jest już za mocno ubity. Poleciały puszki sterowników.
Drugi nawet delikatnie, ale nie tanio.
Bateria 41 kWh z wersja R 22kW 1h.50 min z wersja Q 43kW 1h.15 z 10 do 90%
te ostatnie 10 % to się ciagnie długo, a moc spada do 12 kW.
Czasy podane dla maksymalnej mocy, jeżeli będzie tylko 11kW
to 4-5 godz zaleznie od temperatury baterii.
Ta gęsta chemia 41kWh ma też wady, zimą niechętnie przyjmuje prąd.
Dopiero po trasie sie rozgrzewa i od 5-10 % startuje że spora mocą.
Na trasie zima w 5 stopniach poniżej 50 km i przy 40% zachód się jak wersja R
Baterię 22kWh zawsze do 90% biorą około 20 kW, dla oka milszy widok.

cielak94 - 2019-12-31, 21:46

A ty jak byś składał zoe'a to celował byś w mniejszą baterię, tak? Myślałem o większej baterii tylko po to żeby dłuższe dystanse robić od wielkiego dzwonu. Jakie przebiegi można robić na jednej i drugiej przy spokojnej jeździe?
Dzięki za info!

Apolonia - 2019-12-31, 22:26

Mój ojciec uważa że 22kWh jest ok mieszka 10 km od miasta.
Ja robię dziennie 70 km zawodowo plus 20 km prywatnie i 22kWh też było OK.
Od kiedy obrodzily ładowarki 43 kW uznałem, że wersja Q z bateria 41 kW mma sens bo ogarnia morze i góry.
R 22kW średnio 160 km zima 140 lato 180
Q 41kW średnio 300 km zima 260 lato 350
Powyższe dane: trasa, droga krajowa, przepisowo.
Im dłuższa trasa, tym lepsze wyniki, bo bateria ma dobra temperaturę.

cielak94 - 2020-01-01, 14:18

Czyli wersja Q z mocą 43 kW jest do połowy 2015 roku i z metalową puszką pod maską ?
A wersja R z mocą 22 kW jest po połowie 2015 roku ? I ma plastikową puszkę pod maską. Tak je rozpoznawać ?

Apolonia - 2020-01-01, 15:19

cielak94 napisał/a:
Czyli wersja Q z mocą 43 kW jest do połowy 2015 roku i z metalową puszką pod maską ?
A wersja R z mocą 22 kW jest po połowie 2015 roku ? I ma plastikową puszkę pod maską. Tak je rozpoznawać ?

To co napisałeś obowiązuje dla pewnych rynków np Niemiecki.
Na innych rynkach np. Austria Polska wersja Q była napewno do 2018 roku,
a może i dłużej, bo sporo leżaków bylo. Ja mam 2017 z Austrii z opcją podgrzewania
baterii, opcją ta obowiazywala w Skandynawia, Alpy, lecz bez grzania foteli, co Skandynawia
miała jako standard w Intens połączony z podgrzewaniem baterii 12V.
R ma czarny wentylator pod maską
Q go nie ma, widać tylko dekiel ładowarki
Q po 2016 roku jest nie często spotykane bo było wycofane z wielu rynków
i nie polecane przez sprzedawców Renault z powodu:
- większego zużycia energii około 1kW
- glosniejszej pracy, lekki gwizd - mi to pasuje
- obcy dostawca silnika - Continental
- brak chłodzenia silnika w przeciwieństwie do R
- częstsze powroty na lawecie do ASO z błahych powodów
Zapytasz jakich?
- przegrzania silnika ładowarki w wysokich temperaturach
- rozładowanie baterii 12V przy ładowaniu wysokim prądem
Problemy te rozwiązywały się same w po 15-20 minutach
jeżeli auto zostało zamknięte i uśpiło systemy pokładowe.
Klienci zazwyczaj korzystali z assistace, Niemcy szczególnie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group