SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

Blogi użytkowników pojazdów elektrycznych - Konwersja ICE na BEV - Daewoo Tico vs Citroen BX

Pir-serwis - 2010-12-19, 21:40
Temat postu: Konwersja ICE na BEV - Daewoo Tico vs Citroen BX
Witam wszystkich na forum.

Bywam tu od jakiegoś czasu i sam postanowiłem,że coś sklecę.
Wkrótce-tak myślę będę chciał realizować konwersję-od strony praktycznej.
Rok czasu zajelo mi czytanie-wciąż oczywiście się dokształcam w temacie oraz zebranie podzespołów do przeróbki.

Czytając wielokrotnie i przerabiając to co przerobili ludzie myslę,że Tico jako lekki pojazd-a głównie jako miejski-bo takie na razie są EV-będzie najlepszym wyborem.MAła masa własna-DMP-jak w większości 400kg-po odchudzeniu powinien ważyć około 500kg-wersja koreańska 1991-1994 masa wg dowodu-600kg,wersja z Żerania 1995-2001 z katalizatorem 640kg.

Od początku rozmyślałem nad Citroenem ze wzgledu na wygodę-oraz fakt posiadania takowego, stały prześwit dzieki hydraulice, mała masa 909kg (dużo kompozytów) ale patrząc na możliwości akumulatorów kwasowych zawsze mogę przystąpić do przeróbki w przyszłości-a teraz zainwestować w mniejszy pojazd-w razie jakichś niepowodzeń zawsze można zezłomować nie tracąc za wiele.

Tymczasowo akumulatory żelowe czy VRLA gdyż takie otrzymam do prób 2szeregi po 6 lub 7sztuk 65Ah/12V-docelowo litowe 160Ah/80V
Strowanie CURTIS 1209 ale muszę go mocno ograniczyć-nominalnie 80V/450A


Posiadam silnik Balkancar 10Kw-który będę przerabiał na szeregowy-muszę tylko rozpruć drugi-by z 2 złożyć jeden-ponoć bardzo dobrze się sprawuje w takiej konfiguracji ale do projektu lżejszego zakupiłem Lemco choć jestem sceptycznie do niego nastawiony-po opiniach jednych jak i rewelacjach drugich.

Wiele osób dokonało samozniszczenia silnika po pierwszych kilku km jazdy-lub próbach.
Myślę,że jak na stałe ograniczę do 200A na silnik-przy tej lżejszej konstrukcji to nic sie nie stanie.
Kolega od BMW EV ma 300A,transmisja bezpośrednia-i nic sie nie dzieje,a nie oszczędza go.

Z przeliczeń obrotów skrzyni-i silnika dla 4tyś/obr/min-wychodzi,że wszystkie biegi raczej zostaną wykorzystane:

1. 16.27:1 / 24km/h
2. 9.42:1 / 42km
3. 6.06:1 / 65km
4. 4.13:1 / 95km
5. 3.56:1 /111km

Tu będę miał więc pierwsze pytanie-jest dużo osób,które jeździ a się nie ujawnia-a opinie byłyby cenne-czy mysleć nad rozwiązaniem ze sprzęgłem-czy sobie darować-chodzi o Tico.
Silnik stoi luzem-tak więc można mieć bazę do doświadczeń-bo jeśli bez to bedzie dużo prostsze-i łatwiejsze.

Chciałbym by na lato pojazd już ruszył-o siłach elektrycznych..hehe

Za wszelkie opinie i sugestie bedę wdzięczny-podzielę sie za to swoimi jak i zdjęciami,czy opisami z wykonanych przez siebie prac-by inni mieli łatwiej i pęd ku pasji EV był większy.

Paweł

lotus - 2010-12-20, 19:06

To czy będzie potrzebne Ci sprzęgło zależy od tego jak jak będziesz używał auto,jeżeli robisz pojazd tylko do dojeżdżania do pracy i to bez szaleństw to nie potrzebujesz sprzęgła.
Jeżeli będziesz chciał poszaleć to przydało by się sprzęgło,jeżeli powiedzmy "zakopiesz się" w terenie to sprzęgło też by się przydało (szkoda męczyć silnik),czasem w niektórych miastach są bardzo strome podjazdy,staniesz na czerwonym i też przydało by się sprzęgło(można silnik uszkodzić),tak samo niektóre wyjazdy z podziemnych parkingów,zahamuje ktoś w połowie podjazdu( nawet spalinowy ma ciężko ).
Co do auta,jak ma być 4-drzwiowe to tico jest lekkie ,ale łatwo je położyć,BX nie jest dużo cięższy i jest bezpieczniejszy,tylko ta hydraulika zawieszenia mnie jakoś straszy,nie znam się na tym i może dlatego.

Pir-serwis - 2010-12-20, 19:59

Planowałem włożyć na teraz akumulatory Marathoon 60AH/12V.
Dzis zrobiłem test i nie wypada najlepiej ale na pierwsze jazdy starczy i próby.
Nie można przecież rozwalić budżetu.

60Ah-powinny dać prąd 40A przez godzinę.
U mnie po pierwszym teście-40A nie wytrzymały chyba pół godziny.
Zrobiłem dziś kolejny pradem 25A-dwugodzinny wg tabeli to 22A i wytrzymały godzinę, dwa ogniwa odpadły w tym czasie, trzecie sie kończyło bo już 10.8V reszta po 11V,11 z hakiem,zostawiłem od razu na ładowaniu-jutro zbadam kolejny string 9ciu sztuk-opornica przyjmuje 110V-jak sztuka wypadnie można wyjąc i jechac dalej ale dwóch sie już nie da, trzeba przełaćzyc na tryb 60V i mozna dalej jechać z testem.

Końcowe napięcie ogniwa 1,75V akumulatora 10,5V.
Jak zrobie 2 szeregi to na pierwsze jazdy po mieście powinno starczyć przy bardzo łagodnym ruszaniu i nie przekraczaniu 50tki w A jak i kilometrach..hehe.

Wszystko już kupiłem oprócz kabla grubszego - 25mm2 mam i akumulatorów.
Caly osprzet mam na 80V-więc myslałem nad trojanami 875-8V- 170Ah-gdyż byłoby to połaczenie niedużej masy w jako takiej pojemności,co daje 13,6KW do odzyskania w granicach 8kW więc zapewne 50km powinno sie przejechać.

Mam tu na myśli wskażnik rozładowania-akumetr-przy innym napięciu nie będzie się poprawnie zachowywał-choc można przestawić go na inne progi RESETU lecz wszystko wyjdzie w praktyce-CURTIS 933 controler i wskażnik 10 diodowy.

Apropo odpowiedzi odnośnie Citroena.Samochód ma siłowniki hydrauliczne-olejowe.Normalnie amortyzacją jest sprężony azot.Po odpaleniu silnika (jeśli nie ma dużych przecieków-siłowniki-pompa-korektory wysokości-zawór hamulcowy) to samochód stoi kilka dni i nie opada a tak następuje tłoczenie oleju-17,5MPa / 175 bar i podnosi się do zadanego prześwitu.
Sa 4 tryby- do naprawy-leży na glebie.
Do jazdy-podnosi sie i azot spręzony lekko-najlepszy komfort.
Do jazdy w terenie-wolniej-azot sprężony bardziej-samochód wyżej.
Tryb serwisowy- wstaje 20-30cm od ziemi jazda tylko powoli bez amortyzacji aby przejechać przeszkodę,wymienić koło-inaczej sie nie da.

Gdy padnie hydraulika nie ma wspomagania,samochód opada,nie ma hamulców,nie da się nic,nawet na lawete nie wjedziesz ani nie pociągniesz-prześwit 5cm-byle kamień pruje podłogę.

Nawiazałem kontakt z gościem ze stanów,który przerobił Citroena DS oraz GS.Użyl silnika 800W-który napedza pompę LHM-tego oleju i w ciągu 20-30sekund podnosi samochód,potem jak masz układ szczelny to załacza się na podpompowanie ciśnienia raz na pół minuty na 2sekundy (jeśli nie masz wspomagania,nie hamujesz-bo tak to częściej)-tak więc energii nie zuzywa aż tak wiele,i nie widać ,że masz akumulatory-samochód zawsze im większy ciężar-tym korektor koryguje by nie przysiadł-dorzuca ciśnienia-do penej granicy-jak przeładujesz to przecieki albo rozerwie przewody-ciśnienia sa duże.

Zbyszek Kopeć - 2010-12-20, 22:13

Odnośnie silnka LEM (prawie to samo co AGNI - ten sam wynalazca):
http://www.agnimotors.com/workshop_manual_v1.pdf
głównie strona "9", napięcie i prąd tu są zawsze powiązane z obrotami.

Pir-serwis - 2010-12-20, 22:37

Wiem, mam to i tłumaczyłem-czytałem sobie.LEMCO nie dostarcza tak obszernej instrukcji.
Mam 2 bułgary i jedno Lemco i na razie starczy.
Budżet wysiada.
Odnosnie Lemco-to wszystkie tak jakos głośno chodzą? U mnie tak mi sie wydaje-bułgar tylko śwista ładnie i fajnie sie rozkręca-a LEMCO tak jakos topornie-to me odczucia-w praktyce sie okaże.Nie mam doświadczenia w tym temacie-kupiłem i tyle z drugiej reki.

Ogladając Trevora jak opisuje budowę-YOU tube - 15 motorcycle lemco motors-tam lopatki(uzwojenia typu U-miedziane są w osi wirnika - u mnie pod kątem -nie wiem 2-3stopnie,choć przyglądam sie zdjeciom -przez otworki obudowy i na niektórych też widać,że to nie idzie za równo-więc sam nie wiem czy mam defekt czy tak ma być-silnik jest po naprawie( wymianie wirnika i szczotko-trzymaczy,szczotek)

Tak więc przeróbka jak ruszy to tylko na tym co mam.Albo wcale i sprzedam to jak sie wkurzę...

Tu miałbym pytanie w sumie-masz może schematy bułgarów(wózków) ze sterownikiem CURTIS 1209B-mam 2szt z wózka-jeden był do startu pompy drugi do jazdy 80V/450A.
Chodzi o to ,że w standardowej dokumentacji nie ma opisu-bo nie ma nawet tego na zdjeciu-wychodzi mi z boku dodatkowa kostka-dwie-10 PIN chyba i nie wiem co i jak,ten od jazdy to ok bo mam rozpiske choc normalny 0-5KOM,z dodatkowymi wyjściami,ale ten drugi od soft startu-wartałoby go przerobić na jazdy-albo on ma sterowanie napieciowe a nie rezystancyjne-i po podaniu sygnału po prostu-czas narastania i ograniczenia prądu startowały tego bułgara(pompę).

Zbyszek Kopeć - 2010-12-20, 22:59

Mam instrukcję "manual" do CURTISa 1209, ale na PW nie przyjmuje pdf-a.
Pir-serwis - 2010-12-21, 20:07

Manual do 1209 mam z ich strony - Curtisa- ale tam nie ma mojego modelu- Te są robione pod określone wykonanie, zrobię zdjecia zaraz- to dołączę.

Opis do jednego jest w manualu od 1204-1205 czy 1231

Pir-serwis - 2010-12-21, 21:06
Temat postu: Curtis 1209
Oto zdjecia sterownikaprzód - tył

na 3 i 4 - ten z jedna kostka na boku - jest od silnika jazdy 14Kw i tu wiem co i jak bo jest w opisie od Curtis 1204 - nie ma tylko wejscia załączania - KSI ?

1209 - 6A502
98 - 11B - 520

na 1 i 2 - ten sterował załaczaniem bułgara 10Kw - pompy olejowej - brak wyjścia A2, są dwie kostki sterujace - za to jeden przewód na wsuwke - to tak jakby pod przepustnicę napięciową 0-5V , on był jakoś ustawiony by startował od razu, ale co go wyłączało i jak - nie wiem

1209B - 6A503P
98 - 16B 323

Nie porobiłem zdjęć jak to było na wózku i teraz nie wiem - co po co na co.

Zbyszek Kopeć - 2010-12-21, 21:43

Mam taki typ, ale na 600A, z tym że ma inne końcówki (dziwne), na wszelki wypadek nic nie doradzę.
Musisz chyba znaleźć schemat tej sztaplarki od tych sterowników.

Pir-serwis - 2010-12-21, 23:22

Schemat, który był fabrycznie z wózkiem-jest na stycznikach.
Wózek '96 rok.
Ja to sam wyjąlem z wózka-ale nie porobiłem zdjęć,i nie rozpinałem całej instalacji.
Wózek byl pełnosprawny-przed wyjęciem.
Ten od pompy nie wiem jak wykożystać a ten drugi nie wiem jak startuje?
Podepne pod napięcie-i na żywo zobaczę.
Nie chciałbym tylko uwalić przez przypadek-bo kolejnego nie kupię-po takiej cenie.

Pir-serwis - 2011-01-19, 18:21

Miałbym pytanie odnośnie tranzystorow w tych sterownikach 72V jak i kondensatorów na zasilaniu-na jakie są napięcie przebicia.Chciałbym swój 80V podłączyc pod 96V by zmniejszyć prąd, wtedy i przetwornica by działała bez kłopotu(ładowania ak.12V),ciekawe jak się zachowa silnik-LEM D-135,czy bułgar 10KW.

Chcę w ten sposób ponieważ mam prostowniki na 48V/30A ale spokojnie mogę zejść z napięciem od 50,1-58,1V tak więc mogę ładować 5x8V ale wolałbym 6x8V.

Po naładowaniu mamy bowiem do 120V.W Alltraxie na 72V kondensatory są na 100V,ale z nimi trzeba uważać bo jak sie spali-nic nie zrobimy bo wszystko zalane-i tylko kosz,curtis-mozna rozebrać,przerobic na większy prąd,napiecie,naprawić-to się chwali.

Zgromadziłem już co trzeba i wkrótce-po śniegach ruszam z przebudową.
Po wielu przemysleniach (głowa puchnie) stawiam na swój Citroen (kupno kolejnego,przerejestrowania i inne to juz połowa pakietu Trojan T875).
JAk się sprawy potoczą okaże się.

Zbyszek Kopeć - 2011-01-19, 18:36

Niektóre regulatory mają ogranicznik na określone napięcie, te na 72V mają zazwyczaj wyłączanie przy 90V (nieraz jest 88V, a nieraz np. 91,7V). Jeśli regulator jest na określone napięcie "X"V, to jego tranzystory zazwyczaj mogą pracować na podwójne napięcie pracy, czyli do "2xX"V.
Jak sie zachowa LEMCO lub BUŁGAR już dawno wiadomo, przecież na moich stronach jest wyraźnie; a jak ktoś ma zbyt dużo kasy, to może to sobie udowodnić, bo ja już wszelkie możliwości sprawdzałem i wiem ile takie zabawy kosztują.

Pir-serwis - 2011-01-19, 18:47

U mnie jest 80V więc zapewne wyłączenie kolo 96V-patrząc na procentowy udział w tym 72V powinien zadziałać ale obawiam sie o kondensatory-stąd pytam innych o doświadczenia.Nie chce mi sie go rozszczelniać-może zostanę przy 80V lub 88V.Najwyżej potrzeba bedzie włączać ogrzewanie i zbijać napięcie zaraz po ładowaniu.

Wybacz czytałem ale nic tam nie widzę.
Nominalne napięcie to 75V-bułgar
Lemco D135 to 45obr/V - należy zapewne nie przekraczć tylko obrotów powyżej 4tyś(wirnik-kleje-może wibracje)

Zbyszek Kopeć - 2011-01-19, 19:07

Przecież wyraźnie pisze, jakie są napięcia nominalne akumulatorów kwasowych i litowych, jasno wynika, że wieksze napięcie odpada.
Druga sprawa, to charakterystyki producenta silnika są precyzyjne i nic więcej nie można dać. Skoro on pisze, że jest na 84V, tzn. że 84V jest max. (trzeba patrzeć ciągle na woltomierz podłączony na silnik).

Pir-serwis - 2011-02-24, 12:29
Temat postu: baterie 120V
A gdybyśmy zasilali poprzez sterownik na 120V i dali mu ograniczenie prądowe na nominalne powiedzmy 200A to jak to sie zachowa? Celem byłoby podwyższenie napięcia i zmniejszenie przekrojów.Silnik i tak zasilany przeciez jest max napięciem tylko zmienia sie wypełnienie impulsów.

A jak tam radzicie sobie z podpięciem silnika do skrzyni.Jeszcze nie wyjałem swej ale to wyosiowanie mnie męczy-chyba,że wałek akurat jest jakos centralnie w stosunku do śrub mocujacych.Mam przegub z wkładka ale zastanawiam sie tez nad guma z wału-z 6 tulejkami-dokręcam do tarczy sprzęgła po jednej stronie a z drugiej łatwiej będzie wykonac kołnierz pod ośke na klin do silnika (LEMCO) lub jakies tam kombinacje pod (BUŁGARA)

Zapewne skonczy na tym,że zlece wykonanie płyty z zestawem sprzęgłowym pod 2 LEMCO (żeby to jaks sensownie jechało) i napęd pompy LHM tym co to już robią na co dzień i me kłopoty znikna.Pozostanie tylko inwencja własna-to co moge sam zrobić-czyli montaż reszty osprzętu-i to chyba bedzie najlepsze-minus wydatek 3-4 tyś na zestaw silnikowo-sprzegłowy.

Zbyszek Kopeć - 2011-02-24, 15:09

Napięcia na silniku i na akumulatorach są zawsze różne, chyba że jedziemy lekko z górki i na całym "gazie", wówczas prąd = zero i napęcia się zrównają, oczywiście jak górka większa, to zacznie przyspieszać i znowu będą napięcia różne (będzie ładować akumulatory).
Pir-serwis - 2011-03-26, 12:26

Celem podniesienia napiecia bylo zmniejszenie prądu-oraz wykorzystanie dwóch prostowników jakie mam - zreszta cos jak u Ciebie telekomunikacyjne 48V/30A lub inne 48v/12,5A jakie mam a sterownik mozna ograniczyc - wysterowanie poprzez zbocznikowanie potencjometru.
NA dodatek pompe LHM chcę zasilać z polowy napiecia zasilania-48V chyba,że ktos wykona mi sterowanie do tego silnika 1kW 48V by zasilac go z84-96v by szedl z polowicznym wysterowaniem i miekkim startem. Na dodatek mam przetwornicę 72V/12 gdzie podniesienie napięcia jej nie suży-gdyz jest stale przeożenie w niej.Stąd wciąż myslalem o trojanach 8V 170Ah by móc wszystko w miare optymalnie zgrac a prostownikiem da się zejść by ladować 40V.Ale zasięg chyba bedzie nie za duży-no i tu minus.
Aby pojazd by dla mnie uzyteczny musi mieć 80-100km zasięgu gdyż pod blokiem sie nie naladuje.

Zbyszek Kopeć - 2011-03-26, 15:22

Są tacy, którzy mieszkają na ósmym piętrze, sposobem załatwili z sąsiadami ładne ułożenie kabla na dół i ładują auto EV pod blokiem.
Pir-serwis - 2011-03-26, 21:59
Temat postu: demontaż
Ale jesteś uparty.
W tej lokalizacji sie nie da-trzeba poszukać kogoś gdzie bedę móg zostawić.
W jedną strone mam 35km,jakieś ruchy po miescie i w drugą stąd potrzebuję zasięg 80-100km.

Dzisiaj zrobiem podest (potrzebne podwyższenie gdyż po opadnieciu samochód już sie nie podniesie dopóki nie zrobię elektrycznego napędu pompy LHM-wysokiego ciśnienia,która podnosi samochód) i w ruch poszly klucze..
Destrukcja rozpoczeta...

W tym wątku aby nie rozwijać nowego jak coś uskutecznię to pokażę jakieś relacje.
Na razie wyleciala chlodnica,a z nią plyn,wtrysk,rozrusznik w sumie to przygotowany do wyjecia silnika.

Pir-serwis - 2011-03-26, 22:42
Temat postu: Napęd pompy wysokiego ciśnienia-LHM,pomoc w skonstruowaniu
Tak jak wczesniej pisalem będę wdzięczny za wszelkie opinie i sugestie.
Będę chcial zdążyc byc może do zlotu jak pogoda i czas pozwoli na postawienie tego na kola i w gotowości do jazdy-ale to przyszlość i czas pokaże.

Jest kilka problemów do rozwiązania.

1.Zasilenie pompy-czy poprzez lańcuch,czy pasek (mam silnik 1000W/48V)
czy bezpośrednio z ośki na ośkę (mam silnik z reduktorem 6:1 600W/48V)

Nawiazalem kontakt z gosciem ze stanów,który przerobil DSa i pisze ,że ma 700W ale gdyby drugi raz robil to wykozystalby 1kW.
Znalazlem 2 rozwiazania w internecie powyższy-poprzez motoreduktor i sztywne polączenie osi,oraz drugie na pasek klinowy-tak jak ma to miejsce w orginale.Co będzie najmniej stratne?

tu mam prośbę do konstruktorów jak wykonać lub przerobić sterownik skuterkowy 48V (posiadam) by szedl ze 100V i dzialal od razu tylko z polowy napięcia (wypelnienia-bo silnik 48V) i mial funkcję miękkiego startu,jak nie to będe zasilal z 40-48V poprzez stycznik-ale chcialbym by po osiagnieciu ciśnienia się wylączal (czujnik-rozwierny,lub zwierny do sterowania kontrolera lub stycznika).

Pompa nominalnie ma polowe obrotów silnika czyli na jalowym-500,podczas normalnej jazdy 1500.Na jalowym podnosi samochód w 20-30sekund po czym zalącza sie na 2s co 30s (wyrównanie strat ciśnienia bez naciskania hamulca) i dalej przechodzi w bieg luzem-tloczy olej w kólko do czasu tloczenia na wysokim cisnieniu.
Nie wiem jak zachowa sie silnik przy pelnym napięciu baterii-ciekawe czy te pól minuty by wytrzymal napiecie x2?


2.Lub druga wersja-pompa wspomagania od wózka lub wspomagania kierownicy elektryczna tylko wtedy trzeba trochę zmian i nie wiem jak to sie zachowa-porównując karty charakterystyki wychodzilo,że olej hydrauliczny a mineralny LHM maja podobne wlaściwości (lepkość) w wysokiej temp.,kumpel mówi za to,że wózkowa nie da rady sprężyc tak LHMu-ciśnienie wylączenia konżektora bowiem 175bar,zalączenia 145bar,graniczne alarmowe bodajże 8,4Mpa (gaśnie kontrolka ciśnienia-powyzej)

Brak cisnienia skutkuje bowiem opadnięciem samochodu i następnie brakiem hamulców.

Pir-serwis - 2011-03-27, 12:22
Temat postu: wszystko co najlepsze w jednym miejscu
Oto część tego co zdolalem zebrac przez prawie dwa lata nauki-teraz ma byc wykorzystane-no nie wszystko bo tego jest na 2 auta lub cos innego-nie licząc 2 bulgarow.
Udalo mi się zdobyc jedną atrapę zblizona do trojana.

Pir-serwis - 2011-04-01, 20:25
Temat postu: konwersja cd..
Dzisiaj poległ silnik..
W sumie prace idą pelna para - oby nie stanęły z takim samym rozpędem.
Zadanie mam trudne a zostały 4 tygodnie.
Została jeszcze tylko rura i bak, plus trochę kabli.
Dzisiaj byłem u tokarza w sprawie dotoczenia szajby do silnika do napedu pompy, ma byc na poniedziałek.
Plus bo wziąłem pierwsze przymiarki osi w skrzyni (wałek) przy pomocy tektury i dwie śruby są po osi - 15cm tak więc nie bedzie klopotu z ustaleniem środka.
Na razie bez sprzęgła bo to czas i pieniądze, może w przyszłości.
Silnik do blachy i sprzęgło kłowe i chyba wspawana tulejka od tarczy sprzęgłowej w środek lub tarczę przykręce do gumy a na silnik dotoczy mi gościu przejście na drugą strone łącznika.

Pir-serwis - 2011-04-03, 05:51
Temat postu: połaczenie silnik - wałek komentarze
Wczoriaj był ciąg dalszy prac-były plusy i minusy..
Przy odpinaniu rury dostałem nią w głowę i na dodatek palneła w telefon-pękł wyswietlacz-ciasno pod spodem :-/

Jestem trochę rozczarowany-wyjałem wszystko co sie da, i jesli to bedzie ważyło ze 150 to chyba wszystko, zważyłem silnik-75kg.
Tak wiec masa wyjsciowa wedle dokumentów 906kg,ważąc sie na wadze na pusto i bez zbędnych rzeczy z małą ilościa paliwa i gazu-była 1 tona.
Tak więc teraz zapewne w granicach 800kg a papiery oszukują.
Po przeróbce w granicach 1200kg a myslałem ,że bedzie mniej.

Mam pytanie odnosnie napędu-rozebrałem sprzęgło a tam w środku kurcze myslałem,że bedzie więcej tej blachy a są małe brzegi-czy to wytrzyma mi obciążenie-bedzie ponadto skręcone?

Plus taki,że wycięcia opierają się ciasno więc wychodzi idealnie w środku,w poniedziałek dotoczy mi druga część-lemco-ta guma-łącznik i będzie można robić blachę.

Pir-serwis - 2011-04-14, 14:25
Temat postu: mocowanie silnika
Prace ida wciąż do przodu jak i problemy.

Tokarz nie zrobił wogóle tak jak chciałem,musiałem sam przetaczać,teraz nie ma mi kto zrobić wycięcia pod klin..
Gdybym miał materiał to bym sam to zrobił bo tokarka stoi.
Kółka do napedu pompy także źle-nia mam takiego noża by to przerobić.

Zrobiłem płyte mocujacą do silnika-ale okazało sie po wywierceniu otworów ,że nie ma osiowości.
Wczoraj odmierzalem ponownie na takim wzorniku z plastiku-zobaczymy co wyjdzie-może ser szwajcarski...
gdyż dziur będzie przybywać w szybkim tempie-8 sztuk M6 bowiem mocuje po krawędziach silnik-poprzez dystanse 50-52mm jesli bez płyty pośredniej lub z płytą która zamocuje od czoła na 4xM8 to 8 dystansów około 30-32 mm.
Okaże sie.
Szafka elektryczna też sie tworzy-znaczy wizja jest..

Zbyszek Kopeć - 2011-04-14, 14:46

Najlepiej odciąć ścianę z oryginalnego silnika spalinowego, obrobić na frezarce i wszystko będzie w osi.
Pir-serwis - 2011-04-14, 15:08
Temat postu: silnik spalinowy
Silnik fabryczny i tak składa się z dwóch elementów aluminiowych-górny-blok i dolny-obydwa łączą się w połowie.
A co mi to da?
Trzeba przerabiać i tak mocowanie wyjścia wału pod łożysko.
Czym to uciąć z sensem.
Więcej starannosci i przyrzady pomiarowe załatwiłyby sprawę a tak wszystko odrysowywane jedno z drugiego to i czasem sie nie trafi.

Pir-serwis - 2011-04-15, 11:26
Temat postu: łącznik
Nareszcie mam ten cholerny kanał w łączniku-objeździłem kilka firm i nic-pomógł kolega-przynosząc nowy nóż i wyciąłem kanał na klin.
Bedą przymiarki silnika.Nie ma to jak samemu-mniej więcej ale jest.
:)

Pir-serwis - 2011-04-19, 13:11
Temat postu: montaz silnika
Robiłem przymiarki i okazało się ,iz nie ma osiowości.
Po ponownym wierceniu-wydaje się byc w porządku.Robilem próbę przy 2200obr na luzie potem na biegach.
Tak więc jeden problem mocowania silnika rozwiązany.
Przy okazji nie obyło sie bez mycia wszystkiego-cifem i szczotką by wszelkie brudy zlazły.
Teraz czas zamocowac jakoś skrzynie i półoś do karoserii poprzez jakiś łącznik metalowo gumowy.Następnie napęd pompy-ale nikt nie chce mi zrobić kółka pod pasek 10mm-wewnąrz otwór-takie rozciągniete koło.A niby taka prosta rzecz..
Rozdzielnia też sie tworzy.
Robilem pierwsze próby ze sterownikiem,stycznikiem,potencjometrem na kablach na 48V wszystko funkcjonuje poprawnie.
Do tej pory nie wiedziałem czy wszostko ok ze sterownikiem-wyjęty był z wózka.
Tak więc już bliżej jak dalej-chyba.
:)

Pir-serwis - 2011-04-19, 13:19
Temat postu: montaz silnika
Robiłem przymiarki i okazało się ,iz nie ma osiowości.
Po ponownym wierceniu-wydaje się byc w porządku.Robilem próbę przy 2200obr na luzie potem na biegach.
Tak więc jeden problem mocowania silnika rozwiązany.
Przy okazji nie obyło sie bez mycia wszystkiego-cifem i szczotką by wszelkie brudy zlazły.
Teraz czas zamocowac jakoś skrzynie i półoś do karoserii poprzez jakiś łącznik metalowo gumowy.Następnie napęd pompy-ale nikt nie chce mi zrobić kółka pod pasek 10mm-wewnąrz otwór-takie rozciągniete koło.A niby taka prosta rzecz..
Rozdzielnia też sie tworzy.
Robilem pierwsze próby ze sterownikiem,stycznikiem,potencjometrem na kablach na 48V wszystko funkcjonuje poprawnie.
Do tej pory nie wiedziałem czy wszostko ok ze sterownikiem-wyjęty był z wózka.
Tak więc już bliżej jak dalej-chyba.
:)

Zbyszek Kopeć - 2011-04-19, 13:54

Jeśli ta szafka na elektryczne elementy ma w środku regulator, to będzie źle.
Coś nie widzę zdjęcia płytki mocującej sam silnik LEM i to z obu stron płytki.

Pir-serwis - 2011-04-20, 07:19

Silnik LEM mocowany jest do talerza na 4xM8 potem ten talerz do kołnierza na skrzyni 6xM8 po czym kołnierz 6xM10 do skrzyni-nie podobało mi sie rozwiązanie jak robi wiekszość-dystans między płytą a skrzynią a sam silnik do płyty.
Regulator i cała elektronika w środku.Nic złego w tym nie widzę.Ograniczenie mocy kontrolera występuje dopiero po przekroczeniu kilkudziesieciu stopni.
Przecież on ma małe straty-a sam piszesz ,że jest ledwo letni-więc w czym rzecz?
Wszystko mocowane będzie do plyty-radiatora i w razie przekroczenia temp. lub na ciągło wspomagane wentylatorem.Jeden na 230 podczas ładowania drugi na 12V podczas jazdy.

Skrzynka trochę sie nie mieści jeśli nie jest centralnie-trzeba będzie przypiłować maskę-a chcę ją po prawej.Myślalem że zmieszczę 7 akumulatorów z przodu-ale zapowiada się na 5-6.Na dodatek chcąc wypróbować bułgara lapa z półośką lekko chyba będzie przeszkadzać-a w tym miejscu przewiduje pompę LHM z mniejszym silnikiem.

NA razie wena mi minęła.Za dużo roboty.
:(

Zbyszek Kopeć - 2011-04-20, 08:19

Chciałbym zobaczyć ten kołnierz (zamek) między 4-ma śrubami M8 - wielu robi tu błędy.
Pir-serwis - 2011-04-20, 11:05
Temat postu: mocowanie
Mocowanie jest bezpośrednio-bez wcięcia 3mm by kołnierz się schował-o to chodzi,że to błędem? Poprzednia taka była Twa rada.
Mocowanie czoło silnika do czoła przejścia pośredniego-kołnierza okrągłego-bez zamka.
Można rozebrać i zrobić podtoczkę jesli wyda w materiale-lecz to nic nie zmienia.

Zbyszek Kopeć - 2011-04-20, 14:21

Ja wszystkim i Tobie zawsze radziłem, że musi być tzw. zamek, czyli musi być podtoczenie, żeby te 3 mm silnika (zamka) weszły w płytę, a reszta też musi być cała przykryta.
Zdjęce tego elementu by wszystko wyjaśniło.

Pir-serwis - 2011-05-09, 15:16
Temat postu: Curtis 1209B po otwarciu
Nie mogąc dojśc co i jak otworzylem ten sterownik.
Chcialem spytać czym zastąpić te koncowe tranzystory i diody by dopasować się do prądu org.mosfetów-chodzi o to na jakie one sa napięcia i prądy-chciałem podnieść zasilanie do 96V lub gdybym chciał naprawić w razie draki?
Te które są to raczej kodowane lub pod specjalne zamówienie.
Płyta logiki pompy zbedna w środku jak i płyta logiki sterowania przód-tył.Rozebrałem bowiem dwa sterowniki.

Pir-serwis - 2011-05-27, 10:26
Temat postu: Jesli jest ktos chętny cos dopowiedzieć na żywo-zapraszam
Witam ponownie.

Wena wrócila więc prace ruszyły dalej.

Jeśli jest ktos z okolicy kto interesuje się,ma,badz ma zamiar przerobić zapraszam na żywo-moze coś podpowie.

Wczoraj powstał stojak na 5 akumulatorow,ale po przemysleniach będzie przeróbka-nad 2 akumulatorami umieści się kolejne 2-stąd trzeba zaniżyc poziom o 15cm i w ten sposób zmieszczę 7-8sztuk pod maską a juz traciłem nadzieję na upchniecie.

Jeden akumulator przerobię na zbiornik plynu do ogrzewania-albo zlutuję jakiś pojemnik 10-15l.

Jednak rozpruje bagażnik i zrobie komorę na 6-7sztuk,wychodzi na to że sie zmieści.
To najlepsze bo i środek cięzkości niżej i bagażnik bedzie (to że na styropian tylko-hehe-ale będzie)

Po takiej reorganizacji uda się nawet umieścic osprzęt elektryczny tak jak planowalem-w rozdzielnicy.

Pir-serwis - 2011-05-31, 13:21
Temat postu: Komora-jakiej grubości blache dać?
Chcę wykonać komorę na akumulatory-z blachy-na giętarce oraz spawane krawędzie i wywinięte brzegi do zamocowania.
Jakiej blachy uzyć-1.5 mm bedzie odpowiednie?
Albo koło 2mm?
Chodzi o to by to nie bylo za ciężkie a szczelne.
Wymiar 65x55x28 cm
Masa wewnątrz 200kg.
Diura już wypruta.

yarross - 2011-05-31, 17:25

To może zrób szkielet z kształtowników i tylko doklej cieniutkie ścianki?
Pir-serwis - 2011-06-03, 09:54

Pozostane chyba jednak przy katownikach 30x30x2mm i sam sklecę wszystko.
Najgorsza sprawa-zespolenie silnika i skrzyni ,oraz pompy hydrauliki-wykonane.
Teraz czas pomysleć nad rozmieszczeniem wszystkiego i w droge..hihi

Pir-serwis - 2011-06-27, 12:01

Jest super.
Stojaki pod akumulatory mam pospawane i zamocowane.
Teraz czas na zamocowanie pod orginalna podporę u góry-oraz u dołu pod wachacz plus osadowienie półosi-która teraz luźno dynda.
Pociagnięte juz kable prądowe.
Wczoraj było malowanie pod maską-by wszystko wygladało jak trzeba.
Finał blisko.

Pir-serwis - 2011-07-06, 13:01
Temat postu: stojaki pod Trojan
Wyglada to mniej więcej tak jak na foto.

To dla zainteresowanych.Z tyłu ma być 7szt,po 2 na bokach w wyżłobieniach kątownika i w środku ramki 3sztuki-wtedy wszystko ładnie się zgrywa z małym luzem na przekładki perforowane pomiedzy akumulatory,z wierzchu pójdzie chyba wlókno szklane z zywicą by nie mokła ramka metalowa.

Z przodu bedzie 5 sztuk a w miejscu gdzie stoi atrapa kolejne 2 nad nim też w profilach.
Te dwa są zanizone w poziomie o 13cm-by móc zrobić pietro nad nimi a i żeby maska nie zawadzała.

Tym sposobem w miejscu 2 mam 4 aku-minus dolewanie wody-trzeba wyjmować górne-albo rozwiązać system dolewania jaki proponuje Trojan-zmienia sie korki na korki z zaworami-centralny system dolewania-i każdy uzupełnia się do jednolitego poziomu-super sprawa tylko ciekawe koszta.

Podpore półosi przymocuje z boku do stojaka, a podwieszenie na górę pod orginalne mocowanie silnika.To połaczenie bedzie na sztywno od podpory-chyba,że dam przejscia metalowo gumowe ale tu ruchow nie bedzie raczej,tak to jakieś tam drgania moga iśc na stojak.

Dziś widziałem jak w Poznaniu zrobili w Toyocie Starlet mocowanie skrzyni na belce u góry z profilu kwadrat-zastanawiam się czy u siebie tak skrzyni nie podwiesić-teraz mam już to na profilu 20x20x2 i ma byc na 2 gumowo-met.amortyzatorkach

Potrzebna mi bowiem podpora u góry tak czy tak na zbiornik z płynem do ogrzania kabiny,oraz pompa LHM wraz z silnikiem tam musi byc zamocowana,dodatkowo myslę o jednym lub 2 aku by mieć 90-96V na pokładzie by dobrze wykorzystać prostowniki-2x48V.

Prace stoją bo leje cały czas.

Pir-serwis - 2011-07-06, 13:38
Temat postu: org. wskaźniki dostosowanie do potrzeb ev
Kolejnym problemem będzie dostosowanie wskażników do nowych potrzeb

1.paliwa plus rezerwa
akumetr-włożyć diody lub przy pomocy jakiegos przetwornika przeskalować pod org wskażnik-dolny próg połaczyć z lampką rezerwy

2.poziom oleju plus lampka brak
(pomiar napiecia baterii) dostosować zakres 0-10 pod wskazania 60-120V


3.temp.płynu
zrobic pomiar temp szczotek-inny termistor lub przetwornik-zmienic skale 60-140 na mniejsza
wskaznik braku-przekroczenia temp czerwony-zrobic zapalanie plus buzer przy dużej temp.
(lub pomiar prądu silnika)

4.temp chlodnicy
zrobic pomiar temp silnika-inny termistor lub przetwornik-zmienic skale 60-110 na inną
wskażnik braku-przekroczenia temp. czerwony-wykonać zapalanie przy dużej temp. plus sygnał dzwiekowy.
(lub pomiar pradu baterii)

Masę osób spaliło LEMCO,nawet tych co juz jeździli trochę,warto dodać coś co być może uchroni mnie przed tym bezsensownym wydatkiem.

Pir-serwis - 2011-07-11, 14:12
Temat postu: Co taka cisza na planie..?
Witam.
Nikt nie chce sie przyłączyc z jakims głosem podpowiedzi?
Mam juz potencjometr-zamontowany.
Brnę dalej.
Dzisiaj była przeróbka stojaków i konstruowanie wsporników pod zawieszenie skrzyni.
:)

Pir-serwis - 2011-11-03, 10:12
Temat postu: Konwersja cd..
Z uwagi na brak weny-prac nie było w temacie.
Teraz powróciła.
Uruchomiłem pompę LHM na samochodzie.
Po pół roku przerwy ładnie wstał i szybko!
Na tyle mam w tej chwili 250kg aku z przodu 125kg.
Więc największy problem z głowy.
Wbrew temu co ludzie gadali-zużycie prądu średnie będzie znikome-tyle co światła podczas jazdy.
W trybie tłoczenia pobiera około 22A a pracy luzem po nabiciu konżektora 2-3A przy 48V,co da średnio 150W -cykl pompowania u mnie na postoju 15s-przerwa 3.3min-praca 2s-przerw itd.
Myślę nad wysterowywaniem pompy tylko wtedy gdy jest konieczna.
Silnik bardzo hałasuje-czy one sa nasmarowane w srodu przez Chińczyków?
To jest silnik z przekładnia 6:1 600W 48V 2800 obr/min
Sama pompa przecież pracuje w oleju i jest cicha.
Nie chciałem na pasku klinowym ze wzgledu na wieksze opory i ślizganie się(straty energii).
Kupiłem amortyzatory met.gum. do podwieszenia całości na tym,może mniej będzie się niosło.
NA dniach montaż bojlera do ogrzewania 10L.,pompy.

Kupiłem przetwornicę i robilem testy-z grzania się pod obciążeniem-wypały pomyslnie.

NA dodatek dostałem darmo ładny stycznik 200A/12V ALBRIGHT a taki chciałem by chodziło z napięcia baterii pokładowej.

Układanka powoli się konczy.

Wyjazd z podwórka jak najbardziej realny.

czifu - 2011-11-03, 18:23

Hej
przeczytałem twój topic i cóż gratuluję wytrwałości, na pewno będziesz miał sporo satysfakcji i radości po ukończeniu twojego projektu ;p
ps; dobrze że opisujesz wszystko, komuś się może to przydać.

pozdrawiam

Pir-serwis - 2011-11-04, 12:50

Ogólnie rzecz biorąc całość nie jest trudną sprawą.
Jest wiele kwestii mechanicznych,o które musiałem prosić by całośc jakoś sie tworzyła.
Satysfakcja bedzie wielka.
Jest tu kilka informacji,które być może coś wniosą w kwestii przeróbki.
Mnie czytanie zajęło 2lata zanim sie zdecydowałem na radykalne kroki-dewastacja samochodu.
W każdym razie bedzie to relacja od podstaw-gdy prace ulegną zakonczeniu.
To tylko hobby-stąd wszystko trwa.

Wczoraj zakupiłem "webasto" o pojemności 10L (bojler Regent).
Pasuje bo konstrukcja o bokach kwadratu-okrągły cięzko upchnać.

Jutro postaram się zamieścić to ogrzewanie z pompą na włąsciwym miejscu.
Wtedy będę wiedział gdzie rozplanować pompę hydrauliczną.
I docelowe miejsce na sterownik i styczniki.

Dzięki.

henmik - 2011-11-04, 20:39

Witam .Wielokrotnie czytam tu wszystko.Ale nie zwróciłem uwagi że to dość blisko .No przynajmniej po drodze.Jeśli to jest Ostrowiec Świętokrzyski.Ja mieszkam kolo Jarosławia.Nie znam nikogo kto by się tym zajmował.Kupiłem silnik Bułgar 6.5 kw w Warszawie od kogoś kto miał go montować w jakimś sam. Amika ale kupił jakiś inny.Silnik był już przerobiony przez pana Zbigniewa Kopcia .Dałem za niego tylko 350zł.Z samochodu Cinquecento 900CM3 wymontowałem 200kg ,łącznie z inst. gazową .Silnik mocowałem jeszcze inaczej.Ze silnika spal.900cm3 odkręciłem koło zamachowe na wale jest średnica 72mm,a na przednim deklu od bułgara też 72mm. Rozebrałem silnik elekrt założłem tą przednią sciankę na wał i miałem już wycentrowane następnie dospawałem łapy do mocowania i gotowe.Oczywiście bez pomiarów i szkiców się nie obeszło.Robiłem pr. na 48v samochód rozpędzał się do 50km/h.Obecnie wszystko stoi czekam na sterownik i kombinuję przy Subaru Justy.Widać muszą być jakieś trudności .To na razie 6 miesięcy .Byle do wiosny ,chyba że dostanę urlop.
Pir-serwis - 2011-11-07, 08:47

Witaj.
Tak chodzi o ostrowiec.
Silnik widzę od kolegi po fachu.
Jaki sterownik kupileś?
Nowy-używka-na co postawieś przy wyborze?
JA pozostnę przy swoim Curtis 1209,tylko chyba na 96V podepne by łatwiej ladować i mniejsze prady.
Dłubałem sobotę i niedzielę.
Tu ładniejsze zdjęcie-rzut z góry.

Pir-serwis - 2011-11-14, 17:10

Dzisiaj odbyłem pierwsze jazdy po pół roku postojowania w miejscu.
W sumie to jeszcze nie skończyłem-pora jeszcze wrócić..
Od razu wyjechałem na miasto,na głęboką wodę..
Frajda jest ale minus kiepskie baterie mam. Przejechałem 6km i czuć ,że brak mocy. Czekam aż lekko wstaną mam jeszcze 3km i górkę do domu. Jakoś na 1 dociągne powoli.
NA razie na jednym pakiecie 84V/60Ah.
Po przeglądzie dołożę kolejny-wtedy 20km bez kłopotu przejedzie-inne prądy, aku mniej dociążone będą.
Wrażenia fajne.
I to płynne ruszanie-nie to co w spalinowym.
Biegi wchodzą bez kłopotu.
Nic się nie tłucze-silnik wyosiowany dobrze.

Ale już do przodu.

:-P :)

RaveN - 2011-11-14, 17:15

Pir-serwis napisał/a:
Ale już do przodu.

:-P :)

Gratuluję! :kufel ;)

cichy - 2011-11-14, 22:29

Gratulacje :kufel
nie moge się doczekać obejrzenia Twojego EV :) ostatnio totalny brak czasu

Notoco - 2011-11-16, 11:10

Gratulacje
Ale Ci zazdroszcze ... :-P moj jeszcze jest w fazie embrionalnej ...

Pir-serwis - 2011-11-16, 23:19

Mam za soba pierwsze 25km!

Baterie stały rok,więc też trzeba je rozruszać,na dodatek leżą na boku-tak wyszło.
Ale ponoc to im nie szkodzi.
Lemco miało chyba źle ustawione szczotki,skręciłem i wychodzi,że prąd delikatnie spadł,na luzie do 12A-krecąc skrzynią.

Kable mam 16mm letnie są po szarżowaniu-takie miałem.

Wymienie olej na nowy syntetyk,zobaczę czy to coś da.
Teraz napompowałem opony do 3ATM, regulacja silnika,sterownik 450A skręciłem na minimum-nie wiem do ilu ogranicza,skróciłem czas narastania-gdziec na 1s-reg 0.3-3s,
ale na razie nie mam mierników więc nie wiem ile szrpał gdy jechałem.

Na żużlu to ładnie mozna było zrywy robić ! szedł jak burza i mielił.
Do miasta spokojnie już objadę i to 50 i wrócę.
Na 1 do około 30, 2 to do 50ciu, 3 jechałem 60-ale nie widząc prądów nie cisnąłem.
Jako samochód miastowy-idealny-jazda bez sprzęgła-rewelacja,i nie trzeba wajchować cały czas-2biegi starczą.
Do poprawy mam mocowanie skrzyni-zrobiłem z płaskownika 5mm-pogieły sie już mimo,że krótkie-10cm zgiete pod katem 90-siły jednak są jak się depnie.

Jutro albo w piatek zakładam sterowanie-przetwornicą,załączaniem jazdy,sterowaniem stycznika głównego,ładowaniem kondensatorów,podnoszeniem-czasówka plus styk z hamulca i będzie to jakoś wyglądało pod maską.

Pytanie mam do tych ,którzy rejestrowali-diagnosta.

Byłem dziś u nas-ale on chce sie podpierać rzeczoznawcą-ale nie wiem po co.
U nas jest 2 bodajrze, byłem u tego "lepszego".
Wysmiał mnie-takie wrażenie odniosłem,nazwał fantastą...pisałem o tym wcześniej.
Więc po jaką cholerę mam mu jeszcze płacić (kilka stów-skoro on się uczy ode mnie a nie ja od niego!?!)-skoro on nie ma pojecia,że takie samochody sa i istnieją.
Znajomy znowu mówi,że w życiu by nie podbił i nie dopuścił do ruchu czegos takiego bo nie ma atestu i stwarza zagrożenie na drodze-tylko mi nerwy dziś popsuł.

Jakie sa wasze opinie?

Na razie nie mogę dołożyć aku bo czeka mnie ważenie-i decyzja diagnosty.
Okazało się ,ża to ma byc stacja okręgowa-a są u nas 4-popytam na innych o podejście do tematu.Ale zapewne bedzie podobnie-bo to chyba pierwszy w świętokrzyskim po konwersji?

Piszcie jak tu gadać by się nie czepiali.

henmik - 2011-11-17, 23:07

Ja pytałem w stacji.Powiedzieli mi że w moim przypadku gdy silnik spalinowy zostaje,a dochodzi kilka Kw mocy z silnika elektr.W dowodzie rej. będzie to dopisane tak jak w przypadku instalacji gazowej.Jeszcze mnie nie wyśmieli muszą chyba najpierw coś zobaczyć.
Pir-serwis - 2011-11-18, 18:03

Znowu czeka mnie holowanie.
Za bardzo się zagalopowałem i myślałem,że się uda..
Byłem na ważeniu z zestawem aku na przodzie po wyjęciu wszystkiego co zbedne.
Wczoraj z gratami wewnątrz-1076kg
Dzisiaj 954kg-czyli mniej jak przed przeróbką z zestawem 150kg aku na pokładzie.
Waga przed konwersją z pustymi bakami-gaz plus benzyna-1000kg

Mam kwit z ważenia z pieczątka-bo tego wymaga diagnosta.
:)

Pir-serwis - 2011-11-19, 20:02

Witam.
Odbywam wciąż jazdy testowe.
Mam już 70km na liczniku.
Dołożyłem wczoraj dodatkowy komplet aku-mam teraz na pokładzie 120Ah/84V.
Teraz już inny rozkład prądów-stąd można dalej zajechać.
Dzisiaj zrobiłem system ładowania-musiałem jechać zmienić olej na nowy syntetyk-ciekawi mnie teraz prąd na luzie.
W sumie warto tam czasem zajrzeć-także i w spalinowym-okazało się ,że w skrzyni było około pół litra-zamiast 2 !
Spokojnie teraz 20km objadę (trzeba wziąść pod uwagę,że akumulatory gratisowe-ale na miasto w zupełnośći wystarczy.
Wkrótce montaż przetwornicy z zestawem załączającym i tylko składać na nowe aku.
Pozdrawiam wszystkich.
Dziękuję za wsparcie.

Odnośnie prądów-przy 40km/h-40A
przy 50km/h - 60A
Ale to trzeba jeszcze na spokojnie popatrzeć w określonych ustabilizowanych warunkach.
Sterownik na minimum daje max 250A (z 450 dostępnych).
Dobrze to zrobi i dla LEMCO i dla AKU a jazda niczego sobie.
Depnałem dzisiaj do 80km/h.
Jutro wyjadę na obwodnicę zobaczę ile ciągnie w określonych prędkościach.

PAtrząc na obroty w spalinowym to 1-do 30km/h
2- do 60ciu
3- do 80ciu
4- do 100 (wtedy jest 4tyś obr-a LEMCO rozkręca się do 3800.

HEj

PAweł

Zbyszek Kopeć - 2011-11-19, 20:13

Skoro podajesz prądy, to podawaj dokładnie czy na silniku, czy na akumulatorach i do tego napięcia w tych miejscach.
Pir-serwis - 2011-11-19, 20:35

Oczywiście,że na baterii.
NA silniku będą wtedy większe-inne.
Napięcie wiadomo-84V-pisałem o tym.
Wbrew Twym opiniom-kupuję SIAPY jak zdobędę trochę grosza tylko myślę czy 210Ah-8V czY 220Ah-6V.
To najlepsze rozwiązanie-ceny-cykli.
Trojan nie przemawia do mnie-po Twych opiniach tym bardziej.

Zbyszek Kopeć - 2011-11-19, 21:00

Napięcie 84V nominalne akumulatorów, ja piszę o pomiarach w czasie jazdy, a przy takiej różnicy prądów i też będzie różnić się napięcie i zależy od czasu jazdy od naładowania.
Napiszesz o wynikach efektów jazdy na aku. SIAP po 10 tyś.km, a najlepiej co tydzień.

Pir-serwis - 2011-11-19, 22:21

Jazda od razu po ładowaniu.Powolne rozpędzanie.
Wiadomo,że jak depnę to przysiada-bo mam realnie 4.2KWh w tych aku i wymiekają.
Teoretycznie 10KWh.
Tamto zmierzone na opornicy-rozładownicy.
Oczywiście,że zdam relacje.
Pozdrawiam.

Pir-serwis - 2011-11-21, 19:09

Witam.
Mam już 130km!

Dzisiaj przedzierałem szlaki po diagnostach,droga przez mękę...
Kazali przyjść za 2dni bo nie wiedzą co zrobić,wtedy coś powiedzą...muszą popytać podzwonić...

Poszedłem do kolejnego-który okazał się rozsądnym człowiekiem i zrobił co trzeba .
Wydał decyzję o zmianach, oraz podbił przegląd na rok.

Jutro okupuję starostwo!

Ciekawe co tam powiedzą.

Pozdrawiam.

ev-drive.eu - 2011-11-21, 21:00

Masz chłopie cierpliwość , w tej przeróbce i wobec urzędników , dobra robota.
Pozdrawiam Adam

Pir-serwis - 2011-11-22, 19:57

Cześć.
Dziś byłem ponownie u diagnosty.
Potem do starostwa.
No i kłopot bo nie chcą mi zarejestrować.
Myślą na razie co ze mną zrobić.
Bo to pierwszy przypadek u nas.
..że prokurator,bo to samemu, a to musi firma,faktura,rzeczoznawca-ten co mnie wyśmiał to u nas góru i tylko jego opinie biorą pod uwagę.
Zobaczymy jak się to rozegra.

pokopane.

henmik - 2011-11-22, 20:57

Cześć.Trzymam kciuki.Mam też takie pytanie.Widziałem tu na jednym zdjęciu 2 sterowniki chyba Curtis.Może ten drugi mógłbym odkupić ,lub na coś zamienić.Jeśli jeszcze jest.Brakuje ni jeszcze wiele innych rzeczy.Mam silniki el.buł.w cinquecento.i w subaru justy.Ze subaru jest wyjmowany bo jeżdżę nim codziennie.Sterow. kupiłem z jednym bułgarem był bez tranzystorow, jakiś robiony.Nie udało się go jeszcze uruchomić .Jezdziłem by wyprubować bez sterownika.Akumulatory mam od toyoty prius iod lexusa razem 180kg.
Notoco - 2011-11-23, 21:04

Trzeba miec zdrowie na dwardoglowych urzednikow bez wyobrazni .... w najgorszym wypadku zarejestruj na kogos w innym miescie gdzie bedzie latwiej
Potem kup go :) i tylko przerejestruj na siebie.
Pir-serwis napisał/a:
Cześć.
Dziś byłem ponownie u diagnosty.
Potem do starostwa.
No i kłopot bo nie chcą mi zarejestrować.
Myślą na razie co ze mną zrobić.
Bo to pierwszy przypadek u nas.
..że prokurator,bo to samemu, a to musi firma,faktura,rzeczoznawca-ten co mnie wyśmiał to u nas góru i tylko jego opinie biorą pod uwagę.
Zobaczymy jak się to rozegra.

pokopane.

Pir-serwis - 2011-11-26, 22:42

Cześć.
W sumie to papiery przyjeli,tak więcczekam nawydanie dowodu-okaże się.
Zasięg-zimno 10km niezmiennie.
Przejechałem już 260km.
Wczoraj odpaliłem spalinowy i wsteczny a tu zgrzyt,co jest...
Jazda ev tak wchodzi w krew.
Noga lewa wolna,w korku tylko delikatnie na gaz.

Kupuję wkrótce Trojany 210Ah by móc normalnie pojeździć.

czifu - 2011-11-27, 01:06

czyli nie kupujesz tych SIAP-ów? bo pisałeś że spróbujesz....'To najlepsze rozwiązanie-ceny-cykli. '
ciekaw jestem jak to wyjdzie, życzę dobrego rozwiązania ;p
pozdrawiam

Pir-serwis - 2011-11-27, 08:57

Ja już sam nie wiem.

Z pracy mogę dostać inne żelki ale to też gruz,mimo wszystko dobre i takie bo jeździć już można spokojnie,a trupów też darmo nikt nie da.

Zgłupieć można.
Jeden mówi tak,drugi tak,budżet cienki akurat bo kupiłbym litowych 100Ah za 11tyś, Trojany wychodzą 6tyś.T-605
To wiem,że wyjeżdzę.
Cały czas się mieszam.

Kolega pytał tu o Curtisa.Jednego poskładałem do kupy,dołożyłem tylko wewnątrz sterowanie KSI,i rozłączanie gdy hamujemy ręcznym czy nożnym,wyrzuciłem boczną płytkę i zalałem z powrotem.

Jeden rozebrany na testy na przyszłość.

Pir-serwis - 2011-12-12, 10:22

NA liczniku 430km za 3tyg.
NA benzynie poszłoby 250zł (miasto).
Za prąd jakieś 30-40zł (duże straty na ładowaniu-rozladowaniu-ze względu na mały magazyn energii 2kWh-ale to grosze w stosunku do cen paliwa.

Jestem od dziś pełnoprawnym EV.
Pojawił się magiczny wpis 0cm/3 (słownie Z E R O ).
Masy jednak nie brali pod uwagę pozostała masa własna jaka była-zwróciłem uwagę to chciała dopisać-ale powiedziałem,że to bez sensu skoro jest niech tak zostanie.

Co do aku-po wszelakich za i przeciw kupiłem 14 Trojanów T-605.

Pozdrawiam wszystkich.
Zapraszam do przeczytania wątku-nowych użytkowników-i przeróbek.
Warto!

JAzda-frajda i tanio.

Dzisiaj urwal mi się ponadto pasek rozrządu-wracając ze starostwa-w drugim BXie-on miał iść pod prąd ale poszedł inny.Może latem będzie kolejny.Był mróz a tamte słabe więc wziąłem spalinowy.

W elektryku wsiadam do ciepłego-nagrzany przed odjazdem-i nie ma kłopotów ,że nie odpali.

A miny ludzi-że coś z tym samochodem nie tak jak odjeżdzam cicho spod sklepu-ciekawe czy jak w reklamie bezcenne.

:)

ev-drive.eu - 2011-12-12, 10:49

Witam , gratulacje . Fajnie jest coś skończyć .

Pozdrawiam, Adam

Pir-serwis - 2011-12-16, 16:18

Mam 500km w miesiąc.
Patrząc na to,iż mój zasięg jest bardzo ograniczony to i tak jestem w stanie sporo spraw zalatwić-poruszając sie takim samochodem.
Mieszkam akurat w mniejszym mieście.

Wreszcie dorobiłem mocowanie silnika-skrzyni do belki,zdjęcie dla potomnych-miedzy-w środku beda 2 amortyzatory metalowo gumowe.

No i wreszcie postawiłem "CPN" bo wciąż musialem zwijać i rozwijać przedłużacz.
Na tygodniu wkładam nowe aku.
Wymieniam przewody na 35mm/2.

No i uruchomie przetwornice-bez niej ledy nie działają-do teraz z osobna ładowałem aku do swiateł i widzę,że pada od tego ciąglego ładuj-rozładuj.

Kilka zdjeć dodatków.

Zbyszek Kopeć - 2011-12-16, 16:34

I wiadomo, że elektryczny jest zawsze bardziej śliczny.
Gratuluję.

Andrzej - 2011-12-16, 18:35

Gratuluję, przyjemnej i efektywnej jazdy!
Notoco - 2011-12-16, 19:04

Ale zazdroszcze ... nic dodac nic ujac :)
tomasz_kombi - 2011-12-16, 20:35

Gratuluję sukcesu!

Czekamy na jakieś filmiki wrzucone na YT :)

zeeltom - 2011-12-16, 21:20

Gratki :D
Pir-serwis - 2011-12-19, 22:03

Witam.
Zeltom-o co chodzi z gratkami?

Jazda zobaczymy.
Właśnie wróciłem z Mielca z nowymi TROJANAMI T605.

Przewiozłem sie ponadto fabryczną 106tką-ładnie to idzie jednak,miękka jest i znacznie ciszej i zrywniej jak u mnie.Kiedys sobie kupię-hih.

Moze w tym tygodniu uda mi sie to włożyć.
Musze przerobić ładowanie,teraz bedzie przód i tył ładowany z osobna po 42V.
Pompa podnoszenia jest na 48V i bedzie szła z połowy AKU dopóki nie dorobię (przerobie sterownika rowerowego na 100V z wypełnieniem 50% by szło z całości zasilania).

W planach zakup 15tej baterii-będzie większy zasięg i mniejszy prąd z całości.
Ogrzewania brak wciąż.
Zimno i brak czasu.

Dorobić nowe mocowania od góry do aku a tu okres świąteczno noworoczny i nie wiem jak wyjdzie-ale kazdy dzień na spalinowym-to strata.

Ale w życiu nie przypuszczałem ,że od marzeń do planów z planów do działania droga przebiegła dość szybko-mam na myśli-mój projekt-konwersji BXa.

Odnośnie filmów to internet mam od święta-a dwa nie wiem jak to sie robi-jak to wgrać tam,ile mega być może,itp-itd.wolę bardziej techniczne zajęcia.
Napiszcie podpowiedź,to postaram sie wrzucić-czemu nie.

czifu - 2011-12-20, 10:10

Kolega wyżej chciał Tobie pogratulować , taki skrót :)
ja również gratuluje i czekam na dane o zasięgu w zimę na tych trojanach :p, ciekawe jak to się będzie sprawowało.
Ja to bym chciał tak z 80 km w zimę mieć ale to ciężko na kwasowych...do pracy mam 29 km więc 60 robię w jeden dzień .Ale moja konwersja to dalekie plany.

pozdrawiam

Pir-serwis - 2011-12-23, 22:35

Z zasięgiem się okaże.
Dla mnie idealnie byłoby 70km.
Patrząc na charakterystykę T605 to w cieple mamy 50A przez 200min do całkowitego rozładowania.
Czyli biorąc pod uwagę 50% bezpieczne rozładowanie mamy 50A przez 1h 30min.
Patrząc na obecne warunki pogodowe pozostaje nam 50A przez 1h.
Czyli przy prostolinijnej jeździe jakieś 40-50km.
Samochód żre 40A przy 40km/h, 50A przy 45km/h.
Ale to teoria.Góry po drodze zrobia swoje-hih.

Na razie stoję bo reorganizacja.
Mam woltomierz i akumetr to postaram się jeździć ostrożnie by służyły mi jak najdłużej.

Dziś skonczyłem montaż aku.
Wiadomo,nowe złączki były 16mm/2 teraz wszystkie 35mm/2,rozdzielenie ładowarek przód-tył.Muszę zrobić przykrycie z wentylacją na aku na tyle-czuć jednak opary podczas ładowania.

W stanie jak odebrałem każdy aku miał 6.19-6.20V
Tył ładowałem ale nie sprawdzałem rozkładu napięć.
Ładuję jak zaleca producent 7.4V-ładowarkę ustawiłem na 52V co daje 7.43.
Ale rozkład nie jest równomierny.Dzisiaj ładując przód na jednych już 7.75 a na innych 7.3
Co ciekawe po godzinie tam rośnie jeszcze bardziej a tu maleje i było 7.16V a myslałem ,że się wyrówna.

Naładuje każdy z osobna zasilaczem-by przed pierwszym startem były po równo.
Dwa mam spietrowane nad kolejnymi dwoma i tam nie ma dostępu-do ładowania z osobna-do dolewania wody trzeba będzie wyjmować 2aku-ale to raz na 2mce. to do zniesienia.
Planowałem dać pod tylne siedzenie (w miejsce baku-dobry rozkład mas) ale są za wysokie-litowe by weszły.

Wyjąlem silnik-chcę założyć czujnik-by obrotomierz normalnie działał-bedzie łatwiej z biegami-bo teraz to w spalinowym szybciej wrzucam jak w elektryku bez sprzęgła-po obrotomierzu.

Ociepliłem każdy akumulator od spodu podwójnie a po bokach pojedynczo.
Stojaki jednak udały się-wszystko pasuje.

Zimno i ciężko się robi-nie mam garażu i wszystko na powietrzu.
Jak było ciepło to nie miałem nastroju na prace.

Pir-serwis - 2012-01-02, 20:20
Temat postu: kilka nowych zdjęć na rzut baterii
pogoda taka,że jeszcze nie ruszyłam.
Ale tu zdjecia z nowymi bateriami.
Te mostki inne to blacha miedziana 0.57mm,szerokość 20mm-przewiercona-przód i tył słuzy jako bezpiecznik pomiedzy aku na wypadek zwarcia-powierzchnia czynna 3mm-patrzyłem na fabryczne bezpieczniki i tak na oko-ale to pójdzie predzej niz sie coś spali.

Pir-serwis - 2012-01-09, 12:10

Mam pierwsze wieści z jady na nowych aku.
Dla mnie ich zachowanie jest co najmniej dziwne-lecz byc może ciekłe trakcyjne tak mają.

W pracy jak kumple uruchamiają ciekłe zwykłe w rozdzielni-od razu po teście 105% pojemności.

TuTtrojan pisze, iz potrzeba 100cykli do pełnej pojemności.

Ładowałem samochód przez tydzien bo każde 2 baterie( dzień do wyłączenia 14.4V/15A) do 7.2 bo tak daje ladowarka.Stał potem z tydzień.
Punkt kulmianacyjny-pierwasza jazda na nowych-ekscytacja..
Wyjechałem 200m i objaw po naciśnięciu gazu-napięcie siada z 88 od razu na 60-70.
Nie ma możliwości wydusić z nich pradu.Objaw taki jakby miały duża rezystancję wewnętrzną.Być może z tego co pytałem po ludziach jest potrzeba rozruszania.

Ale na dzien dobry powinny mieć 70% pojemności-dopiero po 3 mcach użytkowania codziennego powinny osiągnąć swoje założone parametry.

Akumulatory żelowe poprzednie, po dodaniu gazu od razu prąd wysoki,jego narastanie szybkie bez spadku napięcia na bateriach ,ciągle powyżej 80V, a jazda początkowo i stopniowo 86-85-84 przy pradzie 40A i 3km.

Tu od razu siada poniżej 80V przy pradzie 60A.

Naładowałem więc co trwało z 2-3h i kolejna jazda.
Teraz kilka km.Zachowanie też podobne.
Naładowałem od nowa do pełna.

Sprawdziłem gęstość elektrolitu 1.265-1.270 co za mało trochę.
Stąd zwiększyłem napięcie ładowania ze 102V na 104V (przód i tył osobno 7AKU/52V/15A)-wychodzi jak poleca Trojan 7.43V na baterię.

Wyjechałem na miasto i ciągle tak to dziwnie.Ale przejechałem 15km-na akumetrze ubyły 3kreski z 10ciu.Potem kolejna jazda 17km po naładowaniu.
I kolejna 15km-dynamiczniejsza rozładowałem do połowy 4kreski ubyło.

Zrobiłem 67km w niedzielę.
Patrząc na cene energii-wychodzi-ale to za krótki okres-25KW/100km, delikatnie jadąc zapewne około 20Kw z ogrzewaniem wyjdzie jakieś 30KW co daje około 10zł w taryfie nocnej-to i tak sporo taniej spalinowym robię za 10zł/16km po mieście.

Trzeba wziąśc pod uwagę większą masę baterii-40kg w stosunku do poprzednich oraz obciązenie dodatkowe 80kg plus 2osoby.
Wyjsciowo samochod powinien ważyć 1180kg,więc ważyl okolo
1180+120pasażerowie+80towar= około 1400kg

Czuć wyrażnie że zbiera się totalnie słabo.
Osiągnięcie prędkości większej jak 80 niewykonalne-ze względu na duży prąd baterii-więc jechałem tak kilka minut.

Zobaczymy.Kto jeździł na Trojanach proszę o relację.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-09, 14:15

Coś te akumulatory sa podejrzane, albo coś z mostkami. Inna sprawa, to niska temperatura skraca zasiegi.
Jeszcze inna sprawa, to pobierane 60A nawet na akumulatorach nie da na takim krótkim odcinku takiej enregi, którą podałeś. Akumulator pobierze z sieci tylko tyle energii ile zużył, a przy niższych temp. w sumie zużyje mniej energii, bo bliżej jedzie czyli coś źle mierzysz.
Waga ozywiście ma wpływ, ale nie aż taki.

Zasięg na kwasowych akumulatorach zmienia się z kwadratem pojemności, a ta zależy od prądu (im większy, tym pojemność mniejsza zgodnie z charakterystykami producenta), też zależy od temperatury (na każde od 27 st.C obniżenie o 9 st.C spada pojemność o 10%) - wystarczy popodstawiać dane pod powyższe.

Akumulatory TROJAN T-105 doochodzą do pełnej pojemności po ok. od 25 cykli do 50 cykli), ale zakupione po prawidłowych 3 cyklach rozruchowych + inne powinny mieć pojemność ponad 95% przy prądzie dziesięciogodzinnym lub pięciogodzinnym.
Gęstość naładowanych aku. też zależy od temperatury.
Końcowe napięcie ładowania zestawu 84V powinno wynosić 107V do 109V przy ujemnych temperaturach i przy prądzie ok. 6A przez max. 1 godz.

Jeszcze sprawdź amperomierze, najlepiej porównując z amperomierzem nożycowym (halla) na DC.

Pir-serwis - 2012-01-10, 07:01

Witam ponownie.

Zbyszku ze zużyciem prądu wszystko jest ok.
Takie Berlingo zabiera 20kw, które jest o niebo lepsze-bo wszystko wykonane w fabryce i przemyslane.U mnie 25kw i pomiary to potwierdzają.

Zapiąłem wczoraj dodatkowy miernik kwh i dane pokrywają się (drugi gorszej jakości-z marketu, pierwszy jest na listwe ,fabryczny do plombowania z dużą dokładnością).

Poprzednie jazdy jak pisałem zabierały mi 2.5kwh na 10km i to się pokrywa.
Myślałem,że tu energia zmaleje ze względu na większą pojemność aku-lecz jednak nie, poza tym doszła masa.

Co do prądów to wyszła nieduża pomyłka-gdyż bocznik mam 60mV,
skala amperomierza 0-20-40-60-80-100, 100 odpowiada 75mV i źle przeliczyłem bo zawsze muszę x3 mnożyć (z błędem) więc wczoraj rozpisałem to i prady sa ciut większe
skala amperomierza 0-62-125-187-250-312 A.

U mnie samochód z prędkością 45km/h pobiera 62.5A, wcześniej sporo mniej.
Podając tak samo prąd podczas rozpędzania powiedziałem ponad 200 a na baterii bylo wtedy 188A ta 60tka mnie zmyliła.

Curtis po ograniczeniu na minimum ma więc zapewne 300A z dostępnych 450,gdyż wskazówka nie dochodzi do końca-trochę ponad 90 co by potwierdzało przeliczenia.

Natomiast co do aku-to jeden od samego początku mi nie pasował-i to on musi robić robotę.
Pisałem,że napięcie na nim rośnie by potem spadać i dzisiaj jak wszystkie w tym stringu -7szt- po 7.5v to ten 7.16, bo to nie możliwe by napiecie tak siadało,w życiu Wawy tak nie ma by napięcie siadało zaraz po ładowaniu na 81V przy pradzie 60A.

Pir-serwis - 2012-01-10, 07:13

Piszę dalej w kolejnym oknie gdyż znika mi i rozpisałem się na darmo!

Wczoraj zrobilem szybkie przeliczenia zasięgu jaki robie i skąd to wynika i wygląda to nieciekawie -jak nasza szara rzeczywistość.

Plus minus taki że aku kupione w tamtym roku bo od tego taki komplet ponad 1000zl w górę.

Energia zgromadzona w T605 C20 1260Wh, C5 175Ah 1050Wh,
Prad średni jakim jeżdzę to 75A i aku powinien oddać go w t25 st. przez 105 min. co daje nam pojemnośc 118Ah rzeczywistą-a to już tylko 712Wh.

Pomnozone przez ilośc aku daje-juz tylko 10Kwh, dalej razy 0.8 gdyż aku tyle mają teraz, mamy już 8Kwh, nastepnie odejmując na temperaturę razy 0.7 mamy 5.6Kwh z czego bezpiecznie możemy pobrac połowę co daje 2.8Kwh.

U mnie ładowanie więc po 15km zabiera w granicach 3.5kW (spadek akumetru do połowy naładowania)-i teoria potwierdzałaby sie z praktyka.

Tak więc pomarzyc mozna tylko teraz o zasięgu 50km.
Latem jak bedzie 80km to się bede cieszył.

Zbyszku więc nie przekonasz mnie,że prądu idzie dużo.
Jazda po mieście, tu się nie da, byle mała górka i 125-150A na baterii,a większa to 200A ale samochód nie idzie wogóle mimo tego prądu.
Ta jedna bateria musi byc felerna.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-10, 07:57

W fabryce się dopiero uczą prawideł EV, a Ty masz już lepsze od nich rozwiazania i do tego dużo tańsze. Ich akumulatory mają sprawność energetyczną na poziomie 50% itp., itp..
Ich silnik ma gorszą sprawność itp., itp..

Inna sprawa, to Twoje wyliczenia - trochę brak zgodności z teorią (charakterystyki aku.) i praktyką prawidłową.
A jeszcze inna to prawidłowe przygotowanie akumulatorów do eksploatacji - trzeba było kupować TROJAN T-105 u mnie (są fachowcy i są "fachowcy").

Zbyszek Kopeć - 2012-01-10, 08:04

Dodam.
Dałeś większy ciężar, to pewnie i prąd będzie trochę większy.
Należy też dobrać opony o niskich oporch toczenia np. MICHELIN ENERGY chyba 3b.
Opony też powinny być węższe i niższe, to da niższe opory toczenia.

Pir-serwis - 2012-01-10, 08:46

Opony mam zwykłe, zimowe 165/70 R14 rozmiar.
Nabite do 3atm-tyle max napisane.
Ciężar to nic.
Ja jadąc na tamtych zelowych -masa 330kg te niby 364kg-sam a tu to jak rakieta do wozu-to przecież musi byc cos nie tak.
Tam na pokaz przy tych samych pradach zabrałem rodzinę-4 osoby w samochodzie i szedł jak burza.

Tu wczoraj pod górę we 2 osoby-chude-jako i ja jestem nieco ponad 60kg i z 2 w polowie góry z 2 na jedynke musiałem redukowac bo nie ma siły wyjechać, i z 50 na 20km/h i ledwie wyjechałem-(prad na silniku przekroczony bylby w czasie).

Sprawnośc tych aku to 0.56 tak więc cienko.
Wyliczenia poprawne.
Nic nie zmieniłoby-wzięcie u Ciebie-to samo źródło.
T105 nie bylo-miały byc dopiero za kilka miesięcy koło marca.
Cena tych ponad 6tyś obecnie ponad 7.
T105 było ponad 7 a będzie ponad 8tyś co widać już po T125- tak samo urosły.
Cena brutto z tamtego roku to obecna netto-prawie.

Tamte sa lepiej zrobione i o lepszej sprawności.
To my sie uczymy nie oni.
Tu sie nie zgodzę.
Minus cena.

Ma konwersja bez udziału robocizny,sterowniku Curtis 1209 80V-450A,nowym lemco,nowych aku,przewodach fabrycznie prasowanych,z ze wszystkim,rejestracja przeglądem 12tys zł. ale wszystko okazyjnie kupione-inaczej nie stać by mnie było.

ps.mówiłeś ,że podzespoły grubo przepłaciłem u innych-to też nieprawda.
Sprzedałbys mi Curtisa 1209/80V/450A z potencjometrem za 500zł?
Lemco nowe za 2700?
No nie-a ja tyle dałem.

za tyle by mi nikt nie zrobił,nie na tych częściach ani nie kupiłbym gotowego.
A frajdy,nauki,doświadczeń- mimo niedużego zasięgu nie odbierze mi nikt.
Mam nadzieje ,że 30tyś km co najmniej zrobię na nich-bo wtedy już sie zwrócą spokojnie.
Przy 20tyś dopiero byłoby poniżej ceny benzyny (prad plus amortyzacja).

Pojemnośc ich aku jest C1 lub C3 te 100Ah i o niebo sa lepsze od trojanów.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-10, 09:43

Czy kupisz nowe te ich aku. o C3=100Ah za cenę TROJAN T-105, bo te TROJANY są korzystniejsze od innych do EV (cena, obciążalność, ilość km zasięgu, ilość km eksploatacji, odpowiednia ilość elektrolitu itp.) ?
pir-serwis - 2012-01-10, 10:18

Cena jednak bedzie dużo wyższa ale za to liczba cykli o niebo większa.
Na ich charakterystyce do 4tyś.
Nie ma sie co spierać.Bo nic to nam nie da.
U mnie na bank musi byc padniety jakiś aku-ten co podejrzewam-i jak w rowerze-ty gaz o on nic.

Przecież wcześniej mialem 120Ah a po testach na rozladownicy wyszlo ze mają 50% czyli realnie 60Ah a odzyskać moglem 30Ah co potwierdzaja pomiary-ale byly sprawne wszystkie.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-10, 10:30

To już o dwa nieba lepsze są litowe i ich cena realna.

A źródło TROJAN jest całkiem inne, bo u mnie są prawidłowo przygotowane do eksploatacji w EV (tak jak różnica między rudą aluminium i wyrobem aluminium).

Pir-serwis - 2012-01-11, 08:43

Muszę jednak przyjrzeć bliżej się ładowaniu-przegazować je do wymieszania jak mówisz.
Wczoraj zrobiłem 25km do polowy naładowania-lecz nie był w 100% naładowany-teraz wiem.
Zużycie wyszło po pierwszych ponad 100km 22kw/100km-to jakieś 8zł w nocnej.
Byłem się nadto zważyć ale z gratami i 1254kg.
Rzeczywista waga bedzie gdzieś kolo 1200-20 niźli z wyliczen 1180-ale tym wagom juz nie bardzo wierzę-bo raz tak raz tak.

Ponadto trzeba teraz sprawdzić powietrze i wszystkie hamulce-ale do tego potrzebna pogoda.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-11, 10:25

Raz piszesz, że przy 50 km/h bierze Ci poniżej 5kW/h. a teraz podajesz dwa i pół raza więcej. Przestań szaleć i spokojnie przyspieszaj, bo ................ .
Też kup prawidłowy prostownik (np. w POWERSYS).

pir-serwis - 2012-01-11, 11:32

Prostownik-pisałem do nich.
Ale cena 5.5tyś netto i to 2lata temu to zabójcza.
Pozostaje mi to co mam.

;)

Zbyszek Kopeć - 2012-01-11, 12:18

To tymczasem kup 2 takie:
http://allegro.pl/profesj...2037544978.html
Montuje się na zewnątrz zasilacza potencjometr do nastawiania końcowego napięcia ładowania. Do tego musi być zegar, który nastawiamy w/g ilości km, lub REX, który po osiągnięciu napięcia końcowego wyłączy ładwanie + ......................... .
Dobry prostownik dba o akumlatory, dlatego POWERSYS tu jest najlepszy.

Pir-serwis - 2012-01-13, 13:42

650km na EV.

Ja nie szaleję.
Tyle pradu bierze samochód.
A wiadomo,że jak jedzie to bierze 5kW ale musimy dostarczyć 2xtyle bo straty na aku-tak to wychodzi.
Jadąc te około 50km/h mam 81V przy 63A to dobrze-jazda od razu po ładowaniu?

Poza tym przecież chcąc wyjechać pod byle górę to 150A i wzwyż na baterii.
Jak jadę 70km/h to już 120A płynie
A tu jak wynik ma być miarodajny musi być iście prosta droga-wzniesienie 1% czy jakieś prawie niezauważalne a po pradzie widać wszystko.
W Twe wyliczenia nie wierzę.

Nie bede kupował tego bo mam juz podobne.
A robie tak jak Ty-że ustalałemi ile mniej wiecej wybralem wedle przelicznika 25kwh/100 i to sie pokrywa.
Dzisiaj rano było 36kwh i około 150km.
Tylko może ze wzgledu na zime trzeba podnieść napięcie-7.78 jak mówisz.
dzisiaj je tak potrzymałem ale krótko-1godz.
Prąd przy 109V-2,2A, gazowania silnego nie bylo (zależy zresztą co to znaczy silne?).

Trojan zaleca tak od czasu do czasu tylko.
Gestośc przed podniesieniem napiecia 1.26.
Później około 1.27.
Ale biorąc pod uwagę temperaturę to 1.28 nie bedzie-prawda?
Nic się nie grzeje,wszystkie aku zimne-wiec Twe teorie odpadają.
Zasieg 25km wedle akumetru.
Akumetr na 24V.
Nie ustawiany-bo są tylko przewody przyłączeniowe i tyle
Reset następuje przy 100-102V.
Z tego stringu przedniego idzie także pompa więc rozładowują się 0.05v nizej jak mierzyłem.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-13, 14:29

Cytuję:
"jak jedzie to bierze 5kW ale musimy dostarczyć 2xtyle bo straty na aku-tak to wychodzi."
- Nie ma strat na akumulatorach tylko jest mniejsza ich sprawność pojemnościowa (ze względu na temperaturę, lub wielkość pradu), więc ile energii oddadzą, to tyle energii potem pobiorą z sieci (+ małe koszty energetyczne prostownika).
Mówiłem, że musi być do Twojego auta silnik dwusegmentowy (np. LEMCO podwójny), a inne z Twoich wpisów dobrze przemyśl i przelicz.
A jakość aku. i jakość ładowarek to jeszcze inna srawa.
A jeszcze inna sprawa, to jeszcze węższe opony i niższe opony o małych oporach toczenia.

Do tego skoro na poprzednich aku. było lepiej, to musi być przyczyna, że na tych nie jest tak dobrze. Pewnie trzeba było kupić ode mnie prawidłowo przygotowane do eksploatacji akumulatory, bo ........ .

Pir-serwis - 2012-01-13, 15:21

Silnik LEmco podwójny mi nie potrzebny do szczęścia. Mam jeszcze jedno nowe lemco a co ono mi da jak aku kwasowe nie daja takiego prądu.
Lepiej juz dać więcej A na jeden i patrzeć albo dac przełożenie 1.5/1 silnik /skrzynia.

Ja rozumię to tak:
że jak mam pełny aku-a w temp -20 mam połowę to i tak muszę wpompować x2 jak sie wyczerpie.

Samochód bierze tak jak piszę.
Nic tu sie nie wyczaruje.
W 10kw na 100km i 3zl w życiu nie uwierzę w Twą Toyotę-chyba ,że 30km/h i bez górek.

Wcześniej szedł lepiej ze wzgledu na zupelnie inne akumulatory-tamte były w stanie oddać duży prąd od razu bez spadku napięcia.

Ja chciałem odpowiedzi-na zadane pytanie.

Wiecej nie wchodzę w dyskusje z Tobą.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-13, 15:41

Wcześniej na innych akumulatorach Ci się zgadzało te 3,-zł, sam sobie zaprzeczasz.
Trzeba było kupić dobre aku. zgodnie z instrukcjami na moich stronach, a najlepiej litowe skoro po zmianie aku. coś Ci nie gra, bo są jeszcze lżejsze

siux - 2012-01-13, 16:28

A nie jest problemem aż 14 aku podłączonych szeregowo czasami ? Wcześniej miałeś 2x po 7szt z tego co się rozeznałem i wychodzi na to ,że najlepiej prąd oddawać będą te fabrycznie 12-to Voltowe. To ,że to zupełnie inne akumulatory też ma niebagatelny wpływ. Podejrzewam ,że te T-105 6V również nie były by idealne ,zaledwie niewiele lepsze od T-605 6V. Szukaj w układzie "wąskiego gardła" ,bo może to jakaś drobnostka którą przeoczyłeś ma wpływ na słabe oddawanie prądu z aku. Fakt jest też taki ,że temp. zewnętrzna spadła w porównaniu do testów na starych aku o jakieś 10 stopni chyba. Zawsze możesz spróbować zostawić na nockę u znajomego autko w ogrzewanym garażu i od razu po wyjeździe z niego testować ,zanim zdążą się schłodzić.



Edit: I jeszcze jedno - skąd info ,że po 25 cyklach aku osiągnie swoją max pojemność ? Co innego jest w .pdf-ie producenta http://www.trojanbattery....NUsersGuide.pdf
oto przetłumaczona przez googla część :

6. Czego można się spodziewać z akumulatora Trojan
• Nowa bateria nie będzie oferować pełną znamionowej. Jest to normalne i powinno być spodziewać się dopiero po pewnym czasie "pracy baterii up"
• Trojan baterie trwać od 50 - 100 cykli pracy do zapewnienia pełnych, szczyt pojemność
• Podczas pracy baterii w temperaturze poniżej 80 ° F (27 ° C) wydadzą mniej niż pojemność znamionowa. Na przykład w temperaturze 0 ° F (-18 ° C) bateria będzie dostarczać 50% pojemności niż przy 80 ° F (27 ° C), które może przynieść 100% jej pojemności
• Podczas pracy baterii w temperaturze powyżej 80 ° F (27 ° C) wydadzą więcej niż pojemności znamionowej, ale żywotność baterii zostanie zmniejszona
• Żywotność baterii, jest diffcult przewidzieć jak będzie zmieniać się z aplikacji, częstotliwości użytkowania i poziom utrzymania


Edit 2: @Pir-serwis przyszło mi do głowy żebyś spróbował zamienić aku 6V(dwa najsłabsze z zestawu aby napięcie zostało takie samo) który podejrzewasz o uszkodzenie na jeden ze starych (czy dwa połączone równolegle). Chodzi mi o dobranie identycznie napięcia i pojemności aku do tych zamienianych. Test taki byłby tylko na kilka minut. Chodzi mi o to czy brak mocy będzie równie odczuwalny jak na samych nowych 6V aku.


Edit 3:@Pir-serwis - Jeszcze jedno ,zerknij na tabelkę w której napięcie 6,37V na aku jest uznawane za 100% ,6,31V za 90% itd - to pierwsze napięcie to nie wiem po jakim czasie od zakończenia naładowania należało by sprawdzać ,aby było wiarygodne - 12 godzin po zakończeniu ładowania ? Czy może po niewielkim kilku/kilkunastosekundowym obciążeniu jakąś chociażby żarówką ?


...a i te kable wszystkie łączeniowe łącznie z mostkami ,chyba pozmieniałeś ; może testowo wrócić do starych na kilka kilometrów i mu pocisnąć trochę ?

i tak sobie popatrzyłem to z 6V to chyba T-145 6V były by najlepsze ,tylko nie wiem jak cenowo. Wszystko to trochę za drogo wychodzi niestety. Prędkości rzędu 45 km poza obszarem zabudowanym jak dla mnie to powinny się kwalifikować pod mandat ;) Nie uogólniam rzecz jasna ,ale w większości przypadków stwarzać będą niebezpieczne sytuacje na drogach.

Pir-serwis - 2012-01-14, 17:57

Zbyszku-wcześniej 2,5kWh na 10km-coś Ci się pomieszało.
Odnośnie trojanów to wyliczenia co do temperatury,pojemności napisałem wcześniej.
Dzisiaj przejechałem 40km do spadku na 6kreskę na akumetrze. To już trochę poniżej połowy.
Pod górę jednak ciężko wyjechać.
Ale uczę się.
Wcześniej temp były podobne nawet na minusie ale w dzień cieplej.
Latem w lekkim aucie 20km na nich zrobię-więc coś przerobimy jeszcze.

Pir-serwis - 2012-01-19, 08:31

800km na EV-nie licząc rowerów..hehe.

Co do spostrzeżeń.
Zima i prądy rosną.
Ponadto wczoraj próba podjazdu z zatrzymania pod stromą górkę,miałem obawy o silnik.
Rusza na te 300A ale słabo i strach skoro tak wszyscy straszą,że się spali.
Nabiera obrotów-ale obawa pozostaje.

310km na Trojanach za 10dni-75Kwh pochłonęły.
Jeździ się co dzień po 20-40km i tyle.

:)

Pir-serwis - 2012-01-29, 12:17

1100km w Citroenie.

Widzę,że wątek czytany sporo-11tyś wyświetleń.
Nie spodziewalem sie takiego rozejścia w eter.
JEsli gdzieś w Polsce będzie zlot w tym roku postaram sie pojawić i dograć wszystko by wyglądalo i dzialalo jak należy.

Zarejestrowalem się na Youtube to dodam jakiś filmik.

Wczoraj pojechalem pierwszy raz w drogę 25km w jedną stronę.
Urządziliśmy sobie male pogaduchy z kolegami z forum,chcieli zobaczyć jak to idzie.
Jak się wsadzi kilka osób to efekty mizerne-waga-pogoda-ale nie w tym celu pojazd zostal stworzony.

Przy -15 po 12km energia ubywala w zawrotnym tempie (4kreski na akumetrze w dól).
Doladowalem sie przez pól godziny ale stracilem tą energię zaraz bo nie trafilem na drogę.
Ale dobre i to bo grzeje baterie-ruch energii.
W drodze powrotnej zrobilem 30km z predkoscią 60km do polowy wyladowania.

U mnie 7km-to 1h ladowania.
Mozna przyjąć że za noc i nocna taryfę jestem w stanie przejechac 55km-i to w sumie wystarczy.
W zasadzie ciągnę 5kwh-zwykle 20km dziennie.

Średnie zużycie na dystansie 600km na Trojanach z prędkościami 50km/h 23kwh-co daje w nocnej jakieś 8zl.

Zrobiliśmy start od zera z podjazdem pod stromą górkę i wielka obawa z mej strony o spalenie silnika-300A caly czas a samochód ledwo jedzie (muszę mieć obrotomierz-tak nie wiem na co mogę sobie pozwolić),musialem zjechac na dól i spowrotem ale z kawalkiem prostej do rozpędu silnika.

Ja patrzę tylko na akumetr(w kwestii wyczerpania-oczywiście podczas jazdy na amperomierze),staram się nie rozladowywac poniżej polowy jego wskazań by nie zepsuć baterii

Pir-serwis - 2012-01-29, 12:26

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Wcześniej na innych akumulatorach Ci się zgadzało te 3,-zł, sam sobie zaprzeczasz.
Trzeba było kupić dobre aku. zgodnie z instrukcjami na moich stronach, a najlepiej litowe skoro po zmianie aku. coś Ci nie gra, bo są jeszcze lżejsze



Nic mi takiego nie wychodzilo.
JAzda z prędkością 50km i chwilowe zuzycie 5-5,5kwh a potem doladowanie to dwie inne rzeczy.Strata na bateriach,ladowaniu.Jada po drodze to nie laboratorium.

Zbyszku nie nakręcaj ludzi-myslą,że zrobia tani super samochód ale to nie prawda.
Potem klną,że wydali 30tyś a to nie idzie-male samochody-lekkie-komponenty od Ciebie i Twa tajemna wiedza.
Konwersja to nie fabryka-i jak ktos wyda kupe kasy to zwrotu nie bedzie,a na fabrycznym jazda jest ale zwrotów żadnych nie bedzie-ale jedni kupują bo mają,stac ich inni dlubią by "oszczędzić" czy mieć frajdę.

To dla rozpoczynających by nie czuli sie zawiedzeni,że ich maly samochodzik pomimo Lemco nie idzie jak rakieta-to ma "tanio"jeździć po mieście nie być wyścigówką,efekty bedą gorsze jak na spalinowym ,który byl-CC,Seicento.

Notoco - 2012-01-29, 12:42

Obserwuje twoje wpisy od poczatku - troche jestem zaniepokojony tymi wartosciami zuzycia energii (23kWh na 100). To pewnie wiecej niz planowales... i duzo wiecej niz ja sobie kalkulowalem. Mam nadziej ze znajdziesz gdzie jest problem.... trzymam kciuki :)
Obserwuje bacznie wpisy ...

Pir-serwis - 2012-01-29, 12:54

Kolega ma CC EV przerobione ze sprzęglem,na podzespolach od Zbyszka ,prostownik PowerSys-tu przepraszam za wprowadzenie w bląd-we cześniejszych wpisach-ja pytalem o prostownik na 144V (takie mialem plany na silnik) stąd ta cena 5,5tyś (brutto 6,7) a tamte są innej konstrukcji-obecna cena na 78-84V 25-30A 4tyś brutto a to już cena do przyjecia za profesjonalny sprzęt.

Przejeżdza co dzień 25km.
Zużycie na tym dstansie 3,5kwh co daje 14Kwh/100km plus straty ladowarki (ona podaje to co wyszlo).
Po 2latach i 14tyś km już aku slabo ciągną-Trojan T1275 ale obawiam się,że to wina także ladowania prądem 35A-ja pomimo,że mam większe laduję bodaj 13-15A tam plynie.

Tak więc nawet się nic nie zwrócilo a już czuć wyraźny spadek mocy.

Więc nie ma co sie dziwić ,że dużo-mój samochód cięższy trochę i większe opory aerodynamiczne,też myślalem ,że bedzie mniej-ale to latem,przy 40km/h i spokojna jazda.

To co pisze Zbyszek wedle mnie to bajki.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-29, 14:37

Skoro wszyscy inni robiący auta w/g moich instrukcji potwierdzają moje dane, a jedno auto lub dwa auta nie są robione zgodnie z instrukcją i właściciel nieprecyzyjnie określa moce itp., to nie można się dziwić.
Do tego podajesz coraz inne dane swojej maszyny, albo dodajesz jakieś dziwnie małe sprawności ładowarek.
I tak najważniejsze, że umiałeś w końcu wykonać auto EV - gratuluję.

Są tacy, którzy podłączją żelazko 1,5kW (230VAC) do napięcia 84VDC i twierdzą, że to żelazko pobiera z akumulatorów 1,5kW, chociaż ono jest bez żadnych przeróbek.

Zbyszek Kopeć - 2012-01-29, 14:41

Do tego byłeś w Warszawie jak przyjechałem NEXIĄ z przyczepą i widziałeś dokładnie prostowniki ładujące zuzyte akumulatory kwasowe w czasie jazdy z agregatu. Zaraz szybko przeliczyłeś zużycie energii na 100km wynikające z możliwości prądowych tych prostowników.
siux - 2012-01-29, 19:00

@Pir-serwis te "straty ładowarki" jak je nazwałeś to tak na prawdę jakoś inaczej by je trzeba było nazwać. To jest jak rozumiem kWh które nam po prostu "giną" podczas jednego cyklu od końca naładowania aku poprzez jazdę i do pełnego kolejnego ładowania. W jaki sposób(czym) mierzysz prąd pakowany w aku ? Mam też pytanie tyczące się tych 300A poboru prądu ,mianowicie to jest świadome ograniczenie prądu ze względu na obawę o silnik czy też tylko tyle da radę wyciągnąć z tych 14 trojanów ? Jak się zachowuje napięcie przy tych 300A ?
Pir-serwis - 2012-01-30, 11:04

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Do tego byłeś w Warszawie jak przyjechałem NEXIĄ z przyczepą i widziałeś dokładnie prostowniki ładujące zuzyte akumulatory kwasowe w czasie jazdy z agregatu. Zaraz szybko przeliczyłeś zużycie energii na 100km wynikające z możliwości prądowych tych prostowników.


Ładowarki impulsowe-z małymi stratami zapewne.15A/84V/4kg.
To samo co i u Ciebie z automatyki przemysłowej.

Ja nic nie przeliczałem-skąd takie wieści.

Usłyszałem tylko,że prostowniki dają 35A bodaj i tyle.

Co do zużycia energii-licznik na szynę BEMKO,a i taki wpinany między odbiornik pokazuje to samo.Zrobię zdjęcie to wrzucę.Mój pokazuje całościowe zużycie energii.

U kolegi w CC pomiar jest z prostownika -stąd trzeba z 10-15%strat doliczyć.

Prąd 300A jest ograniczony na silnik bo więcej nie można-obawa uszkodzenia.
Napięcie przysiada-nawet do 70V po dodaniu gazu ale to chwilowo,potem koło 78 na naładowanych,ale to trzeba rozpatrywać przy określonym prądzie.

Dzisiaj porażka.Wszystko tak stwardniałe,że 90A i więcej na baterii by 40 pare jechać,dopiero jak dojechałem do pracy to trochę się rozruszała skrzynia i łożyska.
Na dystansie 5km-2kreski naładowania w dół.
Dzisiaj podepnę i już niech chodzi cały czas na prostowniku-bo przecież zapowiadają jeszcze zimniej-obawa o zamarznięcie baterii.
Na dodatek jak zimno to się nie chcą ładować-powolne procesy.

siux - 2012-01-30, 15:38

O zamarznięcie aku to chyba raczej nie powinieneś się martwić - toć stoi tyle autek na zewnątrz i raczej nic się nie dzieje jak aku nie jest za bardzo padnięty ;) Przez te mrozy sam u siebie sprawdzałem aku w aucie i miał zaledwie 12,27V bez obciążenia. Pewnie należało by go podładować przez godzinkę dwie dla lepszej formy ,ale tak czy inaczej odpalił diesla bez zająknięcia ;)

Wiem ,że łatwo mi pisać ,ale ja bym podłączył dodatkowe 7 szt aku żelowych(te wcześniejsze) do zestawu który już posiadasz i sprawdził dokładnie jak się autko zachowuje ,prądy ,napięcia, przyspieszenie ,ruszanie z miejsca pod górę itd. Da Ci to pełny obraz i wyznaczy kierunek w którym należy podążać w celu polepszenia osiągów i samopoczucia ;) Jak rozumiem już żaden aku nie jest podejrzany o "psucie" całości ?

Pir-serwis - 2012-01-31, 14:40

Odnośnie żelowych -AGM nie ma możliwości technicznych.
W tej chwili w świtle DMC mogę jechać sam jeden.
Gdy biorę dodatkowe osoby samochód juz się nie podnosi-zbyt duże obciążenie-za mała średnica tłoka.
7 aku to 165kg.
Kolega mnie pocieszył,że jeżdził gdy było -25 w połowie wyładowywał,wracał wieczorem i bez garazu i ok.
Tak więc juz mi lepiej
:)
Ale dojazd do pracy-zabiera od razu 4kreski akumetru (wcześniej nic albo 1).

Odnośnie ubezpieczenia-u mnie w MTU się udało,dziś idę podpisać-162zł!!!!!!
To 200zł oszczędnosci-na 2tyś km jazdy-czyli jakieś 2mce,super.
Tylko musiałem czekać na indywidualną umowę-z komputera się nie da-brak zer...

liszek - 2012-01-31, 15:34

Bardzo podoba mi się, że wszystko opisujesz co i jak. Powiedz ile już przejechałeś km na tych trojanach? Ciekaw jestem jaki zasięg będą miały przy temp. ok 26 stopni ale więcej.
Zbyszek Kopeć - 2012-02-01, 09:12

Jednak muszę napisać trochę prawdy o tej przeróbce CITROENA.
Z Twoich opisów na FORUM i braku wielu danych oraz nie podaniu wielu zdjęć wynikają błędy przy przebudowie:
1. Napięcie na akumulatorach tak gwałtownie spada od początku, bo prawdziwe prądy są o wiele potężniejsze niż wskazuje pomiar, to jest kwestia konieczności zastosowania prawidłowych mierników prądu i napięcia, żeby nie pokazywały błędów.
2. koniecznie trzeba mierzyć jednocześnie prądy i napięcia na akumulatorach i osobno na silniku, ale prawidłowymi miernikami, które nie wprowadzają w błąd.
3. w tym CITROENIE często pracuje pompa podnoszenia zawieszenia auta i żre dużo prądu - energii (cały internet to potwierdza), jeszcze dochodzi brak prawidłowości montażu napędu pompy, to daje olbrzymie obciążenia akumulatorów
4. Silnik jest nieprawidłowo zamontowany, nie ma osi z wałkiem sprzęgłowym skrzyni biegów i pewnie ma inne koła zębate do dodatkowych obciążeń (np. jakieś pompy), to mocno obciąża akumulatory.
5. pewnie pompa podciśnienia do wspomagania serwa hamulców jest nieprawidłowo zamontowana i mocno obciąża akumulatory.
6. kwestia prawidłowego doboru opon do mniejszych obciążeń napędu.
7. sprawa hamowania kół w czasie toczenia się - naprawa hamulców i sprawdzenie podciśnienia w serwie pompy hamulcowej.
8. kwestia prawidłowego ustawionia zbiezności.
Tyle mi przyszło w tej chwili do głowy, a jest jeszcze wiele innych mankamentów i możliwości popełnienia błędów przy przeróbce auta, oprócz wcześniej wymienianych (np. prostowniki itp.).

Przy takiej eksploatacji szybko zniszczą się akumulatory.
Szybko popoprawiaj błędy konstrukcyjne w Twoim aucie.

Zbyszek Kopeć - 2012-02-01, 09:17

A jeszcze inna sprawa, to przy temperaturze poniżej +5 st.C, a w mrozach jeszcze bardziej, rosną dość gwałtownie opory toczenia, mechanizmów zawieszenia i kół, opory opon itp..
No i ogrzewanie tez trochę dociąża akumulatory.

ev-drive.eu - 2012-02-01, 09:55

Witam . A to cię dopiero ojciec dyrektor zjechał, chyba ta twoja cytryna się spali ze wstydu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
siux - 2012-02-01, 13:06

Nie można za bardzo niestety porównać teraźniejszej konstrukcji do tej jaka istniała za czasów aku żelowych ,bo faktycznie pogoda za bardzo się zmieniła i nawet spalinówki przez pierwsze kilometry nie śmigają tak jak wcześniej. Jednak z tego co pamiętam to zaraz po wymianie aku na trojany też narzekałeś na duży spadek osiągów. Czy oprócz akumulatorów i ich połączeń cokolwiek innego zmieniałeś ? Na pewno doszły jeszcze urządzenia pomiarowe które też w sumie ciężko nie będzie ominąć w celach testowych/sprawdzenia mocy pod górkę. Bojlera to nawet nie biorę pod uwagę ,bo odpowiedni jego wyłącznik zapewne istnieje więc tu sprawa jest prosta. Zastanawiam się tylko czy grzałka nie jest za mała w tym urządzonku ,bo mam jeden bojler w domu zaledwie 5 litrowy(może i taki by starczył do autka) i przy grzałce 2kW/230v woda z 8 stopni do około 40 stopni grzeje się 3 minuty 30 sek. Biorąc pod uwagę grzałkę o 40% słabszą + ilość płynu o 100% większą + niskie temperatury zewnętrzne to czas po jakim zostanie na tyle nagrzana żeby oddać rozsądne ciepło z centralki(w domyśle min. 60 stopni) to musi być dość długi. Sam nawiew takiej centralki na max obrotach też potrafi w spalinowym wziąć na tyle prądu ,że światła mijania przygasają na wolnych obrotach.Nie w każdym aucie to występuje rzecz jasna i składa się na to wiele czynników ,ale przy w pełni sprawnym/naładowanym aku i w równie dobrej kondycji alternatora może taki efekt występować więc tego nawiewu też nie możesz ignorować.

Edit: i tak mnie tej bojler pochłonął ,że zapomniałem o skrzyni...sprawdź olej jaki masz i myślę ,że warto zastosować jakiś lepszy(niestety droższy,syntetyczny) i rzadszy niż ten do tej pory.

Pir-serwis - 2012-02-02, 09:18

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Jednak muszę napisać trochę prawdy o tej przeróbce CITROENA.
Z Twoich opisów na FORUM i braku wielu danych oraz nie podaniu wielu zdjęć wynikają błędy przy przebudowie:
1. Napięcie na akumulatorach tak gwałtownie spada od początku, bo prawdziwe prądy są o wiele potężniejsze niż wskazuje pomiar, to jest kwestia konieczności zastosowania prawidłowych mierników prądu i napięcia, żeby nie pokazywały błędów.
2. koniecznie trzeba mierzyć jednocześnie prądy i napięcia na akumulatorach i osobno na silniku, ale prawidłowymi miernikami, które nie wprowadzają w błąd.
3. w tym CITROENIE często pracuje pompa podnoszenia zawieszenia auta i żre dużo prądu - energii (cały internet to potwierdza), jeszcze dochodzi brak prawidłowości montażu napędu pompy, to daje olbrzymie obciążenia akumulatorów
4. Silnik jest nieprawidłowo zamontowany, nie ma osi z wałkiem sprzęgłowym skrzyni biegów i pewnie ma inne koła zębate do dodatkowych obciążeń (np. jakieś pompy), to mocno obciąża akumulatory.
5. pewnie pompa podciśnienia do wspomagania serwa hamulców jest nieprawidłowo zamontowana i mocno obciąża akumulatory.
6. kwestia prawidłowego doboru opon do mniejszych obciążeń napędu.
7. sprawa hamowania kół w czasie toczenia się - naprawa hamulców i sprawdzenie podciśnienia w serwie pompy hamulcowej.
8. kwestia prawidłowego ustawionia zbiezności.
Tyle mi przyszło w tej chwili do głowy, a jest jeszcze wiele innych mankamentów i możliwości popełnienia błędów przy przeróbce auta, oprócz wcześniej wymienianych (np. prostowniki itp.).

Przy takiej eksploatacji szybko zniszczą się akumulatory.
Szybko popoprawiaj błędy konstrukcyjne w Twoim aucie.


odpowiedzi Ad:
1.Prądy są prawidłowe-napisałem wcześniej jak je odczytywać-nie czytasz moich stron-tylko pobieżnie.
2.Prąd mierzony jest na baterii,silniku,oraz napięcie na baterii.
3.Pompa chodzi 10s-z czego w tym czasie pod obciązeniem 3sek.Pod obciązeniem 1kW-23A-48V bez-2A-48V 100w załacza się co 2km jazdy(to zależy od spadku ciśnienia-może być ze na prostej raz na 10km) na 10s-póżniej praca 1s-luz 9sek więc pobór znikomy.Na 5km jazdy,które trwa 12min czas pracy pompy 0.5 min.
4.Jest wyosiowany-bez dodatkowych obciążeń.
5.Nie wystepuje.
7. 165/70R14-3.3 ATM. Przy 50km/h zuzycie 5kwh teraz bliżej 7Kwh
8. byłem 2x przed przeróbką w stacji-na regulacji-w 2 różnych.

Prostowniki są bardzo dobre.Nie mieszaj ludziom w głowach.Kupione u Ciebie te same-bylyby najlepsze.

CzesławT - 2012-02-02, 14:58

W sobotę 21.01 miałem okazję przejechac się z Pawłem jego Citroenem, temperatura na zewnątrz nie sprzyjała akumulatorom było ok 7-8st C na minusie.
Podzielę się spostrzeżeniami:
Pojemnośc Trojanów znacząco spadła w takich warunkach, przy podjeździe pod stromą górkę (3 osoby w aucie i trochę gratów w bagażniku) lub przy ruszaniu z miejsca napięcie znacząco przysiadało - dawała się odczuc charakterystyka akumulatorów :-/ .
Tylko silnik był "zadowolony" - miał dobre chłodzenie.
Jeśli chodzi o przyspieszenie na prostej - no to nie jest źle, dodam że silnik był ograniczony prądowo do 300A.
Autem mimo jego znacznej masy jeździ się wygodnie - zawieszenie Citroena robi swoje.
Co do zasięgu to myślę, że w lecie wzrośnie przynajmniej 2 razy.
Auto wymaga jeszcze trochę pracy - głównie kosmetyki, ale na wszystko przyjdzie czas.
Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne.
Gratuluje Paweł udanej konwersji !

Pir-serwis - 2012-02-16, 10:47

Przejechane-1400km/908km Trojan/214kwh pobrane dla Trojan.

Dobrze,że sie ociepliło-wszystko lżej chodzi i cieplej.

Spalinowego juz dłuższy czas nie używam i doszło do tego,że akumulator mi zamarzł...
10dni wcześniej jeszcze jeżdzilem jak i ładowałem go,później zaszła znowu potrzeba jechac 35km i musiałem użyć spalinowego-kluczyk-słychać pyk...

Wziąłem do domu a tam juz lód-za mała gęstośc-odmroziłem-naładowałem-ale to mu na dobre nie wyszło zapewne-teraz to on juz tylko na lato chyba.

Muszę pokręcić coś szczotkami w inne położenia-nie dla najmniejszego pradu na luzie-by zobaczyc czy to coś zmienia.Wczoraj znowu byłem na wsi gdzie stroma górka i podjazd na 2ce potem 1nka i na jedynce strach bo nie da sie malych pradach-bezpiecznych dla silnika-podjechać.Koniecznie muszę zrobić obrotomierz.

Zakopałem sie przy okazji w śniegu-jakieś 20cm i w te i tamte i ni pierona,aż trzeba było po łopatę...tylko buksowanie kołami.Silnik-zrobił sie ciepły.
150A podczas takiego kręcenia-przód-wsteczny-przód.Jakbym miał rozpęd to może bym się przedarł.

Latem koniecznie trzeba zmienić przełożenie-silnik-skrzynia-albo drugie LEM-także z redukcją-podjazd pod górke zajmuje z pół minuty albo lepiej.Nie to na próbę Kostov 10kw, bo gdzieś go musze przetestować.
Auto powinno mieć ograniczenie i tak być zestopniowane by nie pojechało więcej jak 80km/h-mniejsze prady-oszczędność-baterii-a i tak rozsądny człowiek nie jeździ z takimi prędkościami.

Pytanie do Zbyszka jak na Nexii czy innym aucie na kwasowych wjeżdza-bo to jest zastanawiające-chodzi o sytuację gdzie nie da się rozpędzić przed górką co najmniej do 70km/h wtedy to wiadomo że wyjedzie ale na górze to już 30km/h.

Odnośnie prostownika Powersysa dałem zapytanie-i na mniejsze napięcia 84-90V/30-24-18-12A koszt 3600zł charakterystyka WUIUA PULS.Tak więc nie wychodzi to tak najgorzej-chyba..

JA i tak na razie zastosować nie mogę ze względu na b nierównomierne rozładowanie aku-przód-tył oraz brak takich funduszy.Chyba ze stycznik bedzie sterowany raz przód-raz tył przerzutnikiem-pompa LHM

Do SIUX-bojlera nie założyłem bo za szybko sie zimno zrobiło-przejeżdzałem w mrozy -25 bez grzania,nawet przed i tyle-więc nie brany w rozliczeniach energii.
NA Trojany narzekałem bo napiecie na nich siada-jak tylko prad chcesz pociagnać-one takie są po prostu-gdybym to czuł wcześniej,poczekałbym pół roku i kupił pakiet 100Ah litowych 25sztuk.Teraz bym sie nie zapakował tak.Ale chciałem już jeździć-skoro zrobiony to po co ma stać-przez zimę to bym masę kasy stracil na paliwo-tysiąc bite na same dojazdy do pracy-juz mam 900km za co musiałbym wydać 540zł na paliwie a tak 75zł-i to jeszcze nie bo rachunku nie było z Zeork-jeździ się nie płacąc z góry-później tak jak przekalkuluja mi zużycie średnie-teraz na samochód bedę pobieral połowęego co na dom.

Zużycie roczne ostatnio zdaje mi się me to 1400kwh a bedę brał co najmniej drugie tyle-już to widzę a ponadto latem się więcej jeździ.

Teraz wychodzi mi 720km miesiecznie-jakieś 24km dziennie,czyli pobór prądu w domu x2.5

zeeltom - 2012-02-18, 07:14

Pir-serwis napisał/a:

Auto powinno mieć ograniczenie i tak być zestopniowane by nie pojechało więcej jak 80km/h-mniejsze prady-oszczędność-baterii-a i tak rozsądny człowiek nie jeździ z takimi prędkościami.

Na rowerze na pewno. Ale nie samochodem. U mnie przelotowa prędkość, to 80-100 km/h
I jeszcze prośba. Pisz jakoś bardziej czytelnie. Te myślniki ładowane co chwila nie bardzo są czytelne. Nie bardzo łapię, co chcesz przekazać ;-)

Pir-serwis - 2012-02-18, 20:31

Dobrze.Przepraszam-postaram sie czytelniej.
:mrgreen:

Dzisiaj wybralem sie po raz pierwszy,gdyz sie ocieplilo w drogę 70km w dwie strony.
Z racji,ze nie mialem zagwarantowanego ladowania,w jedna strone jechaem caly czas 40km/h-by móc wrócic gdyby nikt nie użyczyl.

Jesdnak dali mi na CPN gniazdko na 3h-więc-wpompowalem 4.2Kwh.

Jutro będę znal zuzycie w trasie-na tym dystansie-jak naladuję na nocnej.

Wracając podladowany z deka wiedząc ,że mi nie braknie, jechalem juz 60km/h i na obwodnicy chcialem sprawdzic v-max, przycisnąlem do 95km/h-na 5ce-prąd 180A /aku i szkoda baterii,czyli 100km/h pociągnie ale zasięg sporo spadnie.

Dojechalem i 6kresek ubylo.

W temp -20 ubywalo mi po mieście - 2kreski na 5km,dziś 1kreska po 13km. tak wiec przy jednostajnej jeździe i lepszej aurze zużycie 4x mniejsze-trasa.

Reasumując -na 1nym ladowaniu-z v50km/h jestem w stanie spokojnie obrócić-w tych warunkach (5st.C)

Pir-serwis - 2012-02-19, 10:03
Temat postu: Zużycie energii w EV
No nieźle wyszlo teraz zużycie.

Na 72km drogi poszlo 13.2kwh z gniazdka.

Normalnie po miescie 24Kwh/100km.
Wczoraj trasa 18kwh/100km.

Tak więc z 8zl/100 do 6.3zl/100km.
Przy jeździe stabilnej 50-60km/h nie przekroczy 6zl na nocnej.

Jadąc latem stabilnie kolo 50tki wyjdzie kolo 5zl na 100km, ze względu na lepsze wlaściwości elektrochemiczne baterii i mniejsze opory chyba samochodu.

Zużycie energii wtedy będzie 150Wh/km co by się pokrywalo z tym co piszą ludziska.

Pir-serwis - 2012-02-19, 20:01
Temat postu: Wyjazd EV na wakacje
Do wszystkich milośników napędu elektrycznego-którzy chcą na żywo coś podpatrzeć czy pogadać lub po prostu dobrej woli.

Do wakacji jeszcze daleko ale juz trzeba mysleć w temacie.
Zamiar bowiem taki,że wyjazd na Hel elektrycznym BX em.

Trasa:
OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI
Radom
Bialobrzegi
WARSZAWA
Gdańsk
HEL

Internet tak wolny,ze nie daję rady mapy otworzyć by popatrzeć na trasę.
Na Targeo wyszlo mijając stolicę bokiem 590km.

Może udaloby sie zgrać parę osób na drodze tak, aby co 80km-100km zależy od warunków mieć postój na ladowanie i pogaduchy.

Zalożę szybsze ladowarki, znaczy się o większym amperażu by mieć 1.4-2.8-4.2kw, 6sztuk.
To moc pobrana-oddają 1.2kw.


Byloby super gdyby znaleźli się pasjonaci chcący użyczyć energii, tak aby podróż nie trwala wieki,choc mozna ten czas spożytkowac na zwiedzanie innych miast w których jeszcze nie bylem.

Zerknę na Emoto-ale moze ktoś z forumowiczów mieszka po trasie.

jatko - 2012-02-19, 20:58

Jak nadłożysz kilometrów to zapraszam do Augustowa, zapewniam gniazdko i nocleg :)
Pir-serwis - 2012-02-19, 21:33

Minus taki,że to znacznie odbiega od trasy i wyjazd musialby sie przedlużyć o 2dni.
Ale jazda...
Najlepiej darować sobie morze i znależć w Twej okolicy inne ciekawe atrakcje.
W tym regionie jeszcze nie bylem nigdy.
A przecież tam masę jezior-i też jakieś ośrodki się znajdą by milo spędzić czas.
Nie to Solina-tam lubię-Polańczyk szczególnie,bylem kilka razy.
Nie wiem jak na to zapatruje sie oblubienica.
Mnie starczy kawalek pola pod namiot.
:-P

Popatrzylem na mapę teraz i to niezly pomysl-zawsze lepiej poznawać nowe miejsca.
W Wawie mam się gdzie zatrzymać i naladować.
W sumie wychodzi 450km.
Z Wawy-250km to w dzień się przejedzie.

Pir-serwis - 2012-02-20, 19:35

Dziękuje za pierwsze propozycje.
Oczywiście postaram sie skożystać i udać sie na pólnocny-wschód.

Dzisiaj dostalem rachunek z PGE,coś tam sie pozmienialo juz nie chodzą i nie zeork.
Mianowicie podając poprzednie zużycia ja liczylem kompletny rachunek przez ilość kwh-i mialem cenę prądu.

Od stycznia byla podwyżka,ale licząc sam prąd-to wychodzi taniej:
7zl-miasto
5.5zl -trasa

Odnośnie ciekawych tematów-wkrótce chyba kupuję Citroena AX pod kolejną przeróbkę.
:mrgreen: :lol: :mrgreen:

Plus taki,ze ta sama flansza-bo ta sama skrzynia.
Obrys,gdyż tam 4 biegi.
Masa wyjściowa 690kg plus taki jak w BX-ocynk podwójny-a jak robic to,żeby to nie rdzewialo.

Tu odejścia powinny byc lepsze-i bedzie na Lemco i na litowych (na początek coś sie zalatwi-bodaj becne stare).
Podzespoly mam-tylko dzialać.

Pir-serwis - 2012-02-27, 16:05
Temat postu: Trasa-Ostrowiec-Radom-Białobrzegi-Grójec-Żyrardów-Pruszków
Bardzo byłbym wdzięczny za użyczenie mi prądu-akurat w Ecomoto nie ma tu punktów.
Planuje wyjazd sobota-lub niedziela-powrót poniedziałek.
Czemu by nie spróbować elektrykiem.
Potrzebuję ładowania co 60km-by jako tako jechać.

Zbyszek Kopeć - 2012-02-27, 16:24

Ja jak zawsze - dam (oczywiście za darmochę).
Nawet też 3 fazy po 16A, albo mogę zorganizować setki amper po DC.

Pir-serwis - 2012-02-28, 15:50

1820km na EV.

Wziąłem wczoraj GPS-tam są wgrane miejsca CPNów .
Spisałem z 10 po trasie-te ,które miały adresy i telefony.
Sporo okazało się nieaktualnych.
Ale na 2miejsca powiedzieli nie-a jeden gościu-co pan jaja se robisz-czy żarty-coś w tym stylu już nie kojarzę.
Wyjazd więc elektrykiem niemożliwy-raczej.
Mam 155km do punktu gdzie dadzą-ale ze 2jeszcze trzeba po drodze.
A jest zimno to zasięg nie idzie w parze.

Dziekuję-ale muszę helikopter by podrzucił kawałek bliżej.
Cięzki los EV-maniaków.

:cry:

liszek - 2012-02-28, 16:20

Pir jak byś chciał się zapuścić do Łodzi albo jechałbyś przez centrum Polski to daj znać wcześniej gniazdko zwykłe się znajdzie.

P.S

Ciepła kawa albo herbata także. :)

zeeltom - 2012-02-29, 12:16

W Żyrardowie masz na 100% ;-)
Zbyszek Kopeć - 2012-02-29, 12:25

"Pir-serwis":
Dobre - chciałeś się doładować u konkurencji czyli u handlarzy paliwem.
Chociaż oni teraz chyba więcej zarabiają na tych detalach, które sprzedają w tych ich przyległych sklepikach, a dystrybutory to tylko jakaś przykrywka.

tomasz_kombi - 2012-02-29, 15:38

Pir a może zamiast dzwonić po stacjach paliw (skoro już wiesz jaki rodzaj ludzi tam pracuje) spróbowałbyś w przydrożnych barach ?
Zapewne sporo ich po drodze a zatrzymując się zawsze możesz kupić herbatkę, soczek lub kiełbachę z grilla więc jakąś kasę u nich zostawisz.
Zawsze możesz w rozmowie wspomnieć, że swoją podróż opiszesz na forum i wspominając o Ich "przybytku" zrobisz przy okazji darmową reklamę.
Oczywiście pracownikowi co wydaje posiłki będzie ta forma promocji "wisiała" ale jeśli rozmawiałbyś z właścicielem to zupełnie inne może mieć podejście do tematu (czyt. pozytywne).

Zbyszek Kopeć - 2012-02-29, 16:51

W tych barach są chętni do dania prądu, ale potem okazuje się, że ledwo im starcza na ich aktualne potrzeba, bo zaraz bezpieczniki siadają (oszczędnościowa budowa instalacji, brak rezerwy mocy).
Darek - 2012-03-01, 16:05

Jak byś jechał na trasie z radomia do wawy to po drodze (prawie masz Zalesie górne) Tam dostaniesz prąd i michę, zapraszam.
Pisz na priva.

Pir-serwis - 2012-03-03, 20:43

Dobrze wiedzieć choć to od drugiej strony-trzeba by jechac przez Górę Kalwarię a potem sie zapuścić od głównej z 5-10km w teren.
Bedę myslał nad wyjazdem ale to zapewne przełożę na 23-24.03.
Akurat kumpel kumpla mieszka w Radomiu,mam też znajomych w Jedlni Letnisko ale trzeba się wracać trochę.
Powoli jednak zapewne dojdzie do skutku.
Jutro jade znów w teren bez ładowania 70km to kolejny raz sprawdzę jak mi to pójdzie.

:-P

henmik - 2012-03-03, 21:14

A może by tak na południe ,w Bieszczady.u mnie można doładować .Do mnie 170km i dalej do soliny 100km.Mogę przerobić spawarkę 300A na ładowarkę i ładowanie to by było w mig.
Pir-serwis - 2012-03-05, 06:45

W Bieszczady-bardzo chetnie-nawet chetniej niż chetnie.
Bardzo lubie tam jeździć,mamy tam znajomch w Polańczyku-pole namiotowe Zacisze.

Baterii jednak nie można traktować dużymi pradami-obawa o uszkodzenie.
Prostowniki mam 30A więc bez obaw.

Kilka słów odnosnie trasy 73km.

Jechałem ze średnia prędkością 48km/h-36km/45min.
Temp 0-5stopni.
starałem sie utrzymywać prąd nie większy jak 60A na baterii.

W jedną stronę-napięcie po przejechaniu 36km - 87.7V po 3godz.od jazdy.
Po powrocie 84.5V godz po jeździe.

Patrząc na tabelke Trojana wychodzi iż 35km to 20% wyładowania,73km to juz 50% wyładowania.
Tak więc jeszcze zapas pozostał.

Na koncowym etapie jazdy napiecie baterii 75V przy prądzie baterii 60A.

Na ten dystans 73km poszło 11.2Kwh co daje w przeliczniku 15.5kwh/100km-poniżej 5zł/100km.

Nakręciłem,filmik z jazdy i przyspieszeń po parkingu jak ktos chce to prosze o mail na priv-ale nic nowego sie tu nie wymyśli.

Pir-serwis - 2012-03-05, 12:30

Zapomniałem dodać - już 2000km na EV

Odnosnie wyliczeń Zbyszka - tylko małe auto przy oszczędnej jeździe,tzn.bardzo łagodne ruszania,jazda wybiegiem,pilnowanie pradów to może obróci w trasie 3zł/100km ale to wysoce optymistyczne. W mieście koło 5.5zł powinno sie zmieścić skoro u mnie wychodzi 7zł.

Zbyszek Kopeć - 2012-03-05, 12:41

Ależ jesteś uparty.
Masz na naszym FORUM wyniki Adama Wysokińskiego - BMW, na innych stronach innych aut EV (oprócz moich) też są takowe pomiary, takie dane są na uczelniach, w szkołach śrdnich itp. (tych, którzy prawidłowo wykonali w/g instrukcji).
Wniosek, że albo źle coś zrobiłeś, albo CITROEN jest jak POLONEZ - poprostu jego toczenie jest energożerne.
Inna sprawa, to w wrunkach zimowych pobór energii w każdym aucie gwałtownie rośnie (oprócz ogrzewania), a opony zimowe jeszcze dodają oprów.
Jeszcze inna kwestia, to sprawa ładowarek i prawidłowych ładowań po drodze bez mieszania elektrolitu oraz ładowania domowego z wymieszaniem.

Jak CITROEN spalinowy zacznie Ci palić 22 litry / 100km, to szuka się usterki, a nie wypada wówczas ogłaszać, że te maszyny tak palą.

Ja nie umiem skakać na nartach i nie ogłaszam, że Małysz nie skoczył, bo sie nie da.

Zbyszek Kopeć - 2012-03-05, 12:46

Jeszcze trzeba dodać, że:
1. Ważne jest ciśnienie w oponach oprócz zbieżności itp..
2. Brak hałasu z rury spalinowej powoduje chęć mocniejszego naciskania na "gaz" i wrażenia, że inni mnie wyprzedzą, bo i zawsze ktoś się znajdzie, kto i każdego drugiego spalinowego będzie wyprzedzał.
Bądź dumny, że jeździsz na EV i to swojej roboty.

U mnie na fakturze prąd (suma dwóch pozycji) w taryfie nocnej kosztuje poniżej 30 groszy za 1 kWh.

Pir-serwis - 2012-03-05, 13:27
Temat postu: osiągi-paliwożernośc ev
Dobrze Zbyszku,bede drążył z uporem maniaka wszelakie opory prądożerności auta,może do czegos dojdziemy a może tak juz bedzie.

U mnie energia koło 31groszy za kwh-nocna,dzienna 55groszy.
Zmieniłem opony na radialne,letnie ale różnic w prądzie nie zauważylem.

Bedę wymieniał łożyska tylnie P/L ale nie sadzę ,że to coś przyniesie-oprócz braku szumu,teraz słychać chociaż,ze jadę..!

A jeszcze odnośnie jazdy-utrzymanie prędkości 75km/h 120A na baterii/napięcie 78V.

Odnosnie wyprzedzeń-to wczoraj prowadzilem caly peleton z 10samochodow, ja niezmiennie 45-50km/h,za mną dwa auta,potem policyjna Vectra,i za nia z 7sztuk.

Ale ogólnie to wyprzedzają,trąbią,zamiast po prostu wyprzedzić-jak im się śpieszy,a że ciągła-to ja tego nie malowałem,a minimalnej prędkości na drodze nie ustalono, to nie autostrada.A po co mam sie rozpedzać jak zaraz znowu zabudowany-wedle mnie,wszystko zgodnie z prawem,ale ludzie są ponad.

Zbyszek Kopeć - 2012-03-05, 13:55

75 km/h to bardzo dużo na drodze z ograniczeniem 50 km/h.
Wychodzi jedank, że pobór energii przy tak dużej prędkości wynosi ci 3,8 grosza na 1 km, plus sprawność ładowarek, a tu już inna sprawa.
Czyli jadąc wolniej spokojnie zejdziesz z ceną poniżej 3 groszy za 1 km.

Chyba że coś inaczej liczysz, błędy należy korygować, może licznik energii.
Ja to sprawdzałem na kilku licznikach energii jednocześnie (w domu, w garażu i dwa szeregowo w samochodzie); oczywiście oprócz pomiarów na drodze.

Jedno Ci zaprzecza drugiemu.

jatko - 2012-03-05, 14:45

Zbyszek Kopeć napisał/a:
75 km/h to bardzo dużo na drodze z ograniczeniem 50 km/h.


Zbyszku a gdzie mowa o drodze z ograniczeniami ??

Pir-serwis napisał/a:
Kilka słów odnosnie trasy 73km.

Pir-serwis - 2012-03-06, 11:47

To było na drodze z ograniczeniem do 90km/h.
Znam przecież już bardzo dobrze zasadę-im szybciej tym bliżej-uczyć w tym temacie już mnie nie trzeba.

Takie są prądy.
50km-55-60A
75km-120A
95km-180A

Ale droga drodze nie równa.

Mnie tam wychodzi 2.8 grosza/km plus sprawności systemu.Popraw matematykę.

Wychodzi na to że strat jest średnio 80-100% dodatkowo do tej kwoty-oczywiście ustabilizowany rytm-jazda miejska 50km/h 200%.

Pir-serwis - 2012-03-12, 13:03
Temat postu: Ładowanie ev w trasie
2300km na ev.

Wczoraj zrobiłem najdłuższą jak dotychczas przejażdzkę.
Zmieniłem dotychczasowe prostowniki 12A na 30A by moc szybko się doładować, 60km do punktu docelowego w jedna stronę.
Zajechałem bez problemu-oczywiście wolno-w granicach 50tki.

Ładowarka pobiera z sieci 3.4kw/16A(sztuka 8A) po wpieciu w punkcie docelowym napięcie spadło do 190V i nie byłem w stanie się ładować-ze wzgledu na zbyt niskie napięcie jedna z ładowarek odłączała się, ładowałem się chwilę połowicznie.

Zmieniłem miejsce na lepszy prąd w blokach, tam też wyszła lipa bo zabezpieczenie C10-wybijało co chwila ale i tak udało mi się 4kwh wyciągnąć.

Musiałem zmienić miejsce na kolejne,gdzie juz bez problemu pociągnąlem ponad godzinę i dobilem w sumie 8.4kwh.

Nie wiem czy to wiatr tak działał czy cieplejsze baterie,gdyż wracając byłem w stanie jechać 60-62km/h przy pradzie 60A baterii a normalnie kolo 50ciu jade przy tym prądzie.

Reasumując-przydałaby sie płynna regulacja lub skokowa chociaż prądu by dopasować sie do miejsca poboru i nie zostać w tyle z czasem ładowania,tu uwaga więc dla przyszłych konwerterów.

Tu polecam POWER-SYS prostownik Traction LP ale powinni wyprowadzić przyciski zmiany prądu na pulpit (konieczne otwarcie obudowy),bądz zrobić sterowanie z panelu.

Zrobiłem 120km,postój 2.5h na doładowanie.
Zużyta energia 18.5Kwh,zuzycie na 100km/15.5kwh.
Przejechanie 120km-5.8zł (cena litra paliwa).

Pir-serwis - 2012-03-12, 13:20
Temat postu: Sterownik-uwaga na żywicę-potrafi odpaść ze starości.
Zapomniałem dodać jeszcze jedno.
Ostatnio pod pracą widzę coś leży pod samochodem,schylam się a tu dekiel od sterownika.
Odpadł ze starości,gdyby była kałuża to by było po sterowniku.
Gdybym stracił to w drodze,w życiu bym nie pomyślał,że potrafi odpaść,kapnąłbym jak bym spalił sterownik albo podczas wizyty na kanale.
Wkleiłem na butapren i tyle-ale mogło sie skończyć źle!

Pir-serwis - 2012-03-17, 17:41
Temat postu: Trasa Ostrowiec Kraków
Dzisiaj odbyłem podróż swoim ev.
Było ciężko bo gór masa po drodze a lemco to kiepsko znosi jak i ludzie za mną.
Droga 185km, ładowanie po drodze 16.8kwh czas łączny 9h20min.
Odcinki 54/57/74km,prąd zużycie 8.2/8.6kwh.
Pierwszy dystans poszedł bardzo słabo.
Baterie zmarzły w nocy a był przymrozek i ledwo dociągnąłem ten kawałek.
Potem było lepiej.
A ostatnia trasa najlepiej gdyż nie było gór i baterie cieplejsze.

Ogólnie,samochód był cięższy o 150kg bagażu, z powrotem będzie lepiej.

Raczej nie polecam takich wypadów,no chyba,że by grzyby były,to można połazić podczas ładowania :-P :mrgreen: ;)

liszek - 2012-03-17, 18:41

Pir no to licznik bije a kilometrów przybywa. Gratulacje. Jeszcze kilka tygodni i zasięg będzie dużo większy.
Pir-serwis - 2012-03-18, 01:27

No okaże się. Ja mam tylko zimowe doswiadczenia.
Teraz zakonczyłem ładowanie i baterie widać,że 30-35st. to teraz by zapewne szło.
Pobrało około 29kwh-200km bo jeszcze po Krakowie zjeździłem kilkanaście km.

Zobaczymy.
LAtem więcej się jeździ,ryby, grzyby,woda...

Gdyby teren był płaski to byłoby super.
Za 3lata jak przesiądę sie na litowe poczuję przypływ energii wraz z ubytkiem masy

:mrgreen:

Szwed - 2012-03-18, 13:13

Szkoda, że mamy tak mało dróg z 2 pasami ruchu w każdą stronę. Szybsze auta mogły by wyprzedzać elektryka bez niepotrzebnych nerwów.
Najważniejsze, że dojechałeś :-D gratuluje i zazdroszczę.
Wracam do Krakowa dopiero we wtorek wieczorem, pewnie już wrócisz do siebie?

Pir-serwis - 2012-03-18, 23:17

Słupki są...tylko pradu brak.
Więc po h.. to stoi.
Boja się,że ktoś przyjdzie z suszarką i włosy bedzie suszył,czy obiad na lewo w mikrofalówce...?
Chyba,że o wyższe bezpieczenstwo chodzi?
Różnicówka sprawe załatwi

highend - 2012-03-18, 23:29

to tam stoją 2 słupki?
a pytałeś o nie w urzędzie? ;)
wpadnij kiedyś do B-B ;)

a co do powolnej jazdy: jak jadę wolno (bardzo wolno) z jakiegoś powodu (nie wiem, pod górkę ostro, albo słabe aku) to po prostu włączam awaryjne i niech sobie wyprzedzają.

Pir-serwis - 2012-03-19, 08:48

Stoi ten słupek główny-tam jest chyba wyjscie siłowe,ale blokada klapy jest na kartę chipową od RWE, a w tych bocznych na zwykłe gniazdko-susza.

Wedle naszych przepisów-jazda sprawnym samochodem z wlączonymi światłami awaryjnymi to nieprzepisowe zachowanie-mandat.
Ja specjalnie podjechałem ostatnio pod drogówke i wyraziłem swe żale (ja ustawialem trójkąt za szybę-też nie wolno) kazali jeździć powoli i sie nie przejmować.

A Ty masz Berlingo?czy co za furę?
Panne mlodą na kolana..?

Pod górę jak jechałem do krakowa siadł mi autobus to cisnałem trochę więcej-i nagle pyk...koniec jazdy.
Nie wiem na co stać to lemco bo wszyscy straszą,myślałem,że już ducha wyzionęło,na szczęście spalił się bezpiecznik główny,było tam 80A,wsadziłem 120A.
Wytrzymuje dosyć długotrwale 150A.

Szwed - 2012-03-19, 10:25

Pir-serwis napisał/a:
Słupki są...tylko pradu brak.
Więc po h.. to stoi.

Próbowałeś tu? niestety nie wiem czy działa.
http://www.dobaku.pl/news.php?show=18

Pir-serwis - 2012-03-19, 23:05

2700km.

Byłem dzisiaj w PetroNet i lipa.
Słupki sa oczywiście takie same jak przed UM ale nikt nic nie wie.
Odesłali mnie AMARu,tam tez nic.
Wróciłem spowrotem wk.na nich,że to jawna sciema,zwłaszcza,że za pieniadze wszystkich i reklama jak byk stoi,ze prąd darmo,ale trzeba mieć kartę chip...ale o tym to nigdzie nie ma(reklama).
Podpiąłem sie do zwykłego gniazdka i podbiłem trochę.
W międzyczasie pracownik stacji po mych naciskach zadzwonil w kilka miejsc i coś wiadomo.
Dostalem telefony,zadzwoniłem-karta ma być ponoć jutro..
Okaże się.
Ogólnie to lipa-słupki sa tylko jak co do czego to nikt nie skorzysta bo nie ma jak.
Jeśli nie siłowe to choć w tych małych powinno być!
Co za los.

highend - 2012-03-20, 23:30

tak, mam Berlingo - i ogólnie jest też kanapa z tyłu - więc 5 osób bez problemu. Tym bardziej, że chcę zrobić Berlingo Multispace EV.
Więc panna młoda może nie musi być na kolanach ;)
Daj znać jak byś miał tą kartę.
w moim mieście (bielsko-biała) nie ma nawet słupków....

Pir-serwis - 2012-03-21, 17:47
Temat postu: karta do słupków
KArty jak nie było tak nie ma.
A przydałaby się dzisiaj bo wczoraj zabroniono mi ładować-tam gdzie mieszkałem.

Powiem Ci,ze dla mnie to lipa.
Karta miała byc,przedwczoraj,potem wczoraj a teraz dzisiaj...
Byłem tam osobiście by nie nie było,że człowiek cień,i myslałem,że coś wskóram.

W ELTEGPS zobaczyłem te wszystkie auta zakupione przez MARR czy Unię-Aixam,AIxam Mega,Jeszcze jakiś,Panda po konwersji,Berlingo bodajże albo coś podobnego.

Tam też nie mogłem sie doładować-bo gniazdka te same z autoryzacją.
Na dodatek dziś miałem jechać w drogę,i teraz ta karta by sie przydała-bowiem-ludzie gdzie byłem zabronili mi ładować.Wczoraj juz przyjechałem pusty.

Stoje i korzystam z dobrodziejstw warsztatu i dobrej woli-CAIRA AUTO SERWIS na Zdunowie.
Uszkodzoną mam ładowarkę i powrót przdłuży sie dzisiaj do co najmniej 16h-jedno ładowanie 5h.Teraz muszę stać 6h by wyjechać.Na dodatek chlodno-ciężko będzie mi dociągnąć pierwszy odcinek 78km.


Cyt.mail z ELTEGPS:

Witam
Niestety wczoraj nie mogłem porozmawiać w Pana sprawie z moim przełożonym i
dlatego dopiero dzis odpisuje.
Jeśli chciałby Pan uzyskać karte ,prosiłbym o przesłanie pełnych danych na
kogo bedzie wystawiana faktura za energie pobraną. Dodatkowo niestety My
jako firma dyponujemy tylko punktami w Krakowie i tylko do nich miałby Pan
dostęp przez kartę autoryzacyjną.

Pozdrawiam
Dawid Strękowski

tomasz_kombi - 2012-03-21, 18:22

Tak czytam i wiecie o czym pomyślałem??

Jeśli ktokolwiek z forumowiczów dysponujący samochodem elektrycznym (fabryczny czy konwertowany) dowiedział by się kiedyś o kolejnym "uroczystym otwarciu kolejnego punktu ładowania" podczas którego obecne będą media to apeluję:
Niech tam podjedzie i przed kamerami poprosi "ważniaków w krawatach" aby Mu pozwolili podładować.
Przecież to zakrawa na kpinę.

Tak w ogóle to przypadek kol. Pir-serwis zasługuje na jakieś nagłośnienie.
Zapewne znaleźli by się dziennikarze zainteresowani zrobieniem nieco "szumu medialnego" wokół czegoś co wygląda na kolejną "przewałkę" unijnych (czyli naszych) pieniędzy.

highend - 2012-03-21, 19:26

proponuję rzucić temat panu Januszowi Weiss w RadioZET - on się tym myślę odpowiednio zajmie. Niech np. powie, że chce naładować swój samochód elektryczny i są te punkty i jak ma to zrobić.

u mnie w mieście (Bielsko-Biała) nie ma takich punktów, ale spróbuję się dowiedzieć czy są w planie.... (nie wiem tylko w jakim dziale Urzędu Miasta pytać)

tomasz_kombi - 2012-03-21, 19:58

highend napisał/a:
proponuję rzucić temat panu Januszowi Weiss w RadioZET
Poszło ;)
Szwed - 2012-03-21, 21:05

tomasz_kombi: skoro poszło to informuj na forum czy zostało wyemitowane w radiu. Jeśli nie, to ja piszę artykuł do Wybiórczej w Krakowie na ten temat. Kilka moich artykułów już opublikowali, więc ta sprawa też ich zainteresuje.
Skandal z tymi stacjami tankowania.

Pir-serwis: dzięki za odwiedziny :-) ale mi niespodziankę sprawiłeś, szczególnie że pora była już późna. Przejażdżka super. Jak będziesz planował znowu Kraków to daj znać.
I napisz co było z ładowarką, dziwne, że nowa i zdechła tak szybko.

Pir-serwis - 2012-03-22, 01:14

Apropo punktów ładowania-nawiązując do wypowiedzi-powinni jednak zrobić centralny system-z jedną kartą do wszystkich,choć z drugiej strony raczej taka bryka bedzie poruszać się tylko włąśnie w obrębie jakiegos rejonu.

Punkty-a szczególnie ten PETRONET to całkiem na uboczu-dla mnie usytuowanie nie bardzo.

Nie umie wklejać z cytatami-więc odpisuje po kolei.

Popieram Tomka,mnie akurat bardzo dzisiaj taki punkt by sie przydał,a stawiać tylko po to by stały,chyba,że taki cel by ktos gdzieś zarobił, WEISS byłby tu idealny,a jeszcze lepsze byloby gdybym miał dyktafon i po kolei zdał relacje z podejścia wogóle do tych punktów.
Pytanie-WEISS-poszło, co to oznaczało? to trzeba jemu mój telefon podać celem podpowiedzi.

Druga kwestia to karta-skoro jakies tam dane jeszcze trzeba to mógł człowiek zadzwonić,a nie mailowac,skoro specjalnie mówiłem mu,że zostaje w Krak. dzień dłużej ze względu na kartę, 3 dni to mało jednak by załatwić tak-prostą-skomplikowaną?-sprawę-by człowiek mógł z tego dobrodziejstwa sobie skożystać.

Ładowarka jak nowa w srodku,gdyż mało uzywana zapewne ale produkcja 98r? może strzelam ale trochę ma.

Udało mi sie pożyczyć inne 2 ładowarki, zrównolegliłem je i jakoś dotarłem.
Start 15.00 meta 24.00, trochę męczące.

Reasumując - test wypadł ogólnie poza małymi komplikacjami (uszk.ładowarka,uszk.komora na baterie) pomyslnie.

Zrobiłem równo 600km, trasa 360, miasto 240.
PAtrząc już z doświadczenia na licznik kwh, wychodzi 95kwh/600km co daje około 16kwh/100km.

:shock: :mrgreen:

Zbyszek Kopeć - 2012-03-22, 08:02

Gratuluję skutecznej dalekiej wyprawy na EV i w to niskich temperaturach.
Większość spalinowym by nie wybrała sie tak daleko, wyjątki zawsze są odważniejsze.

liszek - 2012-03-22, 08:16

Panie Zbyszku teraz to pan przesadził z tym "Większość spalinowym by nie wybrała sie tak daleko" ja w jeden dzień zrobiłem zimą ponad 1200km a ludzie robią więcej. Fakt wyprawa elektrykiem tak daleko to zabawa ekstremalna ale dla spalinowca to nic.
Zbyszek Kopeć - 2012-03-22, 08:21

Bo Ty nie jestś większością.
Popytaj innych spalinoiwców, kiedy zrobili taką wycieczkę w te miejsca, to 98% powie, że ..............., ale nigdzie nie byli i nie będą.

RaveN - 2012-03-22, 08:35

Pir-serwis, widzę że zderzyłeś się ze sprawą terminali ładowania tak jak poprzednicy około rok temu.

Zachęcam do kontynuowania dyskusji o terminalach w osobnym temacie, założonym już jakiś czas temu - Testowe stacje do ładowania pojazdów elektrycznych w Polsce, w którym Piwoslaw opisał podobną przygodę. W tym temacie trudno będzie to znaleźć po pewnym czasie.

Pir-serwis - 2012-03-22, 11:20

Jeszcze słowo odnosnie baterii, ich zachowania,czego nie usłyszałem od Zbyszka, gdyż nie ma tu nikogo, tak mi sie wydaje, kto by jeździł na trojanach i coś podpowiedział, realnie bez straszenia, że będzie woda po tygodniu..albo kup u mnie..

Teraz ładuję je 84V do 108V z podziałem na 2x42V (30A), wcześniej trzymałem 104V,tak wychodziło z tego co tam Trojan pisze, ale nie było możliwości uzyskania wtedy 1.28 na gęstości.

Teraz by osiągnąć prawie 1.28 trzeba przetrzymać je pod tym napięciem co najmniej godzinę, czuć wtedy od razu taki specyficzny zapach-czegoś tam (wodoru przecież nie czuć).

Jesli naładujemy a nie potrzymamy to jednak nie ma tej pełności.Ja zawsze sie bałem tego ,że jak bedą gazować to się popsują,odpadnie masa,itp.

Jesli naładujemy a było chłodno to i tak to ładowanie nie rozgrzewa baterii w takim stopniu by powiększyć dystans.Zauważyłem to podczas wyjazdu.Kolejne ładowanie po jeździe już bardziej, gdyż płynął prąd jazdy, ale nie ładujemy do pełna (bez gazowania-czas) i czuć,że to nie idzie tak jak po wypuszczeniu się z ciepłymi w ciepło.Do tej pory miałem tylko zimowe doświadczenia.

Ciekawi mnie na ile odbije sie na żywotności ładowanie prądem 35-40A baterii 210
Ah to wychodzi zamiast polecanego 0.10-0.13 pojemnosci 0.17-0.20 poj.
Za to zwiększylibyśmy dystans i czekanie w drodze-ale potrzebne by było pewniejsze gniazdko albo zasilanie tzw.siłowe.Poza tym wszystko musi być poskładane na tip-top,dla bezpieczeństwa wpiąłem ski c25 gdy z takie miałem między zasilacz a baterię i grzały się niemiłosiernie i potrafiły wyskakiwać.Styki i kable muszą być dobre (jja dałem 6mm do ładowania)inaczej wszystko ciepłe.

Na ciepłych bateriach na prostej,bez wiatru (chyba), po pełnym naładowaniu da się jechać 60km/h i juz nie na 2ce tylko na 3ce z pradem baterii 40-50A (ze względu,że to raptem 1,5działki cięzko sprecyzować) przy napięciu 88V, spadek do 80V pod obciążeniem (60A-tego progu staram się nie przekraczać) to już wyczerpanie i czuć ,że auto nie idzie.
Gdyby nie górki-zapewne samochód przejechałby 80km na jednym ładowaniu,przy zachowaniu predkości około 60.Teraz przejeżdzam 70km.

Zbyszku a to ładowanie przy słupku w Wawie to realne było czy na niby (teraz nie pamiętam-czy klapę miałeś otwartą czy nie?)

tomasz_kombi - 2012-03-22, 11:30

Pir-serwis napisał/a:
.... Pytanie-WEISS-poszło, co to oznaczało? to trzeba jemu mój telefon podać celem podpowiedzi.....
Oznacza to, że skorzystałem z adresu pocztowego dostępnego na stronie Radio Zet (link ) i wysłałem propozycję pytania jakie może zadać Pan Weiss.
Napisałem pokrótce o co chodzi i załączyłem linki do stron forum oraz do zdjęcia które zamieściłeś.
Na chwilę obecną nie otrzymałem żadnej odpowiedzi zwrotnej (ani, że ktokolwiek jest tym zainteresowany ani, że "dziękujemy lecz nie skorzystamy").
Poczekajmy jeszcze trochę i gdyby nadal była cisza to proponuję aby ktoś z większym niż ja talentem pisarskim spróbował ponowić akcję ;)

Pir-serwis - 2012-03-22, 11:59

Aha.
Jako małoo rozgarniety dziękuję za przetworzenie na zrozumiały dla mnie język-laika.
Dziekuję.

Mnie jeden wyjazd do Krakowa wystarczył by zobaczyć na czym stoimy.
Te samochody EV z unii też tam są i zdaje mi się,że nie podrózują tak jak powinny..jednym nawet przychaczyli, i biedactwu zderzak i coś tam się upsuło.
Powinni jeździć bo baterie same za wczasu na emeryturę pójdą!

Ja swoim nie pozwolę!
NA full i kita...(hehe w cudzysłowiu gdyż szału nie ma,a im szybciej...tym bliżej)

Pir-serwis - 2012-03-23, 00:50

3033km. Minął mi kolejny tysiąc.

Przy tym tempie wyjdę z przebiegiem ponad 10tyś na rok.
A wszystko z racji tago,że człowiek sie nie liczy z wydatkami na paliwo.
Wedle mych danych nie wydałem jeszcze 200zł na prąd od początku jazdy.Koszt paliwa na ten dystans dla mego auta wyniósłby w granicach 1500zł.
Przy spokojnej jeździe na dystans 400km w trasie muszę poswięcić 160zł.
Jazada do Krakowa po i spowrotem kosztowałe mnie 2piwa (koszt ładowania-dobry przelicznik :mrgreen: ) i 8zł na prąd, nie liczę posiłku na stacji 20zł..

Czas niby bezcenny-ale nie wyszło źle.
Najlepiej jak dorwę kogoś z siłowymi gniazdami,zwiększę prąd to szas jazdy do ładowania wyjdzie 1:1 a to juz nieźle by było.

Pir-serwis - 2012-03-23, 20:03

Poczekamy-zobaczymy.
Wedle mnie karta powinna być bez rejonizacji.

Odnosnie tras zwracam sie ponownie z pytaniem do czytających.
Ostatnio nikt sie nie trafił na mej trasie z forumowiczów,moze tu ktoś będzie.
Pierwsza to na zlot-a nagranych miejsc nie mam jak na Kraków.

W niedalekiej przyszłości chciałbym sie wybrać w co najmniej dwa dłuzsze wypady-potrzeba więc gniazdka.

Ostrowiec-Radom-Białobrzegi-Grójec-Żyrardów

oraz

Ostrowiec-Ożarów-Annopol-Kraśnik-Wysokie-Żółkiewka-Zamość.

kondziu - 2012-03-23, 20:13

a moze do Czestochowy byś sie wybrał.
Pir-serwis - 2012-03-23, 20:25

Czemu nie.
Ale masz trawę na namiot?
A ja nie mam nikogo kto by mnie ugoscił a na hotele mnie nie stać.
W tą i spowrotem sie nie da na raz-zbyt męczace.

Bo po wyprawie to tylko piwo i spać-9h bite jak i na Kraków,nie wiem jak z górami po drodze bo nie pamietam.Na stolice to jest złota droga-prosto.

Tylko góra w Bartoszowinach mnie wydoi zdrowo.
Poza tym zawitałbym do propagatora ECOMOTO webmajstra Bartka po prąd-to po trasie akurat.Jeszcze jedno ładowanie potrzeba w Bielinach lub Chęcinach i sie doleci.

Mam tam jedną sprawę jak i ciebie też bym nawiedził-Twe cudo zobaczyć.
U mnie kosmetykę trzeba poprawić-i jeśli mam sie na zlot wybrać to musi być zrobione,inaczej sie nie pokarzę.Wstydził bym się za nieład artystyczny :mrgreen:

Kable sterujace,amperomierzy,akumetru,deska trzeba ładnie pospinać jak i ładowarke by to ładnie wygladało.

Najgorsze,że siłownik mi leje i konieczna wymiana a nie chce mi sie brać za to..

kondziu - 2012-03-23, 20:56

mam trawy od ..... namiot moze byc trudniej ale coś by sie wykombinowało
highend - 2012-03-23, 22:53

tomasz_kombi może wklej na forum co napisałeś do ZETki, może wspólnymi siłami coś wymyślimy / przeedytujemy, może się więcej ludzi pod tym podpisze
może by tez przenieść ten temat do wątku o stacjach ładowania

Pir-serwis - 2012-03-30, 09:36
Temat postu: Wyjazdy EV-dalsze
3700km-w marcu praktycznie 2000km zrobiłem a to dużo już.

W zwiazku z dwoma dalszymi wyjazdami-piszę co mi sie nasuwa.

Zrobiłem jakieś 1200km w 10dni.
Jazda w trasę 200km jest już nie lada wyzwaniem.

Nie polecam-chyba,że znajomi po trasie,że pogada się podczas postoju,a nie darmowe stanie,gdzie patrzą z byka,jakby ufo przyleciało...tak jest postrzegane auto ev.

Przerabiajcie tylko małe auta-chyba,że macie kasę-to i większe, na aku litowych z magazynem na co najmniej 100km jazdy (jeśli zależy na dalszych wyjazdach).

Jesli ktoś robi po mieście 30km, z jednej strony bezsensem jest dla niego większy magazyn,gdyż to dodatkowy balast, ale takie 100km byłoby ok.
Ale takie 100Ah/80-150V w zależnosci od silnika to podstawa.

Ja jestem w stanie max 60km przejechać z prędkoscią 40-60km/h i bateria pusta.

Ciekawostka jest fakt gdy robię 60km ale w dwóch etapach z zatrzymaniem na 2h samochód odpoczywa i potem jedzie zdecydowanie lepiej niz na jeden raz.

Spadek temp. o te 10st. jest wyraźnie odczuwalny.
akumulatory maja pełna pojemność w upale latem-a tu z rana blisko zera,potem 10st.,czuć to.
Nawet jazda-ładowanie 30A niewiele zmienia,natomiast gdy naprawde ciepło to czuc róznicę,bo dziwnym trafem przejadę 70km zamaist 50.

Patrząc na silniki BLDC-(lemco przy nich hałasuje gdyby miało przeciwne obroty byłoby ciszej) to inna jazda, i brak obaw o przegrzanie, mozliwy odbiór ciepła,z uzwojeń, których jako takich w LEM brak.

Lecz lepsze rozwiazania sa dla droższej klienteli,a to nie ja :-(

Nie wiem czy są chętni popatrzeć na żywo,w sumie nie ma za bardzo na co,ale na zlot juz nie przyjadę na prądzie.Szkoda czasu. :oops:

Robsonik20 - 2012-03-30, 09:42

Może trzeba je jakoś ocieplić;)
Szwed - 2012-03-31, 17:18

Wiosna będzie, baterie będą miały pełną moc, to się doturlasz na zlot :)
W zeszłym roku bardzo brakowało elektrycznych aut. Rowerki i małe motorki są fajne, ale to nie jest coś, co może ludzi naprawdę zainteresować.

zeeltom - 2012-04-02, 18:49
Temat postu: Re: Wyjazdy EV-dalsze
Pir-serwis napisał/a:

Nie wiem czy są chętni popatrzeć na żywo,w sumie nie ma za bardzo na co,ale na zlot juz nie przyjadę na prądzie.Szkoda czasu. :oops:

Przywieź go na lawecie, tu się naładujesz i pokażesz co to potrafi ;)

Pir-serwis - 2012-04-05, 21:57
Temat postu: Do Liszek utylizacja auta
Jak wszystko się odbędzie to czas pokaże.
Ale nie będzie to na pewno zaraz-lecz za kilka lat.
Podzespoły będą wsadzone do kolejnego-to nie bardzo będzie Ci użyteczny.
Najpierw musi swoje odjeździć.
Więc zapewne za 3lata.
Przewiduję tak okres życia baterii.
Kolega mówi,że delikatnie eksploatując powinny starczyć na 100tyś km ale przy rygorach rozładowania 20-30%,lekkiej nodze.
Z tego co pisze Trojan to każda bateria powinna dostarczyć 385KWh przez okres swego życia co daje raptem 350cykli,a to dalej podzielone daje optymistycznie 35tyś.km.
Tak więc jak 3lata pojeżdzę to bedę szczęśliwy.
Ja myslałem o 50tyś.ale to tylko gdybanie.
Na co dzień ładuję 12A a to połowa zalecanego prądu jak i rozładowując staram się brać 1/3 pojemności.
Zapewne w takim tempie jak teraz jeździć nie będę- bo juz mam prawie 4tyś.km, a to za sprawą dalszych wyjazdów,ale 10tyś to tak lekko przejeżdzę na rok,lato-woda,jesień na grzyby.

Mam pytanie odnosnie ładowania odzyskowego przy zwiększonych obrotach silnika podczas zjazdów.Czy muszę dodać diodę pomiedzy M- a B- o pradzie co najmniej 100A czy wystarczy,że zamyka się przez te wewnątrz tranzystorów.
Nie wiem na ile to jest w tej chwilki bezpieczne,ale jak wiem,że po górce nie ma kolejnej to tak ładuję tylko delikatnie bo nie wiem jakie prądy płyną-trzeba by na ten czas zmienić biegunowość amperomierza.
Czuć ,że hamuje odzyskowo-wskazówka idzie w drugą stronę,ale z obawy przed uszkodzeniem sterownika,przychamowuję hamulcem.
Minus,że aby to zrobić muszę zmienić bieg na niższy,a bez sprzęgła z góry to niemożliwe,dopiero po zbytecznej stracie energii w hamulce.
Muszę wtedy przekroczyć 40km/h na 1ce lub 60km/h na 2ce.

Zbyszek Kopeć - 2012-04-06, 08:23

Jak mogłeś liczyć na taką dużą ilość łącznych km, skoro już od dawna producent podaje mniejszą ilość cykli i masz małą pojemność energetyczną akumulatorów na pokładzie. auta EV ?
Pir-serwis - 2012-04-06, 08:53

Ja mówię o spostrzeżeniach kolegi,który zakupił elementy do auta od Ciebie i po Twych namowach.
Zrobił 30-35tyś km i baterie do wymiany.
Ale zdażyło mu sie parę razy rozładować za głęboko jak i przeładować, stąd wniosek,że te 50tyś powinno sie dać zrobić w umiarkowanych warunkach eksploatacji.
A to spostrzeżenia człowieka,który wyjeździł juz trochę i mówi jak jest bez owijania,że tak czy tak.
Wiekszego banku Trojanów nie da się założyć.
Nie rozumię.

Zbyszek Kopeć - 2012-04-06, 09:06

Jest z tym bankiem trochę prawdy.
Jednak najlepsze osiągi dają T-105, one mają najbardziej optymalne warunki (waga ilość cieczy itp.) - tak mi wyszło i tak wielu w USA też ostatnio tak powychodziło; tez dlatego one sie mieszczą w najbardziej optymalnej cenie na 1 km eksploatacji.

liszek - 2012-04-06, 10:25

Widząc co piszecie to chyba jeśli ktoś ma taką możliwość to ładowanie najlepiej wtedy jak tylko jest to możliwe. Tzn. nawet po przejechaniu np 8 km przez miasto jak mam postój to ładuje jeśli jest takaż możliwość
Zbyszek Kopeć - 2012-04-06, 10:35

Tak jest najlepiej, te aku. (a szczególnie litowe) nie mają pamięci, a nigdy nie wiadomo, czy nie przyda się trochę energii, żeby pojechać w nieplanowane miejsce.
Pir-serwis - 2012-04-06, 11:16

Tak.
Tak trzeba robić.
Ja za to czekam do wieczora-by na nocnej ładować-gdyż zwykle robię 20-30km dziennie.
Są dni,że robię 70-100 na ładowaniu.
Jesli wiem,że zaraz jade i potrzeba dobicia-to oczywiście, a tak wole poczekać na tańszą taryfę.Wczoraj akurat po pracy miałem wyjazd 60km w dwie strony i na chwilę sie wpiałem ale to raptem 0.8kwh,po dotarciu dobiłem na 2kwh by ciut więcej mieć i powrót.
Zrobiłem jakieś 70km i pobralo mi 11.5kwh.
To był pierwszy raz gdy jechałem tak szybko 40-90km/h i przy pradach do 100-150A ciągle.
Zawsze staram się nie przekraczać 60A co daje 50-60kmh w zależności od pogody.

highend - 2012-04-07, 11:43

i tak Ci mało "pali" ;)
berlingo to żarłok przy Twoim ;)

Pir-serwis - 2012-04-07, 14:53
Temat postu: Zużycie energii-pobrana z sieci przez auto na 100km
Ja nic z tego nie rozumię.
Jak to żarłok?
Ale Twe auto to idzie jak dasz gaz (tak myślę..) bo to fabryka a nie samoróbka.
Zbyszek mówi,że to i tak 2 razy za dużo.
Ja mam orientację tylko po sobie, innym mogę tylko wierzyć albo i nie...
Patrząc po sobie, nie wierzę!

Przejechałem 4tyś km można rzec ,że w 3mce,miesiące raczej zimowe-gdzie zużycie energii jest większe niz zwykle.

Jadąc delikatnie,wszelkie przyspieszania,zwalniania,nie przekraczając 60A z baterii (jak góra-to 1ka i 20km/h,omijanie gór, nie hamowanie no wogóle płynnośc jak tylko mogę)
zużycie na dystansie 70km bo takie trasy robię często wyszło ponizej 15KWh/100km,jazda ciut mniej ostrożna to 16KWh,a zdaje mi sie w miarę normalna ale prędkości max to i tak do 60-80km/h ale na prostej to już chyba 18kWh,wystarczy,że wzniesienie jest 1% a mnie cięzko 45-50jechać bo prąd już 70A na baterii conajmniej (tu sie nie da poszaleć musisz to wziąśc pod uwagę,ciągnięcie prądu powyżej tych 60A to widać od razu,że bateria kuca.)

Jazda po mieście zabiera 23-24KWh.
Po przeliczeniach bez amortyzacji ni jak nie wychodzi 3zł :!:

Ładowanie na nocnej daje 5(trasa) albo 7zł(miasto), dla mnie to bajka, koszty paliwa mnie juz nie interesują,ale pod warunkiem,że zrobie te 30tyś km na bateriach,ponizej to nie bedę zadowolony, 20tyś to by było takie minimum (koszt jazdy wyszedłby w cenie gazu ,który był w aucie i z ogrzewaniem, pomijam aspekty usterek,bo wszystko bylo po wymianach)

JA mam kilka rowerów EV i jak zmierzyłem na tym samym dystansie 70km (rower jedzie max dystans 35km z v-30km/h) to rower bierze chyba ponad 1zł na 100km to jakim cudem samochód 3zł :?:

highend - 2012-04-07, 16:26

Możemy sie poscigac ;)
Berlingo bierze 24kwh / 100km wg. Danych fabrycznych...

Pir-serwis - 2012-04-07, 16:44

Moje zużycie tyle wynosi po mieście.

Mnie interesuja Twe dane.
Napisz cos więcej,niz tak zdawkowo-na twym blogu,czy tu by porównać to do papierów.
Ja nie będę miał żadnych podkreslam żadnych szans na wyścigi.
Tam jest o wiele mocniejszy silnik.
Ja bedę "wąchał dym" podczas Twego odchodzenia i zostawiania mnie w tyle..takie realia.
Chyba,że dam 400A z obecnych 300A na silnik-ale to nieekonomiczne, czyli wysoce kosztowna operacja.(Szybsza wymiana szczotek,prawdopodobne uszkodzenie silnika).

Pir-serwis - 2012-04-10, 21:42
Temat postu: Do Highend zużycie
4000km

Dzisiaj mija kolejny tysiąc.
Średnie zużycie 20kwh/100km

Wreszcie będzie frajda z jazdy-ciepło,większe osiągi.
Ciekawi mnie zużycie latem,oraz po wymianie łożysk,czy odczuję jakąś zmianę.

Z tego wynika,że Tico 15kwh nie przepali po mieście.
Jak trafi mnie się jakiś ładny to biorę dla celów poznawczych,to połowa mej masy obecnej.

Greg88 - 2012-04-11, 21:28

Witam , bo przeczytaniu całego bloga postanowiłem iż zarejestruje się .
Na wstępie gratuluje wytrwałości i taniego środka transportu , jak wiadomo ceny paliwa idą tak w górę że masakra....Co do tico myślę że nawet mniej spali , niż te 15 małe kółka...tzn chodzi o ich szerokość co znacznie obiży opory toczenia , niska masa , można pokombinować z mniejszą ilością aku , jest u mnie w okolicy człowiek który to tico montował 48V silniki....i jakoś to podobno śmigało , opieram się na pogłoskach bo nigdy takowym nie podróżowałem , Jedną wadą Ticacza jest jego niski poziom bezpieczeństwa ale Ev nie ciśnie się szybko więc myślę że bardzo fajny pomysł.
spadnie Ci również pobór powodowany pomą zawieszenia...
Ja swego czasu myślałem nad budową całego samochodu z zastosowaniem zawieszenia z una z nadwoziem otwartym , zarejestrowąć to z 4Kv silnikiem , by waga nie przekroczyła 350kg na motorower.....następnie po srpawie zrobić jakąś karoserie z laminatów w których siędzę od dłuższego czasu.

Greg88 - 2012-04-11, 21:32

I oczywiście podmienić silniczek na jakiś 84V dodatkowym atutem jest rejestracja na motorower bo waga jest obliczana bez akumulatorów w przypadku elektrycznych.Tak więc waga aku nie wlicza sie w to 350kg.nadwozie otwarte tzn. nie chodziło mi o cabrio tylko o coś jakby buggy czy coś w tym stylu bez szyb itd.potem po rejestracji można zakładać np.w miejsce stelażu gotową szybę czy coś w tym stylu....
Pir-serwis - 2012-04-11, 21:58

Cześc.
No miło,ale trochę Ci to zajęło-chyba,że po łepkach.
Ale wtedy całego sensu nie czuć.
Nie rozumie jak elektrycznych masa liczona bez aku..?
Tak się nie da, ta masa to paliwo przymusowe i musi byc wliczona.

Greg88 - 2012-04-12, 12:26

Tutaj masz linka jakie wymagania są stawiane prawie jazdy na karte motorowerową lub na dowód po 18 roku zycia jak te samochody dla młodych
http://www.kodeksdrogowy....wJazdy2012.html
Dodatkowo
1. Pojazd powiniem posiadać homologację europejską;
2. Konieczne ograniczenie mocy do 5kW lub pojemności do 50 cm3;
3. Fabryczne ograniczenie prędkości do 45 km/h;
4. Masa pojazdu nie przekraczająca 350 kg;(tutaj jeżeli pojazd jest elektryczny masa akumulatorów nie wlicza się w mase samochodu)
5. pojazd powinien posiadać miejsca dla maksymalnie dwóch osób, kierowcy i pasażera;
6. Jeśli pojazd posiada pasy i dach, kask też nie bedzie wymagany

Tak więc jeżeli biorąc pod uwage pkt 4 ze względów na Oc oczywiście przyoszczędzić bo na motorek 50cm3 płacę ok 54zł na rok a wujek Cienkiego ubezpiecza najtaniej za 340zł tak więc....
Jeszcze raz gratuluje :D co jadę sobie 60-70km/h myślę fajnie by było mieć taką cytryne :D

Zbyszek Kopeć - 2012-04-12, 13:24

Tak jest w przepisach odnośnie motorowerów (obojętna ilość kół) w wersji elektrycznej, że waga pojazdu pustego liczy się bez wagi akumulatorów służących do napędu..
Jednak moc maksymalna nie może tu przekraczać 4kW.

Greg88 - 2012-04-12, 14:27

Panie Zbyszku ma Pan racje....przy kopiowaniu nie zwróciłem uwagi że jest napisane 5kv tak jak właściciele dieslów kupują oszczędności tak i można zrobić przekręt w stylu przełożenia silnika na 6kv do tak lekkiego pojazdu bądź 8kv ewentualnie zostać przy 4Kv bo obliczyłem iż do osiągnięcia 70km/h wystarczy 3,6kv oczywiście czas do rozpędzenia pojazdu bedzie pozostawiał wiele do życzenia aczkolwiek na upartego przemienić mozna tabliczke znamionową z silnika 4Kv i legalnie , bo jak sprawdzają motorower na stacjach diagnostyczych ?Światła są ?pokazać ok hamulce sprawne tak ok zapraszam do kasy....pewnie sytuacja była by inna w takim wypadku ale warty pomysł to przemyślenia....ale bardziej tutaj własna konstukcja niż odchudzanie jakiegoś pojazdu....tak więc zgodzę się z postem autora że lepiej przerabiać lekkie samochodu do zasięgu nie wiekszego niż te 70-100km...z racji że zmieniłem prace i mam tylko 20km w jedną stronę a narzeczona mieszka 4km wyjdzie mi ok 50km potrzebnego zasięgu w maju ruszam z pracami jak ustabilizuje się w nowej firmie.pieniążki są , chęci są motywacja ?Po drodze mijam 3 stacje benzynowe by było śmieszniej są ustawione według ceny i jakość :D1sza to jakiś CPN Pana X :D najtaniej potem petrochemia , a na koncy BP :DMotywacja dobra.Jeżeli autor bedzie miał jakąś chwilke w weekend z chęcią bym podjechał porozmawiać o Ev mieszkam 34km od Krakowa więc daleko nie mam....
Zbyszek Kopeć - 2012-04-12, 14:31

Jeszcze uwaga:
kW (kilowat - tysiecy watów) - tak jest prawidłowo, bo V czyli volt to inna sprawa, a EV to jeszcze inna sprawa.

Greg88 - 2012-04-12, 14:39

Aj pzepraszam znowu gafa wczesnie wstałem i mało spałem w nocy ;/
Oczywiście chodzi o kW wszedzie gdzie użyłem kV to wina mojego przepracowanego umysłu :D
EV to po prostu samochód elektryczny tak u nas się mówi :D

Pir-serwis - 2012-04-12, 17:45
Temat postu: Wizyta Greg88
Cześc.Pisałeś ,że zawitasz jak autor cos tam nie ma naprzeciw.
Jesli o mnie chodzi to do mnie masz 200km z Krakowa.
Ja zapraszam.
A najlepiej na zlot od razu.

Pir-serwis - 2012-04-14, 19:47

Dzisiaj dolewałem wodę i teraz już mam jakieś rozeznanie ile tego idzie.
Poprzednio po pierwszym 1000km weszło mi około 3,5l (miesiąc jazdy).
Dzisiaj po kolejnych 2500km juz 5l trzeba bylo dolać (2 miesiące jazdy).
Dobrze do tego sprawić sobie pompkę membranową o malym przepływie,super sprawa,wyłącznik w jednej ręce,w drugiej wężyk i szybko mozna operować uzupełniając kolejne cele.
U mnie tylko minus taki,że baterie spiętrowane i trzeba za każdym razem rozkręcać 2sztuki.

Pir-serwis - 2012-04-23, 11:19

Pytanie do Zbyszka-odnośnie ważenia samochodu na stacji diagnostycznej.
Byem dzisiaj na takowej.
Pomiar oś przednia 530kg, oś tylna 460kg.
Masa przed konwersją z 1000kg.(waga na mieście)
Masa wedle dowodu 906kg.
Masa po konwersji na Trojanach 1240kg.(waga na mieście)

Gdzie jest więc prawda?
Zapewne gdzieś pośrodku!
Bo nie wierzę w 990kg w przeróbkę z Trojanami,choć z drugiej strony Rafał w Wartburgu pisał,że przed przeróbką masa 920kg.(zapewne z dowodu?)
masa po konwersji 1120kg.(a przecież to było z bułgarem +33kg i na cięższych akumulatorach +28kg)

A moje auto lżejsze i lżejszy osprzęt.
Tak to by wychodziło że moje koło tony,czyli masa niewiele wzrosła.
Gdzie więc mogę zważyć na 95% chociaż?

Apropo Zlotu EV Żyrardów to planuję być,tak więc przeglądający ten wątek i obecni na zlocie będa mogli popatrzeć,że działa,jeździ i mimo przeciwności losu jakoś sobie radzi.
Poprawiam kosmetykę by jakoś to się prezentowało.
Chciałbym by jeździło i wyglądało (złoty środek) by wstydu nie było jak ktoś zerknie pod maskę.

Pir-serwis - 2012-04-23, 11:37

Odnosnie mas zainstalowanych przeze mnie to doszło:
13kg - silnik z płytą
5kg - sterownik
364kg -baterie
5kg -ładowarki
10kg - kable mocy,kabel zasilający
5kg - styczniki,przetwornica,BM,boczniki
8kg - silnik napędu pompy z mocowaniem
10kg - konstrukcje na baterie

To raczej wszystko co doszło,chyba,że coś przeoczyłem.
Daje to 420kg a niektóre dane szacunkowe.

Wyjmując z samochodu powiedzmy 200kg dokładając te 420 to mamy i tak 1130kg
biorąc za podstawę 990kg (stacja )to więcej o 140kg a na wadze o 250kg?

Chciałbym tylko znać realną wagę!

Pir-serwis - 2012-05-01, 08:29
Temat postu: Zlot jazda
Minęło 5000km.

Dojazd na zlot zajął mi 480km i 80kwh pradu.
Gdyby nie szaleństwa na torze byłoby zapewne troche lepiej.
Zużycie średnie 16kwh/100km na tym dystansie.

Wracam wlaśnie.
Było niezwykle gorąco,ładowarki na taka pogode widzę trzeba przerobić,gdyż wszystko bardzo się grzeje.
Dodatkowe wentylatory lub chłodzenie wodne.
Zima nie było kłopotu.

Teraz silnik na wylocie 55stopni,kontroler tez ponad 50,ładowarka też cos koło tego.
Przeglądajacy i mogący pomóc-potrzebny prąd na trasie

Wawa-Białobrzegi-Radom-Ostrowiec


Tel 793-023-244

ev-drive.eu - 2012-05-01, 13:27

Witam , dzięki za przejażdżkę po torze na zlocie , współczuje ci trochę tego powrotu w takim upale , a swoją drogą jak zdobywasz prąd po drodze , opisz swoje metody . Ja poza granice Lublina się nie wypuszczam a na honorowym miejscu w bagażniku linka holownicza i naładowany telefon do wezwania kogoś ze znajomych z hakiem.

Pozdrawiam Adam

Pir-serwis - 2012-05-01, 20:40
Temat postu: Droga powrotna Wawa-Radom-Wierzbica-Starachowice-Ostrowiec
Właśnie dotarlem.
Mam już 5240km na Ev.
Zrobiłem kolejne 210km.

Czyli wyjazd zajał mi 750km i 120Kwh

Z tym pradem to jest ciężko,bo ludzie nie chcą,bo się boja,nie wiedza jak rozliczyć,jak mówię,że kilowat 0.5zł to im sie nie opłaca bo za mało i to pewnie oszukuję..

Dzisiaj zapytałem na stacji-mycia samochodów,czy mogę,wpiałem się,a za chwile typ podchodzi-ja myslałem,że wy telefon chcieliście naładować..
Ja mówię,że samochód,ale jak sie pan obawia,to przestawie na wolniejsze ładowanie..
Po 20min,podchodzi-starczy wam już tego prądu,ja nie wiem jak się rozliczyć (choć powiedziałem co i jak)-władowałem 0.5kwh,i mówi tam dalej jest stacja ,jedzcie to może wam dadzą..no i hu..


Tak więc z Wawy do Radomia przejechałem 115km bez ładowania,a wcześniej ładowałem.
W Radomiu mam stację gdzie mi daja i płacę im 5-8zł za 8kwh.
Dzisiaj ładowałem akurat w nocnej od 13:20-15:20 wziałem 6.5kwh,widać prąd maleje jakos od tego goraca,i zapłaciłem 4zł i piwo dobre za 4zł..
Choć teoretycznie wziąłem za 2zł-niecałe..ale weź powiedz ludziom to ci nie uwierzą,będzie cos pan stał i tyle ciągnął..

Szef przyjechał i kazał licznik spisać przed i po-nie mój-tylko ich główny..
Dałem ulotkę ECOMOTO.

Reasumując bez ladowania przy tej pogodzie 150km bym zrobił na prostej na pewno.
Początkowo z wawy jechałem 40km/h przez 30km (starałem się nie przekraczać 30A) po czym zaczalem jechać prądem 60A co daje predkości między 50-80km/h ale że prosto to około 70km/h i przy pradach okolo 50A.

Gdybym się wlókł i nie odbijał z Radomia na Wierzbicę i Starachowice,zapewne przy 45km/h mozliwe że te 180km bym zrobił do całkowitego wyczrpania.

Dojezdzając do Radomia napięcie przy prądzie 60A 80-81V,a teraz po dotarciu do domu 72V przy 60A.Wyczerpany.Ostatnio jak bylem w zyrardowie wcześniej to rozładowałem do 64V przy 60A,było chłodniej i wtedy zrobiłem bodaj 120km bez ładowania.

Pir-serwis - 2012-05-01, 20:54

Do lublina w środek ode mnie jest 125km,więc jesli nie ma gór i upał to na jednym ładowaniu dojedzie,pilnując prądów oczywiście.

Dla mnie najlepszy byłby ogranicznik pradu z baterii i wtedy zasięgi byłyby dużo większe bo ustawiłbym jak na tempomacie i trzymałby cały czas zadany prad a jaka prędkośc to zależnie od oporów,a na nodze cięzko pilnowac i dodawać lub ujmować gazu.
A każdy skok prądu to skrócenie zasięgu.

Dlatego myslę o KELLY z odzyskiem i ograniczniem prądu silnika jak i baterii.
Kupie chyba ten tańszy 200A bo tyle mi starczy i ustawię 200A na silnik i 80-100A na baterię.
Z tego co obserwuję, a juz mam trochę wprawy i doswiadczenia to spokojnie wystarczą mi te prady,bo ja staram sie 120A nie przekraczać przy przyspieszaniu,górkach.

Dzisiaj pod stromą to stwałem 2razy,bo wyczerpany i obawiam się bo 200A ciągle na silnik, 64stopnie temp silnika,prąd baterii 60-90A a musiało mi starczyc jeszcze na 40km drogi.
Góry pokonuje małymi prądami powoli.

dede - 2012-05-07, 21:58

Pir-serwis napisał/a:
Do lublina w środek ode mnie jest 125km,więc jesli nie ma gór i upał to na jednym ładowaniu dojedzie,pilnując prądów oczywiście.


Jeśli to trasa przez Annopol, Kraśnik, to jest sporo gór...

Pir-serwis - 2012-05-08, 09:11

To stanie się powiedzmy nad Wisłą w Annopolu, popatrzy z bliska na widoki,podładuje i w drogę.
Zapytam na CPN...nie mam nikogo chętnego na użyczenie prądu.
Temperatura na zewnątrz 15 a 30stopni robi ogromną różnicę w zasięgu, góry pewnie też gdyż z Warszawy do Radomia jest prosto,bez gór.
Dotychczas jadąc z górami w chłodniejsze dni to 60km i trzeba ładować.

Pir-serwis - 2012-05-13, 23:04
Temat postu: Hybryda-zmiany-tak-nie?
Z uwagi na to,ze potrzebuje jednego auta by pokonywac częściej dystanse 200km za jednym razem,mam zamiar dolożyc na stale agregat pod maskę,średniej mocy,który choć trochę podratuje budżet energetyczny by moc byc może bez ladowania dojechać taki odcinek.
Jak to sie bedzie miało prawnie?
Agregat 200ccm/5.1kw/energetycznie ponoć 2.6kw energetycznie z Lidla,waga 42kg ale wyrzucę bak,ramy,i na stałe zamocuje pod maską.
Jak to widzicie,opinie,podpowiedzi?
Moc jego wystarczy zaledwie na poruszanie sie z prędkościa do 30km/h,musze pokombinować z ladowarkami by takie dobrać maksymalnie go obciazając ale by sie nie przegrzało to.Nie wiem jak to warczy jeszcze..
Po mieście jeździlo by sie na bateriach ale na trase by było.

Najlepiej gdyby to przewinał i by od razu dawało stałe prosto na baterie,by wyciągnać jak najwiecej.

Musze zrobić roszadę pod maską,częśc baterii wywalic pod siedzenie by to tam weszło wogóle..ale to konieczne.
Mnie by sie zdał taki 5kw ale za to waży nie 40 a 100kg a na tyle to raczej wagowo nie jak i wymiarowo,nie wspominając o kosztach.
Szkoda,że rozrusznika nie ma..tak to by zdalne odpalanie było :)

zeeltom - 2012-05-14, 07:34

A kto ci zabroni wozić agregat w aucie? Kopeć jechał z agregatem na przyczepce i też dobrze :D
Pir-serwis - 2012-05-14, 07:42

Tak wyszło mój drogi,że przenoszę się do stolicy.
I potrzebuje dojeżdzać Wawa-Ostrowiec.
Agregat ma być zamontowany na stałe.

Wczoraj akurat policja mnie przetrzepała,ale pogadalismy chwilę,popatrzyli i tyle.

Robsonik20 - 2012-05-14, 08:43

Zrobiłbyś jakiś filmik jak to działa. Głośne to? W jaki czas przejeżdżasz 200km? Ile łyka oleju?
Pir-serwis - 2012-05-14, 11:12

Hej ROB.
Co tak się rozpędziłeś.

Myslę dopiero nad tym.
Z przeliczeń wynika,że 200km w 5h powinno się udać,wobec obecnych 9h z postojami na ładowanie.
Dzisiaj idę sprawdzić jeden agregat na żywo,a jak bedzie jeszcze ten w lidlu to biorę i będę testował.
Oleju nie bierze,silnik 4suw,mieszanki robić nie trzeba.

Ja się hałasu obawiam i rurę do spalin trzeba taką z alu cienką,poza tym chodzi o to czy to pod maską się nie przegrzeje?

Notoco - 2012-05-14, 13:42

Tez mysle na takim rozwiazaniem - pozostaje kwestia mocy.
Jesli agregat bedzie zalozmy 2kW a ladowarka 3kW - to czy aby nie bedzie ten agregat pracowal na zwarciu?
One wszystkie maja zabezpieczenia przeciwzwarciowe, obciazeniowe, temperaturowe , czasowe itd .....
Czy jest mozliwosc np ograniczenia pradu na wyjsciu ladowarki w taki sposob ze bedzie ladowac moca 2kW (dopasowac do mocy generatora)?
Tylko przelacznik na ladowarce - siec/generator i spraw byla by zalatwiona.

Pir-serwis - 2012-05-14, 17:03

Sprawdzałem już 3agregaty.
Na 2,5kw po wpięciu ładowarek moc 1.4kw zaraz gaśnie.
NA innym w kolejnej wypożyczalni 2.2Kw chodzi bez kłopotów.
Dzisiaj patrzyłem 2kw po wpięciu 1.4kw działa ładnie,zmieniłem na obciążenie 1.7kw też chodził,zapiałem 2.3kw i od razu zgasł.
Znalazłem agregat 5.5kw Hondy,minus 3faz ale zrobię równomierne obciążenia,coś jak Zbyszek miał na pace tyle,że lżejszy,okaże się.
Tak więc rezygnuje z tego 2.6kw Lidla.
Nie mam możliwości regulacji pradu-zapewne jakoś tam się da ale nie wiem czym pokręcić w środku.
Moje ładowarki to 700W i 1,7Kw 48V i do tego bede się dopasowywał.
Zapewne bedzie 6sztuk tych 700W/48V

Zbyszek Kopeć - 2012-05-14, 18:20

Przypominam.
Większość prostowników (ładowarek) potrzebuje dobrą sinusoidę na zasilaniu.
Jeśli na akumulatorach będzie tylko 55V, to moc z prostowników będzie dużo mniejsza od prawidłowej.

Pir-serwis - 2012-05-15, 00:05

Nie bardzo rozumię te 55V?
A po czym mam poznać że agregat Honda to orginał-słyszałem,że są podróbki?

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 10:11

Przecież wiesz, że w czasie jazdy akumulatrorry się rozładowują i nawet niektórzy rozładują do 55V pod obciążeniem.
Czyli prostowniki przykładowo o mocy 2kW dają na akumulatory czasami prąd:
2000W / 95V x 95% = 20A
ale przy napięciu na wyjściu 55V i prądzie 20A otrzymamy moc tylko ok. 1,1 kW
czyli nie będzie doładowania akumulatorów a energia na jazdę idzie.

Pir-serwis - 2012-05-15, 10:29

Agregat ma służyc do jazdy,no chyba,że bedę stał w korku.
Napięcie mam wyższe i wyższe bedzie gdyż szeregowo równoległe połączenie prostowników i baterii.

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 10:39

Albo niedokładnie czytasz moje teksty, albo operuj bardziej liczbami.
Przecież ja pisałem o aku. 84V nominał i o praktycznych relacjach eksploatacji, a oczywistym jest tutaj zastosowanie agregatu, jednak i tak czasem zejdziesz z napięciem poniżej 95V i będziesz musiał się zatrzymać aż agregat naładuje aku. (długo).

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 10:45

Paweł !
Już dość długo jeździsz na EV, a w EV dokładnie widać pobory energii.
Ja zauważyłem, że niektóre podjazdy pod górę pobierają bardzo dużo energii, a inne niby ostrzejsze, a pobierają mniej energii. Inna sprawa, to koło Koszalina Góra Chełmska, tam musiałem pod górę mocno hamować, bo zbyt mocno mnie wciągało, a miałem włączoną tylko dwójkę (drugi bieg) i przy tym wciąganiu nie mogłem wrzucić na luz - z 40km/h zrobiło mi się ponad 85km/h, by mógł rozwalić się silnik.

Podobnie bywa z góry, czasem łagodna górka, a hamowania bywają częstsze, a czasem ostra góra, a muszę lekko depnąć na gaz.

Pir-serwis - 2012-05-15, 17:25

Wybacz ale nic nie rozumię.
Jakim cudem pod górę wciąga i co gdy pradu trzeba co nie miara-z góry to tak,ale wtedy przecież odzysk działa i hamuje Ci pojazd.

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 17:34

Odzysk nie ma nic do sprawy, on też w sumie jest hamulcem.
Do tego ja mam porządne układy, bez fikcyjnych odzysków.

Notoco - 2012-05-15, 18:32

A jak by poszukac rozwiązania w "stylu alternatora samochodowego" z regulatorem napiecia?
Oczywiscie na odpiwiednie napiecie (np 84V). Podpiac do tego maly silniczek np motopompy .... tylko od czego taki alternator wyciagnac :)

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 19:03

Każdy silnik elektryczny jest jednocześnie prądnicą, a alternator to prądnica trzyfazowa.
Przypominam, że alternatory samochodowe mają dość małą sprawność (tak wynika z ich charakterystyk), chociaż są dosyć lekkie.

Pir-serwis - 2012-05-15, 19:38

Znów nie czaję-o co chodzi-Notoco.
Perpetum mobile?

Zbyszek ale jakie układy?
JA mówię o normalnym odzysku które jest w każdym Curtisie-po prostu po rozpedzeniu silnika na obroty celem uzyskania wyższego napiecia od baterii co powoduje samoczynny przepływ pradu poprzez diody wsteczne wewnątrz tranzystorów.

Ktoś z boku pewnie wogóle nic nie czai.

Notoco - 2012-05-15, 20:00

Ja nie mowie o napedzie tylko o doładowywaniu w czasie jazdy (wydaje mi sie ze o tym byly ostatnie posty).
Zamiast generatora z przetwornicą na 230V, założyć prądnice (alternator) juz na prad stały (patrz post powyżej).

Zbyszek Kopeć - 2012-05-15, 20:27

No właśnie, wówczas pod góre koło Koszalina mi leciało 200A z silnika na akumulatory, a auto przyspieszało (zupełny zaskok).
Jednak nie używaj tych większych obrotów, bo zniszczy się regulator a potem silnik, już wielu przełączało z czwórki na dwójkę i bum. To już lepiej odłączać regulator i dać wsteczne diody zwykłe (nie szybkie, ale z wielkimi radiatorami) po kilkaset amper + oporniki; a najlepiej prawidłowo jeździć i wówczas hamulca się używa żadko, czasem raz na 200km średnio.

Pir-serwis - 2012-05-15, 21:11

Tak to odebrałem-jako doładowywanie w trakcie-a to przecież niemozliwe-gdyz wytraca predkośc auta,stąd pisałem perpetum..
Mozliwe jedynie z górki.
Ja nie redukuję z 4 na 2 gdyż na takich biegach prawie nie jeżdzę.
1 i 2 to wszystko,czasem gdy już chce powyżej 60ki to 3ka.
Chociaz zauważylem,że lepiej mi wychodzi prądowo wrzucić trójke i jechać 60km/h niż 2kę na max obrotach i ciszej pracuje wszystko-gdyz mniejsze obroty(chodzi o jazdę).

Ja gdy dojeżdzam do miejsca gdy góra idzie w dół to mam 2kę gdyz jak jest góra to zaraz przeważnie z górki,chyba,że oszczędzam baterie to na 1ce i potem na niej zjezdzam z odzyskiem.Musze dołożyc amperomierz by widzieć jakie prądy płyną(pisałem juz o tym),nie cisnę nie wiadomo ile bo rozwali mi sterownik,przychamowuję jeszcze hamulcem gdyz nie wiem jakie prady idą i obawiam się,więc tylko delikatnie.

Pod górę to sie nie da rozpedzać-co ty piszesz?
Na Trojanach to szkoda baterii ,one mają problem z oddaniem powyżej 100A ale za to potrafią oddawać długo mniejszy prad a o to chodzi.
A na drodze nie da się bez hamowania,trzeba czasem użyć.

Zbyszek Kopeć - 2012-05-16, 10:28

Koło Kielc też są takie góry wciągające auto na szczyt i jest wiele takich miejsc, a te różnice w poborze prądu są bardzo często, nawet koło mnie są takie, a górzyste okolice Ostródy, to już wyraźny przykład podobnych niby anomalii.
Poobserwuj dokładniej prądy i teren.

Pir-serwis - 2012-05-19, 21:36

Dalej nie kumam co z tymi prądami.

Zakupiłem agregat ale chyba muszę go jakos im oddać bo to raczej nie da rady i wykończy mój słuch...to chyba pomyłka...

Gdy patrzyłem u rodziny,to odpaliliśmy i chodziło to o wiele ciszej,tylko puch,puch,nawet sam się zdziwiłem,że tak cicho pracuje,po wpieciu obciążenia trochę głośniej.

Ja przygotowałem swój,zalałem olejem,wlałem bodaj 1-1,5l benzyny.Za 5 razem zapalił, zagrzał się,wpiąłem ładowarkę 1.7kw,potem 0.7kw na drugie aku i chodził do wyczerpania się paliwa. Nie wiem może ze 40min?. W każdym razie coś koło 1.5-2kwh weszło.

Trajkocze to tak,że nie do wytrzymania to raz.
Temperatura pradnicy ponad 100stopni-dotykając obudowy poslinionym palcem,to tylko sss..więc praca ciągła z obciążeniem 2.4kw chyba ugotuje mi toto..załamka...
z hybrydy chyba nici.. nie ma to jak sam prund... :cry:

Robsonik20 - 2012-05-20, 18:02

Daj spokój z agregatem, głośne to cholrstwo. :-/
Pir-serwis - 2012-05-20, 18:21

Ale kasa juz poszła..
Wyjałem to dzisiaj z reszty bebechów i kombinowałem jak zamontowac pod maską. Sam środek lżejszy i mniejszy,wystarczy tylko doprowadzić paliwo.

zobaczymy.
Minus taki,że jak to zamontuje-to do dolewania wody za każdym razem musze wyjmować..a wtedy mnie chyba trafi..

Na dodatek aby to wsadzić trzeba gdzies wysadzić 2aku i tez nie wiadomo gdzie bo wszystko zagospodarowane,a tam gdzie planowałem nie ma miejsca..

Chyba pozostaje to wozić na wszelki wypadek (środek) i zewnetrzny bak.
Co za los..

:-x

Pir-serwis - 2012-05-22, 13:32

Szykuje mi się trasa do stolicy ponownie czwartek.
Zobaczymy jak wyjdą jazdy-gdyz w planach dystans Radom-Wawa bez ładowania..ponad 100km.Jak ktoś po trasie proszę ponownie o prąd!
Nie ma chętnych..znowu..?
Powrót też Wawa-Radom a to bedzie zależało od pogody czy dociągnę i z jakim V?
Tak więc wkrótce zapewne 7tyś na liczniku bedzie.

Notoco - 2012-05-22, 14:57

A opcja z przyczepka na której jest pracujący generatorek odpada?
Pir-serwis - 2012-05-22, 20:05

Żadnych przyczep ciągał nie bedę!
Zresztą usunałem takie wypusty na których hak się mocuje.bo poszedł kosz z bateriami.
Musiałbym tego pilnować.
Cofać nie umię z przyczepką.
Ten sam pieron (no nie do konca) co stać i sie ładować a jechac wolniej i dalej.
Przewiduję,że dotychczasowy dystans 200km uda mi sie zgłębić w 6 zamiast 9h. A to 3h krócej.
Robiłem już 3 takie podejścia-w sumie 6 bo i z powrotem i jak są górki to niewykonalne i musi byc ciepło,inaczej też niewykonalne.Co 60km przymusowy postój na ładowanie.
Nie mam nic przeciwko, jeśli mam gdzie..

Zbyszek Kopeć - 2012-05-22, 21:05

Łatwiej zmodernizować przód auta i wychłodzić tam (pod maską) agregat niż zapewnić chłodzenie agregatu prądotwórczego na przyczepce w czasie jazdy.
Pir-serwis - 2012-05-22, 21:28

Też jestem takiego zdania.
Może i bedę pchał to pod maskę.
Zyski prądowe jak na potrzeby niewielkie ale gdy nie ma skąd to rozwiązanie wydaje się dobre.

Zbyszek Kopeć - 2012-05-23, 13:47

Jeszcze można zamontować rozkładany wiatrak VAWT (prawidłowo zbudowany SAVONIUS), on nakręci prądu i fajnie się obraca, można stać obok takiego auta EV z tym wiatraczkiem i godzinami patrzeć na te wiry.
Pir-serwis - 2012-05-23, 14:36

Nie nie,to też nie dla mnie.
Auto to nie super-hiper-perpetum-mobile.
Samowystarczalne nie będzie.

Pir-serwis - 2012-05-26, 11:36

Mam 6000km.
Podróż do stolicy się udała.
Podziękowania dla E++ ElectricMobility za udostępnienie słupków do ładowania.
Wczoraj zjeździłem Warszawę wszerz i wzdłuż i wyczerpałem do zera-dobijając ostatkiem sił na Wawa Wileńska-zrobiłem 280km a wpompowałem tylko 35KWh.
Ale za mało stałem by dobić do pełna.
Dzisiaj może sie uda :mrgreen:

Pir-serwis - 2012-05-27, 11:52

Te Trojany mnie wykończą psychicznie.
Wystarczy,że nie są rozgrzane i zasięg drastycznie spada.
A to tylko róznica między 15stopni noc a dzień 30stopni a różnice kolosalne,czuć ,że auto inaczej idzie,i napięcie nie siada (jak goraco) tak z prądem.

Tylko kasa na litowe albo najlepiej nie wynurzać się na trasy-gdyż to bardzo czasochłonne.
A dzisiaj celowo się drażniłem.

W końcowym etapie podróży to jechałem 70-90km/h przez 60km (a mam naklejkę 60 z tyłu) i ci za mna są zdziwieni,że tyle pojedzie,patrzą,gadają,to dobrze,społeczeństwo się edukuje,że coś takiego jeździ nie fabryczne elektryczne no i wogóle,że są auta elektryczne.

Ze startu po ładowaniu taka jazda niewykonalna,tylko po jeździe i kolejnym ładowaniu baterie nabierają temp. a co za tym idzie i mocy.

czifu - 2012-05-27, 12:46

Cześć Pir
Skoro jest taki problem z temperaturą to czy jest sens pruby obudowania aku jakims materiałem izolacyjnym i utrzymywania w środku stałej temperatury?
Czy mógłbyś mi powiedzieć jak bardzo się grzeja podczas pracy te trojany>? bo wtedy izolacja mogłaby być problemem i w środku zrobiło by się za gorąco podczas jazdy już.
Pozdrawiam Konrad

zeeltom - 2012-05-28, 06:11

A może jakieś wodne chłodzenie silnika, które ogrzewało by akumulatory?
Pir-serwis - 2012-05-28, 10:50

Zeltom silnik gdyby miał stojan z uzwojeniami to możnaby coś odebrać-tak to trzeba by rekuperator-by odzyskiwać z wydmuchiwanego powietrza.Lemco nie ma uzwojeń.
Będę teraz w stolicy juz na dłużej to do Żyrardowa podbije nie raz bo tyle dojadę nawet szybko to " sprawdzimy % odzysku energii.."
Zapewne wahania bedą pomiędzy ..5 a 40%.. :lol:

Szkoda zabawy w takie eksperymenta a cudów z tego nie bedzie.

Gdy jadę w upale to tylnie baterie po 2 ładowaniu mają około 35-40stopni.
One są ocieplone.
Wyjałem ostatnio trochę tego ocieplenia bo czuć ,że miały gorąco.
Minus-te przednie są chlodniejsze to i inaczej pracują.

Ale nie ma co się bawić w izolacje.
Gdyby były w jednej kupie to tak.
Na dolewanie wody muszę wyjmować 2szt-to nie bedę co chwila otulał.

W końcu lato jest.
Ale realne kilometry na trojanach T605 to 50-70 w zblizonej trochę do spalinowego jeździe latem i mamy połowę wyładowania, potem samochód juz nie jedzie i psujemy baterię wyładowujac ponizej połowy.

Pir-serwis - 2012-05-30, 08:29
Temat postu: Filmy z jazdy
Meczyliście mnie o filmy ale tak się składa,że nie mam czym tego nakręcić.
A z aparatu to dużo zajmuje a ja nie umiem tego obrabiać a jak gdzieś wyruszam,że możnaby coś dać z trasy to jadę w pojedynkę.

Te co miałem kręcone komórką są pod CITROEN BX EV na youtube.

Dla tych ,którzy zamierzają coś zdłubać bedą mieć jakieś wyobrażenie o prądach jakie płyną w stosunku do prędkości, nie sztuką jest zrobić auto z mocnym silnikiem gdy nie ma czym de fakto tego nakarmić.Podstawowym kosztem sa bowiem baterie,reszta to raczej pikuś.

Chciałem w ten sposób ochlodzić zapędy co po niektórych,że zrobią sobie auto i będą śmigać lepiej jak spalinowym-bzdura.Albo szybko i krótko i z ogromnymi kosztami (uszkodzenie baterii-malo cykli-duże prady) albo długo i ekonomicznie.Priorytety każdy ustala sobie sam.

W mym przypadku nie mogę wykorzystać pełnej mocy gdyż od razu przysiada napięcie,więc bezsensem jest podnosić mi prąd i wykańczać baterie.

Ja i tak mogę wycisnąć chwilowo jakieś 18kw gdyż napięcie siada do 70-75V po świeżym naładowaniu przy prądzie 200-250A i mój max prad raczej jest 250A niż 300A jak myslalem dotychczas.Zwiekszenie da mi lepszy start od zera lecz skróci zasięg.

Najoptymalniej mieć ograniczenie na silniku na 200A a na baterii móc regulować w zależności czy trasa-to stałe ograniczenie na 50-60A lub 100A na miasto by móc osiągnąć jak największe zasięgi, bo o to chodzi.

Ja bylem już 4x w trasie po 200km w jedna stronę i wiem czym to pachnie.
Albo powoli i dalej i szybciej zajedziemy (nie trzeba stać na ładowanie) albo trochę szybciej (50-80km/h) i darmowe stanie na ładowanie.

Mowa oczywiście o bateriach jake mam na pokładzie,jak kogoś stać na 30tyś. na pakiet ktory da 200km od razu (wydaje mi się patrząc na to co ludzie piszą 300Ah-80V dałoby radę na w miarę normalną jazdę na litowych) to nie ma sprawy.Tak to jest frajda (obecnie)ale jeszcze to nie to...

tomektymanski - 2012-06-01, 14:57

No tak, niestety to pierwsze oznaki zużycia baterii kwasowych. Długo już Ci nie pociągną.
U mnie w elektrowni najpierw były duże spadki napięcia przy większych prądach, a teraz już te aku nawet nie potrafią przetrwać nocy. Nie przejmuj się tylko zbieraj kasę na LiFePO

Zbyszek Kopeć - 2012-06-01, 15:25

tomektymanski:
Źle wnioskujesz, przecież on dopiero zaczął na nich jeździć, jeszcze to są nówki - one dopiero się "układają".

Pir-serwis - 2012-06-01, 20:09

W poniedziałek bedzie wystawa EV na Ząbkowskiej w Wawie, fabryka wódek Koneser-zapraszam.

Do stolicy pierwszy dystans 67km-ładowanie-potem 111km bez ładowania powoli,prądem 30-50A co dało 40-50km/h,akumetr spadł do połowy wyładowania. Baterie,okaże się.

Mam już blisko 7tyś.km.Co będzie to będzie.

highend - 2012-06-01, 22:06

w Berlingo to samo, przykładowo autem z popsutymi aku, które miało zasięgu 20 mil (ok. 30km) - udało się wykrzesać 30 mil czyli o 50% więcej tylko dlatego, że jechałem nim baaardzo powoli (50km/h) i delikatnie - prądami rzędu 30-50A. Ale po prostu musiałem nim pokonać dystans 38km i tak na ryzyko pojechałem ;) ale dało radę.
Pir-serwis - 2012-06-01, 22:37

Spadki napięcia z tego co widzę to normalna rzecz, jak ciepło mniejsze jak zimno większe.
Mniejszy prąd to dalsza jazda i tyle.Ja różnicy w zasięgu nie widzę,poza tą od temperatur.[/fade]

tomektymanski - 2012-06-05, 08:26

Spadki napięcia to nic innego jak rezultat zwiększonej oporności wewnętrzej ogniwa. Im ogniwo bardziej zużyte tym bardziej rośnie jego opór wewnetrzny. 7000 km to przy zasięgu 70 - 100 cykli ładowania. Wg mnie jak dojdzie do 150 to będzie dobrze.
Zbyszek Kopeć - 2012-06-05, 19:51

tomektymanski :
Przecież on ma te spadki od nowości przy niskiej temperaturze, a te aku. są jeszcze nadal nowe.

Pir-serwis - 2012-06-05, 21:24

Jest 6800km na Trojanach 6300km,przepompowane przez nie 1200kwh.
A wedle tego co pisza powinno być co najmniej 350kwh na baterię co daje 5000kwh,czyli jakieś 30tyś km.To podaje producent.
tak jak pisałem wyjdzie w praniu.
Te baterie takie są,gdyby była to żel albo AGM zachowanie byłoby inne.
One nie lubią dużych prądów.

liszek - 2012-06-06, 10:39

Ja mam nadzieje, że przejedziesz na nich jak najwięcej. Teraz jest ciepło więc nabijesz pewno troszkę kilometrów do czasu aż zrobi się chłodniej.

P.S
Co do tego co pisze producent to bym się w ogóle nie skupiał. On zazwyczaj zawyża dane choć jakby jeździć małe odległości i cały czas podładowywać to może...

No i mieszkać w np. Portugalii lub Hiszpanii :)

Pir-serwis - 2012-06-06, 14:16

Zimą bedzie porażka,zwłaszcza,jeśli będę nadal miał większe odległości do pokonania-25km w 2strony.A juz wiem jak to się zachowuje.Co innego mała miasteczko,co innego duża aglomeracja..
Pir-serwis - 2012-06-13, 18:22
Temat postu: Ciekawostka
Jestem umówiony na przegląd hydrauliki w serwisie Citroena.
Chłopaki serwisowali ten samochód kilka lat temu jak był jeszcze spalinowy.
Ciekawią mnie reakcje..
Hehe.

Pir-serwis - 2012-06-22, 21:27

Chłopaki w serwisie jak się okazało czasu nie mają.
Muszę stoczyć boje sam z autem.

Zapowiada mi się dłuższy pobyt w stolicy a tu nie chcę korkować miasta dodatkowo,gdy mam gratis komunikację miejską,to bezsens trzymać auto.
W bloku nie mam gdzie ładować w nocy jak co dzien w mych stronach,a na litowe na razie nie mam by mieć energii na dłużej.
Pb raczej wolą chyba byc w pełni naładowane wciąż.

Ciekawi mnie czy ktoś byłby chetny na mego BXa.
Przejechane 8tyś.km w pół roku.
Spadku jakiegoś w zasięgu ja nie widzę.
Ja nigdy nie jeżdzę szybko,nie chcę katować baterii.Czasem tylko 80km/h przez kilkanaście km,po świeżym ladowaniu,albo wiem,że mam 30km do przejechania to mogę chwilowo przycisnać.
Normalnie tak jak pisałem ciągne nie więcej jak 60A z baterii,a to daje na prostej od 40-80km/h,lecz teraz latem przeważnie 60A to 60km/h gdy cieple baterie po ładowaniu.
100km na prostej nie ma kłopotu żadnego-ale j.w.
zasięgi powyżej 120km robilem kilkukrotnie przy prądach 30-50A,ale to granica ponizej polowy wyładowania,lecz energii jeszcze jest wedle mnie na 30km.
realny pewny zasięg przy 60km/h 70-80km takie trasy robiłem często.
Lepiej chwile doładować niż za duzo wyciągnąć-taka zasada pracy z Pb.

jatko - 2012-06-24, 19:47

Ile chcesz za to cudo ?

Chociaż ja bym się skusił na parę części jakby Ci w całości nie poszedł

liszek - 2012-06-24, 21:27

Pir to ile za całość?
Pir-serwis - 2012-06-24, 22:00

Na razie to myślę.
Jeżdzę elektrycznymi tramwajami,hehe.
Jak ktoś chce to silnik 40kw szeregowy mogę załatwić-ale na 600V i 200A,hihi.

Auto jak na razie do poprawy siłowniki przód,ale przywiozłem na wymianę i siłowniki i sfery więc będzie dobrze.Były wycieki LHM.

CC poszło za 8tyś więcej zjeżdzone to może ktoś by się trafił.
Gdybym dostał tyle co włożyłem to byłoby super ale cięzko chyba o taka kwotę.
Tyle,że zarejestrowane,i wszelkie kłopoty odpadają z czepianiem sie po.
Taki plus że w tamtym prostownik niby lepszy,ale z drugiej strony przegazować baterii się tam nie dało dobrze.

Części mi nie potrzebne,bo mam jeszcze na zapas więc zrobilbym kolejne-ale małe i na litowych-tyle,że to w przyszłości,może za rok?

Mam na oku WV Polo 2 drzwiowy ten starszy z rozwalonym silnikiem ale gość chce 1500, poczekam aż zejdzie do 500zł.

Jak naprawię to zobaczymy.

tomasz_kombi - 2012-06-27, 17:01

Pogratulować :)

http://www.samochodyelekt...ch_-_esonda.htm

"....Pierwszy odcinek, poświęcony Citroënowi BX EV, przerobionemu na napęd elektryczny przez jednego z naszych forumowiczów, ukaże się już w najbliższy poniedziałek. ...."

Czy odcinki będą później dostępne gdzieś online?

Pir-serwis - 2012-06-27, 20:55
Temat postu: Pytanie-wymiana szyby
Witam.
Trzeba cos robic i działać by jakis szum przy tych autach był.
Kiedyś-ale to jeszcze daleko-a może już całkiem jutro zapewne będzie "nas" więcej.

Marek lada dzien umieści film.

Mam pytanie za 100pkt.

Auto naprawione,bez wycieków,powiedzmy,że zadowolony wracam od mechanika (wylewający się płyn byl moim utrapieniem-okazało się,że siłownik walnięty,wymiana na drugi w bdb stanie i kłopot z głowy) i dostałem strzała od jakiegoś gówniarza kamieniem czy z czegoś w przednią szybę..
Mało co i bym oko(czy) stracił bo drobinki poleciały na mnie jak i zawału bo ni stąd ni z owąd huk jakby cos wybuchło..

Jest może ktoś z forumowiczów co by tanio dokonał wymiany-kurcze w warsztacie koło 380zł i auto uziemione.

Zbyszek Kopeć - 2012-07-29, 21:58

Pir-serwis:
Tu daję link do prawidłowego zużycia energii na 100km, czyli powinieneś dążyć do kwoty 3,-zł:
http://www.puls.ctinet.pl...GJpX2lkPTgyOQ==
Robili tę JETTĘ w/g moich instrukcji, czyli mają Twoją wersję napędu.

Pir-serwis - 2012-07-30, 21:42

Wczoraj wykonałem trasę Oc-Wawa.
Wyjazd 18.45
Radom 20.00 -67km
Ładowanie 23.00 prąd ładowania około lub poniżej 3A obecny prostownik pokazuje pobór 16A-3.4kW na starcie,po osiągnięciu 103V stopniowo spada-string 84V.
Warszawa 1.25 - 110km
Ładowanie 5.30 - napięcie 104.5V już prądy niewielkie.

Samochód więc był ładowany 7.5h więc pobrał około 22KWh na 180km.
Tyle,że jazda powolna by dotrzeć do celu ten drugi etap głównie ponad 100km,więc koło 50km/h-górka wolniej,prosta szybciej starając się trzymać około 40-50A na baterii.
Wyjazd 86V przy tym prądzie po 110km 80V przy 50A.
Przy tej prędkości spokojnie do 150km dociągniemy.
Warunek ciepło.
Różnic w spadku zasięgu nie widzę-patrząc na jazdy od początku.
Zużyłem 15l wody-i tyle :mrgreen:

Realnej szybszej jazdy to zapewne z 70km by było.Teraz lato to można cieszyć się z jazdy gdyż mamy pełną sprawność-pojemność baterii.JA często robię odcinki około 80-100km więc nie mogę szaleć bo nie wrócę-a w miejscu postoju brak ładowania.

Reasumując jazda spokojniutka-i wychodzi jakieś 12kwh/100km bez gazowania po jeździe.
3zł to na nocnej i przy 40km/h-więc nie wyjdzie przy normalnej jeździe.Weż pod uwagę,że Ty masz litowe.Pisałem do nich z Pesuz ale się nie odzywają-chciałem wiedzieć jak im to służy-czas.

Na liczniku prawie 9000km.

Dziś z bólem stwierdziłem,iż skończyła się jedna szczotka-za krótki przewód-plecionka i nie dosięgła komutatora i przegrzał się(silnik pompy LHM)-jak widać dość szybko kończą się te szczotki-może jeszcze posłuży chwilę ale najpewniej trzeba szykować 300zł na kolejny silnik.Gdyby miał sterowanie PWM nie iskrzyły by tak,bez strzałów od razu z 42V zapewne x2 by były.Trzeba kontrolować częściej-raz na pół roku czy 5000km.Nauka kosztuje.

kondziu - 2012-07-30, 23:21

u mnie wychodzi 14-15kw na 100km ale ja mam silnik bocznikowo szeregowy czesć energii idzie na prąd wzbudzenia do tego przy 48v prądy po 250a to norma no i teren górzysty raczej jak to na wyżynie .
Pir-serwis - 2012-08-01, 19:53

Ja liczyłem 3kw-a teraz kolega dał miwyniki ze słupka gdzie ładuję i jednak wychodzi jak wcześniej pisałem-15kwh/100km gdyż prostowniki biorą około 3.5kw.
Coś to za mało mi się wydawało i gafę palnąłem.

Zbyszek Kopeć - 2012-08-01, 21:34

A ja myślałem, że mierzysz zużycie energii.
Wyliczenia to całkowicie inna sprawa.
Akumulator w czasie ładowania pobiera różne wartości mocy (czyli też energii w czasie) w zależności od napięcia aku. w danej chwili ładowania, bo ono bardzo się zmienia i prąd na aku. się też zmienia (głównie w czasie). Moc prostownika określa tylko maksymalne pobory.

Pir-serwis - 2012-08-18, 10:55

Zużycie prądu przez samochód w trakcie jazdy to co innego niż zużycie z gniazdka.
I nie ma co ludziom tu ciemnoty wciskać,że za 3zł objadą,bo to nie-realne!

Po drodze są straty 50% na baterii i kolejne 10% na ładowarkach.

Fizyka ponoć się nie myli.

Ja mam zużycie 5Kwh przy 60km/h ale dziwnym trafem potem trzeba władować 20kwh-to wychodzi,że zużywamy 30% tego co wpompujemy-i nie ma tu pomyłek,bo większośc aut tak bierze.

Człowieka nie intersuje chwilowe zużycie (spaliniaka czy EV) tylko ile zapłaci (przy CPN czy za prąd).

9350km na prądzie za 8mcy-jakieś tam doświadczenie już mam-jeżdzę na co dzień-i z gniazdka jak by nie patrzył średnio wychodzi 20kwh/100km.
I nie jeżdzę dużo a kilometry lecą moment.Taki wynik na prądzie za ten czas-sam się nie spodziewałem,że to tak leci.

Gdybym miał większy bank aku-20tyś już by było na liczniku-EV zastąpiłby mi w 98% spalinowy.

Ale wiadomo-brak gotówki na wymarzone 200Ah/100V w litowych-które dadzą większą swobodę i wolność (można się dalej oddalić od gniazdka- :-P )

Pozdrawiam fanów EV.

Pir-serwis - 2012-08-18, 11:02

Do Zbyszka tu cytat z odnośnika tekstu:

Bariera technologiczna

Stosunkowo dużą przeszkodą, w oczach autorów projektu, jest rodzaj wykorzystanej technologii. Koszt przejechania jednego kilometra lokuje się w okolicach 3 zł? Owszem, ale tylko przy założeniu, że akumulatory będą wymieniane dopiero po 10.000 km. Założeniu słusznym, póki co, teoretycznie, wciąż bowiem nie przeprowadzono na jego poparcie doświadczeń. Prototyp, jako pojazd formalnie niedopuszczony do ruchu, nie przejechał jak dotąd nawet 100 km. Ponadto technologia ładowania akumulatorów z zewnętrznego źródła, czyli najprościej mówiąc z sieci prądu zmiennego 230V/60HZ, wymagałaby budowy sieci punktów obsługi pojazdów, czyli dostosowania obecnych stacji benzynowych przez zainstalowanie stanowisk z „ładowarkami".

JAk widać przy tej cenie 3zł/km to moje auto wychodzi taniej i nie ma co dążyć do tego wyniku.
Moje pomiary wykazują 0.07zł/km noc lub 0.1zł dzień.

REWELACJA!

Zbyszek Kopeć - 2012-08-18, 11:26

Prawie prawda.
Zużycie prądu w czasie jazdy jest mniejsze niż całość energii pobrana z gniazdka, dlatego tę pobrana energię się mierzy licznikami energii i porównuje z licznikiem rozliczeniowym np. z Energii.
W aucie EV musi prawidłowo wyjść poniżej 3,-zł w taryfie nocnej za 100 km jazdy, chyba że auto jest źle zbudowane i ma wyższe pobory od innych, czyli są jakieś złe dodatkowe pobory, które trzeba naprawić. Przecież Wyższa Uczelnia Techniczna budowała tę elektryczną JETTĘ EV, a oni umieją mierzyć dokładnie zużycie energii z gniazdka.
Przypomnę ten link:
http://www.puls.ctinet.pl...GJpX2lkPTgyOQ==
z mojego postu z dnia 29-07-2012.
Wszystkim wychodzi identycznie, oczywiście tym z prawidłowo zbudowanym autem EV - inne uczelnie, Adam w swoim BMW (wpisy rozliczeń energii na FORACH) i wielu innych.
A to i tak zawsze o wiele taniej niż paliwo do okropnego spalinowca.

tomektymanski - 2012-08-22, 12:10

Mój bierze 21-22 kWh (odczyt z podlicznika) na 140km - tyle jeżdżę prawie codziennie, co daje ok. 15kWh/100km czyli 6,5gr na km
Jazda w trasie 80-100 km/h, a w mieście jak inne auta

Pir-serwis - 2012-08-31, 21:19

Ja myślę,że takie małe zużycie energii to zasługa baterii-mniejsze straty na nich.
MAm 10100km!
Średnia 42km dziennie.
NA teraz muszę zrobić przegląd silnika,szczotek,by zobaczyć jak się zużywają.
Zasięg 100km wciąż bez problemu przy obecnej pogodzie,bez szaleństw oczywiście.

Pir-serwis - 2012-09-08, 17:21

Dzisiaj uszkodził mi się prostownik.
:-x
Elektronika jednak zawodna.
NA te 10tyś km to już 3ci z kolei.
Poleciały 48V 12A/30A/30A
Gdyby nie to że tanio kupione to byłaby strata,tak mam jeszcze kilka sztuk to się nie obawiam.Ładuję dwoma zawsze więc jest pole do manewru zawsze-minus,że trzeba dłużej stać,a nie zawsze i tak mogłem te 3.5kw wyciagnąć.
Podpiałem się właśnie na chwilę na jeden bo nie byłem pewny czy mozna takie obciążenie,później chciałem sprawdzić czy bardzo nie przysiada napięcie-oznaczałoby,że w porządku instalacja, no i dym poszedł.
:cry:

highend - 2012-09-10, 08:23

a czemu tak te prostowniki padają? nie wytrzymują ilości ładowań czy prądów?
Pir-serwis - 2012-09-10, 21:18

A skąd mnie to wiedzieć.
To normalne,wszystko pada w chwili włączania przeważnie,a pracując w ruchu ciągłym wytrzyma dłużej.
Sprzęt przecież nie nowy tylko 15-20letni bdb.jakości ale czas leci (ale niektóre..nowe nie warte niczego) i to naturalne,że coś pada. W środku masę SMD, popatrze kiedyś, może coś się uda, jak nie to mala strata dopóki mam jeszcze 3szt. na zapasie 30A i 5szt. 13A 48V to nie ma tragedii.
Jadąc na wycieczkę-70km i powrót (140km) jechałem przekraczając zwykłe nawyki-bez pilnowania 60A z baterii czyli 60-80km/h, doprowadziłem do calkowitego wyczerpania jednego pakietu baterii w drodze powrotnej.
Za krótko się ładowałem 2.5h jedną ładowarką 1.7kW czyli wpompowałem jakieś 5kWh i nie starczyło na powrót.
Gdybym jechał jak zwykle z patrzeniem na prądy spokojnie bym obrócił.
Na szczęście udało sie znaleźć otwartą chatę i po 20min ładowania dojechałem brakujące mi 9km.
W sumie to i tak masę spraw można załatwić na kwasiakach bo akurat w tym dniu przejechałem 180km.
Czeka mnie przegląd całości osprzętu,ale fura non stop potrzebna,opłaty nieduże to staram się by była ciągle w ruchu.

Szwed - 2012-09-15, 15:10

Stare czy nie stare padać nie powinny. Nie bardzo wiem co się by mogło starzeć w elektronice (oprócz kond. elektrolitów).
Pir-serwis - 2012-10-16, 18:52

Wszystkie urządzenia padają głównie w chwili włączania i tu tak miało miejsce.
Wtedy występuja rózne stany nieustalone.

Co do auta to mniej teraz jeździ-gdyż nie przy mym boku.
Raptem około 11tyś na liczniku-200km w wekend zrobiłem.

Co do eksperymentów-sprawdziłem prąd ladowania baterii przy zjazdach.
Nie da się więcej jak 60A wydusić przy wprowadzniu silnika w obroty ponad nominalne.
Ogromna stroma góra,jazda na full z niej i następuje ładowanie,prędkośc utrzymuje sie na stałym poziomie-mówię o 2-ce gdzie normalnie po pelnym naladowaniu auto jedzie 60km/h tu jest koło 65km/h.

Hamujemy moca jakieś 5kW i czuć,że trzyma.
Wcześniej obawialem się,że prądy sa za duże i podhamowywałem by nie uszkodzić sterownika.
Teraz wiem,ze nie ma obaw,można pchać w baterie.

Zastanawiam się nad hamowaniem poprzez przełączanie pakietu z szeregu 84 na równolegle 42V i przez stycznik-diodę i rezystor 0.7om w baterie po wciśnięciu hamulca.

Auto ma sie nie najgorzej.
Za miesiąc minie mi pierwszy rok jazdy!

Pir-serwis - 2012-10-20, 21:45

JAk znajdę czas w aucie bedę montował inny sterownik.
Gdybym miał lepsze baterie-dokoptował drugie me Lemco to można na nim nieźle pocisnąć-800A przy 100V i mamy 80kW! JA daję 20kw i czuć jazdę.
NA 2 LEM starczyłoby 400A i każdy by ze znamionową szedł (hipotetycznie).
MA możliwość programowania różnych opcji ale jak podepnę pod komputer to się okaże.
BArdzo mi zależy na odrębnej nastawie prądu baterii i silnika.
Ze względu na me kwasowe ograniczę go do 100A-max150A na baterii i wystarczy.
Pod góre i tak jak są strome to nie cisnę tylko zwalniam stopniowo by utrzymać prąd baterii poniżej 100A.
Wszystko z obawy o silnik by posłużył jak najdłużej,potem o baterie.

liszek - 2012-10-23, 07:52

Z tymi dwoma lemco to do Zakopanego latem może jechać. Fajny pomysł no i mniejsze prawdopodobieństwo spalanie silnika. Pan Zbyszek chyba śmigał kiedyś w swojej toyocie na 2 lemco i ile się nie mylę.
Pir-serwis - 2012-10-23, 17:04

Z kwasowymi szaleć nie mogę,stąd ograniczenia.Z litowymi masa by spadła sporo przy małym pakiecie.
Dwa lemco były także w Hyundai Accent-widziałem naocznie-chodziły na jednym sterowniku 350A, silniki przeciwsobnie zamontowane,naped poprzez pas zebaty.
Ja bym chciał tak jak robi EVconvert,na płycie i obydwa w tym samym kierunku.
Żeby przycisnąć to sprzęgło by było konieczne do szybszej zmiany biegów.

O tych Lemco myślałem na początku, stąd kupiłem dwa.
Ale po rozmowach z eksploatacji dla osiągnięcia max.zasięgu musi być jeden.
Jeździmy wtedy właśnie na optimum powyżej 50A.
Przy założeniu dwóch-obydwa bedą szły z za małą sprawnością,chyba,że z większymi prędkościami.
Dwa w przypadku gdy nie zależy nam aż tak na oszczędności a chcemy poszaleć.

Co do baterii to mam plan jak być może uzyskać litowe-pakiet,za free.
Jak sie uda to byłoby miło.

Sterownik patrzyłem,no jednak nie da się prądu baterii i silnika osobno-tylko w nowszych modelach.
Za to nie rozumię sterowania silnikiem-mamy 3 do wyboru:
moment
szybkość
i chyba połączenie obydwóch

Mamy nadto mozliwośc wyboru zakresu i progu dzialania zadajnika.

Z ciekawych rzeczy jeszcze-można zasilić sterownik np na 150V a na silnik i tak pójdzie 80V (średnia)-tak więc odpadają ograniczenia napięciowe.
Prąd min. 160A-zobaczymy jak sie auto zachowuje na takiej nastawie.

Zbyszek Kopeć - 2012-10-23, 18:30

Walnąłeś się, sterownik w tym ACCENCIE na 450A i tyle musi być nieraz do ruszenia pod dużą górę na jedynce (nawet na jednym silniku).
Pir-serwis - 2012-10-23, 21:02

Myślałem,że ten Alltrax był na tyle.
No to skucha.
:-o

Ja mam 250A i z mety pod górkę czuć słabość.
Ja akurat mam stromy wyjazd plus krawężnik to tak dziwnie się wyjeżdza.
Za nim chodnik więc nie mogę się rozpędzić bo kogoś strącę (wyjazd tyłem).

Zbyszek Kopeć - 2012-10-23, 21:23

Dorzuć drugi sterownik 150A włączany tylko na taki podjazd.
Pir-serwis - 2012-10-24, 18:53

Nie bardzo rozumię?
Po co drugi skoro ten obecny daje 450A?
To najlepiej byłoby dołożyć czasowkę która steruje do 5sek prądem 400A a potem przechodzi na obecne 250A porzez zmianę rezystancji wewnątrz sterownika.
Nawet niegłupie by to było.
Rozpoczęcie naliczania zawsze po naciśnięciu gazu-brane z przełącznika przepustnicy.

Zbyszek Kopeć - 2012-10-24, 19:11

Przecież post wcześniej napisałeś, że daje Ci tylko 250A.
Pir-serwis - 2012-10-25, 15:50

Proszę czytać całość a nie tylko wyrywkowo.
Wszystko jest tu napisane.

Ja chciałbym mniej niż te 250A ale się nie da-potrzebna jakaś ingerencja w sterowniku,być może zmiana dzielnika pomogła by na to.

Przecież wiesz jaki mam model-Curtis 1209 a one dają 450A.

Pir-serwis - 2012-11-02, 20:28

Można przyjąć że minął mi prawie rok jazdy.
Dzisiaj trochę się zdenerwowałem.
Na liczniku 11200km.
Wyjąłem silnik celem przeglądu-poprzednio przy 5tyś.km zaglądałem na zużycie szczotek.
Dzisiaj przeżyłem rozczarowanie.
2 z 8 szczotek są praktycznie zuzyte wymiar zewnetrzny 19mm/wewnętrzny 17mm a to zostało juz ze 3mm więc niewiele jazdy pozostało.Nie pamietam jaka była początkowa długośc ale z tego co widze to chyba 25mm.One zużywają się na trapez i więcej w stronę zewnętrzną,co ciekawe te najkrótsze są zaraz przy dolocie prądu-jakby ten kawałek miedzi miał wpływ na inny rozkład prądów...
Predkość z jaką jeździłem to przeważnie 50-60km/h,dzisiaj testowałem ile pojedzie na max i bodaj 105km/h wycisnąłem przy prądzie chyba 180A a napięcie przy tym prądzie 68V.
Tyle,że miałem przejechane 50km stąd i większy spadek,świeżo po ładowaniu szedł by lepiej.
Tak więc tu wiadomośc do Zbyszka,i opisu odnoścnie zużycia szczotek-masz napisane,że powinny 500h wytrzymać przy prądzie 50 czy 100A to mysłałem,że te 30tyś km zrobię,tu bodaj do 15tyś by dociągnął.
Tak więc to bez sensu bo szczotki 500zł.
Dochodzą dodatkowe koszty w kwocie 400zł na każde 10tyś km.
Przez ten czas w auto zainwestowałem 2tyś zł na jakieś tam rzeczy,niektóre w planach ale kwota wydana.
Zdenerwowało mnie to szybkie zużycie i czas chyba nadszedł by włożyć bułgara i zobaczyć jak to pracuje.
Konieczna przeróbka połączenia-wieloklin na łącznik met/gum.
Mam juz wałek wyfrezowany-trzeba dorobic nową końcówkę lub wspawać w tą oaz dorobić łapę mocującą tak jak w orginale mocowanie silnika spalinowego.
Kosz na akumulatory z przodu do wywalenia bo silnik nie wejdzie.
Tutaj bynajmniej ze szczotkami nie ma kłopotu-mam masę zapasowych.
I bez obawy o spalenie bedę mógł puszczać 150A-nominalny prąd to 165A dla niego a dla Lemco strach dawać te 200A.
Lemco mozna bedzie wsadzić do jakiegoś motoroweru-wtedy spokojnie pociągnie.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-02, 20:36

U mnie nie ma takiego opisu do tego silnika.
Faktem jest już od dawna, informowałem też chyba na FORUM, że dają do tego silnika oszczędniejsze kleje od czasu, jak "monopol handlu" na Polskę trafił w pewne ręce. Ten silnik często szybciej się przegrzewa i trzeba dokładniej przestrzegać danych technicznych i charakterystyk (czasy, prądy, napięcia, obroty).
Skosem zużyta szczotka świadczy o przegrzaniu tulei prowadzącej szczotki w szczotkotrzymaczu albo o wyskosowaniu się wirnika i zaraz może zacząć trzeć o magnesy.
Przeciążenia wynikają z tego, że masz zbyt ciężkie auto do tego silniczka, czyli albo się bardzo dokładnie uważa, albo się wstawia tu 2 silniki zgodnie z instrukcją takich silników naleśników - już o tym pisaliśmy.

Pir-serwis - 2012-11-02, 21:40

Wirnik kręci się tak samo jak przedtem.
Bieżnia komutatora może zużyta niecały milimetr-pół po zewnetrznej,w stronę osi w porządku.
Powierzchnia trochę nie tak równa jak w nowym.
JA tego przelicznika co na stronie Agni i u Ciebie co do masy i tak nie rozumię,próbowałem ale nic nie kapuje. chodzi o masę 1/30 i razy biegi..
Jak możesz to podpowiedz.

Prądy zawsze byly pilnowane.
PRzeważnie jazda na 2ce blisko max obrotów.
Teraz to nie wiem czy nie lepiej jeździć na wyższym biegu przy mniejszych obrotach,te szczotki same z siebie się ścierają od tarcia-bo to nie taki sam komutator jak w typowym silniku.
Sterownik ustawiony po pierwszej jexdzie na 250A.
Jeżdząc starałem się nie dawać więcej jak 120 do 150A chwilowo na silnik.
Masa auta 1250kg.
Wyjsciowo trzeba liczyć 1400-kg głównie jadę w pojedynkę plus jakieś rzeczy.

Pir-serwis - 2012-11-02, 21:43

Aha i silnik z roku 2008-2009 po remoncie w tym czasie bodaj w Anglii.
Tak więc nie wiem jaka to partia.
Szczotkotrzymacz juz bakielitowy.
Prowadnice szczotek ze stopów aluminiowych nie uszkodzone,nie zużyte,bez zmiany barwy.żednego przegrzania.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-02, 21:45

Dla mnie to jest jakby oczywiste.
Czytaj może u źródła czyli na AGNI, i czytaj, i czytaj i przemyśl, i przemyśl, i znowu przemyśl, aż Cię oświeci - czasem człowiek się czymś zasugeruje i nic nie chce trafić do logicznego myślenia (każdemu się zdaża, nawet naukowcom).

Pir-serwis - 2012-11-02, 21:48

Nie wiem co oczywiste?
JA prosiłem o odpowiedź o wadze kontra biegi itd.
Czytałem kilka razy i głupoty jakieś wychodzą.
Więc jak możesz to napisz jak to sie ma do mnie.
Liczba biegów 5.

rzepon - 2012-11-03, 02:35

I niby takie dobre te naleśniki, w moim peugeocie 106 szczotki wymieniłem po 33000km, komplet nowych w serwisie 100Euro zamiennik 50Euro, komutator praktycznie zero zużycia. Ale i tak będę za napędem AC bo niema stresów z szczotkami.
Pir-serwis - 2012-11-03, 10:48

Silnik jako taki nie mam zastrzeżeń.
Kręci się jak do tej pory,tylko szczotki drogie w stosunku do przebytych km.
Wyszło mi że silnik chodził 250 godzin.
Jeszcze pociągnie tylko jednak 2 sztuki za kilka tysięcy do zmiany,pozostałe sa lepsze.
Do 15-18tyś.km powinno sie dać dociągnąć.
Otworze nowy silknik to bedę wiedział ile mają nowe i ile ubyło.
Mam gdzieś 3szczotki w dobrym stanie ale chodzi o to ,że dość szybko.
Ja nie wiem jakie wykonanie jest innych Lemco.
Tu musisz wziąśc pod uwagę,że to zupelnie inna konstrukcja komutatora i to może powodować szybsze zużycie.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-03, 11:06

Przypominam.
Każdy silnik ma charaktrerystyki techniczne, których trzeba przestrzegać.
Do tego montaż musi być prawidłowy, czyli np. wałek musi być podłączony w osi do wałka sprzęgłowego - prawidłowe odwzorowanie otwrów z silnika (wzorowanie się na skrzyni biegów jest złym pomysłem, bo wałek sprzęgłowy musi mieć odpowiedni luz łożyska) i wiele innych podstawowych rzeczy).
Np. odchył minimalny od osiowości procentuje przeciążeniem łożyska silnika i może powodować zużycie dwóch szczotek, oprócz używania zbyt dużego prądu, który wyskosuje wirnik (robi się stożek). Kontrola prądu na silniku musi realizowana miernikiem (amperomierzem) prądu na silniku, prąd na akumulatorach ma często całkowicie inną wartosć, a to upraszcza tę podstawową zasadę itd., itd..

Pir-serwis - 2012-11-03, 12:01

Silnik zawsze pracował tak jak zalecają.
Prądy przecież wiem,że są różne.
Ty zalecasz dawać 350A by ruszać,ja ruszam łagodniej i z mniejszymi prądami.
NAwet sprzedajac ludziom Curtis-y nastawiasz na 400A a to aż nadto,hm?
Gdyby było cos krzywo to już dawno powinno sie coś wyłożyć.
Zawsze gdy był brany prąd powyżej 150A silnik miał obroty a nie byl gnieciony bez studzenia,a to poniżej wartości producenta.
Mocowanie nie gorsze jak u Ciebie.
Otwory na skrzyni to odwzorowanie otworów silnika spalinowego.
W tej chwili szukasz dziury w całym.
Kolega ,który miał Lemco stwierdził podobnie-po 8tyś. 3 szczotki były już za krótkie.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-03, 15:12

Co mam się wymądrzać, zapytaj o sprawę "monopolistę" Przemka, u którego nabyłeś silnik.
On Ci da wszystkie dane techniczne razem z trwałością szczotek i w jakich warunkach.
Dlatego między innymi przyczynami silnik ZBYKOPTEK jest raczej najlepszy, a głównie tańszy.

Pir-serwis - 2012-11-03, 15:57

Ten silnik nie był kupiony u Przemka.
Wtedy może jeszcze się tym nie trudnił.
Skad ci to po głowie krąży.
Być może nawet jest od Ciebie,nie wiem gdzie go ludzie kupili.
U mnie jest z 3-cich rąk.
Pisałem wcześniej.
Silnik zrobił może ze 100km.
Z tego co wiem po kilku km z mocą znamionową-prądem 200A rozwalil się i to przesądziło o jego nieprzydatności do zastosowań w aucie.
Po naprawie i z kolejnych rąk trafil do mnie.
A to wszystko po tym,że one ponoć dobre.
A miałem już tańsze rozwiązania (bułgar-200zł),które posłużyły by dłużej-tylko świadomość ,że to niby lepsze spowodowała zakup.
Faktem jest,że tu da się jechać prądem baterii 10A i jedzie,w tamtym nawet nie drgnie przy tym poborze zapewne.
Za pieniądze nie wydane na lemco miałbym komplet litowych zamiast kwasowych.

Pir-serwis - 2012-11-03, 16:05

Najlepszy i najtanszy na obecne czasy jest silnik z wózka.
Ma odpowiedni moment, wagę,która powoduje,iż nie rozwala się po chwilowym przeciążeniu a cena-tu czyni cuda.
Koszt silnika 12kW/48V/25kg wielkości polowy bulgara to 300zł na zlomie wózkowym.
Ja miałem juz silnik tylko siła perswazji i brak ludzi,którzy zrobili więcej km (rzeczywistej oceny)skłoniła mnie do tego.
Ja piszę jak jest-nie koloruję.
Ty kolorujesz a jak przyjdzie co do czego to potem odwracasz kota ogonem.
A ludzie autem chcą jechać a nie patrzeć na prądy.
Nie wszyscy musza wiedzieć z czym sie to wiąże.
EV ma być lepsze.

highend - 2012-11-03, 19:20

kibel panowie kibel straszny.
to ten Lemco jest taki drogi ?

w silnikach szczotkowych DC porównanie mamy do aut PSA, gdzie szczotki wytrzymują 20.000 - 30.000km zależnie od stylu jazdy i są tanie jak barszcz ( da się kupić za 200 PLN komplet 4 sztuki). Ciekawe jak moja Panda Elettra również szczotkowa - zważywszy, że ma na liczniku 7900km to zapewne ma szczotki z 1992 roku :mrgreen:
Ale ciekawe jak w niej się zużywają.
Ja myślę, że w silniku DC szczotki powinny wytrzymać przynajmniej 20.000km - inaczej takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia.

Pir-serwis - 2012-11-03, 19:49

Szczotka to część zuzywająca się.
Tak wiec nic tu nie wskóramy.
Tu jest inny komutator-blachy,które sa jednoczesnie wirnikiem i przenoszą całe prądy jazdy,które jednocześnie potrafią wibrować ze względu na 1 łożysko.
JEszcze trochę pociągnę na tych.Potem wymiana 2szczotek i może do 20tyś dobiję.
Zima idzie więc zapewne póki łącznik na wierzchu przygotuje nowe podłączenie -przejściówkę do bułgara a latem się pomysli może nad wymianą,akurat szczotki będą się kończyły-teraz mniej jeżdzę-no i zima idzie a zasięg spada.

Pir-serwis - 2012-11-03, 23:24

Trochę napsioczyłem ale ogólnie nie jest moze tak źle.
Rozkręciłem właśnie nowy silnik i juz wszystko wiem.
Zmierzyłem odstęp od szczotkotrzymacza do powierzchni komutatora i nie jest tak tragicznie jak myslałem.
Każda szczotka ma takie przebarwienie powyżej nita mocującego przewód-to z racji tego,że jej grubość 2.5mm w tym miejscu i przewodu się nie wklei tak jak w typowej grafitowej i to przebarwienie to jest graniczne zużycie.
Długość od nita do konca to około 20mm.
Część robocza natomiast to 15mm.
U mnie zostało jeszcze 5mm(ubyło 10) na najkrótszych-do 10mm(ubyło 5) na najdłuższych.
NA tych krótkich powinienem więc do 15tyś km dojechać-gdyż tak wychodzi 1mm/tyś.km a te dalej od przyłącza jesli w tym tempie to na 25tyś powinny wystarczyć.
To wychodzi że wystarczą na 400-500godzin pracy silnika.
Teraz więc te krótsze zamienię z tymi dłuższymi i można dalej śmigać.

Komutator bliżej krawędzi to wyfrezowanie fabryczne a nie starcie miedzi.
Tak więc wystarczy przeszlifować dla wyrównania bieznie komutatora-by szczotki mniej sięścierały i tyle.
Chodziło mi o to,że jesli starczyły ba na 15tyś km to na każde 100km 4zł to wydatek na szczotki.
Tak to te koszta spadaja do 2-3zł/100km.
Komplet bowiem około 500-600zł bodaj.

zeeltom - 2012-11-04, 08:03

Czyli te 2 zł za 100 km, to można spokojnie między bajki włożyć. Biorąc pod uwagę zużycie silnika DC i akumulatorów, to ile trzeba zapłacić realnie za przejechanie 100 km?
Pir-serwis - 2012-11-04, 23:42

To trzeba policzyć.
Mnie wyszło,że za prąd średnio 8zł.
Do tego zużycie szczotek 2zł.
Woda 0.15zł
Akumulatory jeśli posłużą 30tyś-20zł

Wychodzi mi średnio optymistycznie 30zł/100km :-o

Szczotki jużżem se że tak powiem poprzekładał..
Pyknąłem lekko o dywan szczotką jedną-pakując i pękla od razu na pół..
Kruche to jak cholera.
Akurat musiała ta najdłuzsza pyknąć.
:-x

highend - 2012-11-05, 07:31

hmm.... to jednak bardziej się opłaca silnik AC.
U mnie wychodzi:
120-130km za 5 PLN (taryfa nocna, po 32gr/1kWh)
szczotek brak
wody nie ma do dolewania

aku mają żywotność 1000 cykli lub więcej (podobno po 1000 cyklach zachowują 80%)
to daje nam 120.000km przebiegu, koszt takich litówek do iOn'a - nie mam pojęcia ;)
pakiet ma 16kWh...
zakładając, że 30.000 PLN kosztują to wychodzi 25 PLN/100km koszt akumulatorów.

czyli tak samo jak u Ciebie: 30 pln/100km ;) ))

Zbyszek Kopeć - 2012-11-05, 09:10

Porównując, to porównaj cenę silników, cene regulatorów, koszty dodatkowego chłodzenia silnika i regulatora (w DC nie istnieją), charakterystyki silników (szczególnie w przedziale przejściowych obrotów), wagę i rozmiary silników i jeszcze prostotę przyh DC oraz skomplikowanie przy innym.
VRC46 - 2012-11-05, 10:09

Witam idąc tym tropem to Zbyszku trzeba policzyć zakup całego pojazdu oraz przeliczyć okres amortyzacji :-P
tomektymanski - 2012-11-05, 13:40

szczotki - fajna rzecz - u mnie zużyły się razem z silnikiem
samochód elektryczny (EV) jak każdy inny samochód ma chyba służyć do jeżdżenia, a nie do ciągłego mierzenia prądów i sprawdzania parametrów pracy silnika, albo czy coś się już zużyło czy nie zużyło po 10 tys. km
niestety napęd DC zupełnie się do tego nie nadaje - zwłaszcza w dobie space vector modulation i field oriented control w silnikach AC
nawet w melexach już nie montują DC

Zbyszek Kopeć - 2012-11-05, 15:32

Wystarczy użyć silnik DC w cenie silnika innego o odpowiednich parametrach dla danego auta o odpowiednich wagach i rozmiarach itp., a wychodzi prawda.
Skoro się oszczędza na jednym, to skutki są takie jakie są.
Co innego zużycie energii na 100km (paliwa), a co innego bieżące koszty eksploatacyjne (konieczne wymiany i naprawy), a jeszcze co innego całkowite koszty z ceną zakupu nowej maszyny w salonie (to też dotyczy spalinowców).
Każda wiertarka ma silniki szczotkowe i prawie wszystkie sprzęty AGD itp., itp..

tomektymanski - 2012-11-05, 15:53

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Każda wiertarka ma silniki szczotkowe i prawie wszystkie sprzęty AGD itp., itp..

No jakoś nie widziałem żeby wiertarki albo inne sprzęty AGD jeździły po drogach

Zbyszek Kopeć - 2012-11-05, 17:05

Jeżdżą. Nawet rowery mogą mieć taki napęd.
Przecież wiertarki są małe i schowane więc ich nie widać.

highend - 2012-11-05, 23:06

hmm.... uważam, że AC jest lepsze i zapewne przyszłościowe (bezobsługowość, idiotoodporność, praktyczność) - nowe auta są wszystkie na AC, ALE.... DC stosowane np. w Berlingo zupełnie daje radę, a szczotki są tanie.
A przecież berlingo waży 1,5 tony i silnikek 28kW DC toto pięknie ciągnie....

Zbyszek Kopeć - 2012-11-05, 23:33

Tylko niektóre nowe auta są na AC albo na BLDC, a większość jest na DC, nawet te oferty chińskie.
Za to cena tych tych aut na AC lub BLDC jest ho,ho i jeszcze więcej, a efekty ................., szczególnie to widać przy małych konstrukcjach.
Wyraźnie widać już lepszość np. auta Pawła (pir-serwis).

tomasz_kombi - 2012-11-06, 10:06

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Wyraźnie widać już lepszość np. auta Pawła (pir-serwis).
I dlatego pisze On, że jest zadowolony, że "ho, ho" :mrgreen:
Zbyszek Kopeć - 2012-11-06, 10:12

Na pewno.
Do tego CYTRYNA Pawła jest dwa razy większa o tych drogich seryjnych (iMIEW i podobnych seryjnych EV z innymi silnikami niż DC), a jeszcze do tego ta CYTRYNA jest kilka razy ładniejsza.

highend - 2012-11-06, 10:55

znaczy się z DC jest śliczne auto, a z AC jest brzydkie, małe, ciasne i drogie?
zeeltom - 2012-11-06, 11:47

Pytałem się o rzeczywisty koszt przejechania EV 100 km. A nie o porównywanie ich do spalinowych.
Swoim Oplem Vectra na gazie przejechałem coś około 100.000 km i jak dotąd, poza zwykłymi wymianami eksploatacyjnymi (klocki hamulcowe, końcówki układu kierowniczego, żarówki) nic nie dokładałem. Za 120 zł przejeżdżam ponad 500 km, czyli wychodzi mi w sumie też kole 30 zł za 100 km. Tylko, że mam ogrzewanie w pakiecie, szybkie tankowanie i duży zasięg. "Zagazowane" auto też jest pro-ekologiczne ;)
A tak głośno pisze się, że to 2 czy 4 zł za 100 km przejechania EV.

highend - 2012-11-06, 12:22

ale to nie tak - ev ma wiele innych zalet, których zagazowane nie będzie miało, a przede wszystkim lpg jest paliwem nieodnawialnym, jednak emituje co2 i inne swinstwa, hałasuje, wibruje- słowem do EV się nie umywa
nie można powiedzieć, że ev jeździ za 5 PLN/100km bo to nieprawda. Z drugiej strony EV ma wiele innych zalet, których spalinowce nawet z LPG mieć nigdy nie będą.
Co więcej - w moim EV jest fajne ogrzewanie i używam go.

highend - 2012-11-06, 13:05

http://www.autoscout24.pl...809434910000000

patrz jaki BX rodzynek :D (cena też fajna) :D idealny na EV

wrzesien - 2012-11-06, 17:52

Zawsze mozna wprowadzic model Irlandzki, podnosic koszty zwyklych auta tak dlugo az EV zacznie sie oplacac.
kondziu - 2012-11-06, 21:56

nie przesadzajcie z tym lpg miałem to dziadostwo
- układ wydechowy koroduje szybciej
- kiedy jest zimny pali benzynę (nikt tego nie liczy)a pali jej wtedy nie mało
- dodatkowy koszt przeglądu
- częsta wymiana świec i kabli zapłonowych
- silnik często wywala tzw.check czyli tryb awaryjny mało gazowników jest w stanie ustawić instalacje tak żeby go nie wywalało
-przy złym ustawieniu (zła mieszanka)uszkodzenie uszczelki pod głowicą i wypalenie gniazd zaworowych.

tomektymanski - 2012-11-07, 09:56

Niestety jak dotąd nikt chyba nie wie, jakie są koszty przejechania 100km autem elektrycznym, z prostego powodu, że nikt jeszcze nie wyjeździł do końca akumulatorów.
Nie mówię tutaj o dziadostwach ołowianych, bo to starcza na 30.000 km - tyle co olej w spalinowych.
Jak przejadę swoimi 200.000km, to koszt wtedy wyniesie 6,5 za prąd plus 35000/2000=17,5
czyli 24zł
Ale któż to wie, na razie mam 17.000

Pir-serwis - 2012-11-07, 19:20

Ale się wątek rozwija-widać,że coś się dzieje-i popularność ev i tej strony wzrasta.

Do Highend-rewelacja.Gdzie on się uchował.
I tu mamy podobne coś-auto super-jak na wiek warte 2tyś zł a dla innego bezcenne.
Chcę tu porównać ,że ktos kupuje tak jak inny bierze ev-też drogie ale cena pierwszego zakupu jest drugorzędna.

Jak dla mnie auto nie do zdarcia-jak ktoś je kupi powinno posłużyć 2x tyle co nowe.
Podwozie podwójnie cynkowane,pokryte plastikiem,BX to auto na lata.

Ja przerobiłem swojego bo tak wyszło.
Mam 4 BXy-miałem 5sztuk ale ostatnio jednym dzwon zaliczyłem i poszedł na złom.
Na tego mnie nie stać-ale rodzynek,przyznam.

Auto bardzo mi się podoba.
Jako EV to najlepsze ruszanie i jazda bez ciągłego wajchowania.
Minusem jest "ołowiane dziadostwo.." które muszę wozić ale latem zapewnia nie najgorszy zasięg okołomiejski..Po Warszawie bez oszczędzania ale przepisowo osiągnąłem 115km zasięgu-latem.

W szczotce nic wielkiego ale że z zagranicy a tam inne ceny to i kosztuje.
Tak to Lemco w stosunku do masy/mocy zapewno nie jest złe.
Mnie spokojnie wystarczy taki silnik,a zmiana baterii na litowe-przez to spadek masy do 1tony i możliwość oddania 250A bez spadku napięcia spowodowałoby to,że czułbym jak to jedzie,tak jak miałem AGM przedTtrojanami,czuć było odejście o wiele lepsze.
A szybsze rozpedzanie to mniejsze prądy przez krótsze czasy i tym lepiej dla silnika.

Kiedy się zwróc i jak to wyjdzie-okaże się.
JAk wyjeżdzę baterie to na pewno sie o tym dowiecie nastepni moi drodzy.
A czy wtedy pójdzie w stronę zakupu litowych czy bedę psioczył na ev to prosze poczekać jeszcze z rok dwa.
Jak na razie jestem za twardo pomimo niedogodności.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-07, 19:33

Coś trochę w teamacie.
Miałem ostatnio dwóch młodych kandydatów na klientów (casting) w odległości dwóch dni i były akurat rozmowy o CITROENIE oraz AUDI A2 oraz innych na EV.
Jeden powiedział, że auto może być wyprodukowane tylko po 1999 roku, ale drugi jeszcze bardziej mnie zaskoczył, bo powiedział, że musi znaleźć auto z uszkodzonym silnikiem spalinowym najwyżej dwuletnie, bo starymi gratami nie bedzie jeździł.
Po moich uwagach, że auto po następnych dwóch latach będzie o 2 lata starsze, to powiedzieli, że się wyzłomuje (może się znali, albo chodzili do podobnych szkół, lub oglądali podobne reklamy w TV) - dziwne myślenie; a przecież najdroższe auta to najstarsze auta.

highend - 2012-11-07, 19:34

ja bym jeszcze dodał apropo wyliczenia ile kosztuje przejechanie 100km na przykładzie zakupu samochodu.

Dajmy na to kupujemy nowego Leaf'a, dla uproszczenia: 100.000 PLN załóżmy.
Kupujemy też nowego dajmy na to Audi A6 spalinowego - 100.000 PLN (nie wiem ile kosztuje)

Chodzi mi o to, że podawanie 5 pln/100km dla EV jest prawidłowe, bo cenę akumulatorów powinnismy zaliczyc na poczet ceny samochodu i tyle. Rzeczywisty koszt eksploatacji pojazdu (czyli TCO - total cost of ownership) wystarczy policzyć przez czas eksploatacji (np 5 lat) doliczając do spalinowego cenę paliwa, olejów itp....

Taki kalkulator jest przecież na głównej stronie.....

Poza tym mamy tutaj czynnik psychologiczny. Wpierw wywaliłem 100.000 na auto i mam to za sobą i teraz płacę już tylko 5 PLN za 100km. Sama radość :)
W spalinowcu płacę 40-50 PLN za 100km i NIC na to nie mogę poradzić.... ew. mogę nie jeździć ;)

Zbyszek Kopeć - 2012-11-07, 19:39

Akumulatory w EV to odpowiednik rur wydechowych, sond lambda, napraw pomp, płynów itp..
Jeśli w spalinowych podajesz spalanie, a nie podajesz kosztów tłumików, chłodnic, przeglądów, rur wydechowych itp..
Co innego zużycie kosztów paliwa, co innego koszty bieżącej minimalnej eksploatacji, a co innego całkowite koszty z ceną zkupu nowej maszyny i ceny tylko nowych wymienianych części w autoryzowanych serwisach.
Mnie prąd zazwyczaj kosztuje do ok. 3,-zł za 100 km w taryfie nocnej.

Pir-serwis - 2012-11-07, 20:00

Tu Zbyszek dobrze wreszcie pisze.
Chodzi o koszta.
Z ceną prądu do eksploatacji się nie zgodzę.
Tu prosiłem kiedyś Cię o zdanie ale nie odpisałeś-pisałem bowiem,że masz litowe a one ładuja się inaczej i nia ma na nich strat tak jak u mnie-stąd cena ładowania spadnie-czyli tak jakby i zużycia na 100km z sieci-bo to ludzi interesuje.

Zakup baterri 6tyś.zł.
Jazda dopóki się da!
;)

Zbyszek Kopeć - 2012-11-07, 20:20

Kwasowe TROJAN mają sprawność po śr. 90% do 95%.
Z litowymi nie jest tak oczywiste.
LiPO (czyli LiMnO2 oraz trochę mniej LiMn2O4) - ta sprawność energetyczna ładowania jest bliska 98% lub 99%, jeśli ładowanie jest normalne, szybsze daje trochę podgrzewanie - je się laduje do ustalonego napiecia i to napięcie się utrzymuje póki się nie rozładowuje.
LiFePO4 oraz LiFeYPO4 i A123 mają sprawności bardziej zbliżone do kwasowych, głównie przez ładowanie do pewnej wartości napięcia i prądu - po wyłączeniu ładowania za krótki dosyć czas napięcie spada do innej ustalonej wartości (dane tech.).
Inna sprawa to sprawności pojemnościowe w zależności od temperatury i jeszcze inaczej w zależności od prądu rozładowania - tu litowe dają zyski w porównaniu z kwasówką (oprócz wagi akumulatorów), największa stabilność jest dla aku. LiPo.
Przy aku. litowych rosną koszty dodatkowego osprzętu - BMS, ładowarka lub ladowarki itp..
Jeszcze trzeba pamiętać, że dla LiFePO4 i podobnych koniecznie trzeba mieć zliczanie amperogodzin (można użyć mniejszy przy odpowiednich przekrojach i ich podziale, a potem np. w głowie mnożyć), długo w zasadzie nie da się poznać po napięciu ilości pozostałej energii.

wrzesien - 2012-11-09, 12:39

Zbyszek Kopeć napisał/a:

Jeden powiedział, że auto może być wyprodukowane tylko po 1999 roku, ale drugi jeszcze bardziej mnie zaskoczył, bo powiedział, że musi znaleźć auto z uszkodzonym silnikiem spalinowym najwyżej dwuletnie, bo starymi gratami nie bedzie jeździł.
Po moich uwagach, że auto po następnych dwóch latach będzie o 2 lata starsze, to powiedzieli, że się wyzłomuje (może się znali, albo chodzili do podobnych szkół, lub oglądali podobne reklamy w TV) - dziwne myślenie; a przecież najdroższe auta to najstarsze auta.


Nie sadze aby bylo to przyczyna w tym wypadku, ale metalurgia i technologie produkcji tez sie rozwiajaja - wspolczesne auta sa bardziej bezpieczne. Czesto tez lepsze stopy pozwalaja na zmiejszenie wagi pojadu, co tez jest calkiem korzystne.

tomektymanski - 2012-11-09, 13:51

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Kwasowe TROJAN mają sprawność po śr. 90% do 95%.


Jeśli chodzi o sprawność elektryczną czyli pojemność oddaną/władowaną (Ah) to tak,
ale sprawność energetyczną, czyli energię oddaną/władowaną (kWh), jest to nieprawda.
Z uwagi na znaczne spadki napięcia podczas rozładowywania ołowiowych sprawność ta jest w granicach 60-70%

Pir-serwis - 2012-11-18, 13:59

Dzięki uprzejmości kolegi dostałem cały szczotkotrzymacz z pierwszej wersji LEM.
Mam więc z niego kilka szczotek do dyspozycji na podmianę.
CO prawda krótsze niż moje-około 5mm roboczej zostało ale można jeszcze pod obserwacją dojeździć.
Zastanawia mnie jedna rzecz i tu widzę zapewne dlaczego one lecą tak po skosie.
Otóż u mnie w kolejnej wersji prowadnice szczotek są przykręcane do bakielitu ale już w innym wykonaniu-szczotki latają w nim z luzem 0.5mm.
Stare prowadnice zatopione były w plastik ale za to luzu na szczotkach nie było.
Kolega zrobił tym autem znacznie więcej jak ja x2-x3.

Szczotki zużyte wszystkie praktycznie równo,jak i z minimalnym skosem.
Wedle mnie to co wymyślili jest złe.
W miarę ścierania szczotka ma co raz mniejsze prowadzenie boczne i się krzywi,co raz bardziej,a przez ten ruch zużywa się też więcej.

Zbyszek Kopeć - 2012-11-27, 13:50

Paweł:
Twój silnik u nich potaniał:
http://www.cloudelectric....d135-84-400.htm
Już kosztuje tylko: "Our Price: $2,287.46"
Dojdą koszty przesyłki do Polski itp..

Pir-serwis - 2012-11-27, 14:30

Można kupić taniej na miejscu w Warszawie nowe,
można ode mnie nowy taniej w komplecie za cenę samego silnika-wszystko prócz baterii,
Albo można tu blisko a nie z końca świata i mocniejszy 110V/16KW za 1740$ bez ceł i drogich przesyłek:

http://www.ev-power.eu/DC...110V-16-kW.html

Nie wiem czemu zawsze podajesz najwyższe z możliwych cen..

tomektymanski - 2012-11-27, 15:01

A ja mam np. taki za 2900pln
http://www.evdrives.com/product_p/mot-me1003.htm
ale chyba go nie sprzedam, bo będe robił choppera

Zbyszek Kopeć - 2012-11-27, 15:57

Cóż, takie mają ceny dobrych nowych.
Jest też dobry i jeszcze tańszy:
http://www.ev-power.eu/DC...x-78V-16kW.html
to jest wersja wzmocniona.

Notoco - 2012-11-27, 16:28

tomektymanski napisał/a:
A ja mam np. taki za 2900pln
http://www.evdrives.com/product_p/mot-me1003.htm
ale chyba go nie sprzedam, bo będe robił choppera


Jest gdzies do dostania taki lokalnie? Czy sprowadziles go Z USA?

tomektymanski - 2012-11-28, 09:53

z USA
$575 plus shipping of $189 by DHL Express

Notoco - 2012-12-02, 22:47

tomektymanski napisał/a:
z USA
$575 plus shipping of $189 by DHL Express

Probowałem zamówić i wyszla przesyłka do Polski 655$ - cos im na stronie nie zaskoczylo albo cena z kosmosu :)

Pir-serwis - 2012-12-03, 00:55

A może chcesz LEMCO używane w bardzo dobrym stanie?
Nie z mego auta-inne?

tomektymanski - 2012-12-03, 09:47

Notoco napisał/a:
tomektymanski napisał/a:
z USA
$575 plus shipping of $189 by DHL Express

Probowałem zamówić i wyszla przesyłka do Polski 655$ - cos im na stronie nie zaskoczylo albo cena z kosmosu :)

musisz pisać na carl@evdrives.com, to Ci policzy normalną przesyłkę

procesor - 2013-02-10, 21:59

Ciekaw jestem jak wyglada zasieg podczas obecnej zimy po sformatowaniu aku?
Pir-serwis - 2013-02-24, 08:42

Obecnej zimy auto nie jeździło.
Ze względu na brak sterowania silnika pompy-poprzez PWM -miękki start-szybko uległy uszkodzeniu szczotki a potem komutator.
Zastanawiam się nad reanimacją czy zakupem drugiego silnika.
Teraz będzie dołożony sterownik po styczniku jak do tej pory by nie było udarów prądowych.
Silniki eksportowane z Chin nie mają takiej super jakości jak to o nich piszą.
Wyjedzie w kwietniu jak się ociepli prosto na zlot.
Zimą i tak mi do szczęścia niepotrzebne w miejscu w którym przebywam-stolica,gdy komunikacja miejska działa sprawnie.
Jeździłbym gdyby jego zasięg był w okolicach 200km.
Jak się skończą kwasowe,będę myślał nad litowymi-ale ze względu na fundusze i zużycie tych pierwszych to musi trwać.
Wiem,że za kilka lat to nastąpi.

Zbyszek Kopeć - 2013-02-24, 11:59

Paweł !
Czy to znaczy, że komunikacją miejską robisz codziennie po 200 km po stolicy ?
Może śpisz na raty w tramwajach i jesz w autobusach itp. ?

Pir-serwis - 2013-02-24, 12:52

Tak śpię (przysypiam) gdy wracam padnięty i jadam czasem także.
Mnie taki zasięg potrzebny do jazdy do domu Warszawa-Ostrowiec.
Na co dzień bez sensu jest jazda samochodem do pracy gdy istnieje komunikacja miejska i doskonale się sprawdza.Głównie wolę tramwaje..
Latem przyda się do jazdy po znajomych w odległościach 20-60-90km od warszawy i te będę w stanie pokonać na jednym ładowaniu.

Zbyszek Kopeć - 2013-02-24, 13:33

To się zdecyduj - więcej precyzji.
Napisałeś, że korzystasz z komunikacji miejskiej w stolicy, bo nie możesz korzystać ze swojego EV, gdyż to EV nie ma zasiegu 200km. Wniosek jest jeden, że dziennie tramwajami i autobusami robisz po Warszawie 200km i to bez przerwy w czasie podróży, bo nie miał byś czasu na podładowanie auta EV po drodze.
Albo w Twojej wypowiedzi brak innego zdanie, że nie chciałeś nim dojechać do Warszawy.

jatko - 2013-02-24, 16:24

Zbyszku czytaj ze zrozumieniem
Pir-serwis - 2013-02-24, 17:32

Zanim wyniosłem się do stolicy,auto w mym małym mieście miało sens na co dzień.
Podstawowy problem wyeliminowany-gnizdko-DOM.
W Warszawie jazda samochodem jest bez sensu-duże koszta,problemy.
Zasięg 200km potrzebny mi na dojazdy do domu.
Miesięcznie pokonuję 800-1600km na same dojazdy i wtedy by mi służył.
Mógłbym wtedy pozbyć się spalinowego wogóle.
Tak musiałbym mieć tu dwa auta a z zaparkowaniem jednego jest cholerny problem.
Dla mnie to czytelne.

Zbyszek Kopeć - 2013-02-24, 18:24

Ty swoje.
Pewnie Twoje pisanie wyprzedza Twoje rozmyślanie. Czyli pisz ze zrozumieniem.
Czyli nie ma związku między jazdą tramwajami a zasięgiem Twojego EV.

Polacy by po Londynie pojeździli swoim autem nawet spalinowym, ale tam muszą jeździć autobusami i metrem, bo spalinowiec nie ma zasięgu dziennego za 70,-zł (cena samego biletu na samolot).
Niby podobny tekst, a inaczej.

Andrzej - 2013-02-24, 20:04

Niezrozumienie Zbyszka chyba wynika z faktu, że nie wie o darmowych przejazdach tramwajami Pawła. Bo gdyby Paweł płacił to można byłoby się zastanawiać czy elektrykiem nie byłoby łatwiej. Jeżeli dodać problemy z pompą i parkowaniem to oczywistym się staje, że komunikacją miejską jest łatwiej.
Byle do wiosny Pawle.

Zbyszek Kopeć - 2013-02-24, 20:21

Ja dobrze rozumię.
Jednak każdy wróg EV czytający ten tekst:
"Zimą i tak mi do szczęścia niepotrzebne w miejscu w którym przebywam-stolica,gdy komunikacja miejska działa sprawnie.
Jeździłbym gdyby jego zasięg był w okolicach 200km"
będzie powielał, że EV musi mieć zasięg powyższy, toż to oczywiste.

Pir-serwis - 2013-02-24, 21:15

Gdybym nawet nie posiadał darmowego przejazdu,i tak z auta bym nie korzystał.
Nieopłacalne nawet i elektryczne bo spędziłbym więcej w korkach i w stresie,że nie dojade na czas tak jak komunikacją.Trzeba wiedzieć jak się poruszać a ja nie mam pamięci do miejsc więc po co mi błądzić.
Podstawą bytu ev jest ładowanie,swoje gniazdko.
Są w mej pracy ludzie co mają swoje domy i dojeżdzaja spod Warszawy i dla nich EV miałoby sens-choć patrzą i smieją się tylko z zasięgu,który notabene by im wystarczył.
Na obecna chwilę moje auto EV jest nieprzydatne tu gdzie teraz jestem.
Co dzień musiałbym jechać do galerii na ładowanie i tam czekać 2h za każdym razem.
Latem tak robiłem,ale nie byłem obeznany jeszcze w terenie i zasięgi lepsze.
Dla mnie zasięg mi potrzebny na obecna chwilę to 200km i wtedy spalinowy mi nie konieczny.

Andrzej - 2013-02-24, 21:19

No tak, to logiczne. Gdyby samochód Pawła miał zasięg 200 km to by oszczędził na dojazdach do domu (1600 km miesięcznie) i mógłby w ogóle wyeliminować samochód spalinowy. Ale skoro nie jest to obecnie możliwe to jeździ spalinowcem, płaci oraz tramwajami bo ma je bez ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów i nie musi w Warszawie używać samochodu elektrycznego. Za parkowanie samochodu w Warszawie trzeba płacić i to słono, to dodatkowy argument aby jeździć komunikacją miejską. Chociaż każdy z nas chciałby już jeździć tylko elektrykiem to dla wielu z nas nie jest to proste rozwiązanie.
Pir-serwis - 2013-02-24, 22:26

Dziękuję za pomoc w rozstrzygnięciu tej zagadki.
Może teraz bedzie jaśniej. :mrgreen:
Zaraz Zbyszek powie,że przecież mogę się po drodze doladować,ale jak wiozę ludzi,to stwał nie będę,bo nikt nie chce wracać dodatkowe kilka godzin dłużej czekając aż auto się zatankuje.

Szwed - 2013-02-25, 20:33

Przypominam Zbyszkowi, że po pierwsze tramwaje też są elektryczne. A po drugie nawet elektryczne auto korkuje miasto. Tramwaje nie korkują. A korki to takie samo zło jak spaliny.
Zbyszek Kopeć - 2013-02-25, 21:09

No to przypomnę, że gdyby wprowadzić zakaz ruchu dla spalinowych, to byśmy sobie jeździli całkowicie bez korków na EV, chociaż przez kilkanaście lat, a może kilka lat.
gienek333 - 2013-02-26, 00:10

Najbardziej ekologiczne samochody to takie które stoją w garażu. Dywagacje czy lepszy elektryczny czy spalinowy są na poziomie czy lepsza są kozaki czy sandały. Najgorsze jest to że coraz częściej tego wyboru jesteśmy pozbawiani, bo partia lepiej wie co dla nas jest lepsze.
mann25 - 2013-02-26, 07:24

hihi, wyobrazam sobie isc przez mocno zakorkowane elektryczne miasto gdzie w korkach stoja tylko i wyłącznie samchody elektryczne, nie było by wtedy słychac szumu opon ani silników spalinowców taka cisza z pomrukiwaniem podjezdzajacych samochodów, normalnie kosmos :mrgreen:
highend - 2013-02-26, 09:12

gienek333 napisał/a:
Najbardziej ekologiczne samochody to takie które stoją w garażu. Dywagacje czy lepszy elektryczny czy spalinowy są na poziomie czy lepsza są kozaki czy sandały. Najgorsze jest to że coraz częściej tego wyboru jesteśmy pozbawiani, bo partia lepiej wie co dla nas jest lepsze.


przecież my na forum wiemy co jest najlepsze. wystarczy, że jakiś polityk kupi (oczywiście za nasze pieniądze podatników) samochód EV ( i nie mam na myśli Ampery Pawlaka) i pozamiatane ;)

Zbyszek Kopeć - 2013-02-26, 10:28

A na co taki polityk rozpisze przydzielone pieniądze kosztów paliwowych ?
Słyszałem, że ci chcący głosować np. w SEJMIE chcą mieć kasę np. na lub za paliwa.
Gdyby im wprowadzić dodatek od oszczędności na swoich wydatkach, albo od ilości niezatruwanych ludzi, to może ................

luki124 - 2013-02-28, 16:30

Ponieważ to mój pierwszy post na forum to witam serdecznie wszystkich forumowiczów :)

Przeczytałem cały ten temat z uwagą i zaciekawieniem. Przede wszystkim chciałem wyrazić uznanie dla kolegi Pir-serwis za determinację i pracę jaką włożył w budowę swojego EV. Trochę szkoda, że samochód tak szybko zakończył eksploatację i to nie przez akumulatory czy silnik o które się tak wszyscy obawiali, ale przez pompę hydrauliczną LHM która nie wytrzymała :-/

Pan Zbyszek napisał wyżej że jazda prawidłowo zbudowanym EV powinna kosztować 3pln/100km. W taryfie nocnej koszt 1kWh energii to 0,31pln netto czyli około 0,38pln brutto. Wychodzi więc że samochód powinien zużywać niecałe 8kWh na przejechanie 100km. Dane fabryczne dla małego 106E podają zużycie około 18kWh/100km. W praktyce minimum jakie daje się osiągnąć to około 12kWh/100km przy optymalnych warunkach atmosferycznych i drogowych na trasie (prędkość około 60km/h). Czy w takim razie zużycie 8kWh/100km dla jakiegokolwiek samochodu (z zasięgiem około 100km) jest realne? Bo moim zdaniem nie.

Pir-serwis - 2013-02-28, 17:49

Wedle mnie takie zużycie energii także niemożliwe.
Samochód będzie jeździł latem po stolicy.
Pompa to pryszcz-jest sprawna.
Gdyby silnik był lepszej jakości to też by to inaczej było.
Najlepiej gotową pompę olejową z wózka zastosować-na próbę-takie plany były-ale potrzebny ktoś do pospawania końcówek lub przewodów-aby połączyć wyjście z pompy z wejściem konżektora auta.
Ja zrobiłem to co potrafiłem zgrać ze sobą i jako rozwiązanie sprawdzone chcę przy tym pozostać.

Zbyszek Kopeć - 2013-02-28, 18:18

No to przelicz to przykładowe auto:
http://www.samochodyelekt...ta_pesuz_ev.htm
albo FORD ESCORT z Akademii Morskiej w Gdyni, albo BMW Adama Wysokińskiego, lub jeszcze wiele innych, a jak by było małe jak SEICENTO, to ...........

Zbyszek Kopeć - 2013-02-28, 18:20

Dodam, że po przedwczorajszej fakturze z ENERGA wychodzi mi po 3,40zł za 100km w taryfie nocnej. Co chwilę podnoszą ceny, ale i tak dużo taniej niż ..................
luki124 - 2013-02-28, 19:39

Wspomniane 106E z kierowcą na pokładzie teoretycznie przy stałej prędkości 50km/h zużyje około 7kWh/100km. Dla wspomnianego BMW według właściciela będzie to około 8.4kWh a więc już się nie mieści w "limicie". W praktyce takie wyniki są nie do powtórzenia ponieważ droga nie jest równa jak stół ale są zjazdy, podjazdy, światła, skrzyżowania a i czasami trzeba trochę przyhamować a później znowu rozpędzić. Nie wyobrażam sobie również jazdy po drodze krajowej jedno-jezdniowej z prędkością 50km/h bo w/g mnie 70km/h to jest rozsądne minimum (ograniczenie do 90km/h i TIR'y tyle jadą).

Nie wnikam skąd taki wynik u Pana, ale gdzieś musi być błąd. Błąd może być w liczniku energii który pokazuje za mało (znam takie :) ) albo np. w drogomierzu pojazdu który pokazuje zbyt duży przebieg w stosunku do faktycznie przebytej drogi (np skutek niewłaściwego rozmiaru opon). No chyba że Pańska jazda wygląda tak, że rozpędza się Pan raz do 50km/h, utrzymuje tą prędkość przez dłuższy czas na prostej i równej drodze a następnie raz zatrzymuje się i ładuje akumulatory :)

Rozumiem, że to co Pan podaje to są wyniki uśrednione tylko pytanie z jak długiego czasu? Czy one obejmują także warunki zimowe kiedy ilość energii na przejechanie takiego samego dystansu gwałtownie rośnie? Bo jeśli tak to stwierdzam jednoznacznie że jest to NIEMOŻLIWE!

highend - 2013-02-28, 20:17

ja uważam, ze dopóki prąd mamy po 0,32 grosze brutto w taryfie nocnej (po tyle u mnie wychodzi z opłatami przesyłowymi), to fakt czy auto zużywa 10kWh czy 20kWh na 100km to jest dokładnie 3,20 PLN różnicy - a więc jedno piwo :mrgreen: . Myślę, że oczywiście ma to sens w biciu rekordów, ale w codziennej eksploatacji nie ma większego znaczenia, a prawda zapewne leży pośrodku i wychodzi ok. 15kWh / 100km przeciętnie. Przy iOn'ie tak właśnie było bo to małe i lekkie auto, Berlingo juz jest bardziej prądożerne. Co i tak nie zmienia faktu, że prąd najlepiej mieć z taryfy nocnej, albo swój (wiatr/słońce) - i po problemie :)

Wystarczy założyć, że mój EV zużywa 1 lub 2 piwa na 100km ;) i ten argument znacznie łatwiej trafi do ludzi niż "kWh" - o których sporo ludzi nie ma pojęcia jak to liczyć, przeliczać itp.

luki124 - 2013-02-28, 20:42

Mnie też specjalnie nie interesuje ile tak naprawdę płacę za jazdę bo wiem że tak czy inaczej płacę mało. Ale wyżej można przeczytać, że jazda poprawnie skonstruowanym EV powinna kosztować 3PLN za 100km i do tego nawiązuję bo w/g mnie to jest bzdura. Jak przeczyta to ktoś kto akurat zaczął jeździć swoim EV po przeróbce to niepotrzebnie będzie się denerwował.

PS Chyba już wiem skąd takie małe zużycie. To wina tych górek które same wciągają auto na szczyt ;)

Zbyszek Kopeć - 2013-02-28, 20:43

Oczywiście, że jak jadę oszczędniej, to wychodzi dużo mniej.
Przecież jechałem do Warszawy i potem do Gdańsska z uszkodzonymi akumulatorami ale z agregatem prądotwórczym o mocy max. 4,3 kW, a przy spadku napięcia prostowniki odcinkami dawały tylko 44A i napięcie nawet tylko 60V.
Do tego ja zawsze mierzę kilkoma miernikami mocy nawet wliczając w to domowy licznik energii, a uczelnie mierzą jeszcze dokładniej - przykłady podałem w moim poprzednim poście.
Więc z jakiej racji atak na mnie, skoro wszystkim wychodzi tak samo, jeśli auto jest prawidłowo skonstruowane ?
Inna sprawa, to zazwyczaj sa korki i żadko da się rozpędzić do większych prędkości, do tego znaki nie pozwalają w praktyce jechać szybciej, np. w Gdańsku jest prawie wszędzie do 50 km/h, a często jeszcze mniej. Czasem się ścignę na Obwodnicy, ale wiadomo, że im szybciej tym bliżej (wydajność akumulatorów (charakterystyki prądowe i temperaturowe). Także zazwyczaj nie ma potrzeb ostro startować na światłach, skoro i tak zdążymy na czerwone na następnych światłach, a wszyscy szaleńcy i tak poczekają na mnie.
Poruszam się normalnie, żeby nie rzucać się w oczy i żeby innym nie robić wstydu, że jadą spalinowym (dam się grzecznie wyprzedzić, bo by płakał).

highend - 2013-02-28, 21:44

nie wiem jak Wy, ale ja właśnie zużyłem jedno piwo, zatem jutro zasięg mojego EV może być mniejszy o połowę ;) aczkolwiek to było drogie piwo (5,20 butelka) - "Piwo na miodze gryczanym - manufaktura piwna browaru jabłonowo" - taka przydługawa nazwa, ale pycha ;) - wychodzi iż w ogóle nigdzie nie pojadę bo te 5,20 PLN to tak akurat na 80km by starczyło ;)

a i obecnie przeprosiłem się z Berlingo z racji nie posiadania iOn'a, a Leaf ma jeszcze wolne przez dwa tygodnie.....

luki124 - 2013-02-28, 23:57

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Oczywiście, że jak jadę oszczędniej, to wychodzi dużo mniej.
Przecież jechałem do Warszawy i potem do Gdańsska z uszkodzonymi akumulatorami ale z agregatem prądotwórczym o mocy max. 4,3 kW, a przy spadku napięcia prostowniki odcinkami dawały tylko 44A i napięcie nawet tylko 60V.


OK A te kilometry na generatorze Pan odliczył? :-P

Zbyszek Kopeć napisał/a:

Więc z jakiej racji atak na mnie, skoro wszystkim wychodzi tak samo, jeśli auto jest prawidłowo skonstruowane ?


Żaden atak. Właśnie o to chodzi że nie wszystkim tak wychodzi :!: Konstruktorom 106E wyszło 18kWh/100km przy normalnej jeździe, koledze ze wspomnianego BMW wyszło 8.4kWh/100km przy stałej prędkości 50km/h (takie info jest na stronie gdzie o tym pisze), koledze Pir-serwis również w praktyce wychodziło zawsze dużo więcej. Nawet na stronach sprzedawcy aut najczęściej podają koszt przejechania 100km jako 6pln. No ale Panu jakoś wychodzi te 3PLN :-D

Zbyszek Kopeć napisał/a:

Także zazwyczaj nie ma potrzeb ostro startować na światłach, skoro i tak zdążymy na czerwone na następnych światłach, a wszyscy szaleńcy i tak poczekają na mnie.


Jak się jeździ w nocy po pustym mieście to może i tak. W dzień trzeba ruszać z życiem bo od tego zależy czy na zielonym przejedzie 2 czy 10 samochodów i robią się korki.

Pir-serwis - 2013-03-01, 05:37

Zbyszek Kopeć napisał/a:

Także zazwyczaj nie ma potrzeb ostro startować na światłach, skoro i tak zdążymy na czerwone na następnych światłach, a wszyscy szaleńcy i tak poczekają na mnie.


Jak się jeździ w nocy po pustym mieście to może i tak. W dzień trzeba ruszać z życiem bo od tego zależy czy na zielonym przejedzie 2 czy 10 samochodów i robią się korki.[/quote]

Z tym się nie zgodzę także-Zbyszek ma rację.
Jeździłem po Warszawie,stale tempo i tak się spotykałem na kolejnych z tymi co mnie wyprzedzali.
Fakt taki,że musi wyprzedzić,bo to siedzi w człowieku.

Co do zużycia-8,4Kw ale na 50km!
Nie wiem w jakim celu by to napisał.
Auto Adama było także "źle skonstruowane" stąd chyba takie wyniki!
Jechał moim BXem i stwierdził,że bardzo dobrze się zbiera-pomimo 250A-300A na silnik,i wszystko w normie,mniejsze prądy niż u niego.

Pozostańmy przy tym piwie
Jedni piją z Biedronki drudzy z nocnego.
Zużycie 15kw lato 20kw zima uważam za normalne.

luki124 - 2013-03-01, 08:42

Pir-serwis napisał/a:

Co do zużycia-8,4Kw ale na 50km!
Nie wiem w jakim celu by to napisał.
Auto Adama było także "źle skonstruowane" stąd chyba takie wyniki!
Jechał moim BXem i stwierdził,że bardzo dobrze się zbiera-pomimo 250A-300A na silnik,i wszystko w normie,mniejsze prądy niż u niego.


Znalazłem na stronie info że przy stałej prędkości 50km/h pobiera moc 4.2kW więc łatwo policzyć zużycie - wychodzi 8.4kWh/100km - nigdzie nie napisałem że to na 50km. Już ta wartość jednak przekracza podany limit kosztów 3pln/100km. Najwidoczniej wszystkie auta (łącznie z fabrycznymi) są "źle skonstruowane".

Pir-serwis napisał/a:

Zużycie 15kw lato 20kw zima uważam za normalne.


Przy delikatnej jeździe jak najbardziej :kufel :kufel

tomektymanski - 2013-03-01, 09:48

ON jeździ 50km/h dobrze skonstruowanym autem, więc mu wyjdzie 8kWh/100km
gienek333 - 2013-03-02, 00:35

W pojazdach elektrycznych występuje zjawisko rezystancji wewnętrznej akumulatora, więc jak pobieramy z niego większy prąd to spora część energii zamienia się na ciepło. Jeżeli mamy aku 10kWh i robimy na nim 100km to na 20kWh zrobimy np 240 km. ale też zależy od terenu, bo masa rośnie. Pojemność akumulatora podaje się 20h. Inne to np 5h 3h 1h. Np akumulator o poj. 65Ah w ciągu 20h ma poj. 50 ah w 5h, i to w 25 stopniach Celsjusza, bo w okolicach zera może mieć i 40.
Zbyszek Kopeć - 2013-03-04, 17:23

Przecież to BMW zużywa jeszcze mniej niż ja energii na 100km, to samo te auta EV uczelniane z mojego postu:
2013-02-28, 18:18
Wielu innych ma jeszcze mniej, ale to dla mnie już zbyt małe przyspieszenia.
Wystarczy przestac atakować, a troche policzyć.
Ten PEUGEOT ma na pewno silnik bez magnesów neodymowych, inna sprawa, to dobry regulator i dobry prostownik np. z POWERSYS, do tego konstrukcja musi byc prawidłowa, jeśli komuś zużywa więcej energi, to błędy w realoizacji.
Nawet TESLA podaje zużycie energii na poziomie do 150W na 1km, ale on ma wielką moc i tam same straty własne silnika są ............, maszyna do wyścigów.
Prawidłowa konstrukcja musi się zmieścić w parametrach, które były mierzone w autach EV prawidłowo wykonanych na uczelniach, w/g prawidłowych wzorów.

mann25 - 2013-03-04, 22:08

czas leci do przodu, jakies 20 lat temu ludzie sie tak nie zagłębiali w spalanie samochodu bo paliwo było duzo tansze i czy trabant palił 10l a syrenka 15l nie robiło to wielkiej róznicy, gdzie dzis 4,7l a 5,9l robi wielka róznice.
za kilkanascie lat energia będzie drozsza i auta elektryczne beda oszczedniejsze, a zuzycie energi pedzie podawane z dokładnoscią 0,1 kwh/100km

Pir-serwis - 2013-03-05, 00:05

[quote="Zbyszek Kopeć"]Przecież to BMW zużywa jeszcze mniej niż ja energii na 100km, to samo te auta EV uczelniane z mojego postu:

Masz złe dane-to BMW już nie istnieje,szkoda,że tak krótko jeździło,bo naprawdę ładnie zrobiona maszyna była.
Auto było źle zrobione-sam tak mówiłeś do Adama-stąd to przytoczyłem.
Miałem właśnie okazję zajrzeć do sterownika,jest u mnie na biurku po Twej przeróbce i zdziwiła mnie wersja,w mych inne płytki sterujące,te są nowsze i mniej elementów i układów (wzmacniaczy)-na mojej 7 a tu 4.
Prostszy druk.
Wkrótce powstanie kopia w innej obudowie,na innych elementach-zobaczymy co z tego wyjdzie.

Pir-serwis - 2013-03-16, 21:20

Jak juz rozmawiamy o AKU i masach mam pytanie w temacie.
Ciągle zależy mi na długim dystansie na 1ładowaniu.
Jak widzicie gdyby dołożyć 7AKU jeszcze na sumaryczne 21sztuk.
Byłoby 550kg aku i w sumie miejsce na mnie :mrgreen: i moze kogos lekkiego.. :)
126V/210Ah.
Powolne rozładowanie dawałoby więcej energii.
7 sztuk wynika z faktu prostego ładowania kolejnym prostownikiem 48V.
Teoretyczna pojemność 26kwh.
Ciekawe jak wyszłyby prądy na prostej dla zachowania tak jak dotychczas 60km/h w związku ze zmianą masy.

Tu jeszcze uwaga-zamierzam dołożyć baterie pancerne do pastowanych innego producenta.

Zbyszek Kopeć - 2013-03-16, 21:40

Akumulatory dorzuć równolegle do całości, to napięcie mniejsze (bez zmian), czyli prostowniki i reszta zostaje, a wiele innych zagrożeń Ci odpadnie.
Jednak w czasie jazdy (dłuższej) trzeba pamiętac o większej wadze, ale oczywiście zasięg wzrośnie, nie jest to liniowo.
Zgodnie z moimi stronami, najoptymalniej jest, gdy silnik i akumulatory w porównaniu z resztą auta ważą zgodnie z matematycznym "złotym środkiem" (złoty podział). Jeśli waga akumulatorów (kwasowych klasycznych) będzie się zmniejszać, to zasięg się zmienia razem z kwadratem zmian tej wagi, przy zachowaniu porównawczych innych warunków.
Jeśli waga aku rośnie, to na początku zasięg będzie się zmieniał z kwadratem tych zmian wagi, a potem powoli przechodzi w zależność liniową - oczywiście przy identycznych warunkach porównawczych (temperatura, dobry silnik, prądy-czasy przyspieszeń itp.).

Pir-serwis - 2013-03-16, 22:28

Równolegle się nie da-musiałbym zmniejszyć napięcie do 60V.
Sterownik obecny który wkładam ma możliwości programowania max wysterowania (U na silnik) zasilanie sterownika 24-144V.
Masa da o sobie znać pod górę.
A na prostej to podobnie jak jechałem z kimś plus jakieś graty w bagażniku.
W praktyce okazałoby się jak to hydraulika zniesie..która i tak ma ciężej teraz..

Latem byłem w stanie pokonać 120km wiadomo powoli,za jednym razem.
Czyli dokładając połowę tej energii którą mam powinienem pokonać 180km.
Plusem będzie mniejszy prąd podczas jazdy-co powinno wydłużyć proces rozładowania.
Rozpędzanie pożre więcej.
Praktyka pokaże.
Te kalkulatory kolegów nie obliczają tego jak należy bo wychodzą nierealne wartości.

Zbyszek Kopeć - 2013-03-16, 23:07

Co innego dobry silnik, a co innego gorszy silnik z większym napięciem i słaby regulator, czyli i tak przy takich samych warunkach drogowych i technice jazdy zasięg Ci dużo spadnie (nieoptymalny dobór elementów).
Dobierz inne aku. (napięcia i pojemności).
7 sztuk aku po 12V daje 84V, może być 13 sztuk aku po 6V (razem 78V), ponad to odjazd od optimum.

Pir-serwis - 2013-03-17, 02:58

Sterownik ma możliwość zaprogramowania jakie napięcie ma wychodzić na silnik.
Więc tu dopasowanie będzie.
Dokładam być może 7aku po 6V.
Stąd wychodzi 3rzędy po 7aku w szeregu i 3 prostowniki z regulacją prądu w zależności od możliwości sieci.
Każdy prostownik 2KW.
Moc ładowania 6KW z 3faz z 1fazy będzie ograniczana do 3KW.
Takie plany.

LEMCO już jest bee..?
A niedawno było całkiem dobre..
Ciekawe..

Zbyszek Kopeć - 2013-03-17, 08:10

Napisz jeszcze, że musi być chłodzenie wodne tego Twojego sterownika, chłodzenie wodne tego Twojego innego silnika, napisz wagę tego Twojego drugiego silnika i inne jego dane.
Większe rozmiary Twoich nowych sprzętów zajmą miejsce na akumulatory, dojdzie waga, czyli nie będzie luźnej wagi, żebyś wsiadł za kierownicę, chyba że jeszcze wyjmiesz aku, a Ty chcesz dołożyć. Do tego dodatkowy prostownik waży i zawsze musisz mieć gniazda siłowe - same wady.
Do Tego w każdym wypadku zmniejszysz zasięg.
Dajesz same sprzeczne infa.

Pir-serwis - 2013-03-17, 22:51

Sterownik który wkładam na szrokośc taki sam jak poprzednik-CURTIS 1209,waga zbliżona,dłuższy o 5cm.
Prostowniki moje ważyły 11kgx2 czyli 22kg.

Teraz wkładam 7kgx3 czyli 21kg ,lżejsze za to ich moc większa o 1/3 każdego,razem dają 100% więcej wymiarowo także 1/3 mniejsze.
Baterie masa 7x29kg = 203kg pancerne.
Trojan 7x26kg = 182kg

Baterię pójdą 3na przód pod maskę 4 pod siedzenie tył zamiast baku-to tylko na razie marzenia.

Dołożona masa 202kg plus stojaki.
Prostowniki są jednofazowe.
Przy ładowaniu z 3faz każdy będzie podpięty pod swoją,w jednofazowym,równolegle.

Silnik pozostaje bez zmian LEMCO 14KW.
Chyba,że zamówię zespolenie na 2 poprzez pas to waga skoczy o kolejne 20kg.

:)

Zbyszek Kopeć - 2013-03-17, 23:46

Też ciekawie.
Sprawdź dokładnie wszystkie charakterystyki pancernych i porównaj z pastowanymi, a jeszcze poraktyka pokaże resztę prawdy.

Pir-serwis - 2013-03-18, 13:13

Zbyszku a ile ci studenci byli w stanie przejechać z przyczepką na raz-i z jaką średnią V,to ważne,chodzi o Forda z AM i wyprawę po szkołach?
Z mapki widać, że w jednym dniu zrobili 250km,myślałem,że bez zatrzymania,ale mieli postój,zapewne na krótko.No i wyjechali też chyba po południu.
Do tego kwiecień więc za ciepło też nie było.Ciekawi mnie mobilność tego rozwiązania.
Ja przyczepki nie chcę,nie polecaj mi,nie wchodzi w grę wogóle.
Albo twoje doświadczenia z jazdy z przyczepką-ile km zrobiłeś na zdublowanym pakiecie?

Zbyszek Kopeć - 2013-03-19, 14:54

Przecież to wszystko jest związane z temperaturą, z ogrzewaniem, z rodzajem drogi i z górzystością itp..
Na moich stronach są różne opisy z przyczepą, także z agregatem o określonej mocy i przy prędkościach - dochodzi analiza charakterystyk akumulatorów.
Akademia Morska z tą przyczepą jechała w mrozy, na nowych akumulatorach, a te dopiero po 10 cyklach do 50 cykli nabierają maksymalnej pojemności.

Na przyczepie dajesz jeszcze składany wiatrak (najlepiej PRAWIDLOWY SAVONIUS) i jak robisz przerwę na kawę itp., to Ci ładuje za darmo akumulatory; a auta na drodze dają fest podmuchy.

W BUICKU jakiś czas miałem 800kg akumulatorów TYROJAN T-105, ale jakoś całego zasięgu nie sprawdziłem, bo jeżdżąc do 200km trzeba było odpocząć i coś innego porobić - większych potrzeb wówczas akurat nie było.

tomektymanski - 2013-03-19, 19:21

Zbyszek Kopeć napisał/a:


Na przyczepie dajesz jeszcze składany wiatrak (najlepiej PRAWIDLOWY SAVONIUS) i jak robisz przerwę na kawę itp., to Ci ładuje za darmo akumulatory;
.


Ja bym dał lepiej pedały

Pir-serwis
Jak ty chcesz łączyć te swoje prostowniki - po prostu szeregowo, czy dajesz odgałęzienia do akumulatorów co 7?
pytam, bo tez mam 3 zasilacze 56V i zrobiłbym jeden na 160V

Zbyszek Kopeć - 2013-03-19, 19:40

Jeden zasilacz ładuje część, drugi ładuje drugą część i trzeci ładuje trzecią część, czyli wszystko szergowo, ale zawsze radzę połącznia (szeregowe między prostownikami) odczepowe połączyć z akumulatorami.
Jeśli już nie ma wyjścia, to można ewentualnie prostowniki łączyć szeregowo i jednocześnie na wyjściu każdego dać opornik powyżej 500 ohm do 1 kohm (najlepiej z diodą szeregową na oporniku).

Pir-serwis - 2013-03-23, 19:43

[quote="Zbyszek Kopeć"]Jeden zasilacz ładuje część, drugi ładuje drugą część i trzeci ładuje trzecią część, czyli wszystko szergowo, ale zawsze radzę połącznia (szeregowe między prostownikami) odczepowe połączyć z akumulatorami.

Ja tak mam.
Najlepiej tak dzielić z odczepami oczywiście,odczepy nie muszą już być tak grube,ale gdyby zachodziła potrzeba ładowania pojedynczym prostownikiem całości (awaria) to logiczne,że byłby problem,stąd najlepiej dać przekrój taki sam na wyrównawczych.

Gdyby nawet padł Ci akumulator-to padnie ci kilka a nie kilkanaście na skutek usterki/przeładowania.
Całość się tak nie rozjedzie.
Ja teraz mam podzielone 2x7,być może jak wcześniej pisałem 3x7 dzięki twemu sterownikowi.

Pir-serwis - 2013-04-17, 01:32

BX był uziemiony przez zimę,wkrótce zapewne poskładam go do kupy.
Przyszedł nowy silnik napędzający pompę, nie chcę zmieniać już sprawdzonego rozwiązania.Będzie tylko zasilany poprzez dodatkowy sterownik PWM (Curtis 1204 po modernizacji), mam nadzieję,że posłuży dłużej.

Mam pytanie czy ktoś może próbował testów na wyższe napięcia z monitorem cel 6-8sztuk ale z na kwasowych? Zamiast 4,2V-8V na celę.Czy to ma rację bytu?

Wczoraj robiłem testy i odlutował się rezystor smt 150om wymieniłem na 430om 0.25W,spaliła dioda na wejściu, włożyłem 1A.
Podałem 15V na pierwszą i 15V na kolejną i wskazania poprawne

Teraz wskazania 5tej celi fałszywe,całości też fałszywe.
Chyba,że coś strzeliło.

Tak to byłby tani miernik napięcia pakietu.
Tyle,że nie 30V tylko 58V i nie wiem czy to wytrzyma.
Generalnie napięcie bierze z 2 nóżki a tam będzie max 16V-podczas ładowania wyrównawczego.

Pir-serwis - 2013-04-18, 07:37

Wczoraj miałem montować nowy silnik pompy-z wewnętrznym wentylatorem.
Okazało się po rozpakowaniu,że pęknięty dekiel dolny-aluminiowy.
Nie będę bawił się w wysyłki,założę ze starego.
Reklamują się doskonale a silnik też pordzewiały-obudowa.
Oby posłużył dłużej: chłodzenie-ciut lepsze (minimalnie),oraz sterownik.
Myślałem,że już poskładam większość,bo przed zlotem będę tylko jeszcze 2razy w domu by dopiąć wszystko i rozruszać auto po zimie.

Silnik jazdy już poskładany i siedzi.
Zrobiły się luzy na połączeniu-poluzował się klin.
Nie dokręciłem za wczasu.
Poskładane z użyciem kleju prosto do lemco-teraz bez luzu już :mrgreen: tyle,że nietykalne.
Brakującą szczotkę dosłał kolega.

Kelly jednak nie mieści się w miejsce Curtisa (racja Zbyszka),trzeba zamocować na nowej płycie na boku.
Curtis jeszcze niesprzedany-najwyżej wróci na swe miejsce chwilowo.

Razem z nim na mocowaniu pompy będzie mały 1204 do sterowania nią,a gdyby coś nawaliło w drodze,zawsze będzie go można wykorzystać do jazdy tak mi teraz przyszło do głowy (szkoda trochę sterownika do takiej funkcji i tak mocnego).

Myślę,że za kolejnym podejściem wyjadę.

kondziu - 2013-04-18, 20:58

no nie gdybym wiedział że będziesz curtisa 1204 używał do takich celów to bym ci go nie sprzedał :mrgreen:
Pir-serwis - 2013-04-18, 21:19

Haha.
Ale będzie szedł z całego napięcia-czyli z 84V.
Zmienione elementy wewnątrz.
Okaże się po testach jak to się sprawuje.
Na sucho działał..
Obciążenie da znać dopiero czy wszystko gra.

Pir-serwis - 2013-04-23, 10:24
Temat postu: Uwaga na eksperymenty-kontroler Curtis nie zagrał
Dla eksperymentujących,trafił mi się sterownik,
gdzie nie zadziałały ponoć diody freewheel.
Nie ma co zbierać.
Płytka tez pojarana.
Takk więc nie ma żartów.
Ciekaw jestem co u mnie wyjdzie.. :shock:

Pir-serwis - 2013-04-28, 22:54

Są postępy-więc chyba dotrę na zlot.

Dzisiaj zamontowałem nowy silnik do pompy LHM z MAGMY,który ma w sobie na osi wentylator mający poprawiać chłodzenie.
Rewelacja to to nie jest ale zawsze coś.
Jest przez to dłuższy 2-3cm i musiałem wiercić kolejne dziury pod mocowanie.
Na razie bez sterownika-jak dawniej.
W wolnej chwili dorzucę.

W miejsce kwasowego aku dałem litowy z ogniw laptopowych.
Teoretycznie 12v/40Ah
Zaoszczędzona waga jakieś 10kg i wymiarowo 1/3 tamtego.
Tylko przetwornica mi nie chce się załączyć-jak poprzednio.
A spadek poniżej 11.7V powoduje,że nie załącza sie pompa podnoszenia-trzeba podmienić przekaźnik w czasówce.

Kolejne oszczędności będą na prostownikach-zamiast 22kg-bedzie 7-czyli dodatkowo 15kg mniej.

A 25kg to już trochę jest.


Uruchomiłem auto po pół roku stania w miejscu.
Przejażdżka dała sporo frajdy.
Ale auto należy rozruszać, bo się zastało jak i baterie.
Wyjazd do stolicy 5maja więc będzie mnie można spotkać po trasie Ostrowiec-Warszawa.
Gniazdka mam umówione tak więc się nie boję o brak energii. :mrgreen:

JEst wiele do zrobienia ale to już na spokojnie powoli się zdłubie.

Wszelkich sympatyków aut EV zapraszam więc do Żyrardowa.
Będzie można się przewieźć BXem jak i innymi sprzętami zapewne też.

Pir-serwis - 2013-05-07, 21:16

Dla ciekawskich i śledzących temat wątku-ciąg dalszy..

Auto po zimie i półrocznym postoju nie straciło na używalności.
Zasięgi, zużycie energii, nie widzę różnicy.
Przejechane 400km od chwili uruchomienia.
Zanim wybrałem się do Warszawy-zlot-zrobiłem trasę 70km by zobaczyć jak się sprawuje i czy jest w stanie przejechać.
Silnik pompy-jednak mniej się grzeje niż tamten.
Trochę ten wiatrak jednak daje.

Co do LEMCO, to dynamiczna jazda podnosi jednak szybko temperaturę.
Miałem spotkanie chłopaków z klubu Cytrynki,kilku pojeździło do oporu i temperatura na wylocie 57stopni.
Również jazda ciągła kilka minut z prądem koło 100A podnosi sporo.
Zwykła spokojna jazda-tak jak teraz gdy ciepło powoduje wydalanie powietrza o temp około 40- 45st.

Pir-serwis - 2013-05-11, 01:43

Dotarłem wczoraj do Żyrardowa.
Nie obyło się bez kłopotów.
Okazało się po 500km jazdy,że odkręcił mi się szczotkotrzymacz-wszystkie śruby na 2-3mm,mam jakieś wibracje zapewne,przez poprzednie 11tyś km nic się nie działo.
Mało co i by się zapewne uszkodził-łuk,lub mechanicznie.
Zwracajcie więc uwagę w swych konwersjach.
Pokusiło mnie jechać z Pruszkowa przez autostradę.
W sumie wyszło 50km,35 po autostradzie.
Po raz pierwszy zrobiłem test,jazda ciągła z 80km/h.
Było dosyć ciepło.
Prąd baterii na prostej utrzymywał się przeważnie na poziomie 90A-przy minimalnych nierównościach,wzniesieniach do 120A.
Prąd silnika w tym momencie ciągły 120A,miejscami około 150A.
Temperatura silnika utrzymywała się na poziomie 58stopni.
Auto pobrało na tym dystansie 8.5kwh do spadku mocy pobieranej przez ładowarki do 500W, gęstość w tym momencie wynosiła 1,24.
Zapewne do rana jeszcze trochę wejdzie kwh i gęstość się podniesie po lekkim gazowaniu.
Raczej nie sadzę by LEMCO dało radę przy ciągłym prądzie 200A wytrzymać,obawiałbym się o temperaturę,zimą pewnie tak.

Zbyszek Kopeć - 2013-05-11, 06:28

Czas = droga / prędkość = 50km / 80km/h = 0,625h = 37minut
prąd z akumulatorów średnio poniżej 110A razy uśredniane na akumulatorach prawie 84V = 9,2kW
moc 9,2kW razy czas 0,625h = 5,7kWh energia na tym odcinku
Tobie wyszło o 50% więcej, czyli licznik prądu masz zły, albo zmmień ładowarki na sprawniejsze, bo tyle ciepła z prostowników ugotuje wnętrze auta razem z akumulatorami w pobliżu.

Pir-serwis - 2013-05-11, 17:25

Masz szansę pokazać się na zlocie ze swym zużyciem energii.
W próżni bym tyle zużył co piszesz ale ponieważ jest atmosfera i opór aerodynamiczny wyszło trochę więcej.

Pir-serwis - 2013-05-11, 17:36

Dzisiaj na zlocie zmieniłem prąd silnika z 250 na około 400A (brak skali-trzeba inny bocznik).
Czuć odejście zdecydowanie lepsze.
Teraz jazda mi się podoba.
:mrgreen:
Byle by szczotki były tańsze.

Zbyszek Kopeć - 2013-05-11, 17:56

Przecież ja podliczałem tylko to, co Ty napisałeś ze swoich pomiarów, nie dałem żadnych moich danych, dane są tylko Twoje. Ja tylko widzę prawidłowe wnioski z prostej matematyki przy wyliczaniu Twoich zjawisk fizycznych.
Jak podałeś, to tak wyszło.

RaveN - 2013-05-13, 08:35

Pir-serwis napisał/a:
Dzisiaj na zlocie zmieniłem prąd silnika z 250 na około 400A (brak skali-trzeba inny bocznik).
Czuć odejście zdecydowanie lepsze.
Teraz jazda mi się podoba.
:mrgreen:

Jak włączyłem kamerkę to widziałem jak szalałeś na placu zarówno jadąc do przodu jak i do tyłu ;) . Nie wiedziałem, że ten BX może takie rzeczy robić :P.

jatko - 2013-05-13, 08:40

hehe, jak przestawił kontroler na 400A i skręcił czas narastania do minimum, to się zabawa zaczęła. W tym roku na szczęście nic sobie nie urwał (chyba).
Pir-serwis - 2013-05-13, 08:59

Taka jazda wciąga,ale potem szybciej pójdą szczotki.
Sam byłem zdziwiony -głównie to za sprawą czasu narastania zapewne czuć kopnięcie-zmniejszyłem na 0.3s.
Dla kompromisu ustawię na 300A-na teraz.
Gdy zmienię sterownik na Kelly to będę mógł nastawiać prąd baterii jak i silnika,co da mi lepszy start,ale brak obaw na uszkodzenie silnika-zamierzam nastawić-silnik 400,bateria 160A,ale to w połączeniu ze zmianą napięcia głównego na 126V.
Na razie to teoria(brak baterii).
Chyba do testów wykorzystam jakieś zwykłe by zobaczyć jak się zachowuje z taką masą (dodatkowe 180kg),i jaki pobór prądów.

highend - 2013-05-13, 09:08

Pir-serwis - miło było na żywo poznać, i tak jesteś wariat ;) (pozytywny ;) )
henmik - 2013-05-23, 20:55

Pir-serwis.Dziękuję za podpowiedz.Ten mój Curtis pewnie zadziała.Tranz, nie padły.
Pir-serwis - 2013-06-02, 20:12

To dobrze.
Mnie się auto sypie..
Zrpbiłem 450km w 3dni.
W sumie w maju 1500km.
Nowe prostowniki są chyba oszczędniejsze-sprawność ładowania-ale mniejsza moc i w trasie trzeba staaać długo.
Teraz znów nie wiadomo kiedy wyjadę,a miał być wyjazd ev na wakacje..
:-(

jatko - 2013-06-02, 20:54

Co padło? znów hydraulika?
highend - 2013-06-02, 21:28

Pir-serwis napisał/a:
To dobrze.
Mnie się auto sypie..
Zrpbiłem 450km w 3dni.


tzn za bardzo poszalałeś na zlocie?


Pir-serwis napisał/a:
W sumie w maju 1500km.
Nowe prostowniki są chyba oszczędniejsze-sprawność ładowania-ale mniejsza moc i w trasie trzeba staaać długo.


Na facebooku znalazłem wpis kogos kto Cię widział jak sie ładujesz w Warszawie 5 godzin pod słupkiem i czekasz w aucie - oczywiście to był wpis "anty EV".
Ech....

zeeltom - 2013-06-03, 13:02

Guzik prawda. On musiał przetrzeźwieć, pijany miał jechać? ;)
Pir-serwis - 2013-06-03, 17:21

Ci co są anty nie rozumieją podstawowej zasady posiadania takiego auta.
Własne gniazdko.
Poza tym to rewelacja,i zawsze będę za elektrykami.
Co mam się szwędać..ładując się siedzę na forum EV..!
Padła mi znów belka,siłownik też trzeba zmienić na kolejny.
Poza tym ok.
A że mam 2słupki-i ja tylko tam korzystam raczej-to mnie widac często.

A gdzie to napisali..mogę przeczytać co tam za głupoty piszą?

highend - 2013-06-03, 18:25

Paweł

https://www.facebook.com/...38124617&type=1

Pir-serwis - 2013-06-04, 08:34

Znalazłem.
Przebrnąłem cierpliwie przez wszystkie posty.
Czasem zagadam z kimś podczas ładowania.
"BUDKA" dobre sobie,hehe.
To życiodajne gniazdko dla nas.
:)
Ty jesteś przykładem człowieka,który zmienił zdanie nie ot tak-za namową ,tylko przetestowal na wlasnej skórze nie jedno auto,i na wlasnej kieszeni obecnie-i sami wiemy co lepsze.

Kolega JATKO namawia mnie na Twą Pandę-baterie z BXa przekladam i jazda dalej.
Wkrótce na dniach będę u Ciebie-pogadamy.
Ładowarki ,które mowiłem testowałem wczoraj.
Pompują 33A/48V pobór z sieci 1850W,akurat instalację polożyłem 1.5mm więc ładowałem się połowicznie.Mogą chodzić bez wentylatora,choć lepiej dać w upale.

highend - 2013-06-04, 08:52

Pir-serwis napisał/a:

Ty jesteś przykładem człowieka,który zmienił zdanie nie ot tak-za namową ,tylko przetestowal na wlasnej skórze nie jedno auto,i na wlasnej kieszeni obecnie-i sami wiemy co lepsze.


sam nie wiem dokładnie jak to było. zafascynował mnie temat EV1 (film Who Killed Electric Car), obejrzałem parę filmów na youtube, ale jako samo źródło inspiracji to już nie umiem wskazać ;)
Ale pamiętam jak jechałem po 1sze Berlingo elektryczne i jaki byłem tym faktem "podjarany"

Pir-serwis - 2013-06-16, 23:21

A propo mych zmagań z BX-em, dzisiaj rozbebeszyłem całe wnętrze-deskę/kokpit czy jak to zwać.W planach był montaż ogrzewania z bojlerem,wszystko już zresztą było kupione i to chyba niepotrzebnie.Chciałem podpiąć się pod obecną instalację-nagrzewnicę a w przyszłości może i webasto pod to.
Patrząc natomiast na realia-przed odjazdem używałem farelki,potem gdybym nawet gdzieś stał
kilka godzin-mając ten bojler- to ten czynnik by wystygł i bez sensu wożenie kilogramów.

Stwierdziłem,że wywalę cały osprzęt nagrzewania i kierowania powietrzem-a jest tego z kilkanaście kilo.Jak coś to założę webasto ale powietrzne-widziałem i testowałem u kolegi,lżejsze rozwiązanie,zamiast ciekłego.

Sterownik,przetwornica,styczniki,wszystko pójdzie do środka-właśnie w miejsce tegoż sprzętu,po co ma mi się tam chlapać i psuć,albo do skrzynki tak jak było w planach na początku.

Jak już jest wszystko na wierzchu to od razu zamontuję farelkę,co będzie wiała na szybę pod kokpitem.

W temacie LMC200-firma w Polsce dorobiła mi komplet szczotek,będę testował jak samochód poskładam-mam nadzieję,że będzie to lepsza alternatywa od obecnych,tak więc jak ktoś używa to być może eksploatacja będzie tańsza.

A skoro już o oszczędnościach, to trzy grosze dopiszę.
Miałem się urlopować na elektryku po kraju ale nie wypaliło.
I tu spostrzeżenia całkiem niezłe wyszły.
Mam BXa 1.6 B/LPG i zrobiłem nim przez 8dni 1400km.
Spaliłem 97l gazu za 220zł co dało mi 6.9l/100km i niecałe 16zł/100km.
Ostatnie 400km jechałem szybciej niż zwykle około 100km/h stąd spalanie wyszłoby niższe.
Porównanie EV do tego więc nie wychodzi już tak różowo bo oszczędzamy teoretycznie połowę ceny LPG ale mamy wiatr z głowy.
Patrząc dalej na oszczędności to odzysk z hamowania być musi,może to i niewiele,ale zawsze coś.
Przewiozłem się VOLTĄ 50km w górzystym terenie i uważam,że to konieczność.
Tam jest zwykły CURTIS,ytle,że wewnątrz płytka dodatkowa co wpływa na sterowanie i odzyskuje-ale jak to funkcjonuje dokładnie to nie wiem,oraz jak się zachowuje gdy baterie do pełna naładowane i z góry jedziemy-to w ciepło puszcza,czy wtedy tylko ciernie?

Swoją drogą zapraszam na odpoczynek do FOLUSZ-stawy PIK u MAĆKA,był na zlocie.
Zielono,świeże powietrze,dobre rybki..

gienek333 - 2013-06-17, 13:56

Moim zdaniem najprościej jest założyć webasto wodne, może i parę kg, ale mało roboty, spinasz je z nagrzewnicą i zbiornikiem. Zajrzałem na allegro i można kupić uszk. za 50 pln, a i tak trzeba je przejżeć, nawet jak dołożysz 200 to będziesz miał nowe sitko, szczotki i świecę. 5 Kw webasto waży 3,3kg, a małe jeszcze mniej, jak znajdę to zważę. Grzanie prądem moim zdaniem jest bez sensu 1l paliwa to ok 10kWh, a w aku to ze 300kg ołowiu.
Zbyszek Kopeć - 2013-06-17, 14:05

Grzałki nowe są lepsze nawet przy kwasowych, nie skracają zasięgu (charakterystyki akumulatorów, one przy prądzie się podgrzewają). Grzałki prosto się montuje: 2 przewody na 12V, przekaźnik, przekaźnilk lub stycznik na większy prąd, 2 przewody z całości akumulatorow.
Webasto ma dużą ilość kabelków, ma wydech i inne, a uszkodzone z używanych, to dopiero często jest .............., ale jak ktoś lubi ................
Ekspolatuję różne ogrzewania w autach też EV od 17 lat i dokładnie znam sprawę (opisane na moich stronach).

Pir-serwis - 2013-06-17, 17:26

Już rozebrałem całość pod deską,tak więc wywalam.
Jeśli będzie kiedyś to powietrzne.
Wolę w tą masę wlożyć jeden lub dwa aku więcej.
Plany różne chodzą po głowie.
Może na 96V poprzestanę.

Pir-serwis - 2013-10-31, 12:50
Temat postu: Pakiet do auta złożony z ogniw 18650
Cały czas nurtuje mnie i rozmyślam nad złożeniem baterii do auta z ogniw laptopowych.
Wszędzie ludzie różnie piszą, ale jednoznacznie nie wiem jak się odnieść, gdyż nie wiem czy ktoś budował duże pakiety, zwłaszcza z ogniw różnej maści-bo taka ta bateria ma być-tania.

Cena samych ogniw-nie licząc pracy na posegregowanie tego jako tako,rozebranie,i połączenie po 10-20 równolegle znikoma.

Z racji tego,że nie mam baterii z jednej partii tylko były by to baterie kilkuletnie i różne.
Koszt 100Ah/7kWh teoretycznie/84v/20cel samych ogniw czyli 1000sztuk wychodzi 650zł.

Oczywiście pod warunkiem,że sporo z nich będzie w porządku.
Kupiłem dzisiaj na próbę partię 250ogniw-za 160zł (baterie laptopowe 45sztuk)

Gra warta świeczki bo za cenę 2tyś czyli 4trojanów na których ledwie ruszę z podwórka-tu powinno mi dać jakiś wymierny zasięg.

Mam obawy jak to łączyć.

Pomijam selekcję którą jakoś tam wykonam ze względu na spadek napięcia oraz na pojemność-testy.

Zastanawiałem się nad kilkoma pakietami-łączenie po 10-20ogniw równolegle, potem całe stringi przez diody bym zrównoleglał celem zabezpieczenia przed przypadkowym padnieciem ogniwa by wszystkie nie pakowały w jedno.

Jakie jest niebezpieczeństwo?

Zgrzewać to do blaszek-nie mam sprzętu?
Dotychczas lutowałem blaszkami-normalnie te 2zrównoleglone ogniwa po 4 razem/mamy 8ogniw teoretycznie 20Ah.
W tej chwili eksploatuję taki pakiet w rowerze i jakoś to działa tyle,że w mniejszej skali. 13s8p a chcę 24s/10p x 10sztuk.

Wyciągnąłem z takiego pakietu na stole 16-17Ah, gdzie ogniwa przed złożeniem miały każde po 0V.
Ogniwa mają co najmniej 5lat.
Ja jeżdżę tym rowerem raptem od niedawna-zrobiłem ponad 1000km.
To taki mały ośrodek badawczy na mniejszą skalę.
Silnik mam tam 180W sterownik 800W.
Nie zakładałem żadnego miernika,więc nie wiem ile to bierze.

Ale prądy zapewne 10-20A spokojnie z tego idą, jestem w stanie przejechać 40km z V-30km/h.(Ta ilość km przejechałem na baterii bez BMS, ze sterownikiem który nie odcinał,a pakiet nie był wyrównany.Obecnie jest już w baterii BMS pilnujący wszystkiego,baterie wyrównane,więc efekty powinny być lepsze,ale z racji zimna nie przetestowane w praktyce-tylko rozładowanie kontrolne na stole-te 17Ah o których pisałem prądem 7A)

Gdybym to więc powielił wychodziłoby,że ciągnąłbym z tego 100A, a głównie jeżdżę prądem 60-80A.

Ogniwa byłyby razem z obecnymi Trojanami albo całkiem osobno.
Jeden i drugi string najwyżej także przez diody by wzajemnie się nie ładowały.

Zabezpieczenie ładowania-balanser na prąd kilka A.
Zabezpieczenie rozładowania brak.
Zabezpieczenie przeładowania poza balanserem brak.
Na wyjściu byłyby tylko 3 modelarskie mierniki 8s-gdyż rozmyslam nad 24s celem zmniejszenia pradów,dostosowania się do obecnych prostowników i zrównania parametrami z Trojanami.

Przy 24s mamy 100,8V końcowe gdy ładujemy do 14,4V mamy w trojanach także 100.8V końcowe.

Byłaby szansa,że stworzę jakiś doczepny pakiet przez zimę by na nim dojechać na zlot bezpośrednio te 150-180km za jednym zamachem w przyszłym roku, jeśli takowy się odbędzie i w ogóle na co dzień móc pokonywać spokojnie większy dystans.

Pir-serwis - 2013-10-31, 13:06

Obawiam się w całym tym przypadku awarii ogniwa-zwarcia wewnętrznego i wtedy te 10-20 będzie pompować w to jedno.
Miałem taki przypadek samoistny gdy 8p pompowało w jedno i nie wiedziałem jak mam w danej chwili z pakietem postąpić.
Usłyszałem jakieś pykanie podczas składania baterii do roweru,zacząłem nasłuchiwać i okazało się,że jedno ogniwo właśnie przyjmuje energię od innych.
Nagrzało się do kilkudziesięciu stopni..
Nie wiedząc co z tym zrobić, rozciąłem pakiet, nalałem wody do wanny i wrzuciłem to celem odebrania ciepła i wystudzenia..
Takie przygody mniejszej skali..

Będę wdzięczny za wszelakie wypowiedzi,bądź przekierowanie mnie na jakieś ciekawe wątki jeśli istnieją w necie i ktoś wie jak szukać-bądź gdzie się udać.

gienek333 - 2013-10-31, 23:00

Zacznę od sprawy zwarć w ogniwach. Pojawiają się one najczęściej w wyniku nadmiernego rozładowania aku. Jeżeli budujemy baterię z używanych ogniw to ładujemy je osobno (lub zgrzane pakiety) i zostawiamy na 2-3 dni po czym sprawdzamy napięcie, jeżeli jest poniżej 4 V to jest to podejrzane i może świadczyć o upływności ogniwa. Ogniwa (lub kilka zgrzanych) można łączyć cienkimi drucikami (do szyny zbiorczej), które będą bezpiecznikami. Ogniwa mają wbudowane takie membrany (pod wieczkiem plusa 18650), które przy wzroście temp. (ciśnienia wewnątrz ogniwa) powodują przerwę w nim. Z moich doświadczeń wynika, że ogniwa laptopowe powinno się obciążać poniżej 1C bo się grzeją, więc dobrze by było, aby pojemność aku była większa od mocy silnika. Są ogniwa o niższej rez wew (np stosowane we wkrętarkach), ale mimo iż producenci podają duże prądy (np 10A us18650V-makita, czy nawet 40A dla cgr26650-hilti) to przy prądach 2C robią się ciepłe i wydaje mi się że jest to max ciągły prąd rozładowywania. Sądzę że dobre efekty może dać łączenie różnych typów ogniw równolegle, gdyż w samochodzie potrzebujemy większy prąd przy rozpędzaniu. Co do łączenia z trojanami to moim zdaniem powinno być 21S, ładowane oddzielnie i bez diód, bo te prądy są pożądane (jeżeli z aku będziemy pobierać 10A ciągle to wyciągniemy z niego więcej niż 20A z wypełnieniem ½).
Pir-serwis - 2013-11-01, 03:12

Nie rozumie ostatniego zdania.
10A...20A...w czym rzecz?

21s-daje nam 88.2V.
To faktycznie nie najgorzej bo obydwa by pracowały równo.
Zwykle po ładowaniu właśnie było na Trojanach 88V, a zdaje się gdy ciepło bardzo i po wyrównywaniu 93V.
To napięcie byłoby dobre-pakiety by w miarę może współgrały i rozładowywały się wzajemnie.
Tu mam upatrywać tego ostatniego stwierdzenia?
Więcej wyciągnę po prostu z kwasowych..?

Zastanawiałem się też czy nie iść w wyższe napięcia- 144V (168V po ładowaniu) 39-40s bo mam taki sterownik, wtedy bez Trojanów.Ale wartałoby je wyjeździć po prostu i wtedy dopiero przejść na coś innego.

kondziu - 2013-11-01, 09:36

Ja na twoim miejscu uciekał bym z kwasówek (masa) a spróbować zrobić pakiet samych laptopowych tak jak kolega gienek pisał szyna zbiorcza z grubej miedzi a ogniwka cieńszym drutem .
ev-drive.eu - 2013-11-02, 10:45

Zamiast cienkiego drutu , można zastosować płaskie bezpieczniki samochodowe na prąd powiedzmy 2A wyższy niż zakładany max. prąd szeregu aku. Też mnie interesuje wymiana żelówek w moim samochodzie na aku. laptopowe
gienek333 - 2013-11-02, 23:00

,,Cienki drut" to najlepiej ,,srebrzanka" i przy jakim prądzie się przepali możemy dobrać średnicę, takiego drutu używa się do bezpieczników, a w naszym przypadku wartość nie jest krytyczna (powinien się przepalić zwierając jedno ogniwo) i nie grzać się przy poborze 1C. Odnośnie 10-20A, to aku mają różne rez. wew. Powiedzmy mamy 2 typy aku 1 mają rez wew R, 2-2R(takie same SEM i pojemność) jeżeli je obciążymy prądem 3C to z pierwszego popłynie 2C, a z drugiego 1C, więc pierwszy rozładuje się bardziej i jeżeli ustąpi obciążenie to drugi będzie doładowywał pierwszy. Ciekawe efekty może dać zastosowanie superkondensatorów w połączeniu z aku, ale tego jeszcze nie sprawdzałem. Dodam jeszcze że sprawdzałem aku polimerowe z laptopów (apple) i są ,,normalnooporowe", tzn prąd raczej poniżej C.
Szwed - 2013-11-07, 18:54

A jak przetestujesz tak dużą ilość ogniw? W zasadzie trzeba by sprawdzić parametry każdej sztuki.
gienek333 - 2013-11-17, 00:44

Możemy sprawdzać całe bloki, a jak któryś ma mniejszą pojemność to dołożyć ogniwa. Ważne jest aby była duża pojemność, tak aby ogniwa się nie grzały, bo jak w danej sekcji coś wyskoczy z przegrzania, to pozostałe grzeją się bardziej i reakcja jest łańcuchowa (od łańcucha, a nie Łańcuchowa). Jak ktoś się bawił z uszkodzonymi laptopowymi to pewnie zwrócił uwagę, że często jedna sekcja jest uwalona.
Pir-serwis - 2014-03-20, 17:29
Temat postu: Koniec życia ukochanego BXa
Zrobiło się ciepło i dzisiaj zacząłem myć cały kokpit z zamiarem złożenia bryki na zlot.
Ale po tym co dziś ujrzałem, mego BXa raczej już nie uświadczycie na drodze.
Straciłem całkiem wenę do działania..
Kochana rodzinka ma w drodze nienawiści poodcinała mi wiązki kablowe do licznika, alarmu, głośników, nawiewu, oraz sterowania przekaźnikami stacyjki włącznie z nimi.
Cała moja radość zniknęła bezpowrotnie.
Nie mam chęci tego kleić i dochodzić teraz gdzie, który kabel idzie.
Zapewne graty zostaną wyjęte i włożone gdzie indziej a buda pójdzie na złom, bądź sprzedaż w takiej postaci jak jest.
Wszystkie przewody, złączki mogę dorzucić z innego BXa który mam na części gdyby ktoś chciał dalej użytkować i był chętny go wziąść.
Przebieg na prądzie 13tyś.
Akumulatory mimo postoju doładowywane raz na miesiąc.
Przebieg ogółem chyba 200tyś.km.
Cena do dogadania.
W tej chwili brakuje sterownika i po poskładaniu tych kabli auto normalnie funkcjonuje.
Belka pod Lemco poprawiona.
Można zamknąć ten krótki rozdział historii, która i tak wniosła wiele do mego życia.
Poznałem dzięki temu hobby wiele ciekawych ludzi-Was nie pomijając tu zaglądających.
Werte.
Paweł.

tomasz_kombi - 2014-03-20, 18:14

:shock: :evil:
Pir .... nie wiem co napisać .....

Mam nadzieję, że bez względu na sytuację wpadniesz na Zlot ?

Pozdrawiam
Tomasz

RaveN - 2014-03-20, 18:46

:-(
zeeltom - 2014-03-20, 20:24

Z rodziną, to się najlepiej na zdjęciach wychodzi.
Ale skąd wiedzieli, co i gdzie przecinać?

gienek333 - 2014-03-20, 22:29

Pir jesteśmy z Tobą, często samochody jak "drzewa umierają stojąc".
highend - 2014-03-21, 13:02

Nie znam sytuacji, ale z Rodziną bywa ciężko.

Mi wczoraj zmarła babcia, nagle udar i następnego dnia śmierć. Była w pełni sprawna, świadoma, mądra - miała 86 lat i ja nadal jestem w szoku.

Co jak co - rodzina jest jaka jest, ale zawsze pozostanie rodziną. W momencie gdy kogoś zabraknie, potem sie żałuje tego co się zrobiło (albo czego się nie zrobiło) w przeszłości...

Pir-serwis - 2014-06-18, 23:44

Dawno mnie tu nie było...bo i nie było o czym debatować.
Kto trzymał kciuki za mnie ten górą.
Właśnie wróciłem z jazdy..BXem.
Stał ponad rok.
Poskładałem do kupy.
Kilku rzeczy brakuje poprzez pocięte kable ale powoli się zrobi.
Mam żółwie tempo..cóż.
Pojechałem od razu na przegląd i w drogę.
Przejechałem 70km bez zbytniego oszczędzania.
Do domu już tak słabiutko dociągnąłem-50-60A bo energia się skończyła i nie dało się wydusić więcej.
Baterie więc zapewne rozruszają się i 100km przy większej temperaturze powinien robić.
Założony sterownik KELLY 24-144V / 800A.
Zaprogramowałem go kiedyś na 160A dla baterii i bodaj 400A na silnik.
Po montażu okazało się, że wogóle nie da się z miejsca ruszyć.
Prąd silnika dochodził do 90A baterii może 5-10..nie wiem dlaczego tak.
Przystąpiłem do przeprogramowania ale okazało się,że nie mogę znaleźć softu do mego sterownika.
Ustawiłem na sofcie od innego 50% mocy- powinno więc być 400A a tu max 160-180A na silnik z baterii koło 150A MAX.
Tak więc zbiera się kiepsko tyle,że LEMCO długo pożyje.
Na prostej udało mi się po rozbujaniu 90km/h rozwinąć, lecz do ruszania i pod górkę powinien być większy prąd.

Zaopatrzyłem się także we wtyczkę Mennekes do słupków RWE, wkrótce będę stałym gościem.

highend - 2014-06-19, 14:07

no to ogień :) robisz sobie przelotkę mennekes -> zwykłe gniazdko? :)
a co z p106 ?

Loku - 2014-06-22, 14:09

Pir-serwis
dobrze że Ci się udało z elektrykiem ponownie.

Swoją drogą czytałem całego bloga na forum, ciekawy był. Podzielam twój zapał! Oby tak dalej!

Sporo się uśmiałem, jak czytałem konwersacje w których uczestniczył Zbyszek. :) Kabaret się robił powoli....

A z tymi ogniwami laptopowymi to już podjąłeś decyzję?
Widziałeś te filmiki?
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Ja też przymierzam się do zrobienia elektryka, ale na wiosnę. Nie chcę tez wydawać kasy 5x na to samo, bo jak się przyoszczędzi za bardzo to się potem będzie żałować i wyda się ponownie tyle samo albo i więcej. Na pewno znasz te problemy bo czytałem twe posty na forum.arbiter.pl...

Pozdrawiam Ostrowiec!

Pir-serwis - 2014-06-22, 22:18

Przejściówka Mennekes na 32A gniazdo w trakcie.
Wtyka już jest i testy robiłem na dwóch słupkach ładując rower, jest dobrze.
Cieszy mnie ten fakt.
Ponadto wracając do opisu na temat słupków RWE w Wawie kolegi DrGreen słupek Konstruktorska/Toyota jest kilometr ode mnie!
Nie wiem jak na to będą patrzeć bo jest przy ścianie tak jakby ich i odgrodzone dwoma betonami ,że pod niego się nie podjedzie.
Ale miałbym blisko by auto ładować.

Przejściówki z innych gniazd siłowych na 32A już też robię-by móc po drodze gdzieś skorzystać.
Ponadto moc ładowania zwiększam do 5.8Kw przy sile (2+3.8) / obecnie 2Kw by nie było problemu gdzie się nie stanie/ 10A z sieci.

Wybieram się zapewne za 2tyg pod Ukraińską granicę EV, potrzebne mi doładowanie w drodze.
Jest gniazdko w centrum koło fontanny w Janowie Lubelskim ale braknie mi by dotrzeć kilka Kwh i potem kilka Kwh do celu.
Potrzebuję stanąć gdzieś na trasie Ostrowiec-Annopol-Kraśnik-Janów Lubelski-Frampol-Zamość-Hrubieszów.

Pir-serwis - 2014-06-22, 22:26

Mam słomiany zapał..czasem jednak widać cel/efekt końcowy.
Laptopowe mam trochę, zacząłem testować i wiele do bani, zaniechałem testy zły kiepską jakością ogniw, trzeba wrócić do nich by zrobić użytek, nie to kilka stów w plecy (doświadczenia bezcenne :mrgreen: )

Pir-serwis - 2014-07-26, 21:30

Dzisiaj stuknęło dopiero 14tyś.
Samochód się rozruszał i jakoś jeździ.
Przez ostatnie 3tyg przejechane chyba z tysiąc km.
Ostatnio sporo jeżdżę.
:)
Ciekaw wciąż jestem jazd na 96V.
Ramki już pospawane do baterii ale nie ma czasu na testy, na sucho (baterii) przed dodaniem 2szt.

Marek S - 2014-08-02, 15:54

Witam
Gratuluje odwagi wybrania BX na przeróbke bo zawieszenie hydro ma wade tą wlasnie że trzeba napedzac pompe zawieszenie ( znam te auta i sam jestem fanem Citroena )

Pir-serwis - 2014-08-19, 10:30

Plusem Citroena jest miękkie zawieszenie.
Kolejny raz padła mi pompa właśnie, ale to już ma wina.
Brak chłodzenia silnika pompy.
Zasiliłem go z 12V (był na 48) i kręcił cały czas.
Wolne obroty powodowały za małe wymuszenie powietrza przez wbudowany wentylator.
Magma zarobi na mnie..
Teraz wezmę silnik na 24V z wymuszonym chłodzeniem zewnętrznym wentylatorem, zasilę na 12V i będzie chodził cały czas.
Skończyły się 3 szczotki w LEMCO.
Objaw był taki,że silnik hałasował jakby łożysko było padnięte, sterownik rozłączał napęd nie dało się ruszyć-nie przypuszczałem,że taki objaw być może.
Wymieniłem na nowe i od razu ładna praca.
ALe widać, że 15tyś km i kompletu nie ma..
Może bardzo spokojna jazda da za 20tyś albo w małym aucie.

Pir-serwis - 2014-08-19, 10:32

Kupiłem także 9Kwh w litowych.
Połączę z obecnymi i zobaczę jak to na trasie wychodzi.
Powinienem pokonać już dystans ,który mnie interesuje.
Ale trzeba potestować czy to wszystko będzie współgrać.
Połączenie równoległe, separacja przez diodę.

Marek S - 2014-08-19, 11:05

Może zastanów sie nad pompą z C5 zasilanie 12 V , Tyle ze sterownic cisnienia należałoby zrobić . Choć BX miał na tej hydraulice i hamulce i wspomaganie kierownicy.
Pir-serwis - 2014-08-19, 11:28

Ponoć tam inne obciążenia i objętości.
Pompa tamta nieduża.
Ale nie znam się na tym.
Kolejny raz 330zł poleci ale trudno.
Mam nadzieję,że teraz już na długo.
Do trzech razy sztuka..

Marek S - 2014-08-19, 12:15

A moze tak .... daj 3 kule i czujnik cisnienia bedzie pracował cyklicznie .
gienek333 - 2014-08-19, 22:24

W przypadku silnika z magnesami obniżenie napięcia 4 razy powoduje spadek mocy 4 krotny, więc aby nadrobić ciągnie większy prąd, a więc większe straty (dwukrotny wzrost prądu, to straty x 4, P=I²×R). Pochwal się jakie litowe zakupiłeś, gdzie za ile (jeśli to nie tajemnica). Co znaczy "separacja przez diodę"?
Pir-serwis - 2014-08-20, 10:53

Mej pompie wystarczą obroty 100/min.
Tyle,że będzie wstawał ze 3minuty.
Sprawdzałem silnik brał 1,5A luzem a potem rósł do 28A gdy potrzeba było ciśnienia.
Gdybym go chłodził byłoby ok.
Teraz kupuję na 24V i podłączę na 12.
Prosiłem Cię o zdjęcia i dane ale nic nie wysłałeś.
Nie to ślij póki nie kupiłem.
Plus Magmy,że nic nie muszę przerabiać, montuję i jest.
Baterie 18650 wysokoprądowe 1200sztuk.
kasa 10tyś.
Tyle.

Dioda szeregowo w litowych, później równolegle do kwasowych.

Pir-serwis - 2014-08-20, 10:57

Co znaczy daj 3 cią kulę..?
W które miejsce?
Chodzi ci o antyopad tyłu?
Myślałem nad tym bo ta strata ciśnienia głównie tam idzie.
Ale akumulator może mam pusty tylko nie mogę odkręcić, siłowałem się, muszę wykręcić całość i w imadle.

Pir-serwis - 2014-10-09, 19:26
Temat postu: BX EV
Do ciekawskich i śledzących temat..
Wybiło dzisiaj praktycznie 15tyś km.
Jazda od święta to dlatego tak powoli przybywa.
Wkrótce niewielkie zmiany w bateriach..dojdzie parę cel LiFePo4 i napięcie wzrośnie nominał bodaj 113V.
Będzie modernizacja Lemco by nie padło za szybko.
Mam nadzieję na 150km co najmniej...

mibars - 2014-10-09, 19:34

Czekaj, to ty masz mix kwasowych, litowców z odzysku, litowców nowych i jeszcze dokladasz LiFePo4? :)
Pir-serwis - 2014-10-09, 20:05

No nie do końca tak.
Marzenia to mam bujne tylko z realizacją jakoś gorzej.
Nowe litówki na bazie 18650 zapewne pójdą do Peugeota.
Wciąż jeżdzę na Trojanach.
Praktycznie już kupiłem osiem cel 3.2v/180Ah i pójdą w szereg z ołowianymi, prąd spadnie to i dystans powinien skoczyć..ale masy dojdzie 45kg a może i sto jeśli dodam zaległe dwa Trojany na 96v.
Wtedy byłoby 120v nominał.

Pir-serwis - 2014-11-15, 19:08

Zamierzam jeździć po raz pierwszy w zimę bez bezpośredniego dostępu do gniazdka, stąd będzie nawiew około kilowata na szybę. Ciekawe jak to się będzie sprawdzało?
Teraz gdy ładuję chodzi nawiew pół kilowata na wnętrze i przy obecnych pogodach jest przyjemnie z rana gdy odbieram spod słupka RWE.

gienek333 - 2014-11-15, 21:08

Ja jestem zwolennikiem ogrzewania spalinowego. 1 kWh to jeden trojan (ca 30 kg), a paliwo to ok 100ml.
Pir-serwis - 2014-11-15, 23:21

Różnica kolosalna. Sto razy. Trojan mieści tyle energii właśnie.
Darek - 2014-11-22, 20:24

Cześć, miałem okazję Cię przedwczoraj pościgać po W-wie. Zajżałem Ci do kabiny koło dworca głównego.
Nieżle nawet ciągnie ;-) Pozdrawiam

Pir-serwis - Wczoraj 13:47

Było pomachać byśmy pogadali. Wewnątrz..bałagan.
Zimno to kiepsko jedzie, mułowato.
A koni tylko dwadzieścia to szału nie ma.
Ale dzięki. :)
Sterownika też nie mogę zaprogramować jak chcę bo soft nie działa.
W obecnych warunkach robię 40-50km dynamicznej jazdy latem x2.

KGB - Dzisiaj 14:59

to ile wazy ten caly pojazd gotowy do jazdy napedzany tymi 15kW ?
robiles jakies pomiary przyspieszen ? np. do 50km/h
masz tam skrzynie biegow, bo temat za dlugi,zeby wyluskac wszystkie niuanse,

podobno tez sprawdzales jaka jest sprawnosc ladowania i rozladowania aku ,czyli ile faktycznie kosztuje przejechanie dystansu,
moglbys sie podzielic spostrzzeniami, bo jakos wlasciieli Leafow i Tesli malo to obchodzi i nie sprawdzaja ;>

Pir-serwis - Dzisiaj 16:36

A to tak celem powtórzenia:
Masa na wadze do węgla-1250kg
Skrzynia,przeniesienie napędu sprzęgło stałe metalowo-gumowe.
Pomiary do 60-80km/h delikatne ruszanie trasa-15kwh /100km z sieci.
Miasto 23kwh/100km z sieci.
Do 50km/h 7s.
Pojemność energetyczna pakietu 16kwh.
Latem nie przekraczając 60A z baterii 120km nie było problemu przejechać/średnia 45km/h i energii jeszcze było.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group