SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

Wydarzenia - Mamy kolejnego elektryka!

Pir-serwis - 2013-12-29, 18:55
Temat postu: Mamy kolejnego elektryka!
Witam.
Wcześniej czy później i tak wyjdzie więc mogę się pochwalić,że jestem szczęśliwym/nieszczęśliwym posiadaczem Peugeota 106 Electrique.
Jak dobrze pójdzie i da radę uzdrowić baterie to będzie ok.
Lolek z Wawy też takiego wziął po dłuższym postoju, rozruszał baterie i potrafi 120km wycisnąć.
Zobaczymy.
Przebieg znikomy 18tyś km.
Nowizna w środku.
Grzech było nie wziąć.
A co i jak okaże się.
Bądźmy dobrej myśli
:)

ev-drive.eu - 2013-12-29, 19:42

Gratulacje , twoja stajnia to teraz dwa elektryki
gienek333 - 2013-12-29, 20:28

Przyłączam się do gratulacji. Co do aku to też przymierzam się do zabaw z nimi (jak wiesz mam takie w skuterze) i w zimie chciałem je wyjąć, ale pogoda ..nie sprzyja" i jeszcze jeżdżę.
Szwed - 2013-12-29, 20:34

Ja również gratuluję i zamawiam przejażdżkę wiosną jak przyjade do Wawy :)
highend - 2013-12-29, 20:53

nio to gratki gratki :)
teraz Lexia Twoim przyjacielem i lekka noga do jazdy :)

Pir-serwis - 2013-12-29, 21:03

Na razie jestem zielony.
Będę się dopiero rozeznawał co gdzie jak w nim buczy.
Wszystko odbyło się za szybko.
Na wariata.
Ale gdyby nie tak to by nici z tego były.
A marzył mi się taki fabryczniak.
No i to webasto!

gienek333 - 2013-12-29, 21:38

To co buczy to pompa wspomagania :-D
highend - 2013-12-29, 23:54

gienek333 napisał/a:
To co buczy to pompa wspomagania :-D


najgłośniej... co ciekawe zależy od egzemplarza...
ponadto brzęczą pompki od obiegu wody (chłodzenia aku i sagemboxa)

Pir-serwis - 2013-12-31, 16:08

Mnie chodziło ogólnie-o poznanie sprzętu a wy tu się zbijacie..
Pompa wspomagania buczy cały czas..
:-o

gienek333 - 2013-12-31, 22:46

Może troszkę, ale życzliwie. Nic nie napisałeś jak, gdzie, za ile (może być orientacyjnie) no i może jakieś foty?
Pir-serwis - 2014-01-01, 14:55
Temat postu: Peugeot 106 ev
Dowiedziałem się przez przypadek od kolegi z forum,który chciał je być może kupić.
Dał cynk.
Akurat to w miejscowości koło mnie było.
Tylko dziwny zbieg okoliczności sprawił,że tak się potoczyło.
Auto ładne ale ogólnie głusza-mam nadzieję,że z SagemBoxem będzie wszystko w porządku.
Właścicielka ładowała bez rozładowywania do zera i nie dolewali wody.
Przejechali 6tyś km w dwa lata.
Gdy zasięg spadł do kilku km odstawili w krzaki.
Nie byli świadomi,że trzeba coś takiego robić-ja ich nie uświadamiałem-zresztą już po fakcie.
Czekał ,aż uzbiera na baterie lecz brak kasy spowodował,że przestał 2lata i zdecydował się pozbyć.
Był na Alegro-niebieski.
W zakończonych znajdziecie,ja nie potrafię odkąd zmieniają tam ciągle wszystko.
Cena ni mała ni duża-jak już był nie chciałem by ktoś mnie wyprzedził.
Zawsze jest niepewność a wartość ciężko wycenić, gość czekał na pasjonata,gdyż każdy inny posiadacz spalinówki wyśmiał by go i tyle, zapewne dałoby się jeszcze taniej-6tyś.

W pracy pochwaliłem się..zapewne znacie reakcje..śmiechem mnie przytłoczyli..aż człowiekowi głupio się robi gdy tylko staje w obronie..a oni swoje z szyderczymi gębami.
Jest tam masa osób z gniazdkami(domami), którzy robia akurat tyle na ile stać takiego P106 ale jadą po mnie jak łaska po szczurze-kiedy nim nad morze dojadę, 100km? Śmiech...

Plusy-na miejscu-zarejestrowany-mały przebieg.
Minus-baterie-co jeszcze to się okaże-bez napięcia głównego nic nie wiadomo.
Działa tylko to co na pokładzie 12V.

highend - 2014-01-01, 15:39

Za 6 tys trafiłeś okazję i spokojnie jakbyś chciał to za 10.000 PLN znajdziesz kupca od ręki w stanie jak teraz (nieprzetestowany)
A 4000 PLN piechotą nie chodzi.

Jeśli aku są sprawne to auto jest warte minimum 15.000 PLN

Więc Ci, którzy Cię wyśmiali to po prostu ignoranci nie znający się na rzeczy. Ale to ich problem. Dawno przestałem sie takimi przejmować.

Sprawdź to co Ci pisałem i ciesz się z jazdy. A co z BXem?

gienek333 - 2014-01-01, 16:46

No to elegancko. Tu na forum są tacy co za starą Pandę chcieli więcej :lol: . Nawet jak dołożysz inne (jakieś li-coś tam aku) to będziesz śmigał jak przeciąg. Pamiętaj ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Należy też dopilnować ubezpieczenia, bo mafia dziala (jak stał to ludzie często nie płacą oc). Powodzenia i jakby co to jak dam radę to pomogę.
Pir-serwis - 2014-01-01, 20:23

Jutro jadę do domu i pojutrze coś postaram się popatrzeć.
Co masz na myśli z tą mafią-że fundusz się mnie czepi?
Nie ma ubezpieczenia od 2lat.
Ubezpieczałem tez na prędce-HDI 230zł.
Mam wszelakie materiały ale szkoda,ze po francusku a nie angielsku, byłoby miło jeśli ktoś by miał w angielskim, ale to chyba nie szło na inne rynki..?

highend - 2014-01-01, 20:44

Pir-serwis napisał/a:
Jutro jadę do domu i pojutrze coś postaram się popatrzeć.
Co masz na myśli z tą mafią-że fundusz się mnie czepi?
Nie ma ubezpieczenia od 2lat.


Skoro w dniu zakupu auto już miało OC (kupiłeś) to ewentualny problem z UFG będzie miał poprzedni właściciel. Tak więc sie nie martw.

highend - 2014-01-01, 20:46

gienek333 napisał/a:
No to elegancko. Tu na forum są tacy co za starą Pandę chcieli więcej :lol: .


rozumiem, że chodzi o moją Pandę? :-/
Widzisz, elektrycznych Pand powstało 100, może 150 sztuk. Ile ich uchowało się do dzisiaj? 20-30 ? W dodatku w stanie "nówka sztuka"?
Elektrycznych aut PSA powstało kilka tysięcy (5000 berlingo? nie wiem dokładnie).
Sam sobie odpowiedz..... A dlaczego stary komputer np. Amiga 4000 z 1992 roku kosztuje w ładnym stanie 2000 PLN? :) A stare wino francuskie sprzed 100 lat? ;)

Pir-serwis - 2014-01-01, 20:49

W dniu zakupu nie miało-niewykonalne.
Co do baterii to mam zamiar dolać wody i ładować z zewnątrz, rozruszać małym prądem.
Jest potrzeba rozkręcać te boxy?

gienek333 - 2014-01-01, 22:02

Sorry Highend, ale chodziło mi o wartość użytkową, a nie kolekcjonerską ;) . Co do ubezpieczenia to jak wykupił je poprzedni właściciel to nie ma problemu, ale jeśli Ty to mogą Cię szarpnąć, oni biorą kasę od tego co im łatwiej (niedawno chciałem kupić przyczepkę bez oc więc badałem temat).
highend - 2014-01-01, 22:56

Pir-serwis napisał/a:
W dniu zakupu nie miało-niewykonalne.
Co do baterii to mam zamiar dolać wody i ładować z zewnątrz, rozruszać małym prądem.
Jest potrzeba rozkręcać te boxy?


shit - to Cię zmartwię. A przerwa w OC jest jeden dzień od zakupu?
UFG może Cię ścignąć, a kary niemałe....

jak możesz zrób ze sprzedającym nową umowę kupna-sprzedaży z datą taką kiedy zawarłeś OC.
Tobie pomoże, a sprzedającemu nic nie zmieni (on i tak nie miał OC).

Co do ładowania - normalnie podłącz kabel i naładuj tak jak fabrycznie jest. Potem jedź powoli na zielonym polu lekka noga na "gaz" i sprawdź ile przejedziesz.

highend - 2014-01-01, 23:18

gienek333 napisał/a:
Sorry Highend, ale chodziło mi o wartość użytkową, a nie kolekcjonerską ;) . Co do ubezpieczenia to jak wykupił je poprzedni właściciel to nie ma problemu, ale jeśli Ty to mogą Cię szarpnąć, oni biorą kasę od tego co im łatwiej (niedawno chciałem kupić przyczepkę bez oc więc badałem temat).


A jaka jest wartość użytkowa Pandy? ;)
co do OC - PirSerwis napisał, że OC nie kupił w dniu nabycia auta. Gdyby to zrobił - to byłby czysty i problem OC jest na sprzedającym. Teraz to kicha.

gienek333 - 2014-01-01, 23:31

Jak byłem młodym chłopakiem i kupowałem walkmany (jeszcze na studiach) to taki Mieczysław K. z Kielc mi powiedział że towar ma taką wartość ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić i dziś wiem że miał rację.
highend - 2014-01-01, 23:36

gienek333 napisał/a:
Jak byłem młodym chłopakiem i kupowałem walkmany (jeszcze na studiach) to taki Mieczysław K. z Kielc mi powiedział że towar ma taką wartość ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić i dziś wiem że miał rację.


Zgadzam się w 100% :)

KGB - 2014-01-02, 00:50
Temat postu: Re: Peugeot 106 ev
Pir-serwis napisał/a:

W pracy pochwaliłem się..zapewne znacie reakcje..śmiechem mnie przytłoczyli..aż człowiekowi głupio się robi gdy tylko staje w obronie..a oni swoje z szyderczymi gębami.
Jest tam masa osób z gniazdkami(domami), którzy robia akurat tyle na ile stać takiego P106 ale jadą po mnie jak łaska po szczurze-kiedy nim nad morze dojadę, 100km? Śmiech...

spokojnie bez nerwow odpowiedz, ze jak zechcesz pojechac nad morze to masz do tego drugi samochod na paliwa kopalne "dla waszej wiadomosci, to te sprzedawane na stacjach benzynowych" 8-)

jako, ze jestem wlascicielem Poloneza, to oczywiscie zdarzaja sie w zwiazku z tym smichy-chichy,
ale gdy mowie, ze nie mam Poloneza ,ale mam Polonezy sztuk 4 to jakos gęby sie ludziskom zamykaja,
co prawda juz dluzszy czas nie posiadam sztuk 4 ,ale tekst i tak dziala (a kto mnie sprawdzi :mrgreen: )

Cytat:
A jaka jest wartość użytkowa Pandy? ;)

wartosc uzytkowa, to oplacalnosc odniesiona do jakiejs alternatywy,
wartosc uzytkowa Pandy bez aku jest taka jak pedzia 106 bez aku ,czyli zadna,
ale po zalozeniu aku w obu pedzio ma wieksza ,bo jest ladniejszy :p

lepiej ,zeby Panda zostala jednak na wartosci kolekcjonerskiej - wtedy mozna tlumaczyc dowolna cene wynikajaca z fanaberii kupujacego i sprzedajacego

ale dla oszacowania wartosci uzytkowej dobrym przykladem bedzie Clio w swietnym stanie za 10.000pln,
dla porownania Clio z silnikiem benzynowym w ladnym stanie kosztuje 1200pln ,
koszty rejestracji sa bardzo zblizone ,wiec je pomijamy,
dodatkowo Clio elektryczne jest naprawdę ladne ,bo malo zuzyte ,a wiec szukamy naprawdę ladnej benzynowki i musimy dac 2500pln,

czyli mamy 2500pln i zakladamy instacje LPG ,niech bedzie wypas za 2000pln ,chociaz za 1500pln da sie zalozyc,
jest may problem,do elektrycznego trzeba zalozyc baterie ,dla uczciwego porownania przeznaczmy na to 2000pln ,czyli tyle ,ile na LPG,

takie Clio 1.2 (dla usrednienia) zuzywa w trasie 6-7l LPG ,ale nie bedziemy jezdzic w trase,bo kupilismy auto na dojazdy,
w miescie pali 8-9l ,a krotkie dojazdy 10l LPG,
czyli przejechanie 100km kosztuje 26pln,
przejechanie elektrycznym przy zuzyciu 10kWh (raczej malo realne,ale niech ma fory) w taryfie nocnej to jakies 3.5pln - chyba przesadzilem z dobrocią :-P

roznica w cenie zakupu to 7500pln ,roznica w cenie paliwa to 23pln ,
elektryczny zwroci sie po przejechaniu 32 000km,
zakladajac,ze przejedzie dziennie 32km ,to zwrot nastapi po 3 latach,czyli wartosc uzytkowa przy cenie 10kpln jest co najmniej kiepska

highend - 2014-01-03, 00:30
Temat postu: Re: Peugeot 106 ev
KGB napisał/a:

roznica w cenie zakupu to 7500pln ,roznica w cenie paliwa to 23pln ,
elektryczny zwroci sie po przejechaniu 32 000km,
zakladajac,ze przejedzie dziennie 32km ,to zwrot nastapi po 3 latach,czyli wartosc uzytkowa przy cenie 10kpln jest co najmniej kiepska


nie przekonują mnie takie porównania. Owszem - auto EV kupuje się także po to aby oszczędzić na paliwie, ALE... pokaż mi auto, które po zakupie się zwróci? Z wyjątkiem aut zabytkowych-kolekcjonerskich, oraz takich służących jako narzędzie do pracy zarobkowej (nieważne czy EV czy spalinowy), to żadne auto Ci się nie zwróci, a tylko straci od nowości. Chyba, że potrzymasz je 50 lat w garażu i Twój wnuk je sprzeda jako unikat/oldtimer ;)

KGB - 2014-01-03, 00:52

mylisz pojecia,
o ile auta sluzace jako narzedzie pracy maja sie zwrocic z zalozenia ,to zabytkowe i kolekcjonerskie nie maja na to szans,bo ich ceny sa wynikiem spekulacji,
dlatego posiadajac auto zabytkowe spelniasz jedynie swoje zachcianki,
a auto uzytkowe mozna posiadac z przymusu

oplacalnosc zakupu i eksploatacji mozesz porownywac roznie np. EV jako wygodny i ekonomiczny dojazd do pracy mozesz porownac z komunikacja miejska i liczyc stopien amortyzacji

nie dziw sie ,ze ktos uwaza zakup pedzia EV za 6 klockow za lepszy zakup niz starej pandy EV za duzo wiecej czy np. clio za 10 klockow + rejestracja zza granicy,
lubimy EV ,ale nikt nas nie zwalnia z posiadania rozsądku ,
o ile do Tesli S mozna wzdychac ,to stare rupiecie elektryczne ma sluzyc do przemieszczania sie,
clio,pedzio czy panda to nei sa zadne wypasy o jezdzie ktorymi kazdy z nas marzy, wiec ich zakup powinien byc rozsadny,
pedzio 106 za 6 klocow to ciekwa alternatywa do przerobki CC ,ktora wyjdzie jakies 3 klocki bez baterii ,
jezeli uda sie chciaz troche wskrzesic baterie ,zeby uzyskac dystans chociaz 30-40km ,to zakup jak najbardziej trafiony

gienek333 - 2014-01-03, 08:53

W Polsce nie jest tak łatwo ,,wstawić" auto do garażu na 50 lat bo 25 lat trzeba płacić ubezpieczenie, a potem na zabytek, ale trzeba rzeczoznawcę itd. Auta zabytkowe zarabiają na siebie, np. filmy, śluby itp. Co do przeróbek, to moim zdaniem lepiej kupić jakieś fajne autko do przeróbki (np.Audi 80 cabrio, Barchetta, lub co się komu podoba), ale Tico?
Lolek electric - 2014-01-03, 08:55

A dlaczego ma się nie zwrócić? Mój Pug kosztował mnie ok 10kzł, w dwa lata przejechałem nim ok 40 tysi km w cenie 0,12 złego za km. czyli kosztowało mnie to 4800 złych. Gdybym go nie miał przejechałbym te km smartem który jest najtańszym autem w moim zasięgu i w którym przejechanie km kosztuje 0,6 złego czyli x 40 tysi wychdzi 24 kzł. Jeśli ktoś nie widzi różnicy no to sorka ale to się nazywa inteligencja alternatywna. No i dodam że puga mogę dzis sprzedać za mniej więcej 150% ceny zakupu a smarta za 50. No to jak jest opłacalność czy nie? L
highend - 2014-01-03, 15:10

gienek333 napisał/a:
W Polsce nie jest tak łatwo ,,wstawić" auto do garażu na 50 lat bo 25 lat trzeba płacić ubezpieczenie, a potem na zabytek, ale trzeba rzeczoznawcę itd. Auta zabytkowe zarabiają na siebie, np. filmy, śluby itp. Co do przeróbek, to moim zdaniem lepiej kupić jakieś fajne autko do przeróbki (np.Audi 80 cabrio, Barchetta, lub co się komu podoba), ale Tico?


oj tam da się ominąć przepis z OC. Wystarczy auto "sprzedać" za granicę i wyrejestrujesz w Polsce. Za 25 lat ponownie je rejestrujesz. Jaki problem? ;)
Tico akurat do przeróbki to pod kątem tego, że jest małe = miejskie autko. Właśnie raczej dobre do przeróbki bo małe i lekkie. A co do wyglądu to rzecz gustu. Np. Panda jest mega kanciata i w tym jej urok ;)

KGB - 2014-01-03, 19:36

Lolek electric napisał/a:
A dlaczego ma się nie zwrócić? Mój Pug kosztował mnie ok 10kzł, w dwa lata przejechałem nim ok 40 tysi km w cenie 0,12 złego za km. czyli kosztowało mnie to 4800 złych. Gdybym go nie miał przejechałbym te km smartem który jest najtańszym autem w moim zasięgu i w którym przejechanie km kosztuje 0,6 złego czyli x 40 tysi wychdzi 24 kzł. Jeśli ktoś nie widzi różnicy no to sorka ale to się nazywa inteligencja alternatywna. No i dodam że puga mogę dzis sprzedać za mniej więcej 150% ceny zakupu a smarta za 50. No to jak jest opłacalność czy nie? L

dobrze to ujales z tą inteligencją alternatywną, ale sam sie tym mieczem ciachnąłeś :D
to ze EV jezdziles za 12pln/100km to spoko ,da sie taniej,
ale ze Smartem jezdzi sie za 60pln/100km to poplynales z fantazją - za tyle to Polonezem na benzynie sie jezdzi

a co do mozliwosci sprzedazy pedzia za 15kpln to moze za tyle sprzedasz,a moze jednak nie ,
jezeli znajdziesz kogos z inteligencja alternatywna to pewnie sprzedasz ,ale bez alternatywy to raczej 6kpln do negocjacji :p

highend - 2014-01-03, 19:56

KGB napisał/a:

a co do mozliwosci sprzedazy pedzia za 15kpln to moze za tyle sprzedasz,a moze jednak nie ,
jezeli znajdziesz kogos z inteligencja alternatywna to pewnie sprzedasz ,ale bez alternatywy to raczej 6kpln do negocjacji :p


W Niemczech za 3500-4000 EUR raczej bez problemu sprzeda za tyle. Musisz patrzeć szerzej niż na nasz - w sumie biedny rynek, gdzie większości się nie mieści w głowie, że stary Peugeot może kosztować 15K, zamiast 2K PLN. A tymczasem na głównej stronie piszą, że w USA ktoś powiedział, że auta EV będą niesamowicie tracić na wartości...... Wlaśnie widać jak auta PSA straciły....

Pir-serwis - 2014-01-03, 20:07

Lolek jeżdźi dużo na trasach 5-10km.
Stąd gdy auto zimne pali 10l/100 i dlatego taki wynik.

kondziu - 2014-01-03, 20:58

żadna instalacja lpg, przeróbka na elektryka czy zakup elektrycznego samochodu nigdy się nie zwróci - powód bo nie zarabia - chyba że prowadzimy działalność, która daje dochód proporcjonalny od jazdy naszym samochodem np. taxi
Po prostu zakładając lpg czy przerabiając na prąd płacimy wcześniej więcej po to aby potem płacić mniej, ot cała filozofia

Po co więc przerabiamy nasze auta -odpowiedz może wydać się dziwna ale -
daje wolność ,tak, tak wolność -przykład proszę bardzo:

- najbliższy bankomat od mojego domu znajduję się 6km w jedną stronę 12 w obie, kiedy brakowało mi czystej gotówki dziesięć razy zastanawiałem się czy pojechać spalinowym po kasę czy nie, od kiedy mam elektryka nie mam takich problemów, po prostu jadę
- ile razy bywało, że kiedy chcąc szybko zatankować wasze auto, pani ze stacji właśnie smaży hod-dogi, a kiedy podeszła do kasy zostaliście obsypani gradem zbędnych pytań :może kawka na drogę, ma pan kartę, może założymy, może napój energetyczny, a ja do cholery chcę tyko zatankować i szybko wyjść. W elektryku podpinam się w garażu i nikt mi nie zadaję głupich pytań ani nie proponuje zbędnych pierdół
- ile razy kiedy się bierzemy za jakąś naprawę lub remont zawsze braknie jakiejś pierdoły i to takiej śruba za 50gr. mając auto spalinowe mocno się drapiemy czy jechać po coś za 50gr. wydając na paliwo 10zł w elektryku nie ma takiego problemu.

highend - 2014-01-03, 21:12

Kondziu masz 100% racji. Jak widzę jak ktoś odpala auto spalinowe tylko po to aby nim przejechać 10-20km to mnie krew zalewa.... PO CO? szkoda paliwa, szkoda smrodzić i... szkoda auta spalinowego, które się wtedy mocniej zużywa bo niedogrzane, itp.... Tak tak - nikt tutaj chyba nie jest przeciwnikiem aut spalinowych prawda?
Tak czy siak rewolucja aut EV na masową skalę zapoczątkowana przez Teslę, Nissana i inne firmy spowodowała, że widzimy tylko wzrosty sprzedaży aut EV. A wraz ze wzrostem sprzedaży wzrasta świadomość ludzi, którzy np. zobaczą takie auto u sąsiada i być może ich zaciekawi. Potem usiądą, pomyślą, policzą ile jeżdżą....
Na niektórych forach będących zazwyczaj "anty-EV" piszą ewentualnie, że takie auto by było fajne jako drugi samochód. Ja się pytam - jak to drugi? Chyba raczej spalinowy wówczas będzie tym drugim o czym każdy posiadacz EV się szybciutko przekona....

KGB - 2014-01-04, 02:09

highend napisał/a:

W Niemczech za 3500-4000 EUR raczej bez problemu sprzeda za tyle. Musisz patrzeć szerzej niż na nasz - w sumie biedny rynek, gdzie większości się nie mieści w głowie, że stary Peugeot może kosztować 15K, zamiast 2K PLN.
Niemców stac na taka ekstrawagancje
gienek333 napisał/a:
Co do przeróbek, to moim zdaniem lepiej kupić jakieś fajne autko do przeróbki (np.Audi 80 cabrio, Barchetta, lub co się komu podoba), ale Tico?
kto co lubi,ale jednak wiekszy sens jest z przerobka auta malego poniewaz docelowo bedzie to auto na miasto ,a wiec mniejsze jest bardziej poreczne,
zasieg jest nie duzy ,a mniejsze jest lzejsze ,wiec zuzywa mniej energii ,a wiec bedzie mialo wiekszy zasieg niz duze auto z takim samym pakietem baterii,
lzejsze bedzie mialo lepsze osiagi,
do przerobki wiekszego potrzebujemy wszystkiego wiecej ,w tym samej energii za ktora placimy

Pir-serwis napisał/a:
Lolek jeżdźi dużo na trasach 5-10km.
Stąd gdy auto zimne pali 10l/100 i dlatego taki wynik.

bez przesady ,mam zebrana pokazna baze danych statystycznych dla uzytkowania roznych samochodow na odcinku 3km,
Smartowi blizej raczej do malego auta z silnikiem 1.0 niz do sredniego z 1.6-1.8

kondziu napisał/a:
daje wolność ,tak, tak wolność -przykład proszę bardzo:

wolnosc to pojecie wzgledne,
znam to uczucie,gdy trzeba odpalic zimny silnik,zeby przejechac kilka km - boli mnie na rowni z bólem sprawianym temu bezdusznemu kawalkowi stali,
ale nie przesadzaj z tym tankowaniem :
jezeli mam przejechac 400km ,to strace na tankowanie 15min ,ale kiedy chce to wsiadam i jade taka trase,
EV i ladowanie kilkugodzinne zdecydowanie bardziej ogranicza mi wolnosc w tym przypadku,
nawet dystans 250km i praktycznie brak mozliwosci ladowania na mecie nie nastraja optymistycznie

Cytat:
Na niektórych forach będących zazwyczaj "anty-EV" piszą ewentualnie, że takie auto by było fajne jako drugi samochód. Ja się pytam - jak to drugi? Chyba raczej spalinowy wówczas będzie tym drugim o czym każdy posiadacz EV się szybciutko przekona....
to indywidualny przypadek,
u mnie byloby to raczej pol na pol, u kogos inaczej,
nawet Tesla S nie zmienlaby tego zbytnio (pomijam fakt,ze gdyby bylo mnie stac na Tesle ,to zapewne stac by mnie bylo na inna infrastrukture mojego otoczenia)

Pir-serwis - 2014-01-04, 17:56

Dzisiaj byłem zdiagnozować co dalej mu dolega.
Dla ciekawskich:
Akumulatory nie patrzyłem-po prostu dolałem wody.
Weszło ze 4l.
Były korki na tylnich wylotach, dopiero po odpięciu rurek,wyczyszczeniu, stały się drożne.
Akumulatory 10.65V, podpiąłem zewnętrzny zasilacz celem rozruszania.
Biorą prąd, ładują się, ładowałem prądem 5A.
Ze względu na brak czasu ładowało się ze 2h do napięcia 150V.
Okazało się co było powodem odstawienia auta-uszkodzona ładowarka AC/DC.
Czy coś jeszcze nie wiem, mam błąd STOP jeszcze nie zdiagnozowany.
DC/DC zadziałało, mamy 14.1V na baterii pokładowej.
Cała elektryka sprawna 12V poza pompą vacum, której nie słyszę i trzeba ją obejrzeć.
Wskażniki ECO i ładowania się ruszyły.

gienek333 - 2014-01-04, 19:38

Mam nadzieję, że woda była destylowana, a nie demineralizowana. Co do ładowarki, to po odpięciu akumulatorów posprawdzaj wtyczki w module (wypiąć i wpiąć), chyba że widać gołym okiem że coś spłonęło.
highend - 2014-01-04, 20:17

Pir-serwis napisał/a:
Dzisiaj byłem zdiagnozować co dalej mu dolega.
Dla ciekawskich:
Akumulatory nie patrzyłem-po prostu dolałem wody.
Weszło ze 4l.
Były korki na tylnich wylotach, dopiero po odpięciu rurek,wyczyszczeniu, stały się drożne.
Akumulatory 10.65V, podpiąłem zewnętrzny zasilacz celem rozruszania.
Biorą prąd, ładują się, ładowałem prądem 5A.
Ze względu na brak czasu ładowało się ze 2h do napięcia 150V.
Okazało się co było powodem odstawienia auta-uszkodzona ładowarka AC/DC.
Czy coś jeszcze nie wiem, mam błąd STOP jeszcze nie zdiagnozowany.
DC/DC zadziałało, mamy 14.1V na baterii pokładowej.
Cała elektryka sprawna 12V poza pompą vacum, której nie słyszę i trzeba ją obejrzeć.
Wskażniki ECO i ładowania się ruszyły.


Trochę błąd z tą wodą, ale jak przed Tobą ktos tak samo dolewał to już i tak nie zaszkodzisz im. Normalnie dolewanie wody TYLKO po ładowaniu obsługowym.
Jak ładowarka nie ładuje to albo jest padnięta, albo było za niskie napięcie pakietu i nie ruszyła. Próbowałeś na oryginalnej ładowarce jak już podładowałeś aku z zewnątrz? Jak nie zadziała to raczej ładowarka uwalona.
błąd STOP - obstawiam prawdopodobnie pedał gazu albo hamulca, ale to sprawdzisz na programie Lexia.

pompa vacuum - czasami pada w tych autach, jeśli dochodzi do niej prąd, a pedał hamulca twardy to pompka vacuum do wymiany. A jesli działa, a pedał twardy to gdzieś jest nieszczelność i ucieka podciśnienie.

Pir-serwis - 2014-01-04, 20:30

Pedał twardy.
Dzisiaj dzwoniłem do jakiegoś gościa co może sprawdzić te błędy za 50zl od ręki i nie wiem czy się nie skuszę zanim załatwię sobie to ustrojstwo.
Jutro bym już coś wiedział wtedy.
Tak to bym może wiedział na czym stoję..?
Po podpięciu do ładowania zapala się neonówka,zapalają się kierunkowskazy, zapala się migająca wtyczka na desce, rusza pompa obiegu na 2minuty.
Napięcie na aku nie rośnie.
Po wpięciu było 140V i spadło do 137 i tyle.

Pir-serwis - 2014-01-04, 20:57

A jeszcze słowo na temat OC.
Babka wpisała 1.124cm3 oraz 44KW.
Niby niezgodne z prawdą..?
A jak u Was jest-to WARTA_HDI

KGB - 2014-01-04, 21:45

a jak masz w dowodzie wpisane ?
bo chyba poszla na latwizne i wpisala pierwszy lepszy dla 106 ,ale nawet najmniejszego i najslabszego nie wpisala,
powinienes ustalic indywidualnie OC na najmniejsza objetosc skokowa

jak wcisniesz pedal hamulca to STOP nie gasnie ? sprawdz,czy sie stopy swieca po nacisnieciu

Pir-serwis - 2014-01-04, 21:58

Jak przytargałem go to był taki objaw,że światła stop paliły się cały czas.
Dzisiaj działały normalnie.
Lampka STOP nie gaśnie.
Nie słychać klikania stycznika.
Nie wiem czy powinna migać czy świecić gdy problem z klapką ładowania, bo może tu być jeszcze przyczyna braku jazdy.

highend - 2014-01-04, 22:56

KGB napisał/a:

jak wcisniesz pedal hamulca to STOP nie gasnie ? sprawdz,czy sie stopy swieca po nacisnieciu


a co ma kontrolka STOP wspólnego z wciskaniem pedału hamulca? Ona się zawsze pali po przekręceniu kluczyka i dopiero gaśnie jak kliknie stycznik. Skoro nie gaśnie i nie klika to jest jakiś problem, który trzeba znaleźć

Ja raz miałem w Berlingo czujnik hamulca niedopięty i auto się uruchamiało, ale za chiny nie chciało jechać bo komputer "myślał", że jest hamulec wciśnięty...
Pawłowi nie chce sie auto uruchomić, więc może być inny problem - obstawiam pedał gazu elektroniczny, że uszkodzony - ale to strzelanie w ciemno bez obadania komputerem.

Nie dawałbym 50 PLN na kasowanie błędów - interfejs kosztuje 300 PLN, a i tak go będziesz potrzebował.

highend - 2014-01-04, 23:00

Pir-serwis napisał/a:
A jeszcze słowo na temat OC.
Babka wpisała 1.124cm3 oraz 44KW.
Niby niezgodne z prawdą..?
A jak u Was jest-to WARTA_HDI


domagaj się zrobienia aneksu. Ma być moc taka jak auta (masz na silniku tabliczkę z mocą silnika) no i pojemność zero albo kreska.

highend - 2014-01-04, 23:02

Pir-serwis napisał/a:

Po podpięciu do ładowania zapala się neonówka,zapalają się kierunkowskazy, zapala się migająca wtyczka na desce, rusza pompa obiegu na 2minuty.
Napięcie na aku nie rośnie.
Po wpięciu było 140V i spadło do 137 i tyle.


na 99% padnięta ładowarka. Wyjąć sagemboxa, rozebrać. Wyjąć ładowarkę. Naprawić - dać komuś do naprawy, złożyć z powrotem :)

co ciekawe ja dziś walczyłem z Berlingo, które "ładuje" się przez 5 sekund i rozłącza i myślałem, że ładowarka - wymieniłem całego sagemboxa na sprawdzonego i nie pomogło! Pierwszy raz mam taki przypadek. Nie załącza się też DC-DC (cały czas jest 12V mimo iż przetwornica 100% sprawna) - nie wiem gdzie szukać przyczyny.... W tym czasie sprawdzając napięcie poleciało ono ze 160V na 235V i wtedy rozłączyło (w ciągu 5 sekund). Kolejna próba i ten sam efekt.
Czyli jakieś zabezpieczenie napięciowe powoduje, że rozpina ładowarkę, która jest sprawna.....

Natomiast jak auto "ładuje się" 2 minuty i rozłącza to (miałem tak 3 razy) zazwyczaj oznacza padniętą ładowarkę.

Pir-serwis - 2014-01-04, 23:13

Aneks-dobrze, bo mnie to się nie podoba.
Teraz coś wiem na temat tego stopu-myślałem że on zapala się tylko gdy błąd.
Światła stop działają poprawnie.
A ten komputer jego też łapie błędy tak jak w spalinowych i trzeba je kasować?
A co mi da to ustrojstwo na co dzień jak już dowiem się o tych błędach?
A może takie coś co ma ten kolega z którym się przekomarzałeś..z Kędzierzyna Koźla z wyświetlaczem, widziałem tam prąd jazdy, napięcie i coś tam jeszcze?

gienek333 - 2014-01-04, 23:13

Moim zdaniem masz przerwę w obwodzie aku (to do H).
Pir-serwis - 2014-01-04, 23:24

Potwierdzam.
Inaczej nie ma siły by skakało.
Tylko jak jest jakiś problem w baterii.

highend - 2014-01-04, 23:36

Pir-serwis napisał/a:
Aneks-dobrze, bo mnie to się nie podoba.
Teraz coś wiem na temat tego stopu-myślałem że on zapala się tylko gdy błąd.
Światła stop działają poprawnie.
A ten komputer jego też łapie błędy tak jak w spalinowych i trzeba je kasować?
A co mi da to ustrojstwo na co dzień jak już dowiem się o tych błędach?
A może takie coś co ma ten kolega z którym się przekomarzałeś..z Kędzierzyna Koźla z wyświetlaczem, widziałem tam prąd jazdy, napięcie i coś tam jeszcze?


Jakbyś miał błędy to by się świeciła kontrolka od silnika (taki piorun na pomarańczowo). Jak nie świeci to raczej błędów nie masz.

Komputer co miał kolega z Kędzierzyna-Koźla to jest taka mała i przenośna wersja - można mieć zamiast Lexii (mam taki też - nazywa się eVlite, niemiecka wersja nazywa się ReLight), ale Lexia oferuje znacznie większe możliwości.

Jak podłączysz Lexię to możesz podejrzeć wszystkie parametry auta (np. czy wciśnięty hamulec, czy zamknieta/otwarta klapka od ładowania, pedał gazu też tam jest ujęty) - powinno się dzięki temu udać zdiagnozować co powoduje niemożność załączenia auta. Bo może być coś niby OK, ale auto myśli, że jest inaczej i nie włączy się.

A do czego się Lexia przyda? Do serwisowania - masz tam wszystkie ładowania (w tym obsługowe - do dolania wody), masz sprawdzanie błędów, nawet reprogramowania parametrów sagemboxa (błąd D4 - nie do skasowania niczym innym).

Taki mini komputer z wyświetlaczem pozwala na podglądanie parametrów prądowych w czasie jazdy i też ma opcje ładowań, ale nie oferuje aż tyle co Lexia (jest za to wygodniejszy)

A co do OC - to niech się centrala martwi skoro agent nie potrafi dobrze polisy wystawić.

Pir-serwis - 2014-01-04, 23:48

Ja i tak nie wiem ,który wybrać i od kogo, a tego pełno na Alegro.
I tak kasy nie mam na ten moment , spłukałem się na auto.
Dobrze,wyjmę SAGEMa i zerknę do środka.

KGB - 2014-01-05, 02:27

highend napisał/a:
KGB napisał/a:

jak wcisniesz pedal hamulca to STOP nie gasnie ? sprawdz,czy sie stopy swieca po nacisnieciu


a co ma kontrolka STOP wspólnego z wciskaniem pedału hamulca? Ona się zawsze pali po przekręceniu kluczyka i dopiero gaśnie jak kliknie stycznik. Skoro nie gaśnie i nie klika to jest jakiś problem, który trzeba znaleźć

a tak strzelam,bo w Polonezie jest taki pedal hamulca,ktory gasnie - kontrola spalonych zarowek stopu,
w ktoryms francuzie tez cos takiego widzialem,
a ze france ukradli nam pomysl na Syrene 110 ,ukradli Beskida ,to moze i z Poloneza rżnęli :-P

a z OC trzeba dopilnowac ,bo jak zmienisz sobie spalinowke,to sie nie dopatrza ,ale jakby cos sie stalo ,a pod maska elektryczny ,to moga zaczac sie wykrecac ,bo w papierach wyraznie inny silnik :roll:

highend - 2014-01-06, 12:00

gienek333 napisał/a:
Moim zdaniem masz przerwę w obwodzie aku (to do H).


i stąd napięcie wariuje? poszukam zatem
ale dlaczego DC-DC nie działa ?

gienek333 - 2014-01-06, 13:40

Jak jest przerwa, to nie ma zasilania (napięcie mierzone bez obciążenia może być, lecz po włączeniu przetwornicy może ,,siadać" i ona się wyłącza). Nie pamiętam jak tam jest, ale przetwornica chyba się włącza po przekręceniu kluczyka to wtedy należy mierzyć napięcie.
Pir-serwis - 2014-01-06, 14:24

Apropo tego co dostałem do sprawdzenia to pompa vacu pracuje, napięcie jest cały czas, nie wyłącza się jedynie, lub nie czekałem na tyle długo.

Sagem od strony płytki komputera, komputer czysty nie widać śladów dymu ,który przeszedłby z innych modułów, charakterystycznego smrodu spalonych elementów też brak.

Napięcie na aku było 65V i już lampki i wskaźniki się nie ruszają.

Po przypływie gotówki zakupię tą Lexie-Proxie może coś podpowie.

Pod spodem wszystko ładne, przebieg więc autentyczny raczej, pająki tylko zaczęły się...

Na środkowej belce , pośrodku auta tej poprzecznej, pierwszy właściciel wyciągnął przewód spod błotnika,chyba z gniazda ładowania(trzeba rozkręcić), może więc to być 230V albo nie wiem, w każdym razie przewody wiszą na wierzchu odizolowane.

Dodatkowo jakieś cienkie przewody po prawej i lewej strony podszybia od zewnątrz,takie jak skrętka komputerowa, nie podłączone,dochodzą w okolice pedału gazu i tyle, na jednym końcu na zewnątrz kolo błotnika rezystor 910ohm 1W do czego to..? nic mi nie świta.

Webasto włącza się ale nie odpala, trzeba zmienić paliwo i coś być może tam pogrzebać.
Dmucha z rury na dwóch biegach więcej lub mniej powietrza.

highend - 2014-01-06, 20:24

zresetuj webasto (wyjmij i włóż wtyczki , wczesniej może zmień paliwo?)
cienkie przewody do pedału gazu + rezystory, może ktoś tam założył jakiś ogranicznik aby nie jeździć na czerwonym polu. Pedał gazu coraz bardziej podejrzany.

Ładowarke musiałbyś na czynniki pierwsze rozebrać aby zobaczyć uszkodzenia, bo na pierwszy rzut oka może być nie widać - ładowarka jest duża pośrodku sagemboxa.

Kabel pod autem - może ktoś miał dorobione ładowanie 230V z racji braku oryginalnego kabla...(domysł)

napięcie pakietu Ci samo spadło na 65V? Jak ładowałeś to raczej nie powinno....

Pir-serwis - 2014-01-06, 23:09

Apropo wcześniejszego posta-mała skucha.
Na czas rozkręcania wyjąłem zworę, stąd lampki i zegary głuche, zapomniałem potem zapiąć.
Kabel jest w komplecie.
Mnie te przewody koło gazu raczej bym obstawiał na pomiar temperatury powietrza.
Sagema głębiej będę grzebał jak auto trafi na podwórko.
Aku były ładowane krótko, pokładowy wyczerpany 12,3V 220Ah, potem trochę był włączony a pompa wspomagania non stop rzeźbi i z głównego ciągnęło.

highend - 2014-01-06, 23:41

Pir-serwis napisał/a:

Na czas rozkręcania wyjąłem zworę, stąd lampki i zegary głuche, zapomniałem potem zapiąć.
Kabel jest w komplecie.
Mnie te przewody koło gazu raczej bym obstawiał na pomiar temperatury powietrza.
Sagema głębiej będę grzebał jak auto trafi na podwórko.
Aku były ładowane krótko, pokładowy wyczerpany 12,3V 220Ah, potem trochę był włączony a pompa wspomagania non stop rzeźbi i z głównego ciągnęło.


jak wyjmiesz zworę to napięcie pakietu = 0V ;)
pamietaj, najpierw wyciągasz zworę, a dopiero potem odpinasz aku 12V, kolejność podpięcia odwrotna (najpierw aku, potem zwora). Inaczej możesz uwalić DC-DC konwerter. Ponadto najlepiej daj mu nowy aku 12V (chyba, że masz dobry). On sobie lubi go podładować czasami i jak 12V jest słaby to również może zjarać DC-DC.

przewody koło gazu - pojęcia nie mam, ja bym wywalił. Już w jednym wywalałem przeróbki anglika. Pompa wspomagania działa jak przekręcisz zapłon i tak ma być. Pompa od vacuum ma nabić servo i się wyłączyć. Jak chodzi cały czas to gdzies jest nieszczelność i ucieka podciśnienie.

Lolek electric - 2014-01-07, 11:55

Webasto jeśli dawno nie używane to prawdopodobnie stoi pompka paliwa, po uruchomieniu trzeba się położyć obok auta i dotknąć ją ręką, jest przy pompie wspomagania kiery, jeśli działa to poczujesz takie delikatne cykanie, jeśli go brak to trzeba ją ożywić. To nie żart ale do ożywiania używaj młotka, przez jakiś klocek trzeba jej przyłożyć, najlepiej poosiowo lub pod kątem, poprzecznie jest najmniej skutecznie. L
gienek333 - 2014-02-12, 13:20

Coś dziwna cisza? Pir jakieś postępy?
Pir-serwis - 2014-02-16, 13:11

Hej.
Nie mam grosza przy duszy na ten komputerek to i stoi.
Wczoraj byłem zobaczyć tylko jak wygląda.
Aku główne napięcie spadło do 18V.
Postojowy podczas tego zlodowacenia chyba się podczerpał i alarm się włączał..kumpel tylko wyrwał przewody by nie wyło, nie dało się nic otworzyć bo lód.
Co ciekawe po włączeniu alarmu zapala się lampka w bagażniku..?
Wykosztowałem się na to cudo..i na razie bida..
Pośpieszyłem się zanadto chyba..

gienek333 - 2014-02-16, 14:49

Myślałem że w Alpach nie było zasięgu ;) , a co do samochodu nie przejmuj się, ociepla się, a pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
Pir-serwis - 2014-02-16, 14:57

Poniosło mnie i drugi raz..apropo auta i braku kasy..
Akurat na aledrogo gość miał prostowniki Telzas, coś jak te co Ci pokazywałem, tylko,że te nowsze i napięcie odpowiednie jak do Peugeota-6sztuk po 48V/30A,z zestawem szyn,prowadnicami na moduły,odbiór od tyłu,wymienne bloki-to się połakomiłem by w razie czego móc go ładować szybko.
Moc 10kW/ 150V 60A lub 50V 180A...lub 300V/30A...

gienek333 - 2014-02-16, 15:48

A Peugeot nie jest na 120V? Ile prądu daje pokładowa ładowarka?
Pir-serwis - 2014-02-16, 15:55

Ładowarka ciągnie 3kw.
Chyba 20A to jej prąd.
Końcowe napięcie ponoć 165V-nominalnie masz 20x6x1.45V.
Ładowarki ,które były we Francji szybkie ładowały 100-150A i to dozwolone ładowanie ich.
Prostownik jednak mocniejszy 35A każdy/1.8kWx6

gienek333 - 2014-02-16, 21:34

Nominalnie to te aku mają 5 cel po 1.2V w skuterze mam 3 takie (18V) które ładują się do 22V i następnie są wyrównywane przy 21V (50A), co u Ciebie daje ok 140V.
Pir-serwis - 2014-03-08, 12:10

Auto trafiło na me podwórko.
Większe szanse że popatrzę pod maskę.
Jutro zerknę chyba w komputer/sterownik, wyjąć płytki od ładowarki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group