SamochodyElektryczne.org - Forum Strona Główna SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy samochody na wodór mają w ogóle sens?
Autor Wiadomość
RaveN 
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 1073
Wysłany: 2009-02-27, 19:47   Czy samochody na wodór mają w ogóle sens?

Powinno się postawić pytanie: Czy samochody na wodór mają w ogóle sens?

Moim zdaniem nie. Wodór praktycznie nie występuje na Ziemi w czystej postaci, a więc trzeba go wytworzyć, co kosztuje całkiem sporo.

Ciekawe porównanie efektywności pojazdów elektrycznych i wodorowych przedstawiono na poniższym rysunku:

Źródło: http://greyfalcon.net/hydrogen4.png

Poza tym, nawet gdyby ekonomicznie ogniwa paliwowe wypadały lepiej, to trzeba wybudować bardzo drogą i gęstą sieć stacji do tankowania! Do tego należy dodać, że wodór ulatnia się z każdego zbiornika w tempie około 3% dziennie. Czyli jeśli zostawimy pojazd na 10 dni, to mamy jakieś 25% paliwa mniej w zbiorniku :].

Wg mnie nie ma to sensu. Szkoda pieniędzy na tą technologię w momencie, gdy akumulatory są coraz lepsze i miejmy nadzieję coraz tańsze dzięki masowej produkcji.
_________________
Samochody Elektryczne - SamochodyElektryczne.org
 
     
rarek 
rarek

Wiek: 44
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 63
Skąd: rarek.webpark.pl
Wysłany: 2009-05-30, 22:24   

ma sens jako mżonka reklamowa, by dać flare innym a spokojnie pracować nad rozwiązaniem EV.
Takie tam bajki "szklane domy"
_________________
24S LiFePO4 30Ah; 66s2p NiMH 6,5Ah;
26s2p 53Ah lipol; 8s5p 5,8Ah Li-ion;
http://elektrop.ugu.pl/ ; http://elektrop.ugu.pl/start.html
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2009-08-07, 01:00   

Jedyna perspektywiczna metoda fizycznego magazynowania wodoru to absorpcja, np. w postaci wodorków metali czy ostatnio testowanych kompleksów metaloorganicznych. Względnie niskie ciśnienia (do 4-20 barów), możliwość długotrwałego przechowywania i wysoka sprawność energetyczna procesu magazynowania. Wysoki poziom bezpieczeństwa (przestrzelona butla z absorbentem powoli uwalnia wodór). Minusy - na dzisiaj cena.
Te drugie materiały są o tyle ciekawe, że mogą także magazynowac metan, pod równie umiarkowanym ciśnieniem. Potencjalnie mogłyby zastąpić instalacje CNG, jako tzw. ANG (Absorbed Natural Gas).
Poza fizycznymi metodami są także metody chemiczne. Bardzo dobrym nośnikiem wodoru jest metanol - produkowany z gazu syntezowego (CO+H2). Mogą być użyte węglowodory, w tym paliwa obecnie stosowane. Metanol i węglowodory wymagają w przypadku ogniw PEMFC stopnia konwersji, tzw. reformera, w ktorym wodór zostanie oddzielony od nośnika w procesie reakcji woda-gaz albo autotermicznym. Reformer jest dosyć kosztownym elementem i powoduje straty w łańcuchu przemian. Ogniwa wysokotemperaturowe (zwłaszcza typu SOFC, które moga być stosowane w pojazdach) nie wymagają reformera (konwersja zachodzi w samym ogniwie).
Inne metody chemiczne (wodorki metali lekkich, czy technicznie bardzo udana ale ekonomicznie nieopłacalna metoda wykorzystująca borowodorek sodu) nie mają raczej szans na użycie.
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2009-10-19, 09:51   

Oprócz PEMFC szansę mają ogniwa wysokotemperaturowe. Szczególnie obiecujące są SOFC, zwłaszcza że są już dostępne do zastosowań stacjonarnych - ich zaletą jest to, że pracują na paliwach węglowodorowych bez problemów z zatruwaniem katalizatora przez CO (CO jest dla nich również paliwem). Nie mają bardzo dużych mocy, ale można je użyć jako tzw. APU. Nie lubią cykli termicznych (chłodzenie i grzanie), więc najlepiej używać je tam gdzie pracują nonstop.
BTW w Brazylii jest program etanolowy, nie metanolowy.
http://en.wikipedia.org/w..._fuel_in_Brazil
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
Ostatnio zmieniony przez RaveN 2009-10-30, 18:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
AAA222 


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-29, 08:36   

RaveN,
zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli spojrzysz na zamieszczony przez siebie schemat, to po stronie "akumulatorowej" zauważysz, że pod względem sprawności osiągnięto już prawie wszystko, co realnie było do osiągnięcia - technologia jest wałkowana od kiedy "wynaleziono" prąd i dopracowana. Tymczasem po stronie "wodorowej" technologie są relatywnie świeże i wykazują duży potencjał poprawy ;) Nie to jest jednak najważniejsze. Jak dobrze wiesz, cała nędza (sorry za dosadne sformułowanie, z góry przepraszam wszystkich fanatyków) strony "akumulatorowej" polega na nieakceptowalnej funkcjonalności tego rozwiązania, przy równoczesnym braku realnych szans na jej poprawę (pojemność, ładowanie, żywotność, koszt - nie chcę na ten temat dyskutować, jeśli ktoś tego nie widzi, to jego sprawa). W przypadku samochodów nie sprawność, a funkcjonalność jest podstawowym kryterium oceny - miliony dowodów masz na ulicach ! Technologia "wodorowa" ma realne szanse zapewnić funkcjonalność taką samą, jak spalinówki, a przy spodziewanym poziomie kosztów to, że za prąd zapłacisz nawet 3 razy więcej, nie ma żadnego znaczenia.

A tak na marginesie, praktyczna uwaga do "kolegów" z tzw. świata przestępczego - chłopaki (i ewentualnie dziewczyny), czas skończyć z napadaniem na banki, bo w dobie "elektryfikacji" pieniądza można z nich, z narażeniem życia, wyszarpnąć zaledwie parę tysięcy ! Nadchodzi (być może) nowa era łatwej forsy. Obrobienie akumulatorowego EV z jego "pakieciku" to bułka z masłem i parę minut strachu (jeśli EV będą przystosowane do wymiany akumulatorów na stacjach) , a zarobek ogrooooooooooomny ! To oczywiście miał być żart :) ale jednocześnie jeden z potencjalnie znaczących przyszłych "problemów eksploatacyjnych", którego jakoś nikt nie podnosi. Dotychczas najcenniejszym elementem, który mogli człowiekowi wyszarpać z auta w minutę, było radio.
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2010-01-29, 10:24   

AAA222 napisał/a:
Tymczasem po stronie "wodorowej" technologie są relatywnie świeże i wykazują duży potencjał poprawy ;)

Nie ma dużo do poprawy. Termodynamika stawia limity i jesteśmy dosyć blisko tego. Jest takie powiedzenie "wyżej d... nie podskoczysz".

AAA222 napisał/a:
Nie to jest jednak najważniejsze. Jak dobrze wiesz, cała nędza (sorry za dosadne sformułowanie, z góry przepraszam wszystkich fanatyków) strony "akumulatorowej" polega na nieakceptowalnej funkcjonalności tego rozwiązania, przy równoczesnym braku realnych szans na jej poprawę (pojemność, ładowanie, żywotność, koszt - nie chcę na ten temat dyskutować, jeśli ktoś tego nie widzi, to jego sprawa)

Nie śledzisz chyba wydarzeń. W temacie prędkości ładowania osiągnięto czasy rzędu pojedynczych minut. Pojemościowo aku obecnie oferują tyle co może zaoferować wodór na pokładzie (zasięg). Żywotność obecnie przekracza żywotnośc samochodu (10000 cykli). Kosztowo - samochód zapewniający dany zasięg w wersji BEV jest TAŃSZY od od FCEV i będzie tańszy w perspektywie 20-30 lat. Do tego infrastruktura potrzebna do jego funkcjonowania w podstawowej wersji istnieje już teraz, wodorowa - NIE. Jej wybudowanie w samej .pl to kilkadziesiąt miliardów dolarów.
Wodór ma zalety jedynie w głowach tych proponentów, którzy w uzależnieniu od konkretnej sieci dystrybucyjnej widzą swój interes (i oczywiście pod warunkiem sporych dopłat do utworzenia tej infrastruktury). BEV to większa niezależność, mniejsze koszty.
FCEV mają jedynie szanse pod warunkiem pracy na obecnych paliwach (ciekłych i gazowych).

AAA222 napisał/a:
W przypadku samochodów nie sprawność, a funkcjonalność jest podstawowym kryterium oceny - miliony dowodów masz na ulicach ! Technologia "wodorowa" ma realne szanse zapewnić funkcjonalność taką samą, jak spalinówki, a przy spodziewanym poziomie kosztów to, że za prąd zapłacisz nawet 3 razy więcej, nie ma żadnego znaczenia.

Wodór będzie droższy - droższe są komponenty (to i tak elektryk - szeregowa hybryda, z bankiem aku na pokładzie), drogie paliwo, nieistniejąca i droga do wybudowania dystrybucja.
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
zeeltom 


Wiek: 60
Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 1048
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2010-01-29, 15:02   

Zgodnie z tematem odpowiadam: nie mają sensu.
Można zamknąć temat :D
 
     
agrafek 

Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 32
Wysłany: 2010-01-29, 15:15   

Jedyne do czego nadaje się wodór to napęd Plasma/ION który pozwala dolecieć na Marsa w 39 dni :-P

A co do aku to poczekajta na nanorurki wtedy pogadamy co się bardziej opłaca. Tym bardziej że ta nanotechnologia wydaje się być lekarstwem na wysokie ceny wielu materiałów i zwiększenia ich wytrzymałości.
 
     
AAA222 


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-01, 07:46   

Rzeczywiście, musiałem coś przeoczyć. 10 000 cykli, jak pisze yarross, to prawie 30 lat pracy i średnio półtora miliona km :shock: . Jeden akumulator obsłuży z 5-6 samochodów, a niejednego właściciela z pewnością przeżyje. Ciekawe, czy dają na to gwarancję :?: Może rzeczywiście coś się ostatnio zmieniło, ale dawniej było to tak:
→ mały prąd ładowania = długi czas ładowania + duża sprawność ładowania (około 90 %) + długie życie akumulatorów;
→ duży prąd ładowania = krótki czas ładowania + niska sprawność ładowania (np. około 75 %) + rozglądaj się za nowym akumulatorem.
yarross, ładowarki, która może w czasie pojedynczych minut naładowac akumulatory, w domu nie postawisz, a cena 1kWh w punkcie ładowania pewnie będzie odpowiednia. O jakiej istniejącej infrastrukturze do funkcjonowania BEV piszesz ? Chyba o sieci hotelowej, bo ja, jak żyję nie widziałem przy drodze punktu szybkiego ładowania. Żeby poruszać się BEV w miarę bezstresowo, sieć tych punktów powinna być co najmniej tak gęsta, jak sieć stacji benzynowych, a mając na uwadze, że przeciętny zasięg spalinówki wynosi 500km, to może nawet gęściejsza. Jeśli komuś wystarcza niezależność w promieniu 80 km od własnego garażu, to nie ma sprawy, ja wolałbym nieco dopłacić za nieco większą niezależność.
Powyżej pewnej części ciała nie ma co skakać, ale w prosty sposób osiągnąć można poważne oszczędności. Ze schematu zamieszczonego przez RaveN'a wynika, jakoby elektroliza wody miała być prowadzona w elektrowni, a skroplony lub sprężony wodór rozwożony cysternami do punktów dystrybucji. Tylko po co ? Elektroliza wody (jeśli chcemy produkować wodór "z prądu") jest procesem trywialnym, a wodę i prąd z elektrowni można dosłać w każde cywilizowane miejsce. Ostatnio nawet mignęła mi w necie informacja o domowych generatorach wodoru. Dostęp do wodoru jest więc potencjalnie wszędzie tam, gdzie jest dostęp do wody i energii elektrycznej. Wodór z powodzeniem mógłby być więc wytwarzany w punktach dystrybucji. Amerykanie oszacowali koszt produkcji i dystrybucji wodoru z ee., przy koszcie energii 0,055 $/kWh (0,160 zł/kWh - zbliżony do kosztu produkcji w polskich elektrowniach), na 6,05 $/kg (17,60 zł/kg). Z ich szacunków wynika, że przy wytwarzaniu "z prądu' zużycie energii elektrycznej na wytworzenie, przechowywanie i dystrybucję wodoru sprężonego wyniesie łącznie 55,19 kWh/kg, więc sprawność energetyczna liczona jako stosunek wartości opałowej 1kg wodoru w zbiorniku auta do ilości energii zużytej do jego wyprodukowania, przechowania i zatankowania wynosi nieco ponad 60 %. Potem dochodzi sprawność ogniwa, gdzieś pomiędzy 50 i 60 %. Produkcja wodoru "z prądu" jest technologią najdroższą, tańsze powinno być jego wytwarzanie poprzez reforming gazu ziemnego, oszacowany koszt wynosi w takim przypadku 3,5 $/kg, czyli 10,2 zł/kg, lub z węgla - 4,65 $/kg. Szczególnie ten ostatni wariant może okazać się interesujący świetle możliwości zastosowania do eksploatacji niektórych złóż węgla na Dolnym Śląsku technologii podziemnego zgazowania, bo zgazować można do wodoru. Mielibyśmy wtedy źródło taniego wodoru.
Problemem jest oczywiście magazynowanie. Skraplanie w zasadzie nie ma sensu, a sprężonego w butlach za wiele upchnąć się nie da. Tak jak napisał yarross, najbardziej obiecującymi kierunkami są sorpcja fizyczna i wodorki. W stosowanych obecnie układach udział wagowy wodoru w masie nasyconego nośnika wynosi do 2,5 %. Za nadające się do wdrożenia na skalę masową uznano rozwiązania, w których udział wagowy H2 wyniesie 6 % lub więcej. Znaleziono parę układów spełniających warunek 6 % (np. borowodorek amonu - efektywnie 17 %), które niestety z różnych względów nie nadają się jeszcze do zastosowania, pokonanie 6 % progu jest jednak realne. Przy 6% zawartości, biorąc pod uwagę, że do przejechania 500 km samochodem osobowym w rozsądny sposób (25 kWh/100km) potrzebne jest 6,8 kg wodoru, masa sorbentu lub wodorku w zbiorniku powinna wynieść około 106 kg, co jest wielkością akceptowalną. Gęstość zmagazynowanej energii wyniosłaby ogółem 2,0 kWh/kg, a użytecznej (po uwzględnieniu sprawności ogniwa) około 1,1 kWh/kg. W przypadku akumulatorów li-ion gęstość energii wynosi około 0,15 kWh/kg, akumulator o porównywalnej pojemności ważyłby ponad tonę, a realnych szans na dziesięciokrotne zwiększenie pojemności akumulatorów na razie nie widać.

Dla zainteresowanych garść konkretów na temat ogniw i wodoru z raportów dla U.S.DOE:
http://www.nrel.gov/docs/fy10osti/46612.pdf
http://www.osti.gov/bridg...W9yb/969899.pdf
http://www.nrel.gov/hydrogen/pdfs/46679.pdf
http://www.nrel.gov/hydrogen/pdfs/39104.pdf
http://www1.eere.energy.g...gen_storage.pdf
 
     
RaveN 
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 1073
Wysłany: 2010-06-17, 20:47   

Ostatnio Andrzej Szczęśniak miał okazję mówić o wodorze i samochodach na wodór - polecam nagranie. Jego zdaniem nie ma to sensu (to samo pisałem półtora roku temu, kiedy zakładałem temat :] ).

Szczęśniak zauważa, że lepszym rozwiązaniem są EV (jednak ich wdrożenie potrwa) oraz typuje, że niedaleka przyszłość może należeć do aut na gaz.
_________________
Samochody Elektryczne - SamochodyElektryczne.org
 
     
AAA222 


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-18, 06:59   

A kto to jest pan Szczęśniak ?
RaveN, chyba nikt nie ma wątpliwości, że jedynym przyszłym rozwiązaniem są EV, dyskutować można tylko nad tym, czy BEV, czy może FCEV. Pani redaktor, jak widać, była baaaaaaardzo niezorientowana, plotła trzy po trzy o akcyzie na CO2 i sprzęgle, omijając zręcznie meritum problemu.
O ile dobrze zrozumiałem, przyszłością (najbliższą) mają być nie tyle samochody na gaz, co produkcja ciekłych paliw węglowodorowych z metanu (GTL), czyli: metan -> metanol -> eter dimetylowy -> węglowodory. Powaliło mnie jednak stwierdzenie pana Szczęśniaka, że:
Cytat:
"...zasoby gazu są znacznie większe niż zasoby ropy naftowej..." (13:10)
No..., chyba że liczone w metrach sześciennych ;) . Nie mam pod ręką aktualnych danych, ale około 2000 r. (w proporcjach pewnie nic się od tego czasu istotnie nie zmieniło) wyglądało to tak (w Gt węgla):
    - ropa naftowa: zasoby konwencjonalne 121 GtC, zasoby niekonwencjonalne 305 GtC
    - gaz ziemny: zasoby konwencjonalne: 170 GtC, zasoby niekonwencjonalne 364 GtC
Gaz ziemny nie jest więc "paliwem przyszłości", ponieważ oba paliwa mogą być stosowane zamiennie (choćby przez GTL), gaz skończy się pewnie razem z ropą.
 
     
zeeltom 


Wiek: 60
Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 1048
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2010-06-18, 09:22   

Ropa - 426
Gaz - 534
Jakieś 25% większe, to sporo większe.
 
     
RaveN 
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 1073
Wysłany: 2010-06-18, 13:43   

AAA222 napisał/a:
Pani redaktor, jak widać, była baaaaaaardzo niezorientowana, plotła trzy po trzy o akcyzie na CO2 i sprzęgle, omijając zręcznie meritum problemu.

No cóż. Większość redaktorów w prasie i telewizji jest taka.

Ja swoje zdanie przedstawiłem. Natomiast teraz przytoczyłem tylko opinię gościa zajmującego się tematem paliw i nie mam zamiaru być jego adwokatem.
_________________
Samochody Elektryczne - SamochodyElektryczne.org
 
     
AAA222 


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-18, 14:58   

@zeeltom, ... co oznacza, że gaz "skończy się" parę(naście) lat po ropie :(
 
     
RaveN 
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 1073
Wysłany: 2010-06-18, 15:11   

AAA222 napisał/a:
@zeeltom, ... co oznacza, że gaz "skończy się" parę(naście) lat po ropie :(

Bałem się napisać Wam o tym programie Szczęśniaka, bo podejrzewałem, że tak się skończy dyskusja. Będziecie się teraz spierać o zasoby gazu :(.
_________________
Samochody Elektryczne - SamochodyElektryczne.org
 
     
domino

Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 753
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-06-18, 20:51   

[quote="RaveN"]
AAA222 napisał/a:
@zeeltom, ... co oznacza, że gaz "skończy się" parę(naście) lat po ropie :(


Spokojnie mamy jeszcze gaz z łupków dzięki któremu możemy być pionierem rynkowym w przyszłości ale musimy zaczekać na wyniki ile naprawde mamy tego gazu jest.
ale nie wykorzystrywałbym go do napedu samochodów tylko do przemysłu a samochody niech będą EV a napewno wszyscy na tym skorzystamy.

pozdrawiam
 
     
AAA222 


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 16
Skąd: Wrocław
  Wysłany: 2010-06-19, 00:30   

RaveN, wybacz, najlepsza w wywiadzie była pani redaktor, i nie mogę jej nie zacytować:
Cytat:
"... a jeżeli chodzi o sam silnik elektryczny, on tutaj jest dość taki niepsujący się, można powiedzieć, jeżeli chodzi o efekt samego spalania, go właściwie nie ma..."
;)
A teraz może nieco na temat. Jak wiadomo, problemem zarówno BEV, jak i FCEV, jest magazynowanie energii/wodoru. W przypadku FCEV ostatnio chyba coś drgnęło - opracowano proces niekatalitycznej termohydrolizy borowodorku amonu (AB), który pozwolił osiągnąć efektywną zdolność magazynowania wodoru w masie AB na poziomie 12-14 %. Dzięki termohydrolizie realne będzie osiągnięcie celu wyznaczonego przez US DOE na 2015 r. - 5,5 % wodoru w odniesieniu do masy układu magazynowania brutto. Proces prowadzony jest pod ciśnieniem kilkunastu atmosfer (w zbiornikach z wodorem sprężonym jest 350 lub 700 atm.) i w temp. tylko 85 oC, co pozwoli wykorzystać do rozkładu AB ciepło odpadowe z ogniwa paliwowego.
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2011-05-16, 10:20   

Z serii idiotycznych pomysłów z udziałem wodoru:
http://www.greencarcongre...s-20110513.html
W skrócie - z prądu wytwarzamy wodór, w reakcji Sabatiera reagujemy go z CO2 i dostajemy H2O oraz metan (Robert Zubrin byłby szczęśliwy, Mars na Ziemi), otrzymany metan spalamy w silnikach.
Oczywiście większą sprawność całego cyklu osiągniemy spalając wodór bezpośrednio w silniku, a jeszcze większą - zamiast wytwarzać wodór użyć prądu bezpośrednio do napędu. Cały związany CO2 i tak trafi do atmosfery, a więcej CO2 oszczędzimy zastępując paliwo prądem.
Cytat się ciśnie na usta "I choć życie nasze g... warte, viva l'arte" :evil: Nie ma to jak sztuka dla sztuki.
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
onto

Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 41
Wysłany: 2011-06-17, 19:18   

Wynalazek z Polski zrewolucjonizuje motoryzację?

Nie ma chyba użytkownika sprzętu elektronicznego, którego nie irytowałyby problemy z zasilaniem.

Baterie wiecznie się wyczerpują, wymagają ciągłych wymian lub długotrwałego ładowania. O ile w przypadku laptopa czy komórki podpięcie się na chwile do gniazdka nie jest dużym problemem, dostępność elektryczności spędza sen z powiek konstruktorom samochodów. Jeśli przyszłością motoryzacji mają być pojazdy na prąd, akumulatory muszą mieć zdecydowanie większą sprawność.

Rozwiązaniem, które mogłoby znacząco poprawić wygodę korzystania z urządzeń elektrycznych są tzw. ogniwa paliwowe. Póki co, są one jednak koszmarnie drogie (wykorzystuje się je głównie do napędu konwencjonalnych okrętów podwodnych, jako system niezależny od powietrza), na przeszkodzie do ich komercjalizacji stoi wiele problemów technicznych.
o może się jednak wkrótce zmienić, dzięki pracy polskich naukowców. Nowy katalizator, opracowany w Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie, jest istotnym etapem na drodze do upowszechnienia tanich, trwałych, lekkich i ekologicznych ogniw paliwowych.

Ogniwo paliwowe to urządzenie przetwarzające energię chemiczną w elektryczną. Prąd powstaje bezpośrednio wskutek spalania paliwa w obecności katalizatorów, stosowanych na anodzie i katodzie ogniwa. "Teoretyczna sprawność zamiany energii chemicznej na elektryczną w ogniwach może sięgać nawet stu procent. Najlepsze istniejące obecnie ogniwa, wodorowe, w praktyce dochodzą do 60 proc.. Dla porównania, sprawność niskoprężnych silników spalinowych to zaledwie około 20 proc." - mówi dr hab. inż. Andrzej Borodziński z IChF PAN.

Najpoważniejszą przeszkodą w upowszechnieniu ogniw wodorowych jest magazynowanie wodoru. Zagadnienie to okazało się niezwykle wymagające technicznie i wciąż nie doczekało się zadowalających rozwiązań. Konkurencyjne wobec wodorowych są ogniwa pracujące na metanolu.

Sam metanol jest jednak substancją trującą, a zużywające go ogniwa trzeba budować z użyciem drogich katalizatorów platynowych. Co więcej, ogniwa metanolowe mają niewielką moc i pracują w stosunkowo wysokiej, a więc potencjalnie niebezpiecznej temperaturze (ok. 90 stopni Celcjusza). Alternatywnym rozwiązaniem okazują się ogniwa paliwowe działające na kwasie mrówkowym. Reakcje zachodzą tu w temperaturze pokojowej, a sprawność i moc są wyraźnie wyższe niż w ogniwach metanolowych.

Dodatkowo kwas mrówkowy jest substancją łatwą do przechowywania i transportu. Aby jednak ogniwo na kwasie mrówkowym działało stabilnie, potrzebny jest wydajny i trwały katalizator. I właśnie na tym polu polscy naukowcy mają się czym pochwalić.

"Opracowany przez nas katalizator początkowo ma niższą aktywność od dotychczas stosowanych katalizatorów z czystego palladu. Różnica znika jednak już po dwóch godzinach pracy. Dalej jest tylko lepiej. Podczas gdy aktywność katalizatora na czystym palladzie nadal spada, nasz pracuje stabilnie" - mówi dr Borodziński. Zaletą opracowanego w IChF PAN katalizatora, szczególnie istotną z ekonomicznego punktu widzenia, jest fakt, że zachowuje swe właściwości podczas pracy w kwasie mrówkowym niskiej czystości.

Kwas mrówkowy tego typu można łatwo produkować w dużych ilościach, w tym także z biomasy, zatem paliwo do nowych ogniw mogłoby być bardzo tanie. Kwas mrówkowy otrzymywany z biomasy byłby również paliwem w pełni ekologicznym. Produktami reakcji zachodzących z jego udziałem w ogniwach paliwowych są woda i dwutlenek węgla. Ten drugi jest co prawda gazem cieplarnianym, ale biomasa jest pozyskiwana z roślin, które pochłaniają go podczas wzrostu. W rezultacie produkcja kwasu mrówkowego z biomasy i zużywanie go w ogniwach nie zmieniałyby ilości dwutlenku węgla w atmosferze.

Ryzyko skażenia środowiska kwasem mrówkowym także jest niewielkie. Ogniwa paliwowe na kwasie mrówkowym znalazłyby liczne zastosowania. Ich przydatność byłaby szczególnie wysoka w przenośnych urządzeniach elektronicznych - telefonach komórkowych, laptopach, GPS-ach. Ogniwa te mogłyby być instalowane także jako źródła zasilania pojazdów, od wózków inwalidzkich przez elektryczne rowery po jachty. Niewykluczone, że, w wyniku dalszych badań i udoskonaleń, polski wynalazek pomoże również zrewolucjonizować świat motoryzacji.

W IChF PAN rozpoczynają się obecnie badania nad pierwszymi bateriami zbudowanymi z ogniw paliwowych na kwasie mrówkowym. Naukowcy spodziewają się, że prototyp komercyjnego urządzenia powinien być gotowy za kilku lat.

http://motoryzacja.interi...ryzacje,1655101
_________________
Czy plagiat chrześcijaństwa był możliwy?

http://www.eioba.pl/a7692...twa_byl_mozliwy
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2011-06-17, 19:39   

Artykuł strasznie optymistyczny :P . Zapomniano tylko dodać, że:
    1. Kwas mrówkowy to krewny metanolu, kolejny stopień utlenienia. Jest również toksyczny.
    2. Jego wartość energetyczna jest ponad 2x mniejsza od metanolu, z racji właśnie większego utlenienia.
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
And41x1 

Wiek: 52
Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 18
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-10, 21:03   

Natknąłem się na bardzo,.. może nawet zbyt obiecującą ciekawostkę w dziedzinie ogniw paliwowych..
http://signachem.com/wp-c...on-hydrogen.gif
Tu informacja o ... nadzwyczajnym :?: rowerze - http://gizmodo.pl/gadgets..._proszkiem.html
Tutaj linki do źródeł -
http://www.wired.com/gadg...almost-on-water

http://signachem.com/prod...metal-silicide/

Interesuje mnie, ile w tej .. :-/ sensacji jest realnych możliwości..
Oczekuję delikatnego studzenia zapału, przez znawców reakcji chemicznych i cen rynkowych, substancji o których mowa.
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
  Wysłany: 2011-07-28, 17:04   

Dla tych wszystkich co się nie mogą doczekać stacji wodorowych, jest taka oferta:
http://tablica.pl/oferta/...ych-IDdSpN.html
Naiwnych nigdy nie brakuje...
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
Zbyszek Kopeć 
EV jest śliczne

Dołączył: 10 Sie 2008
Posty: 1149
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-07-28, 22:17   

Z moich źródeł wynika, że tylko ta oferta jest uczciwa i niezawodna:
http://www.h2omobil.pl/
a do tego bezpieczna (prądy, wodór).
_________________
EKOLOGICZNY BO ELEKTRYCZNY WIĘC ŚLICZNY CZYLI NOWOCZESNY !
http://www.samochodyelektryczne.pl
 
     
yarross 
Przekonany

Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 398
Skąd: Dębno
Wysłany: 2011-07-28, 22:53   

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Z moich źródeł wynika, że tylko ta oferta jest uczciwa i niezawodna:

http://www.h2omobil.pl/
ROTFL.
Pomijając zasadniczy bezsens, to same uczciwe informacje w broszurze:
Cytat:
prąd+woda->elektroliza->wodór->darmowe paliwo

Taaa ten prąd jest za darmo zapewne... No ale skoro jakiś jeleń to kupuje, to go strzyc, skoro się sam wystawia. Zapłaci to zmądrzeje.
Cytat:
Zmniejszenie emisji dwutlenku węgla - wydłuża się żywotność auta

Chyba na zasadzie, że nie włączamy silnika - bez wątpienia w ten sposób da się wydłużyć żywotność auta zmniejszając emisję CO2, czyli zostawiając samochód w garażu :)
Cytat:
Paliwo Wytwarzane przez H2O Mobil emituje tylko wodę i tlen

Z chemii pała. Skąd ten tlen powstający przy spalaniu :D . No i pewnie nie powstaną tlenki azotu, bo nie wolno im.

I są tacy którzy to kupują. :kufel
_________________
Zmieniłem zdanie. Zwiącholom nie należy płacić :)
 
     
rs232 
EV Designer

Wiek: 54
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 44
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-02-06, 21:59   

Tak długo jak wodór nie będzie produktem ubocznym procesów przemysłowych tak długo nie będą powszechne ogniwa wodorowe. Pozyskiwanie wodoru na bazie elektrolizy to bzdura i nieporozumienie.

Na marginesie, w przypadku fuzji Helu3 dostajemy jako produkt uboczny tryt, wode i wodór w gigantycznych ilościach :)
_________________
Osprzet dla EV - zadaj pytanie ja odpowiem.
iBMS - Battery Monitor System
Balancer Li-Pol Li-Ion
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13