SamochodyElektryczne.org - Forum Strona Główna SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak spopularyzować w Polsce samochody elektryczne?
Autor Wiadomość
domino

Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 596
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2015-12-04, 23:25   Jak spopularyzować w Polsce samochody elektryczne?

Samochody elektryczne czy hybrydowe dla poczciwych benzyniaków i diesli wciąż mają problem ze zdobyciem serc klientów. O ile jednak hybrydy powoli i wytrwale zmieniają podejście do motoryzacji, to pełne elektryki wciąż nie mogą znaleźć uznania. Trudno przekonać klienta niskimi kosztami eksploatacji, jeżeli jednocześnie rodzą się obawy o zasięg, a do tego dochodzi wygórowana cena zakupu. Oczywiście rozwój napędów elektrycznych i baterii postępuje, ale wciąż zbyt wolno. Czy samochody elektryczne muszą poczekać jeszcze kilkanaście lat na popularyzację? Niekoniecznie.

Są to dwie bolączki współczesnych samochodów elektrycznych: wysoka cena i niska mobilność. Wysoka cena wynika tylko i wyłącznie z niskiej popularności. Wszystko co nowe i niepopularne jest drogie. Producenci muszą odzyskać pieniądze włożone w projektowanie, by przeznaczyć je na dalszy rozwój. Klienci nie są przekonani do nowości, więc auta stoją w salonach i się nie sprzedają. Przy sprzedaży jednostkowej cena musi być wysoka. Niska mobilność to nawet nie niski zasięg. To nie zasięg jest problemem, bo większość z nas w trasę powyżej 150 km wyjeżdża najwyżej kilka razy w roku, a gdy ma dwa auta, to tego typu sytuacja w ogóle nie jest przeszkodą. Dziennie pokonujemy kilka, kilkanaście, może kilkadziesiąt kilometrów. Problem tkwi w czymś zupełnie innym. Jeżeli wrócisz z pracy swoim elektrycznym samochodem i zostanie Ci 50 km zasięgu, to gdy Twoje dziecko złamie rękę i musisz je zawieźć do specjalistycznego szpitala oddalonego o 30 km, zastanawiasz się jak wrócisz do domu. Wierzcie mi, jeździłem elektrykiem tydzień czasu i naprawdę nie zasięg jest problemem. Problemem jest to, że nigdy nie wiesz, czy uda Ci się podładować baterie jeżeli będziesz miał taką potrzebę, a więc zakładasz – słusznie zresztą – że obecnie się to nie uda.

Oba powyższe problemy można zlikwidować dość szybko. Bez żadnych dopłat czy tym bardziej wsparcia ze środków Unii Europejskiej. Nie chcę by ktoś płacił za mój elektryczny samochód zrzucając się na dotacje, tak jak nie chcę komuś dokładać do zakupu auta. Wystarczy, że państwo, którego nie stać na takie dotacje, nie zabierze pieniędzy tym, które te auta sprzedają.
Jaka jest realna wartość Nissana Leafa kosztującego jako nowe auto 126 000 zł? Mniej niż 100 000 zł! Tyle kosztuje egzemplarz z zeszłego roku z przebiegiem 20-30 000. km, czyli tuż przed lub chwilę po pierwszym, bardzo prostym przeglądzie. Zużyły się opony za 1200 zł i najwyżej klocki hamulcowe za 120 zł, a cena spadła o 30 000 zł. To wszystko. I wiecie co, to już jest normalna cena, ale jeżeli się postaracie, znajdziecie takie auto za 70-80 000 zł. Wtedy taki Leaf zaczyna się opłacać.

Takie auta sprzedają oczywiście dilerzy, zwykle są to samochody poprezentacyjne. To normalny spadek wartości wynoszący około 20 procent po roku. To tak naprawdę ta sama cena, która była w salonie, ale po odjęciu podatku dochodowego CIT 19%. Tym różni się auto salonowe od tego, które stoi już przed salonem, że ktoś zapłacił podatek. To wciąż samochód praktycznie nowy. Dlaczego więc nie wprowadzić przepisu zwalniającego dilera z odprowadzenia CIT z tytułu sprzedaży takiego samochodu lub z płacenia VAT-u? Gdyby wyeliminować obydwa podatki, jestem pewien, że popyt wzrósłby wielokrotnie, a przekonani do elektryków klienci szybko przekonaliby innych. Sami policzcie sobie cenę kosztującego Nissana Leafa bez podatku VAT (23%) i CIT (19%). Czy nie jest atrakcyjna?

Jasne, firmy stanowiące 70% klientów na nowe auta już w tej chwili mogą wrzucić zakup samochodu w koszty i odliczyć sobie od zakupu połowę lub cały VAT niezależnie od tego jakie auto wybiorą. Myślicie, że niektóre, zwłaszcza te mniejsze zmieniają auta co kilka lat dlatego, że muszą bo już się zużyło? Absolutnie nie. To dlatego, że mają dostęp do wszystkich samochodów dużo taniej. Dajmy taką samą szansę osobom prywatnym chętnym na zakup aut elektrycznych, a zobaczycie, co się będzie działo.[/u] Jednak by się przekonać do elektryka, potrzebna jest jeszcze infrastruktura umożliwiająca w miarę swobodne korzystanie z takiego samochodu.

Z tym też nie powinno być problemu i nie trzeba kolejnych dotacji na postawienie kilku nierealnie drogich stacji ładowania. W zamian za korzyści jakie diler samochodów elektrycznych miałby ze sprzedaży ich bez podatków, byłby zobowiązany do postawienia przynajmniej jednej stacji szybkiego ładowania przy każdym salonie sprzedaży. Myślę, że nie jest to aż tak duży problem, bo wspominany tu już niejednokrotnie Nissan czy Renault mają takie stacje – przynajmniej w dużych miastach. Ale i to nie jest aż tak ważne. Przecież dziś wystarczy gniazdko 230V. I nie mówię tu o kosztującym kilkadziesiąt tysięcy złotych słupku o pięknym wyglądzie z herbem miasta. Wystarczy prosty słupek z gniazdkiem za kilkadziesiąt złotych. Postawienie takich słupków zamiast tych, które ograniczają zaparkowanie samochodu w niektórych miejscach dałoby zdecydowanie lepszy efekt dla miasta w postaci czystszego powietrza. Ponadto miasto mogłoby pobierać opłatę za wykorzystywany do ładowania auta prąd tak samo jak za parkometry. Zajmujesz miejsce przeznaczone tylko dla samochodów elektrycznych przy wspomnianym słupku i w pobliskim parkometrze opłacasz czas ładowania wyliczony na podstawie kosztu 1 kWh poboru prądu, oczywiście tak samo jak przy zakupie auta - bez podatku VAT. Za parkowanie nie płacisz, ale parkując ładujesz auto i płacisz za pobrany prąd. Proste?

Kolejne gniazdka pojawiłyby się obowiązkowo w punktach publicznych i handlowych jak urzędy, szpitale, kościoły, kina, centra handlowe czy sklepy wielkopowierzchniowe. Wszystkie te instytucje marnują tak dużo prądu, że ładowanie aut elektrycznych nie powinno stanowić dużego obciążenia. Mogą też pobierać opłatę, tak jak miałoby to miejsce przy parkingach. Prawo wymaga od nich miejsc parkingowych dla inwalidów, więc co za problem poświęcić dwa, trzy kolejne dla aut elektrycznych. Oczywiście takie gniazdka mogą być czynne tylko w godzinach pracy tych instytucji. Podobne gniazdka obowiązkowo powinny się znaleźć na stacjach benzynowych. Dochód i tak miałyby wyższy, bo jeżeli potrzebuję podładować auto przez godzinę, to oczywiste jest, że wpadnę na stację po hot doga, kawę czy gazetę.

Myślicie, że zwykłe gniazdka nie wystarczą? Wróćmy do przykładu. Mam 50 km zasięgu i 30 km do szpitala. 1,5 godziny ładowania Nissana Leafa z domowego gniazdka daje prawie 30 procent naładowania, czyli około 30-35 km zasięgu. Ile będę czekał na przyjęcie do przychodni i obsługę? Na pewno więcej. Ile trwa przeciętny film w kinie? Ile czasu trwa msza? Ile czasu trwają zakupy w centrum handlowym? I tak można wymieniać... Pal licho z samochodami, które potrzebują 5 godzin na sensowną regenerację - nie będą się sprzedawać to producenci szybko się dostosują.

Tylko te dwa elementy – odciążenie dilerów z podatków VAT/CIT w ramach propagowania czystych ekologicznie aut i obniżenia ich ceny oraz zainstalowanie tysięcy zgrabnych, niewielkich gniazdek 230V w miastach poprawiłoby postrzeganie sensu zakupu samochodów elektrycznych w aglomeracjach, gdzie takie auta są najbardziej potrzebne.

Reszta cennych uwag na ten temat znajduje się pod linkiem:

http://twojsamochod.autok...ody-elektryczne
 
     
YANNOSICK 
Ampera driver


Wiek: 37
Dołączył: 24 Sie 2015
Posty: 403
Skąd: Holland
Wysłany: 2015-12-05, 00:14   

Nie, nie i jeszcze raz nie!
Z całym szacunkiem ale powtarzasz mantrę która robi złą reklamę autom elektrycznym i hybrydom.
Pierwszy poruszony przez Ciebie problem nie istnieje. Nawet gdyby istniał nie chciałbym aby rozwiązano go poprzez ulgi podatkowe dla wybranych gdyż takowe działają dokładnie tak jak dopłaty czy dotacje - jeżeli dealer nie zapłaci podatku za EV to podniosą mu inne daniny ponieważ budżet musi się dopiąć. Nie ma "darmowych obiadów". Auta elektryczne nie są drogie. Leaf jest drogi - zbyt drogi i jego popularność będzie zawsze dla specjalistów zagadką. Volta kupisz taniej niż podobnie wypasionego Cruze'a a w przypadku Astry i Ampery różnica na korzyść EV jest jeszcze większa. Podobnie jest z Teslą: Model S można porównać z sedanami premium typu Quatroprte czy Panamera a te są dużo droższe. Istnieją oczywiście nielogicznie drogie elektryki ale podobnie jest ze spaliniakami. Mieszkam w Holandii i tu nikt nie twierdzi, że EV są droższe od diesli za to w Polsce zarówno dziennikarze jak i internetowi mądrale wmawiają to ludziom od lat.
Infrastruktura powstanie w reakcji na popyt. Podobnie było dawno temu na zachodzie. Pojawią się auta to za nimi pójdą ładowarki. Nikt nie budował stacji benzynowych przed pojawieniem się aut. Znam kraje gdzie do dziś paliwo sprzedaje się tylko hurtowo i posiadacze samochodów trzymają w garażach beczki i kanistry pełne wybuchowych cieczy. Zasypałem rok temu zarządcę nowo budowanej galerii handlowej dziesiątkami maili z zapytaniem o to czy przy projektowaniu parkingu uwzględniono ładowarkę. Nie uwzględniono ale w odpowiedzi na ogromną liczbę zapytań w tej kwestii ładowarka zagościła w galerii. W Niemczech firmy instalujące na swych parkingach ładowarki dla personelu udostępniają je często obcym kierowcom zarabiając na tym co nieco. Myślę, że przedsiębiorczy naród Polski prędzej czy później skopiuje ten zwyczaj.
EV to kolejny etap w historii motoryzacji i również w Polsce czas elektryfikacji nadejdzie. Kwestia czasu. Sztuczna stymulacja jest zbędna. EV mają zdobyć klientów bez dopłat i ulg ale dzięki swoim niepodważalnym zaletom. Ekonomia to wystarczający powód aby przesiąść się na EV.
Z jednym się z Tobą zgadzam. Zasięg to nie problem!
_________________
Ładuję podczas parkowania! Nie parkuję by ładować!
 
     
Arkadiusz 

Wiek: 40
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 49
Skąd: Castleconnell
Wysłany: 2015-12-05, 14:10   

Kolego 'domino', niestety w kilku kwestiach pokazujesz za mijasz sie z rzeczywistoscia:

1) Gdy moje dziecko ma wypadek to nie szukam specjalistycznego szpitala i nie licze kilometrow tylko jade na ostry dyzur, jesli jest zbyt daleko lub korki w godzinach szczytu sa problemem to dzwonie po pogotowie bo od tego jest.

2) Nie da sie zainwestowac kilkudziesieciu zlotych by na stacji benzynowej zainstalowac giazdo 230V dla EV, takie gniazdo kosztuje 800 euro plus przylacze, nie jest rownierz prawda ze zainstalowanie takiego gniazda przyniesie dodatkowy profit w postaci sprzedanej kawy i hot doga. Ladowanie z takiego gniazda trwa godzinami i nikt nie bedzie przez ten czas siedzial na stacji benzynowej, raczej pojdzie do pobliskiej galerii handlowej i tam wyda pieniadze.
Zdecydowanie teza ta sprawdza sie natomiast w przypadku ladowania chademo i z wlasnego doswiadczenia wiem ze kupuje kawe i przekaski na takiej stacji podczas ladowania 25 minut, jednak koszt takiej ladowarki to ok 15000 euro plus przylacze i miejscowka.
Inna sprawa to montaz takiego gniazda 230V w prywatnym pensjonacie lub hotelu gdzie mozna zostawic pojazd podlaczony w godzinach nocnych, sam wybieram hotele z taka mozliwoscia bardziej niz inne i jest to swietny sposob na dotarcie do nielicznej ale wiernej grupy konsumentow.

3) Pobieranie oplaty za prad ze slupka to transakcja o tak znikomym koszcie ze budowa sieci teleinformatycznej do jej obslugi jest nieoplacalna przy niedorozwinietym rynku EV, nawet operatorzy istniejacych popularnych kart platniczych , majacy miliony urzytkownikow, nie chca obslugiwac transakcji ponizej 5 PLN. W Irlandii gdzie kazde miasteczko ma slupki a miasto chademo, ok 1000 urzytkownikow EV ciagle ma darmowy prad z ladowarek - ostatnie plany wprowadzenia oplat w roku 2016 zostaly przeniesione w nieznana przyszlosc i raczej nalezy spodziewac sie abonamentu niz oplaty za pobrana energie. Nawet gdyby polaczyc oplate za miejsce parkingowe z oplata za ladowanie EV to w duzych miastach okaze sie ze parkowanie jest drozsze niz prad zurzyty do ladowania w czasie parkowania. Prog oplacalnosci jest nieublagalny.

Pozdrawiam
 
     
EVgarage 


Dołączył: 06 Kwi 2015
Posty: 102
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-06, 09:37   

Porównywanie cen wygląda bezsensownie bo większość ludzi nie kupuje nowego auta, tylko jakieś używane, często sprowadzone ze szrotu w Niemczech czy z innego cywilizowanego kraju a zatem za cenę porównawczą przyjmuje np 10kpln czy ileś. Stąd wynika dziwne stwierdzenie, że to wszystko jest drogie.

Wg mnie zasadniczą kwestią jest TOTALNY brak wiedzy. Często rozmawiam z ludźmi związanymi w taki czy inny sposób z branżą motoryzacyjną i oni nie tylko nie słyszeli, że tak się da ale nawet jak się im tłumaczy to stwierdzają, że skoro w ich starym gracie padł aku zimą to to nie będzie jeździć. I czasem ciężko jest przetłumaczyć, że to są zupełnie inne akumulatory...

Co do zniżek podatkowych to nie ma o czym dyskutować, w Polsce nigdy czegoś takiego nie będzie. Co natomiast mogłoby pomóc to np przywilej darmowego parkowania w centrum miasta. Takie rozwiązanie w perspektywie paru lat nie kosztowałoby miast absolutnie nic lub kilkanaście, może kilkadziesiąt pln miesięcznie.
No, tylko, że decydenci też raczej nie słyszeli o elektrowozach...
W PŃ np. prezydent jest rowerowym oszołomem a jak nie rowerowym to ma świra na punkcie transportu publicznego (któy w Poznaniu jest fatalny). I nie ma dyskusji...
 
     
YANNOSICK 
Ampera driver


Wiek: 37
Dołączył: 24 Sie 2015
Posty: 403
Skąd: Holland
Wysłany: 2015-12-06, 10:48   

EVgarage napisał/a:
Wg mnie zasadniczą kwestią jest TOTALNY brak wiedzy.

Zgadzam się w 100%! Często prowadzę bezsensownie długie dysputy na przeróżnych forach lub facebooku i gdy argumentacja popierająca wyższość EV miażdży oponentów to dyskusja sprowadzana jest przez nie mających pojęcia o tym temacie do poziomu cudownego zapachu benzyny i dźwięku wydechu V8.

EVgarage napisał/a:
Co do zniżek podatkowych to nie ma o czym dyskutować, w Polsce nigdy czegoś takiego nie będzie.
Może i lepiej bo system dopłat np. w Belgii był tak dziurawy, że kupowano EV i nigdy ich nie używano ale pełną wartość wrzucano w koszt inwestycji i 30% wartości auta wracało na konto z funduszu ekologicznego... Można było kupić Twizzy za 6500€ z dopłatą 5000€... Widziałem ostatnio w serwisie Amperę ze średnim spalaniem 5,90/100 i kiedy spytałem właściciela skąd tak wysokie spalanie to wytłumaczył mi, że na prądzie zrobił przez trzy lata może 25 kilometrów i nawet nie posiada kabla do ładowania a auto kupił bo się fiskalnie bardzo opłacało. Ja uważam,że EV mają wystarczająco wiele zalet aby istnieć bez dopłat i ulg.

EVgarage napisał/a:
No, tylko, że decydenci też raczej nie słyszeli o elektrowozach...
Pawlak jeździ Amperą!
_________________
Ładuję podczas parkowania! Nie parkuję by ładować!
 
     
highend 


Wiek: 39
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2447
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2015-12-06, 16:36   

YANNOSICK napisał/a:
EVgarage napisał/a:
Wg mnie zasadniczą kwestią jest TOTALNY brak wiedzy.

Zgadzam się w 100%! Często prowadzę bezsensownie długie dysputy na przeróżnych forach lub facebooku i gdy argumentacja popierająca wyższość EV miażdży oponentów to dyskusja sprowadzana jest przez nie mających pojęcia o tym temacie do poziomu cudownego zapachu benzyny i dźwięku wydechu V8.


również tak samo uważam, że to nie finanse są problemem, a mózg ludzki.
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
     
jatko 


Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 227
Wysłany: 2015-12-07, 08:10   

highend napisał/a:


również tak samo uważam, że to nie finanse są problemem, a mózg ludzki.


Oj w błędzie jesteś, choć domyślam się iż prawda leży po środku. Gdyby pieniądze nie były problemem to wszyscy by kupowali co kilka lat nowe auta, a szroty, przystanki i inne wynalazki nie cieszyły by się taką popularnością. Wierz mi, że nie łatwo jest wydać połowy wartości mieszkania w bloku na auto dla przeciętnego zjadacza chleba.

Cyba że przyjąć jako wyznacznik powiedzenie “Czemuś biedny? Boś głupi! Czemuś głupi? Boś biedny”

A propos zachęt do zakupu elektryka przez Państwo w formie zwolnień podatkowych/dopłat etc - jestem przeciwny - nie podoba mi się pomysł dopłacania przeze mnie sąsiadowi do auta. Z drugiej strony irytuje mnie, że człowiek pracujący na kontrakcie może sobie w koszta auto wpuścić, a etatowiec NIE!

A Leafy jak na złość nie chcą tanieć
_________________
"Ideały to piękna rzecz, tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"
 
     
highend 


Wiek: 39
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2447
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2015-12-07, 10:29   

jatko napisał/a:
highend napisał/a:


również tak samo uważam, że to nie finanse są problemem, a mózg ludzki.


Oj w błędzie jesteś, choć domyślam się iż prawda leży po środku. Gdyby pieniądze nie były problemem to wszyscy by kupowali co kilka lat nowe auta, a szroty, przystanki i inne wynalazki nie cieszyły by się taką popularnością. Wierz mi, że nie łatwo jest wydać połowy wartości mieszkania w bloku na auto dla przeciętnego zjadacza chleba.


Jatko nie rozumiesz tematu.
Nie chodzi by ludzie byli mega bogaci nagle wszyscy i kupowali nowe auta. Ludzie biedniejsi są nie tylko w PL, są także w Niemczech, Anglii i innych podobno bogatych krajach. Sam znam wielu.
Problem leży w mózgu w sensie, że ludzie nie wiedzą, nie rozumieją nie znają się na EV.
Nikt im nie każe kupować nowych EV z salonu. Rynek używanych jest już naprawdę duży.
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
     
Arkadiusz 

Wiek: 40
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 49
Skąd: Castleconnell
Wysłany: 2015-12-07, 12:08   

Mysle ze w ocenie 'doplat' do nowych samochodow elektrycznych nalezy zachowac zdrowy rozsadek zeby nie okazac sie ignorantem...
1) Preferencje na zakup pojazdow obowiazuja firmy, osoby niepelnosprawne, zwiazki wyznaniowe. Czy ktos marudzi z tego powodu? Czy ktos mowi ze biskupowi ani kalece nie bedzie doplacal do nowego samochodu?
2) Poki co paliwo oraz utrzymanie pojazdow flotowych mozna 'wrzucac w koszty'. Czy ktos marudzi ze doplaca do jakiejs firmy lub ze nie bedzie sponsorowal zachodniego biznesu? Jesli tak to pewnie sam pracuje w takiej firmie ale jeszcze sam nie dostal sluzbowego samochodu, gdy juz 'awansuje' wtedy zaraz zmieni zdanie.
3) Czy ludzie mowiacy ze nie beda z wlasnej kieszeni doplacac do EV, wiedza z czyjej kieszeni doplaca sie do bonow paliwowych dla rolnikow, oleju opalowego, skupu interwencyjnego, nierentownych kopaln, zle zarzadzanych szpitali, pseudo ekologicznych inwestycjii, zwolnien podatkowych dla investorow-supermarketow?
4) Czy juz nikt nie pamieta oburzenia spolecznego po likwidacji ulg dla aut z tzw. 'kratka' , coz to byly za zale ze teraz small business ma tak jak zwzykli ludzie. Dlaczgo? Bo kazdy mial kogos w rodzine kto jezdzil takim autem wiec nikt nie mowil ze to niesprawiedliwe.
Jesli ktos mowi ze zwolnienie nowego pojazdu elektrycznego z akcyzy lub czesci vatu jest doplata z jego wlasnej kieszeni to wydaje sie byc niedoinformowany lub oglada zbyt wiele telewizji, powinien tez sprawdzic czy sam nie jezdzi przypadkiem ekologicznym dieslem na oleju opalowym kupionym od rolnika ktory dostal paliwo za bony z urzedu.
Od rozdawinictwa gorsza jest hipokryzja.
 
     
Vtech 
Leaf, PHEV

Wiek: 42
Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 56
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-09, 13:59   

Zastanawiam się na swoim przykładzie: bardziej trzyma mnie nie cena auta (choć oczywiście jestem świadom, że może na zero wyjdę po 10 latach jeżdżenia w stosunku do standardowej wersji), ale dostęp punktów ładowania.

Do tego, żeby była infrastruktura - to musi być oddolne parcie połączone z chęciami pierwszych użytkowników. Sam np nie wiem, ile jest takich aut w Krakowie, ile osób kiedykolwiek skorzysta z ładowarki jeżeli będę ją miał przy firmie czy w moich oddziałach po Polsce. Musi być widać potrzebę- to i chęci się znajdą.

Idea EV mi sie podoba, to niewątpliwie jest przyszłość. Możemy ją jednak opóźniać, albo przyspieszyć.
 
     
Arkadiusz 

Wiek: 40
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 49
Skąd: Castleconnell
Wysłany: 2015-12-09, 17:40   

Polskie realia pokazuja wieloletnie opoznienie rozwoju infrastruktury EV, jednoczesnie istnieje chyba najlepsza siec stacji LPG w europie i jest to moim zdaniem ekologiczna alternatywa ktora powstala bez zachet i preferencji rzadowych tylko z powodu rachunku ekonomicznego mozliwego do pojecia dla przecietnego Kowalskiego.
Gdybym dzisiaj mial wybierac pierwszy w domu samochod do jazdy w Polsce to bylby pewnie Nissan Murano 3.5 lub podobny z LPG.
Gdy 12 lat temu rozmawialem z anglikami lub irlandczykami o LPG lub CNG to brzmialo dla nich jak magia - niewiele sie do dzisiaj zmienilo, nawet EV jest dla wiekszosci czyms nieznanym i wzbudza zainteresowanie na ulicy, czego wielokrotnie bylem swiadkiem odpowiadajac na banalne pytania o zasieg i koszty...
Jedyna stacja posiadajaca LPG na zachodnim wybrzezu Irlandii juz od lat nie zatankowala zadnego pojazdu i osuszyla zbiornik.

W Polsce EV ma swietny potencjal jako drugi samochod w domu lecz cena jest zaporowa. Gdy za kilka lat bedzie mozna kupic Leafa z przebiegiem 200k+ za 10000 cebulonow to ekonomia zrobi swoje. Podobnie jak z gazowaniem LPG starych, przekreconych zlomow z Niemiec czy Holandii. Wtedy infrastruktura na parkingach pod supermarketami, hotelami i w centrach miast pojawi sie sama bo bedzie to w interesie miejscowych przedsiebiorcow i wladz.
Dzisiaj kazdy samorzad moze znalezc miejsce na punkt ladowania EV i zalatwic formalnosci papierkowe, cala reszta bedzie finansowana z UE a i tak maja to w d.... bo nikomu sie nie chce, bo to nikomu nie jest potrzebne.

W malej Irlandii jest ok 70 fast chargerow ( w Polsce 8) i setki ulicznych ladowarek. Nie wydali na to pieniedzy z wlasnej kieszeni tylko ze wspolnego wora a to oznacza ze kazdy moglby cos uszczknac. Gdyby dzisiaj taka liczba ladowarek istniala tylko na gornym slasku i w malopolsce (odpowiednik Irlandii) to sam bym zaczal handlowac uzywanymi elektrowozami w regionie.
 
     
Vtech 
Leaf, PHEV

Wiek: 42
Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 56
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-09, 18:00   

Przepatrzyłem właśnie gdzie można naładować EV w Krakowie.
Na papierze (np. na stronie Nissana) pozornie wygląda nieźle bo jest kilka punktów. Ale nawet u dealera wtyczka szybkiego ładowania to 44kW... jedyna w Krakowie z tego co rozumiem. Pół stacji jest nieczynne.
Na południu Krakowa będziemy jedyni, zresztą z 22kW będziemy już jako przyśpieszone lub szybkie ładowanie. Na wschód od Krakowa nie ma nic.

Coraz bardziej myślę nad planem zrobienia własnej sieci ładowania (takiego bez cudów - 22kW na KEBA albo jakichś podobnych) u naszych przedstawicieli. Przynajmniej byłaby jakaś może nie sieć szybkiego ładowania - ale chociaż z 50 punktów w Polsce by było. Tak jak się bawię w symulację na mapie wujka Gugla, to Leafem 24kW dojechałbym na max 3/4 zasięgu właściwie w dowolne miejsce w Polsce (gdyby nasi dealerzy zlitowali się i zrobili takie stacje za moją namową) oprócz Borów Tucholskich i Białowieży. Także myśliwi nie dojadą (ale ja i tak nie lubię myśliwych).

Tylko dalej zostaje aktualne pytanie - czy jest na tyle EV, żeby ktoś z tego korzystał?
 
     
jas_pik


Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 759
Skąd: Warszawa/Praga Płd.
Wysłany: 2015-12-09, 18:06   

Sądzę że się znajdzie :)
Zwłaszcza jak spopularyzujesz przez swoje działania oraz partnerów.
Ja osobiście w Warszawie korzystałem z większości punktów ładowania RWE oraz z tych w centrach handlowych ( ale pamiętaj że moje pojazdy ładują się wolno - P106E oraz skuter) i dla mnie wystarczy zwykłe schuko , na szczęście mam przejściówki z type2.
Jak policzyłem korzystałem z miesc przyłączenia od 10 minut do 2 godzin w około 20 punktach w Warszawie ( średni czas ładowania to około 25 minut).
_________________
https://www.facebook.com/mediapik/
 
     
Vtech 
Leaf, PHEV

Wiek: 42
Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 56
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-09, 22:11   

@jas_pik
Czyli Twoim zdaniem powinna być też wtyczka czy 2-3 (w końcu są trzy fazy) typu 230V zwykłe gniazdko (czy schuko)?
 
     
jas_pik


Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 759
Skąd: Warszawa/Praga Płd.
Wysłany: 2015-12-09, 22:28   

1- type 2 ( 3 fazy) żeńske

2- standardowe 3 fazowe ( 3 fazy) żeńskie
3- schuko ( 1 faza) żeńskie
Na poniższym zdjęciu masz je w jednej obudowie



Opracuj też swoje logo dla słupków - punktów ładowania (czyli EVSE przestańmy wreszcie używać słowa ładowarka) tak aby kojarzyły się z Twoją firmą.
Jeśli zrobisz to dość szybko to masz jeszcze szanse na jakieś pieniądze z UE z tzw gospodarki niskoemisyjnej - możesz też o wsparcie poprosić włodarzy tak zanieczyszczonego spalinami Krakowa .
Logo np w tym stylu
_________________
https://www.facebook.com/mediapik/
 
     
Vtech 
Leaf, PHEV

Wiek: 42
Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 56
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-10, 09:05   

Reasumując - oprócz KEBY należy założyć na słupku Schuko i wyjście 3-fazowe 32A (to duże z pięcioma otworami). Kable do type 2 -> type 1 i type 2 -> type 2 dopinamy do słupka, kto nie ma to użyje. Nad słupkiem jakeś oświetlenie. Wydaje mi się to rozsądne kosztowo.

No to budujemy :)

Zastanawiam się czy jest jakaś alternatywa dla KEBY taka, żeby coś więcej niż 22kW było a żeby nie kosztowało to majątku. Bo mocy nam starczy (wielką stację transformatorową to mamy na terenie firmy).
 
     
zeeltom 


Wiek: 59
Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 916
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2015-12-10, 09:40   

Szkoda, że technologia ładowania idzie w tym kierunku.
Podobna sytuacja miała (na szczęście) miejsce z ładowaniem telefonów i innych urządzeń. W końcu to znormalizowano poprzez stosowanie mikro usb.
Czemu nie można w Polsce i innych krajach stosować TYPOWYCH gniazd siłowych, 16A, 32A, 63A.
Wtyczki do tego kosztują kilkanaście zł i by było po ptokach. Komunikację między autem a ładowarką można zrobić po BT, zasięg wystarczy, bo stoimy przy słupku i problem wielu różnych wtyczek byłby rozwiązany.
Inicjatywa kolegi wyżej jest jak najbardziej pro ;)
Pomyśl też o zwykłym gniazdku 230V do ładowania rowerów ;)
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, można by wbudować ładowarki rowerowe w taki słupek z osobnymi wyjściami na 24, 36 i 48V. Końcówki komputerowe, bo takie najczęściej są stosowane w ładowarkach i rowerach. Spotyka się też inne, ale dużo tego nie jest.
 
     
jas_pik


Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 759
Skąd: Warszawa/Praga Płd.
Wysłany: 2015-12-10, 11:04   

Vtech napisał/a:


No to budujemy :)

Zastanawiam się czy jest jakaś alternatywa dla KEBY taka, żeby coś więcej niż 22kW było a żeby nie kosztowało to majątku. Bo mocy nam starczy (wielką stację transformatorową to mamy na terenie firmy).

Zadaję Ci powtórnie pytanie - po co ładowac się w gotowca EVSE skoro każdy elektryk zrobi ci to za kilkaset zł ( nie Euro)
Wystarczy zakupić ustandaryzowane gniazdo żeńskie type2

oraz sterownik


Gniazda 3 fazowe oraz schuko nie potrzebują sterowania.
A kabel do ładowania ma każdy w samochodzie - bez tego się nie rusza
Zobacz jakie kable zazwyczaj wozi właściciel Tesli ( no może trochę nietypowy)
_________________
https://www.facebook.com/mediapik/
 
     
Thunderbolt
Thunderbolt

Dołączył: 07 Sty 2015
Posty: 5
Wysłany: 2015-12-10, 22:36   

zeeltom napisał/a:

Czemu nie można w Polsce i innych krajach stosować TYPOWYCH gniazd siłowych, 16A, 32A, 63A.


Standard Type 2 został opracowany z konkretnego powodu - żeby nikt nie ukradł kabla lub życzliwie nie odłączył ładowania. Jest też komunikacja (dość prosta) z samochodem po jednym przewodzie, która zapewnia dość istotną kwestię bezpieczeństwa - w gnieździe Type2 (lub Type 1) nie ma napięcia przed załączeniem stycznika w ładowarce, więc dziecko może tam wkładać gwoździe i nic mu się nie stanie.

Dlatego gniazda siłowe i schuko nie będą standardem, mogą być jedynie używane w fazie przejściowej.
 
     
Thunderbolt
Thunderbolt

Dołączył: 07 Sty 2015
Posty: 5
Wysłany: 2015-12-10, 22:47   

Vtech napisał/a:

Zastanawiam się czy jest jakaś alternatywa dla KEBY taka, żeby coś więcej niż 22kW było a żeby nie kosztowało to majątku. Bo mocy nam starczy (wielką stację transformatorową to mamy na terenie firmy).


tylko pytanie po co więcej niż 22kW dla AC? Oprócz ZOE nie ma fabrycznych samochodów z większą ładowarką pokładową. Zresztą nowy ZOE już ma max 22kW zamiast 45kW.
Powyżej wchodzą w grę tylko ładowarki DC.

Jeżeli jesteś zainteresowany budową własnej infrastruktury - mam w dobrej cenie PilotBoxy do komunikacji z samochodem - info na priv.
 
     
gienek333 

Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 868
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-10, 23:14   

Jeżeli gniazdo-wtyk 32A kosztuje kilkanaście pln, to dlaczego "type2" kosztuje kilkaset :?: Mafia rządzi, mafia radzi, mafia nigdy Cię nie zdradzi :-(
 
     
jas_pik


Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 759
Skąd: Warszawa/Praga Płd.
Wysłany: 2015-12-10, 23:57   

gienek333 napisał/a:
Jeżeli gniazdo-wtyk 32A kosztuje kilkanaście pln, to dlaczego "type2" kosztuje kilkaset :?:

Dlatego że mamy monopol stworzony przez decyzje UE bo to włąśnie UE zatwierdziała ten standard. Lobbyści byli od naszego zachodniego sąsiada. Zaś jedyny producent postawił tak zaporowe ceny za licencionowanie .....
A komisarz B...ska siedzi i zwija sreb(erka)niki.....
Inni komisarze też.....
Chociaż typ2 ma naprawdę sporo zalet - łącznie z możliwością zdalnego i lokalnego ograniczania mocy.
Ale firma M.....S udzieliła licencji dla producentów w krajach europejskich wyłącznie na wersje zalewane masą a nie rozkręcane - może to prawda że M...S to mafia ?
_________________
https://www.facebook.com/mediapik/
 
     
Arkadiusz 

Wiek: 40
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 49
Skąd: Castleconnell
Wysłany: 2015-12-11, 10:49   

Warto wiedziec ze Komisja Europejska jako obowiazujace zlacze do ladowania AC uznala system firmy m....s w roku 2013. Co bylo przedtem? Jakas inna 'mafia'?Przedtem bylo NIC.
Jako pierwsze co do Type 2 dogadaly sie PSA, Renault, Nissan i Mitsubishi, i jako prekursorzy EV w europie wprowadzili taki standard bo nie bylo na poczatku wieku lepszej alternatywy. Czy to jest zle?
 
     
RaveN 
Administrator


Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 1011
Wysłany: 2015-12-11, 10:56   

Arkadiusz napisał/a:
Jako pierwsze co do Type 2 dogadaly sie PSA, Renault, Nissan i Mitsubishi, i jako prekursorzy EV w europie wprowadzili taki standard bo nie bylo na poczatku wieku lepszej alternatywy.

Kompletne bzdury. :roll:
Jedynie Renault używa Typ 2 i to też po czasie. Standard Typ 2 to rzecz, za którą od początku do końca stoją Niemcy, podobnie jak za Combo, a więc wiadomo jaka będzie decyzja Unii bo to ich maszyna do podbijania ekonomicznego innych krajów.
_________________
Samochody Elektryczne - www.SamochodyElektryczne.org
 
     
Arkadiusz 

Wiek: 40
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 49
Skąd: Castleconnell
Wysłany: 2015-12-11, 13:06   

Czlonkami ACEA oprocz niemcow i wlochow sa takze PSA i Renault-Nissan wiec mogli lobbowac za swoim, moze dziwi fakt ze jako pierwsi producenci osobowych EV w europie nie stworzyli takiego standardu, pytanie czy bylby lepszy? Japonczycy dalej maja swoj Type 1 ale to w niczym nie przeszkadza, problem zaczyna sie z Combo i jesli bedzie jakis spisek to raczej wlasnie na polu ladowarek DC gdy ACEA zaleci Komisji Europejskiej zaniechanie wspierania chademo kosztem SAE.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13