SamochodyElektryczne.org - Forum Strona Główna SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Auto elektryczne - na razie wciąż fanaberia?
Autor Wiadomość
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-02, 14:01   Auto elektryczne - na razie wciąż fanaberia?

+--- Edit: Temat wydzielony z wątku Nissan Leaf II - premiera ---+

W związku, że posiadam i używam jako samochodu do jazdy lokalnej, czyli do 70 km w jedną stronę a nawet mniej i to sporadycznie i nigdy ad hoc, tylko jazda planowana, śmiem twierdzić że :
Nie istnieje samochód elektryczny, nawet Tesla, który by dorównał elastczności użytkowania spalniakowi.
W naszej infrastrukturze, to jeszcze bardziej wychodzą jego mankamenty.

Nie pojadę nagle wezwany do chorego ojca/matki itd elektrykiem... dalej niż kilka ulic czy pobliskiej do wioski.
To samochody dodatkowe, drugie trzecie w rodzinie.

Nawet zasięg z 500/600 km nie załatwia sprawy , gdy np. wypadnie nagły wyjazd , a akumulator na wyczerpaniu. Strasznie byłoby upierdliwe, ciągłe dbanie o zasięg. Nawet codzienne podłączanie jest męczące... itd. Pomijam sprawy trwałości baterii...


A to, że można je użytkować, udając iż są normalne, to taka gra w pozory. Zabawa, fanaberia, obsesja itd...

Dlatego pewnie zawsze jeden spalinowy będzie, póki co stał w garażu, co ze smutkiem stwierdzam. I to tzw. "póki co", potrwa pewnie długie lata.

Dlatego takie auta nie trafią szybko pod strzechy i to smutna prawda. Po prostu nie da się tego "normalnie" użytkować. Normalnie czyli wygodnie. Bez chaty, garażu, ładowarki itd.... Bez szybkich ładowarek w trasie, bez pojemnej, chłodzonej baterii, bez kasy na zakup drogiego auta..
A jak ich przybędzie, to wcale nie będzie lepiej.. to jak z plażą nad Bałtykiem, kiedyś pusta po za miastem, teraz ludzie mają samochody i kasę i "nie ma dzikich plaż", tak jak nie będzie wolnych ładowarek.

To sobie pokrakałem :mrgreen:
_________________
Alleluja i do przodu !
Ostatnio zmieniony przez RaveN 2018-09-03, 08:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1094
Wysłany: 2018-09-02, 14:08   

Nie zrozumialem. Ale powiem tak: my jezdzimy tylko elektrycznie, wszedzie, w dwa lata cos okolo 150.000 (dwa auta), a spaliniaki sa, bo zal sie rozstac. Co jest glupie, bo stoja, zajmuja miejsce, i traca na wartosci. Tylko na przeglady trzeba jezdzic:(

Frajda z jazdy elektrykiem jest nie do zastapienia niczym innym.

A wczoraj zona mi powiedziala przy okazji chyba rozmowy o tym, ze jakies ladne nowe auto ma wyjsc: juz mi nic nie sprzedasz, od kiedy tesla jezdze:)

Da sie u nas jezdzic, choc to wciaz pionierskie - ale nie mam zamiaru nikogo namawiac i wykazywac plusow:)
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-02, 14:28   

Fakt da się.
Ale.... są plusy dodatnie i plusy ujemne.
Nie zrozumiałeś? Zrozumiałeś, tylko masz podbite wysoko ego, jak każdy kto się wyróżnia. Tesla daje Ci dodatkowe punkty w hierarchii inności.
Co byś nie gadał/pisał, czuć to z Twoch postów i to jest OK. Ludzie tak mają ja też. Lubimy mieć coś fajnego i tym się chwalić, to pozytywne, bo daje innym inspirację.

Zrozumiesz mankamenty, gdy trzeba będzie nagle jechać ... czego Ci nie życzę. Nagle to nie na chrzciny czy pogrzeb, nagle to....
Spalinowe można sprzedać, jak masz kasę na taryfę lub kumpli.

Ja też jeżdzę Nissanem, sprzedałem nawet Merca G, co było dużym poświęceniem, gdyż kto takiego miał ten wie...
A żona moja, woli swojego benzyniaka i tyle. Może jak zrobią podobne na prąd to się przekona,?
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1094
Wysłany: 2018-09-02, 14:50   

Dalej nie rozumiem:)

Miala byc zoe, albo nawet fluence - tylko praca za daleko od domu, bo musialem w kazdych warunkach moc przejechac 150km bez ladowania. I nic wtedy innego dostepnego nie bylo (3lata temu). Dlatego jezdzilismy spaliniakami, zuzywajac mnistwo paliwa, i placac mnostwo za podatki, ubezpieczenie, paliwo itp. A bedac na urlopie na poczatku 2016 wypozyczylem na 24h tesle - i zachorowalismy. No bo byl to tylko elektryk, ale nieziemskie cos. Internet w aucie! Muzyka! Polskie radio za granica! Ile miejsca! I takie tam. Zachorowalismy, i choc pierwotnie nie sadzilem, ze nas bedzie stac, kupilismy - co wiecej, wplacajac zaliczke nie mialem zebranych jeszzce pieniazkow na reszte:) ale sie udalo, i od dwoch lat jezdzimy.

Ale wiesz co? Nigdy przed tym autem nie mialem samochodow zeby szpanowac, czy podbijac ego. Mialem kilka omeg, saaba, nissana- zadnyh bmw, audi czy gwiazdy. wszystko kilkuletnie, maksymalnie za ok 30.000 zl. A jezdzimy duzo, juz zawsze, kilkadziesiat tys km rocznie (kolo 60.000 sadze).

I na raz niespelna dwuletnie auto, w ktorym sie zakochalismy, do ktorego wsiasc wciaz wywoluje usmiech - nie dlatego, zeby scigac sie na swiatlach (niekiedy tak, ale rzadko:), nie zeby wyprzedzac na podwojnej, czy jezdzic 150 po lokalnych drogach - ale dlatego, ze jest niesamowita frajda plyniecia, a przy okazji oszczedzam na kazdym km. Bo frajda dodtakowa, jak swoj wlasny prad ladujesz do auta, i jestes niezalezny.

I jeszzce jedno: elektryk uczy nas powrotu do korzeni: bo nie jedzie sie z A do b, ale robi przerwy, rozmawia z ludzmi, odkrywa nieznane miejsca, inaczej spoglada na trase. Bo. Ic nie musze - a wszystko moge.

I tak, dla nas to auto jest cudowne - ale nie, by szpanowac.
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-02, 16:58   

Ależ ja nie w sresie pejoratywnym z tym Ego :mrgreen: To jest tak jak z wszystkim : harleye, każy chwali swój, kampery o tu jest zbiorowisko samych samców alfa... Tak jest, dokonujemy wyborów i potrzebujemy potwierdzenia ich słuszności, to normalne
Nie umniejszam też zalet aut elektrycznych.

Teslę wywołałem z racji jej odstającego in plus zasięgu i możliwości ładowania. To moim zdaniem i tak cudów nie czyni.

Zakup elektryka dla celów cywilnych to fanaberia i przyjemność (określenie do wyboru)., kto nie jechał ten nie doceni fanu.

Dla biznesu ale odpowiedniego, czasem to wręcz winna być strategia. I dziwię się, że tego menadżerowie nie widzą.
Nie musisz mnie przekonywać do jazdy elektrykiem. Nie kupię innego już auta ale niestety spaliniak musi być w rezerwie.
Chodzi mi głównie tylko o to, że nawet gdy będzie tego zasięgu z tysiąc km, to i tak dyspuzycyjno#ć może być ograniczona. O ile nie zmieni się możliwość ładowania/wymiany itp.. . Weterynarz nie będzie czekał aż się naładuje by jechać do rodzącej krowy. Są przestrzenie w których takie elektryki jakie teraz znamy to lipa.
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
aviator 
i3 94Ah rex

Wiek: 39
Dołączył: 13 Maj 2018
Posty: 21
Skąd: celomS
Wysłany: 2018-09-02, 21:20   

I tutaj rex (ale musiałby być z większym bakiem aby sprostać awaryjnym sytuacja) pokazuje swoją zaletę - ale to już nie jest 100% elektryk....
Reszta to sama prawda, innego tez już nie kupię ale w rezerwie musi być coś „normalnego”.
_________________
https://zapodaj.net/f03730de8b0b8.jpg.html
 
 
PatrykS 
Opel Ampera 2012r.


Dołączył: 23 Wrz 2015
Posty: 2433
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-09-02, 21:31   

Bronek napisał/a:
Weterynarz nie będzie czekał aż się naładuje by jechać do rodzącej krowy. Są przestrzenie w których takie elektryki jakie teraz znamy to lipa.
W ten sposób myśląc to chory nie będzie czekał, aż przyjedzie karetka - poleci helikopterem. Chcesz powiedzieć, że przejechałeś 1000km i dowiadujesz się, że zaraz masz jechać dalej? To tak prawdopodobne jak to, że wyjeżdżając w ten sposób spaliniakiem w tym momencie zepsuje Ci się on, albo złapiesz gumę. Nie miałeś jeszcze do czynienia z szybkimi ładowarkami - po 1000km potrzebujesz przerwy pół godziny, i wtedy się naładujesz, tak jak spaliniaka po takim dystansie tankujesz. A ładowarka będzie za rogiem, tam gdzie teraz stacja benzynowa. W jednym przyznaję Ci rację - pokrakałeś sobie :-) 1000km zasięgu jeszcze nie mamy, ale 500 już tak.
_________________
FIAT 126p 0.65 24KM 1981r. -> Citroen AX 1.1 60KM 1991r. -> FIAT Punto 1.2 75KM 1995r. -> Opel Ampera 1.4 86KM + 0.0 150KM 2012r. oraz żony Mitsubishi i-MiEV 0.0 63KM 2011r.
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-02, 23:05   

To spór pomiędzy pesymistą i marzycielem optymistą.
Wszytko to rozumiem ale...
Straż miejska może jeździć elektrykiem
Straż Pożarna raczej jeszcze nie nie.

Elektryki nie są tak uniwersalne jeszcze, jak spalinowce.
I to z dwóch przyczyn, jednej to konstrukcji samego auta z drugiej, niedostatecznej infrastruktury.

Powtarzam jeszcze nie są, to nie oznacza, że nie będą... Przykład z karetką i helikopterem nie jest akurat dobry..

Ja się obawiam jednej rzeczy, 30 minut ładowania to ok 2x dłużej... ile trzeba będzie stacji jak te auta się spopularyzują.
Z egoistycznego punku widzenia, może lepiej żeby były wyjątkowe a stacje ładowania jako "promocja eko i nowoczesności stacji benzynowych ?
Skończą się też inne przywileje.. itd
Tak sobie dalej kraczę :mrgreen:
Niekoniecznie tak myślę
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
gienek333 

Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 1267
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-03, 00:22   

Tak z perspektywy czasu: 1987 r pomysł budowy samochodu elektrycznego (zrobiłem też PJ). 2000 r zakup domu. 2003 r zakup pierwszego melexa, lata późniejsze jakie aku założyć do niego, a by objechać świat. Wnioski na dzisiaj im większej pojemności aku, tym większy zasięg, im cięższy aku tym mniejszy zasięg. Na dzień dzisiejszy to hybryda. Aku 10 kW to powiedzmy 40 kg, to odpowiada 1l ON, czy PB. Musimy ogrzewać auto przez pół roku, a wówczas możemy osiągnąć sprawność 100%. Istnieje tzw chłodnictwo absorbyjne, adsorbcyjne, gdzie również do klimy można użyć ciepła odpadowego. Ale jesteśmy w UE i "wielcy" rozdają karty, a my możemy pracować w montowniach niemieckiej myśli technicznej :-( .
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-03, 07:46   

Niestety, skoro Władza nawet nalepek na czas nie potrafi wyprodukować.
Idea słuszna, cele szczytne ale po bułki trzeba jakoś dojechać i babci leki przywieść.

Cieszmy się z naszych zabawek, bo na razie fala niechcianych diesli nas czeka.
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1094
Wysłany: 2018-09-03, 07:56   

Bronek, ja sie zgadzam w kiklu publtach, ale:

Ladowarki nie powinny byc jak stacje bezynowe, bo po co? Powinno sie ladowac (miec mozliwosc) tam, gdzie akurat sie jest: pod lidlem, urzedem, domem. A nie jechac specjalnie by sie zaladowsc. Nie tedy droga!

Chyba jeszcze troche myslisz zbyt tradycyjnie:)

Moznaby np. od kazdej nowobudowanej Biedronki zadac 10% miejsc parkingowych z gniazdem. Albo przy kazdym stadionie. Albo przy parku czy basenie. I po sprawir:)
 
 
EVgarage 


Dołączył: 06 Kwi 2015
Posty: 420
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-09-03, 08:17   

wodnik7 napisał/a:
Moznaby np. od kazdej nowobudowanej Biedronki zadac 10% miejsc parkingowych z gniazdem. Albo przy kazdym stadionie. Albo przy parku czy basenie. I po sprawir:)


I to jest bardzo mądre. Jak za parę lat użytkowników elektrowozów przybędzie takie instytucje same prawdopodobnie pójdą po rozum do głowy.
Ja już teraz mając w okolicy 3 markety zazwyczaj jadę do tego, który ma stację ładowania. I czasem poszwędam się po terenie, może nawet kupię coś, czego nie planowałem a auto się ładuje. Wszyscy zadowoleni
_________________
https://www.facebook.com/evgaragepl/
 
 
gienek333 

Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 1267
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-03, 08:23   

Wystarczył by wolny rynek i każdy mógł by sprzedawać prąd ;) .
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-03, 08:42   

Edit byki :

Pewnie prawda leży pośrodku. Gdy klientów z elektrykami przybędzie to sieci handlowe to dostrzegą.
Kwestia, kto ma zacząć? Czy infrastruktura w oczekiwaniu na klienta, czy klienci w elektrykach, naturalnie wymuszający taką infrastrukturę.?
Wkroczenie władz powinno w tym pomóc, ale niestety wychylili się i uciekli od tematu.
Bo, to jest "elitarne" , drogie i tym samym nie "politycznie słuszne" .

Elektorat tego nie kupuje w swej masie, i to jest zrozumiałe, dotyczy też większości Państw.

Zobaczymy, gdy podaż taki pojazdów się że zwiększy oraz ich ilość na drogach.

Ps. " Z życia wzięte" : Wczoraj pod Lidlem spotkałem Wiceprezydenta Kołobrzegu (znajomy), Prezydent zaś to kolega,

-"O mówi wiceP :" Masz nowe auto? "
Ja: Tak to elektryk, a gdzie te ładowarki? . Kołobrzeg szczyci się czystym powietrzem, kurort....turyści eidać czasem I3 na obcych blachach itd....

-On: z uśmiechem : " Ponoć te te szybkie ładowarki , to niszczą akumulatory"

I tyle w temacie :-x
_________________
Alleluja i do przodu !
Ostatnio zmieniony przez Bronek 2018-09-03, 09:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kazikczerniecki
Fireman

Dołączył: 17 Lis 2017
Posty: 15
Skąd: MAcierzysz
Wysłany: 2018-09-03, 09:12   

Co do ograniczeń w poruszaniu się w trasie to jakiś czas temu wybrałem się z mojej podwarszawskiej wsi do Poznania ZOE bateria 22 kWh. Trasa wyglądała tak Warszawa - Koło tu ładowanie hotel Mazurek (stacja ładowania 22kW) w między czasie posiłek kawa, papierosek - wracam do samochodu - 99% poziom naładowania. Dalej Koło - Poznań tam nie ma problemu z ładowaniami 300 metrów od miejsca gdzie załatwiałem sprawy - szybka stacja ładowania. Znów ful w baterii. Droga powrotna podobnie. Zero stresu, pośpiechu, przekraczania dozwolonych prędkości. Co do sensu, czy to fanaberia? Raczej dziecięce marzenie, jako dziecko nie miałem samochodziku na baterie, więc go sobie sprawiłem na ...- dziesiąte urodziny. Większość społeczeństwa codziennie pokonuje te same trasy dom - praca - dom. Elektryk w zupełności wystarczy. Ja pokonuję 42 kilometry dziennie, więc mogę ładować co 3 dni i nie sprawia to problemu.
_________________
Renault ZOE
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1094
Wysłany: 2018-09-03, 11:58   

To powiedz prezydentowi, ze 22kw niech postawi. Koszt 5000.
 
 
PatrykS 
Opel Ampera 2012r.


Dołączył: 23 Wrz 2015
Posty: 2433
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-09-03, 12:08   

Bronek napisał/a:
Ja się obawiam jednej rzeczy, 30 minut ładowania to ok 2x dłużej... ile trzeba będzie stacji jak te auta się spopularyzują.
Tyle ile teraz potrzebujesz stacji benzynowych na autostradach - w końcu szybko to potrzebujemy tylko w trasie albo w razie jakiejś draki, a na codzień powolne ładowanie w zupełności wystarcza - w końcu zdecydowana większość samochodów stoi w miejscu przez większość swojego życia.

Bronek napisał/a:
-On: z uśmiechem : " Ponoć te te szybkie ładowarki , to niszczą akumulatory"
Powinieneś przyznać mu rację i namówić do postawienia w tej samej cenie dwudziestu wolnych :-)
_________________
FIAT 126p 0.65 24KM 1981r. -> Citroen AX 1.1 60KM 1991r. -> FIAT Punto 1.2 75KM 1995r. -> Opel Ampera 1.4 86KM + 0.0 150KM 2012r. oraz żony Mitsubishi i-MiEV 0.0 63KM 2011r.
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-03, 13:35   

Rację przyznaję ale nie jako argument, by się wymigać z ich stawiania.

Miasto wczasowe od niedawna ze stacją kontroli atmosfery.
Trąbice na prawo i lewo jakie to ekologiczne mamy powietrze a ładowarki żadnej.
Widuję elektryki pewnie przytargane na lawetach za kamperami. Niektóre hotele coś tam mają

Nie pojmują lokalni włodarze nadchodzących zmian, to jak ze skrzyniami automatycznymi lub elektrycznymi szybami, czy klimą w aucie....
Do niedawna w naszej mentalności... "po co?". Teraz z elektrykami, to samo. Jak prywaciarz nie zrobi, to administracja nawet nie pomyśli. A co najgorsze postawi takie warunki, iż nikomu się nie będzie chciało.
To jak z odsprzedażą elektryczności...
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
MOTORASTA

Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 104
Wysłany: 2018-09-03, 23:15   

Przykro mi ale niestety przyznaję Bronkowi rację pomimo że prawdopodobnie zaliczyłem najwięcej ładowań z całego forum to nie jest tak kolorowo. Wolne ładowarki są do niczego bo nikt nie będzie deptał godzinami po sklepach a szybkich jest za mało. W naszym kraju nawet Tesle stoją w kolejce niestety i jaka to wolność podróży ? Trzeba być trochę nawiedzonym jak Wodnik który podróżuje bo "lubi postoje po drodze i poznawanie ludzi" ;) lub ja ze sknerstwa na paliwo :mrgreen: A co z ludźmi którzy mieszkają w blokach itp ? przecież to większość, nie tak jak my - burżuje z własnymi punktami ładowania. Jak to mówi przysłowie które mi pasuje do użytkowania tego typu aut przy istniejącej infrastrukturze : jest ryzyko - jest przyjemność :-D
kazikczerniecki napisał/a:
Co do ograniczeń w poruszaniu się w trasie to jakiś czas temu wybrałem się z mojej podwarszawskiej wsi do Poznania ZOE bateria 22 kWh. Trasa wyglądała tak Warszawa - Koło tu ładowanie hotel Mazurek (stacja ładowania 22kW) w między czasie posiłek kawa, papierosek - wracam do samochodu - 99% poziom naładowania. Dalej Koło - Poznań tam nie ma problemu z ładowaniami 300 metrów od miejsca gdzie załatwiałem sprawy - szybka stacja ładowania. Znów ful w baterii. Droga powrotna podobnie. Zero stresu, pośpiechu, przekraczania dozwolonych prędkości. Co do sensu, czy to fanaberia? Raczej dziecięce marzenie, jako dziecko nie miałem samochodziku na baterie, więc go sobie sprawiłem na ...- dziesiąte urodziny. Większość społeczeństwa codziennie pokonuje te same trasy dom - praca - dom. Elektryk w zupełności wystarczy. Ja pokonuję 42 kilometry dziennie, więc mogę ładować co 3 dni i nie sprawia to problemu.

W takiej trasie wystarczą dwa autka w kolejce na każdym punkcie i po frajdzie z jazdy niestety tylko stres czasowy zostaje.

A tak w ogóle to po jaką cholerę wypuścili różne wtyczki ? potem będzie jak z komórkami - ujednolicanie. Stacja ma trzy podłączenia - jedno auto podpięte a dwa niestety czekają - bzdura jakaś.
Ostatnio zmieniony przez MOTORASTA 2018-09-03, 23:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
MOTORASTA

Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 104
Wysłany: 2018-09-03, 23:23   

wodnik7 napisał/a:
Bronek, ja sie zgadzam w kiklu publtach, ale:

Ladowarki nie powinny byc jak stacje bezynowe, bo po co? Powinno sie ladowac (miec mozliwosc) tam, gdzie akurat sie jest: pod lidlem, urzedem, domem. A nie jechac specjalnie by sie zaladowsc. Nie tedy droga!

Chyba jeszcze troche myslisz zbyt tradycyjnie:)

Moznaby np. od kazdej nowobudowanej Biedronki zadac 10% miejsc parkingowych z gniazdem. Albo przy kazdym stadionie. Albo przy parku czy basenie. I po sprawir:)


Ci blokowcy potem specjalnie jadą i wiszą na wolnym gnieździe całe wieki aby do pełna bo nie mają innej opcji
 
 
jas_pik


Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 1921
Skąd: Warszawa/Praga Płd.
Wysłany: 2018-09-04, 00:16   

MOTORASTA napisał/a:
Przykro mi ale niestety przyznaję Bronkowi rację pomimo że prawdopodobnie zaliczyłem najwięcej ładowań z całego forum to nie jest tak kolorowo.

ja zaś racji nie przyznaję , nie wiem czy tak duzo ładowań zaliczałem , bo ładuję w 99% u siebie. A że jeżdzę elektrykami od 6 lat i zazwyczaj ładuję codziennie - to można sobie policzyć.Jesli odpowiednio planujesz to nie masz problemu . O ile masz jeszcze saplnowóz. Ja czasami musze przejechać w ciągu jednego dnia trasy 500 - 1000 km i wtedy jeżdzę na ON lub LPG.

MOTORASTA napisał/a:
Wolne ładowarki są do niczego bo nikt nie będzie deptał godzinami po sklepach a szybkich jest za mało.
Wolne ładowarki jesli sa bezpłatne mogą być w miastach pod kinami i urzędami . Po co Ci pod kinem ładowarka która w ciągu seansu da Ci zasięg 300 km ? Wystarczy że da Ci zasięg 50 km - bo tyle potrzebujesz aby przyjechać i wrócić.

MOTORASTA napisał/a:
W naszym kraju nawet Tesle stoją w kolejce niestety i jaka to wolność podróży ?

To pojechałeś po bandzie - po co się łądujecie na Chademo skoro inni nie mogą się ładować na SC? Chyba że mamy sobie sami zrobić przejściówki i ładować się na SC?

MOTORASTA napisał/a:
Trzeba być trochę nawiedzonym jak Wodnik który podróżuje bo "lubi postoje po drodze i poznawanie ludzi" ;) lub ja ze sknerstwa na paliwo :mrgreen:

Ja używam EV ze względu na oszczędności , nie stać mnie by było jeździć po mieście i płacić za paliwo . Dlatego wszedłem w EV.


MOTORASTA napisał/a:
A co z ludźmi którzy mieszkają w blokach itp ? przecież to większość, nie tak jak my - burżuje z własnymi punktami ładowania. Jak to mówi przysłowie które mi pasuje do użytkowania tego typu aut przy istniejącej infrastrukturze : jest ryzyko - jest przyjemność :-D

Ja mieszkam w bloku i się ładuję na miejscu parkingowym - trochę mnie to kosztowało a ostatnio musze głowkować bo mam tylko jedno miejsce a trzy samochody do ładowania.

MOTORASTA napisał/a:
W takiej trasie wystarczą dwa autka w kolejce na każdym punkcie i po frajdzie z jazdy niestety tylko stres czasowy zostaje.
jw

MOTORASTA napisał/a:
A tak w ogóle to po jaką cholerę wypuścili różne wtyczki ? potem będzie jak z komórkami - ujednolicanie. Stacja ma trzy podłączenia - jedno auto podpięte a dwa niestety czekają - bzdura jakaś.

Przecież UE ujednoliciła chociaż w sposób beznadziejnie głupi - ale wciąż Merkel rżadzi czyli wprowadza jako standard to co jest opatrzone patentami jednej firmy. A przecież wtyki francuskie były lepsze i tańsze i bez obostrzeń patentowych.
_________________
Daj mi lajka na FB :)
https://www.facebook.com/mediapik/
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 210
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-09-04, 07:59   

Skoro, Tu jest tyle zdań co ludzi, a Ci mają i jeżdzą krótko lub długo samochodami elektrycznymi, to jak można liczyć na trafne decyzje tych vo tylko słyszrli i z raz na oarkingu "takiego diabła na prąd" widzieli.

Vide argument mego VicePrezydenta, nie ma szybkich bo psują auta. Słyszał coś chłopina i se bąknął na odczepnego.

Tytuł wątku stworzony przez Admina, jest pytaniem.
Ja na nie, tu i teraz odpowiadam : To fanaberia dla użytku osobistego jako jedyne auto w rodzinie.Podkreślam, RODZINIE.
Singiel se może... Ojciec dzieciom, musi spytać " osoby decyzyjnej" czyli żony. :mrgreen: Bo urlopik z takim jednym autem, wygląda inaczej. Czyba, że latamy lub kochamy Pendolino.

Ciekawe czy będzie kiedyś równowaga pomiędzy ładowarkami a ilością takich aut?

Na razie jest swoista i do kitu , jednych i drugich za mało :evil:
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
PatrykS 
Opel Ampera 2012r.


Dołączył: 23 Wrz 2015
Posty: 2433
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-09-04, 08:29   

Bronek napisał/a:
Ciekawe czy będzie kiedyś równowaga pomiędzy ładowarkami a ilością takich aut?

Na razie jest swoista i do kitu , jednych i drugich za mało
Ja tam myślę, że nie ma co ekscytować się sytuacją przejściową - jesli nie wymyślimy czegoś jeszcze innego niż samochody na prąd to przecież każde miejsce parkingowe będzie miało gniazdko, a rano czy z domu czy z bloku prawie zawsze wyjedziemy z pełnym bakiem, bez konieczności zatrzymywania się na stacjach benzynowych. A jadąc dalej, zwłaszcza w wakacje, swoje niestety przeważnie trzeba też trzeba odstać już dziś na stacjach benzynowych w kolejkach, widać to też na autostradach.
_________________
FIAT 126p 0.65 24KM 1981r. -> Citroen AX 1.1 60KM 1991r. -> FIAT Punto 1.2 75KM 1995r. -> Opel Ampera 1.4 86KM + 0.0 150KM 2012r. oraz żony Mitsubishi i-MiEV 0.0 63KM 2011r.
 
 
vwir
Vectrix, Leaf

Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 786
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-09-04, 09:21   

Najlepsze jest to, że Bronek i jas_pik piszą dokładnie to samo, ale twierdzą, że się ze sobą nie zgadzają :D
Bronek pisze, że elektryk się nadaje na drugie auto w rodzinie, ale na nagłe/dalekie wyjazdy potrzeba mieć spaliniaka. jas_pik pisze, że od 6 lat jeździ elektrykami, ale spaliniak pozostaje w razie dalekich/nieplanowanych wyjazdów. Ale piszą, że się ze sobą nie zgadzają :D

Elektryk to nie fanaberia, tylko jak na razie mało jest takich elektryków, które się nadają na pierwsze/główne auto w rodzinie. Istnieją tesle z odpowiednim zasięgiem, ale są drogie. Na papierze istnieje ampera-e, ale niestety tylko na papierze. Podobnie tesla 3. W teorii pojawi się leaf z 64kWh baterią, no ale na razie go nie ma. Można ewentualnie sprowadzić sobie Bolta ze stanów, ale jak na razie to też tanio nie będzie. Na tą chwilę ograniczeniem jest dostępność aut, a nie technologia.
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1094
Wysłany: 2018-09-04, 09:42   

A ja na pytanie czy to dzis fanaberia, odpowiem, ze oczywiscie. Prawda, ze ladowarek za malo itp. Ale duze baterie w aucie jeszcze kosztuja, i pewnie predko sie to nie zmieni.

Miko to: jak sie juz wyda wiecej (fanaberia!), to jezdzi sie przyjemniej i taniej. I z pelna dostepnoscia. Na okres przejsciowy polecam ampery. Moim zdaniem mega udane auta na Polske.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13