SamochodyElektryczne.org - Forum Strona Główna SamochodyElektryczne.org - Forum
SamochodyElektryczne.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Tesla Model S 85, po okolo 100.000 km
Autor Wiadomość
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-03-22, 19:31   Tesla Model S 85, po okolo 100.000 km

Tak, jestem fanem tesli, i to z roznych powodow, ale juz to wyczuliscie, wiec sie za bardzo nie bede powtarzal. W tym watku chce opisac wrazenia z ostatnich okolo 100.000km, ktore przejechalem w okolo 1,5roku.

Moze z tego opisu wyniknie, czemu tak te tesle lubie:) wkazdym nadz razie na pewno w tym watku sie rozpisze duzo, wiec nie marudzcie, ze za duzo:)

Na wasze pytania chetnie tez odpowiem.

Wiec zaczynamy.

O mnie:
Jezdze od ponad 20 lat, rocznie zazwyczaj okolo 40-50000, do tej pory (tzn. do zakupu tesli), tylko samochodami spalinowymi - ekonomia. W tym codzienna jazda do i z pracy okolo 130km. W sumie sam nie wiem, dlaczego chcialem jezdzic elektrycznie: moze dlatego, ze niedaleko domu mam ladowarke? Naprawde nie wiem. Proboealem zoe, fluence, ale nie moglbym ich uzywac nie majac mozwliwosci ladowania w pracy. Pierwszy jednak raz siedzac w tesli na urlopie w USA (wypozyczylem na 24h), poczulem te niesamowita radosc z prowadzena tego auta. Kilka miesiecy pozniej i po przyzwoleniu wazniejszej polowki, ustrzelilem nasza.

Metryka:
Tesla Model S, 10/2014, biala, europejska, wersja z silnikiem tylnym, 387KM.
Jezdze od sierpnia 2016, wtedy miala ok. 30.000. Jestem drugim wlascicielem. W marcu 2018 ma niecale 130.000km.

Wyposazenie:
Bezowa skora, bateria 85kWh, podwojna ladowarka (22kW), owczesny paliet premium, czyli np. Oswietlenie bagaznikow czy tez elektrycznie podnoszony tylny bagaznik.

(Foto dolacze z domu)

1. Dluga jazda: kompletnie sie balem:) takie drogie auto, a 300km - da rade? Typical range, pokazywany przez tesle to 386km, ale bylo deszczowo, zimno jak na lato: ale po podladowaniu na ladowarce 22kW do pelna mozna bylo wyruszyc w droge.

Pierwsze ladowanie na Superchargerze pod Berlinem: ciemna noc, ale jednak trasacymi sie dlonmi klik na wtyczce, klapka sie otwoera, kabel wchodzi, i.. szybko zaczyna puslowac zielone!
Wtedy jeszcze nie mialem podgladu na aplikacji (tesla musiala otrzymac dowo rejestracyjny, aby przepisac konto na mnie), trwalo to okolo tygodnia.

A jak wygladal ekran srodku?

(Foto z domu)

NAJbardziej zachwycila mnie jazda. Cisza, nie wlaczalem radia, cisza i delikatnosc podrozy.

Naprawy:
Tesla, ktora kupilem, miala jeszcze 2lata pelnej gwarancji (w sumie do 80.000km). Przydala sie, choc nie bylo rzeczy strasznych, ktorych nie mozna by bylo wykonac w normalnym warsztacie.
Postaram sie chronologicznie, ale chyba wszytskiego nie pamietam:)

Na poczatku musialem wymienic baterie 12V. W drodze po Polsce, gdzies kolo Gdanska a pozniej wielokrotnie w drodze dalej (Warszawa, Podkarpacie), wyswietlal mi sie blad, ze musze akumulator, i zebym skontaktowal sie z serwisem. Jako ze serwis najblizszy w Berlinie, a nie bylo mi po drodze, te bledy zignorowalem. Minusem bylo to, ze w tym czasie auto nie bylo w stanie wgrac nowego firmware‘u - choc taki akurat sie pojawil, bo google zmienil sposob wyswietlania kafelkow mapy, i dlatego na kilka tygodni pozostalem bez nawigacji online, wyswietlala sie tylko droga na szarym tle:)

Oczywiscie dalej dzialala oparta na nawigacji navigona trasa offline, pokazywana tez w instrumentach gloenych, a nie na duzym ekranie.

Po wymianie akumulatora update od razu sie wgral, i mapy juz dzialaly normalnie.
Swoja droga, nawigacja w tesli jest swietna. Dlaczego? Poniewaz jest zawsze aktualna. Oprocz nawigacji nawigona doatepnej zawsze i wszedzie (aktualizowanej wraz z mapami rasterowymi regularnie), bardzo szybko przyzwyczailem sie do google‘a. W zaleznosci od pory dnia: albo zwykla mapa, albo ciemna skorka, albo - jak np. wole ja - zdjecia satelitarne. Plus na zywo sytuacja na drogach. Jak mozna jezdzic bez tego! Do tej pory jezdziilem na garminach, ktorebardzo nadal lubie, jednak mapy google ‚a sa o wiele bardziej aktualne a nawigacja nie dosc, ze wyszukuje jak google na PC - wystarczy np. wpisac „bistro jajo“, a pokaze najbardziej prawdopododne miejsca - to jeszcze pokazuje numer telefonu (zadzwon!), i godziny otwarcia (godziny otwarcia „doszly“ wraz z jakas aktualizacja. Takze to jest swietne: majac kilkulwtni samochod nie trzeba jezdzic na akcje serwisowe, placic: updaty przychodza same, i nie tylko naprawiaja bledy, ale tez dodaja - gratis! - nowe funkcjonalnosci. Ale o tym dalej..
Ostatnio zmieniony przez RaveN 2018-03-29, 18:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Apolonia 

Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 254
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2018-03-22, 19:40   

no i się nie rozpisałeś
1,5 roku 100.000 km i tylko parę zdań?
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-03-22, 20:38   

Apolonia, pisalem z komorki, i zeby nie zgubic, musialem wyslac..


Ale dalej.

Wiec NAPRAWY.

1. wymiana akumulatora 12V, o czym bylo wyzej.
2. wzmiana fotela pasazera (szedl z USA..), poniewaz zacinal sie czujnik - i tesla kazala zapinac pasy, choc nikt nie siedzial (co ciekawe, juz 1. wlasciciel mial ten problem - ale jezdzil, bo jakos nigdy tego nie wymienil:)
3. Przy okazji wymieniono mi silnik - bo bedac w serwisie "wyslyszano", ze piszczy zbyt bardzo (ja nie zauwazylem). Auto mialo ok. 40.000km.
4. Druga wymiana silnika, pewnego ranka nie dalo sie wrzucic biegow - auto nie chcialo jechac. W domu,. Przyjechala laweta - silnim zostal wymieniony tego samego dnia. Przy ok. 100000.
5. wymiana mikrostykow klamki - nie dalo sie z zewnatrz otworzyc, czesty blad w teslach, ok. 50.000km.
6. wymiana hamulca recznego (dodatkowy na tarczy tylnej), przy stanie 127.000 - pokazywal sie blad czujnika, "reczny nie zwolniony", po bardzo duzej ilosci soli na drogach - mimo ze juz po gwarancji, wymienione wszystko - wlacznie z klockami. Gratis.

Kazda wymiana/naprawa do tej pory nic mnie nie kosztowala, na czas naprawy (zawsze maks. 1 dzien) otrzymywalem zastepcza tesle, lub ewentualnie cos z wypozyczalni (niestety mercedes..). Serwisow/przegladow nie trzeba w czasie gwarancji zadnych robic, gwarancja nie mija.

UPDATE hardware
1. zaszalalem i kupilem modul LTE. tamte tesle mialy jeszcze "tylko" 3G - w Polsce bez problemu, w Niemczech 3G jest bardzo slabe, wiec cielo mi na autostradach radio internetowe (slucham, lub spotify), w LTE nie zacina sie juz nic:) wydatek 500euro.
2. polepszone zawieszenie tylne - tzw. "autobah-update" do zawieszenia montowanego w modelach P, nie czuc zmiany (podobno ciut lepiej ponad 150km/h na autostradach, nie "koloysze sie" - gratis.


dalej jak znajde troche czasu..
 
 
bro

Dołączył: 11 Lis 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-03-22, 23:18   

dzięki serdeczne za ten wpis, właśnie dla takich historii czytam te forum!! z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!!

czyli nie tylko silniku performance mają tendencję do picia się i bycia wymienionymi? Czy jak wymieniają to raczej w formie akcji serwisowej na ulepszony, czy po nie wiedzą co się psuje dlatego zakładają nowy? lub to jednorazówka i taniej wymienić?
 
 
Drobny

Dołączył: 12 Lut 2018
Posty: 57
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2018-03-29, 17:12   

Ile z powyższych punktów załatwiłeś w polsce(gdzie najlepiej to zrobić) a w ilu przypadkach musiałeś jechać do Berlina?
 
 
gienek333 

Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 1287
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-29, 22:40   

Możesz rozwinąć temat "nie dało się włączyć biegu".
 
 
zb1g


Dołączył: 29 Sty 2017
Posty: 88
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2018-03-31, 20:04   

Jestem trochę ciekaw co tesla robi z tymi demontowanymi silnikami z piszczącymi łożyskami.
Przypuszczam, że idą do regeneracji i są wkładane następnym, którym się coś dzieje.
Czyli po takiej wymianie już nie wiemy ile nasz silnik ma przebiegu. Podświadomie myślimy, że mamy nowy bez przebiegu, a tu może się okazać że trafiliśmy po jakimś taxi?
_________________
Leaf od 1.2015, Tesla S 75D od 6.2017, Ampera od 08.2018.
 
 
gienek333 

Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 1287
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-31, 20:36   

No to przynajmniej dobrze sprawdzony :) . Silnik elektryczny, to trochę co innego niż spalinowy. W elektryku to patrzy się na "przebieg" aku, a nie silnika.
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-04-04, 00:53   

Drobny napisał/a:
Ile z powyższych punktów załatwiłeś w polsce(gdzie najlepiej to zrobić) a w ilu przypadkach musiałeś jechać do Berlina?


W Polsce nie ma serwisu. Kozna w Berlinie (ja), lub Wiedniu, lub gdziekolwiek.

Teraz swoja droga Berlin zawalony jest teslami z Polski: w duzej czesci posklejanymi z 3 kawalkow, co oni potem musza prostowac.. opis topielca (w innym watku) to wlasnie informacja dzisiejsza z serwisu berlinskiego..
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-04-04, 00:54   

gienek333 napisał/a:
Możesz rozwinąć temat "nie dało się włączyć biegu".


Nie wiem jak rozwinac:) wszystkie biegi podswietlily sie na czerwono (prawy dolny rpg zegarow), wrzucanie wajcha nie powodowalo, ze auto chcialoby soe ruszyc:) po prostu: blad, blokada, i stoi.
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-04-04, 00:57   

bro napisał/a:
dzięki serdeczne za ten wpis, właśnie dla takich historii czytam te forum!! z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!!

czyli nie tylko silniku performance mają tendencję do picia się i bycia wymienionymi? Czy jak wymieniają to raczej w formie akcji serwisowej na ulepszony, czy po nie wiedzą co się psuje dlatego zakładają nowy? lub to jednorazówka i taniej wymienić?


Nie, szczegolnie silniki „zwyklych” tylnonapedowych z pierwszego okresu produkcji do konca 2014. Cos chyba ulepszyli; ale dokladniej nie wiem. Jednorazowka toto chyba nie jest, kilka tysiecy USD jednak kosztuje:)

Jak napisalem: na 1 jezdzilem bez problemu, serwis sam wymienil, na wymienionym niestety tylko kilkadziesiat tys km.
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-04-04, 00:59   

zb1g napisał/a:

Przypuszczam, że idą do regeneracji i są wkładane następnym, którym się coś dzieje.
Czyli po takiej wymianie już nie wiemy ile nasz silnik ma przebiegu. Podświadomie myślimy, że mamy nowy bez przebiegu, a tu może się okazać że trafiliśmy po jakimś taxi?


Jak bede w serwisie znow, podpytam! Tez mnie interesuje - ale jak gienek napisal, przebieg w elektrycznym nie robi roznicy tak naprawde: lokomotywy robia miliony km, i nic sie nie dzieje:)
 
 
wodnik7

Dołączył: 19 Sty 2016
Posty: 1144

Wysłany: 2018-04-04, 01:17   

Wlasnie sobie na dzialke podjechalem, pale w kominku, wiec mam chwile by popisac:)

Co rozni tesle od innych elektrykow?

To, ze jest lepsza:) szczerze:
1. od poczatku tesla wymyslila ten samochod i zaprojektowala jako elektryka- czyli inaczej niz znakomita wiekszosc innych producentow, ktorzy albo wykonali konwersje (kia soul ev, fluence) lub wykorzystali moduly/czesci z innych - jak leaf czy zoe.
2. Razem z autem poszla infrastruktura. I to nie jedna ladowarka u dilera (jak np w nissanie czesto), ktora jest tez zamknieta po godzinach, ale wiele ladowarek z zalozenia na trasach. Dlatego na tesli mozna polegac. Zawsze! Nawet jesli mialby sie zepsuc jakis slupek, kilka innych bedzie dzialac. Gdyby nie infrastruktura, nie bylby to tak dobrze sprzedajacy sie samochod. Auto kupilismy latem 2016, kilkakrotnie jezdzac latem po kilkaset-kilka tys km po Polsce - dalo sie bez greenwaya! Ale tak naprawde superladowarki pokazaly, jak przyjemna moze byc jazda ev - mielismy wylot z Amsterdsmu, a jazda Berlin-Amsterdam byla moze o 30-60’ tylko dluzsza od jazdy spaliniakiem. Poniewaz: dostepnych po drodze multum superladowarek, po kilkanasxie slupkow, wiec nie balem sie, ze moglibysmy nie zdazyc na lot za ocean. Po prostu: brak strachu! Bedac zaleznym od infrastruktury nie-teslowej mozna taki strach miec. W trasie szczegolnie. Wiele „innych” ladowarkjeat zastawionych spaliniakami/ladujacymi sie autami - na superladowarkach przebywa sie krotko- 15-45’, wiec jeszcze nie zdarzylo sie, ze musialem odjechac ni naladowawszy sie. Dla porpwnania: przedwczoraj jezdzilem po Berlinie, i z mijanych 8 slupkow, 8 bylo zajetych (w wiekszosci przes sapliniaki).
3. Seksapil. Tak, tym autem chce sie jezdzic. Nie trzeba wyprzedzac wszystkich, ale wie sie, ze mozna. Niski srodek ciezkosci sprawia, ze tesla prowadzi sie rewelacujnie nie tylko na prostej ale tez w zakretach. Dziwne, ze bmw czy audi zawsze chca na skrzyzowaniac pokazac,ze sa szybsze. Niekiedy tylko dam lekko „pradu”, i im odjezdzam.
4. Jakosc serwisu. Naprawde, chlopaki sie staraja. I sa usmiechnieci, mili, nie dlatego, ze szef kazal, a poniewaz lubia naprawde te auta:) i zawsze sa pomocni.


Dalsze punkty pozniej, pytajcie, jesli macie uwagi, piszcie. Postaram sie odpowiedziec.
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 265
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-04-04, 06:58   

Tak powinno się motywować też wybór żony... To jest właściwe podejście :mrgreen: dla wyboru samochodu szczególnie rekreacyjnego.
Ma cieszyć nas i intrygować innych..
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
highend 


Wiek: 41
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2934
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-04-04, 09:37   

Wodnik :) 100% racji

z tym Audi i BMW się ubawiłem, mając kamerkę wybryki kierowców tych aut są dominujące ;)

Tylko, że jest jedna kwestia w której Tesla przegrywa = miasto. Duża i twarda.
Leaf daje znacznie większy komfort jazdy (miękki jest), a trojaczek wręcz wymarzony do miasta.

Jaki morał? Trzeba mieć dwa elektryki:

Teslę - wiadomo ;)
Trojaczka/Smarta (do miasta) ewentualnie Leafa.... ale ja uważam, że maluszek lepszy, to też zależy jakie miasto - czy wąskie ciasne uliczki i parkingi.

Każdemu według potrzeb :) I nie trzeba żadnego spalinowego auta wtedy mieć.
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 265
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-04-04, 16:43   

highend napisał/a:
ale ja uważam, że maluszek lepszy, to też zależy jakie miasto - czy wąskie ciasne uliczki i parkingi.


Też rozważałem , ale....w zimie strach . Kręci bączki jak stary maluch .

Oczywiście , można jeździć bardzo , bardzo itd .. ;)
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
bro

Dołączył: 11 Lis 2014
Posty: 128
Wysłany: 2018-04-04, 17:59   

highend napisał/a:

Tylko, że jest jedna kwestia w której Tesla przegrywa = miasto. Duża i twarda.
Leaf daje znacznie większy komfort jazdy (miękki jest), a trojaczek wręcz wymarzony do miasta.

Jaki morał? Trzeba mieć dwa elektryki:

Teslę - wiadomo ;)
Trojaczka/Smarta (do miasta) ewentualnie Leafa.... ale ja uważam, że maluszek lepszy, to też zależy jakie miasto - czy wąskie ciasne uliczki i parkingi.

Każdemu według potrzeb :) I nie trzeba żadnego spalinowego auta wtedy mieć.


na szczęście jak się mieszka w mieście z szerokimi, równymi jezdniami to 1 Tesla model 3 czy nawet S spokojnie wwystarczy :)
 
 
zb1g


Dołączył: 29 Sty 2017
Posty: 88
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2018-04-04, 22:12   

highend napisał/a:

Jaki morał? Trzeba mieć dwa elektryki:


Potwierdzam. Był sam Leaf i spalinowy (Lexus nawet hybryda) i były spory o Leafa.
Teraz żona ma Leafa a ja Teslę i wszyscy są szczęśliwi. Czasem sobie też wyskoczę z dużą przyjemnością Leafem na miasto.
Ale w poniedziałek mam zaplanowaną wyprawę do Warszawy na przegląd w Nissanie i będzie horror na A2 jak będzie pod wiatr. Trzeba się będzie przykleić do jakiegoś tira.
_________________
Leaf od 1.2015, Tesla S 75D od 6.2017, Ampera od 08.2018.
 
 
highend 


Wiek: 41
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2934
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-04-05, 11:28   

Bronek napisał/a:

Też rozważałem , ale....w zimie strach . Kręci bączki jak stary maluch .

Oczywiście , można jeździć bardzo , bardzo itd .. ;)


ale że jak, umiejętność jazdy tylnym napędem się kłania ;)
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
 
Bronek 
Nssan Leaf Tekna II


Dołączył: 23 Mar 2018
Posty: 265
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2018-04-05, 15:01   

Taaaaak....
I właśnie dlatego, bo od lat .. mam Chevi SSR tylnonapędowy Moc ok. 300 KM, z "laczkami" z tyłu 20" szerokim na 30 cm i raczej wiem co taka jazda oznacza.

Plus taki króciak Jeep 284 KM z dołączanym przodem. To Sahara krótka Pentastar w benzynie 2016R.

Oba wolnossące bez turbin, czyli z mometem większym niż te elektryki.

I o ile długi Chevy SSR, wychodzi fajnie z nadsterowności, to krótki Jeep gdy jest napędzany tylko na tył robi bączki aż miło.


Dlatego Smarcik odpadł...
Technika, techniką ale, co długie i grube.. wiadomo lepsze.. Spytaj np. żony. :mrgreen:
I tyle w temacie :mrgreen: Prawko mam od 1978r tak na marginesie. I samych "Maluchów" miałem kilka i zaciągnięcie ręcznego... mile wspominam.

Gdyby Smarcik był 4x4, to może?

Dlatego teza, by mieć kilka elektryków jest słuszna :idea: Lub Teslę z napędem na obie osie.
_________________
Alleluja i do przodu !
 
 
highend 


Wiek: 41
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2934
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-04-05, 15:44   

Jak kupować Teslę to tylko i wyłącznie z napędem na 4 koła. Innej nie biorę pod uwagę.
Mówimy o używanych.

Co do jazdy trojaczkiem zimą.... tak naprawdę tego śniegu na drodze jest może przez 2 tygodnie. Reszta czarny asfalt ;) Wsadzić trochę cegieł do bagażnika i wystarczy ;)
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
 
vwir
Vectrix, Leaf

Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 846
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-05, 15:51   

No to chyba zależy od tego, gdzie mieszkasz. U mnie jak sypnęło śniegiem w styczniu to leżał do marca.
 
 
highend 


Wiek: 41
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 2934
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-04-05, 18:37   

vwir napisał/a:
No to chyba zależy od tego, gdzie mieszkasz. U mnie jak sypnęło śniegiem w styczniu to leżał do marca.


każdemu według potrzeb :) tak jak pisałem. W góry, małopolska i podkarpackie - tam bym widział coś z 4x4
_________________
electrique.pl - www.electrique.pl
 
 
 
palo

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 76
Wysłany: 2018-04-06, 18:40   

Kupiłem smarta na koniec zeszłego roku dla zabawy i od tego czasu jeżdżę tylko nim kilka dni temu przewietrzyłem moją turbo benzynkę 270KM i nie daje mi tyle radochy co to małe gówienko. Po jednym dniu w tej benzynie miałem jej dość i z radością znowu jeżdżę moim bąkiem. Smart jest zarombisty mimo że podskakuje jak piłka a zawieszenie ma nieziemsko twarde.
 
 
Janusz

Dołączył: 24 Sie 2014
Posty: 77
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-04-07, 11:03   

mam Tesle 4x4 i dom pod górkę, w zimie wiadomo ślisko i Tesla zatrzymana w połowie góry startuje bez najmniejszego poślizgu na letnich oponach, po prostu waga i 4x4 idealne. Każdy inny 4x4 jak BMW, TOYOTA LC, Jimny, PAthfinder Forester z start pod gore po lodzie z problemami a Tesla na letnich idealne.

highend napisał/a:
Jak kupować Teslę to tylko i wyłącznie z napędem na 4 koła. Innej nie biorę pod uwagę.
Mówimy o używanych.

Co do jazdy trojaczkiem zimą.... tak naprawdę tego śniegu na drodze jest może przez 2 tygodnie. Reszta czarny asfalt ;) Wsadzić trochę cegieł do bagażnika i wystarczy ;)
_________________
85D 1.05.2015
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13